WEBVTT 00:00:16.000 --> 00:00:21.279 Dzisiaj moją gościnią jest Hanna Kosycarz, menadżerka, redaktorka, 00:00:21.279 --> 00:00:27.039 właścicielka agencji Kosycarz Fotopress. Ktoś napisał o tobie 00:00:27.039 --> 00:00:32.559 kontynuatorka dzieła ojca i syna. Ale to brzmi co? 00:00:32.559 --> 00:00:36.800 No właśnie [śmiech] czuję jak na moich barkach spoczywa to odpowiedzialność. 00:00:36.800 --> 00:00:39.960 Właśnie to jest yyy to jest ciężar, tak? 00:00:39.960 --> 00:00:43.120 Czy od tak? Ciężar. Mhm. Tak, 00:00:43.120 --> 00:00:47.239 bo czasami sobie myślę, nie chce mi się już, ale potem mówię, nie no to 00:00:47.239 --> 00:00:51.600 zobowiązuje przecież. Ja muszę to kontynuować. Nie mogę pozwolić, żeby 00:00:51.600 --> 00:00:54.800 taki dorobek gdzieś w szufladzie zniknął. 00:00:54.800 --> 00:01:00.399 Ale mówisz muszę, czy tak naprawdę chcę? Tak naprawdę chcę. Oczywiście. 00:01:00.399 --> 00:01:05.159 Słuchaj, no ostatnio Maciek razem z tatą, chciałam powiedzieć, zapisł, ale 00:01:05.159 --> 00:01:10.759 on tak naprawdę jest na ścianie na na muralu. Odsłoniłaś ten mural, to ty 00:01:10.759 --> 00:01:14.159 teraz jak codziennie przychodzisz do pracy, to tak przechodzisz koło nich, 00:01:14.159 --> 00:01:15.840 tak patrzysz na nich. Tak. 00:01:15.840 --> 00:01:20.439 No i co? Ale on ty patrzysz na Maćka, czy ona patrzy na ciebie? patrzy na 00:01:20.439 --> 00:01:25.520 mnie, bo jednak musiała mocno zadzierać głowę do góry, jak jestem blisko i 00:01:25.520 --> 00:01:30.920 wychodzę do kiosku na przykład ostatniego zresztą 00:01:30.920 --> 00:01:36.479 w Gdańsku, [śmiech] który się ostał. E, no ja czuję, że to jest miejsce 00:01:36.479 --> 00:01:43.280 Maćkowe, kosy carskie, bo Maciek tam się ciągle kręcił od dziecka do dorosłości, 00:01:43.280 --> 00:01:45.960 bo dzisiaj jest tam biuro, ale tam było po prostu mieszkanie, w tak 00:01:45.960 --> 00:01:50.680 tak było mieszkanie. tam mieszkał z rodzicami. Potem yyy no na chwilę się 00:01:50.680 --> 00:01:54.439 wyprowadził na zaspę, bo tam zamieszkaliśmy. Potem wróciliśmy na 00:01:54.439 --> 00:02:00.119 Podwale. No początkowo mieliśmy biuro 30 lat 00:02:00.119 --> 00:02:06.479 temu. Założyliśmy KFP na targu drzewnym w redakcji, w domu prasy, a potem 00:02:06.479 --> 00:02:09.200 przenieśliśmy się, jak się wyprowadziliśmy 00:02:09.200 --> 00:02:14.120 poza miasto, to biuro przenieśliśmy do dawnego mieszkania. Ten mural, to 00:02:14.120 --> 00:02:17.519 miejsce, to takie upamiętnienie, to jest dla ciebie ważne? 00:02:17.519 --> 00:02:21.959 Bardzo, bo Maciek ma i skwer, i widok już trochę 00:02:21.959 --> 00:02:25.120 tych takich i tramwaj. 00:02:25.120 --> 00:02:29.200 A i tramwaj. No właśnie. Znaczy nie wiem czy powiedzieć nagród takich po prostu 00:02:29.200 --> 00:02:34.680 pokazania, że on był i jest wciąż elementem Gdańska. 00:02:34.680 --> 00:02:39.800 Tak. Ale ten mural jakiś taki szczególny, czy nie? 00:02:39.800 --> 00:02:45.000 No szczególnie ci, którzy są spoza Gdańska pytają się, a co to jest za 00:02:45.000 --> 00:02:50.560 król? Tak, bo to jest [śmiech] i kto jest tam jeszcze. No początkowo 00:02:50.560 --> 00:02:56.920 był inny projekt jako projekt numer 1 przewidziany, ale konserwator zabytków 00:02:56.920 --> 00:03:01.760 powiedział, że nie przystoi w tym miejscu tego rodzaju 00:03:01.760 --> 00:03:07.159 malowidło ścienne. No i dlatego z z królem jest. 00:03:07.159 --> 00:03:13.400 Mhm. A powiedz mi tak, no bo ty od czasu jak Maciek odszedł, a to był 2020 rok, 00:03:13.400 --> 00:03:18.400 więc to już sporo, myślę, że wszyscy wiedzą, ale pokonała go choroba. Nie 00:03:18.400 --> 00:03:21.879 wiem, właściwie to chyba pokonała go sepsa, co? Czy nowotwór bardziej? Jak ty 00:03:21.879 --> 00:03:26.239 tu na to patrzysz dzisiaj? Uważam, że zmarł nagle, chociaż po 00:03:26.239 --> 00:03:32.319 trzech tygodniach walki nie pokonał go rak, tylko sepsa, bo 00:03:32.319 --> 00:03:38.360 no tak ludzie mówią, umarł na raka. Oczywiście w 2017 roku wykryto u niego 00:03:38.360 --> 00:03:43.920 raka nerki. Tą nerkę usunięto i Maciek nie brał żadnych yyy żadnej chemii, 00:03:43.920 --> 00:03:49.480 żadnych naświetlań. Czuł się bardzo dobrze. No jak wykryto zmianę na 00:03:49.480 --> 00:03:53.239 trzustce, no to po wielu konsultacjach Maciek 00:03:53.239 --> 00:03:58.280 zdecydował się jechać do Warszawy, bo ponoć tam był najlepszy profesor 00:03:58.280 --> 00:04:03.799 i miano pobrać, zrobić operację i wśród operacyjnie sprawdzić co to jest. No 00:04:03.799 --> 00:04:09.360 potem się okazało, że był to nowotwór. No ale 00:04:09.360 --> 00:04:12.879 ale tak naprawdę umarł w wyniku sepsy. No to już właśnie powiedział, 00:04:12.879 --> 00:04:16.160 operacja się udała, ale pacjent nie ale pacjent taki. No i jeszcze niestety 00:04:16.160 --> 00:04:21.079 w pandemii umierał, ale to już było dobrych kilka lat temu. 00:04:21.079 --> 00:04:25.199 Sześć. No właśnie. Jak dzisiaj wygląda twoje 00:04:25.199 --> 00:04:31.000 życie? twoje życie spadkobierczyni tego dorobku kosycarzy, ale też twoje życie 00:04:31.000 --> 00:04:35.080 Hani Kosycarz, która co prawda zawsze byłaś z Maćkiem, 00:04:35.080 --> 00:04:40.160 pracowałaś, ale tak naprawdę wszystko na twojej głowie. 00:04:40.160 --> 00:04:44.360 No tak. Teraz ja robię to, co robiliśmy we dwoje. 00:04:44.360 --> 00:04:48.680 No i oczywiście nie robię zdjęć i tego bardzo brakuje. 00:04:48.680 --> 00:04:53.440 Ile razy jest jakieś istotne wydarzenie, czy jakaś dziura 00:04:53.440 --> 00:04:58.360 w ziemi, czy nowa budowa, to wiem, że Maciek by wyciągnął aparat i by zrobił 00:04:58.360 --> 00:05:00.759 od razu zdjęcie, by zarejestrował coś, co się działo. 00:05:00.759 --> 00:05:05.639 A czemu ty nie robisz zdjęć? Bo on robił, więc ty się nie nauczyłaś. 00:05:05.639 --> 00:05:09.560 Tak, myślę, że tak. A poza tym Agnieszko, to ja bym musiała chyba spać 00:05:09.560 --> 00:05:15.120 tylko dwie godziny dziennie. No to robię to, co on robił z wyjątkiem 00:05:15.120 --> 00:05:19.560 tego najważniejszego, czyli nie robię zdjęć. 00:05:19.560 --> 00:05:24.960 Jak moje życie wygląda? No tylko tak, że jest puste obok mnie, ale robię to samo. 00:05:24.960 --> 00:05:29.319 Wydaję albumy, jest galeria sztuk różnych, czyli mały 00:05:29.319 --> 00:05:35.840 sklepik na ogarnej. Mówisz, że jest pusto. Wciąż ty pustkę 00:05:35.840 --> 00:05:43.000 czujesz. bardzo codziennie, bo jednak byliśmy bardzo z sobą z życi. 00:05:43.000 --> 00:05:47.560 A mieszkaliście, pracowaliście? Pracowaliśmy, wyjeżdżaliśmy razem. 00:05:47.560 --> 00:05:51.680 To była po prostu druga połówka. 00:05:51.800 --> 00:05:57.600 Ale twoja rodzina się powiększa. Tak. Kolejna osoba ma na nazwisko 00:05:57.600 --> 00:06:03.240 Kosycerz. To mój wnuczek, syn Kingi. Mieszka niestety w Luksemburgu, ponieważ 00:06:03.240 --> 00:06:09.800 Kinga tam mieszka, jest tłumaczem. No ale byli przez miesiąc całą rodzinką 00:06:09.800 --> 00:06:15.479 w Sulminie. Było cudown. Jestem szczęśliwa, że że jest już 00:06:15.479 --> 00:06:21.160 następne pokolenie na świecie. Czego ci najbardziej brakuje? Hm. 00:06:21.160 --> 00:06:24.840 Myślisz w ogóle o tym na co dzień, że czegoś ci brakuje, czy po prostu jest 00:06:24.840 --> 00:06:30.000 jak jest? Zaakceptowałaś to jak jest i życie toczy się dalej? 00:06:30.000 --> 00:06:35.360 Czy to zaakceptowałam? Ja codziennie czuję, że budzę się sama i 00:06:35.360 --> 00:06:40.599 obok jest miejsce, na którym Maciek leżał. 00:06:40.599 --> 00:06:46.800 Chyba najbardziej nie lubię piątków. Kiedy zaczyna się weekend, myśmy bardzo 00:06:46.800 --> 00:06:51.960 towarzyskie życie, bogate towarzyskie prowadziliśmy. Ciągle jakieś wyjazdy, 00:06:51.960 --> 00:06:56.280 imprezy, wystawy i oczywiście uczestniczę w tym, 00:06:56.280 --> 00:07:01.879 ale już nie z taką radością. Natomiast nie jest tak, że ja codziennie jestem 00:07:01.879 --> 00:07:07.000 rozpacze. No trudno, stało się. Maciek czeka w niebie na mnie i [śmiech] 00:07:07.000 --> 00:07:14.240 na mnie i trzeba po prostu jakoś dalej żyć, nie dzielić włosa na czworo, nie 00:07:14.240 --> 00:07:19.440 rozpatrywać tego, że mogłoby być inaczej albo dlaczego tak. No po prostu tak się 00:07:19.440 --> 00:07:24.000 stało. Mhm. No dobrze, a powiedz mi jak wygląda 00:07:24.000 --> 00:07:29.599 to twoje dzierżenie tego, tej spuścizny, tej 00:07:29.599 --> 00:07:35.840 po Maćku i po Zbigniewie. Uhonorowałaś teścia? W ubiegłym roku była wystawa, bo 00:07:35.840 --> 00:07:38.400 to była chyba setna rocznica. Setna rocznica. Tak. 00:07:38.400 --> 00:07:41.479 Jego urodzin. 00:07:41.479 --> 00:07:47.400 Nie wiem, czy ty masz zrobione takie na tip top wielkie archiwum koscarzy. Czy 00:07:47.400 --> 00:07:52.440 ty co będzie robisz cały czas? Czy to jest w ogóle do zrobienia? 00:07:52.440 --> 00:07:57.840 Mam nadzieję, że kiedyś zostanie zrobione do końca. Wczoraj rozmawiałam z 00:07:57.840 --> 00:08:04.680 Danielem, który jest u nas archiwistą, że jeszcze jest sporo tych negatywów, 00:08:04.680 --> 00:08:11.400 które trzeba wyczyścić, opisać. To jest najgorsze, że jest coraz mniej osób, 00:08:11.400 --> 00:08:15.479 które mogły, które są świadkami naocznymi i mogłyby powiedzieć, co na 00:08:15.479 --> 00:08:22.360 tym zdjęciu jest, jaka ulica. Oczywiście posiłkujemy się gazetami starymi, 00:08:22.360 --> 00:08:27.879 także tego archiwum jeszcze jest sporo, ale ono się kiedyś skończy 00:08:27.879 --> 00:08:34.599 i mam przygotowane. Jest naprawdę większość jest zeskanowane, opisana. 00:08:35.560 --> 00:08:39.519 W zeszłym roku właśnie przy okazji wystawy zbyszkowej 00:08:39.519 --> 00:08:44.080 pani z muzeum Gdańska mówiła, że jeżeli planują jakąś wystawę czy jakieś 00:08:44.080 --> 00:08:50.040 wydawnictwo, to najpierw zaglądają do nas. do KFP, do bazy, żeby zobaczyć co 00:08:50.040 --> 00:08:55.040 mamy, bo są przekonani, że zawsze coś mamy na na dany temat. Także jest to 00:08:55.040 --> 00:09:00.360 skarbnica wiedzy dla mieszkańców Gdańska na pewno i mam nadzieję, że tak zostanie 00:09:00.360 --> 00:09:01.959 przede wszystkim. No tak, to jest z jednej strony twój 00:09:01.959 --> 00:09:06.040 biznes, tak, ale z drugiej własnej strony pewne jakieś dziedzictwo. Ty 00:09:06.040 --> 00:09:11.959 myślisz, co docelowo z tym zrobisz, czy jeszcze o tym nie myślisz? 00:09:11.959 --> 00:09:15.880 Myślę, ale nie wiem. To nie jest łatwa decyzja, prawda? 00:09:15.880 --> 00:09:23.000 Oczywiście, że nie, bo jeżeli jeżeli bym przykładowo oddała całe 00:09:23.000 --> 00:09:29.720 archiwum muzeum jakiemuś, oczywiście będzie to dar, będzie zaznaczone, 00:09:29.720 --> 00:09:35.959 natomiast gdzieś tam po jakimś czasie zostanie zapomniane w którejś szufladzie 00:09:35.959 --> 00:09:42.000 przechowywane. A jeżeli ja jestem osobiście zaangażowana, to ja chcę, żeby 00:09:42.000 --> 00:09:46.279 te zdjęcia były widoczne, żeby gdzieś się znalazły w książce. 00:09:46.279 --> 00:09:50.560 na wystawie. Ciągle o tym przypominam, bo to jest dla mnie ważny interes. No 00:09:50.560 --> 00:09:56.760 nie tylko oczywiście finansowy, to nie jest na jakieś kokosy, ale dbam o to, 00:09:56.760 --> 00:10:00.839 żeby ja wiem, że to zdjęcie jest i mogłoby wzbogacić 00:10:00.839 --> 00:10:09.680 czyjąś wystawę na jakiś temat. A obawiam się, że gdy to bym przekazała 00:10:09.680 --> 00:10:13.560 jakieś fundacji, jakimś muzeum, organizacji, 00:10:13.560 --> 00:10:19.240 to by to wśród wielu innych darów i podobnych zdjęć zniknęło. 00:10:19.240 --> 00:10:22.760 Ale rozumiem, że na to zawsze jest czas, żeby podjąć decyzję. No oczywiście, 00:10:22.760 --> 00:10:26.560 przecież ja jeszcze nie. No tak, to po pierwsze ty 00:10:26.560 --> 00:10:32.800 aktywna, choć twoje dzieci, jak wiemy rozjechały się po świecie [śmiech] 00:10:32.800 --> 00:10:38.079 i mają swoje własne aktywności. No. No więc właśnie co prawda Kinga 00:10:38.079 --> 00:10:42.560 powiedziała, że musi jednak zacząć na nowo robić zdjęcia, 00:10:42.560 --> 00:10:47.200 bo Konrad tam filmuje, nie? Tak, Konrad dokumentuje rzeczywistość, 00:10:47.200 --> 00:10:52.240 ale ruchomą, bo jest reżyserem, dokumentalistą. 00:10:52.240 --> 00:10:59.320 A się wszystko zmienia. Może niedługo właśnie te króciutkie filmiki będą bazą 00:10:59.320 --> 00:11:03.120 tego, co było i z tego będziemy korzystać. Nie 00:11:03.120 --> 00:11:05.959 wiadomo. Słuchaj, a wy w domu podobno macie dużo 00:11:05.959 --> 00:11:11.760 zdjęć. Znaczy ty masz teraz dużo zdjęć. Co z tymi zdjęciami? Ty tak rozkładasz 00:11:11.760 --> 00:11:16.760 sobie tak w salonie na całym dywanie, za dumą, [śmiech] 00:11:16.760 --> 00:11:20.200 czy po prostu kurzą się gdzieś w kartonach? Yyy, tak, skoro są w 00:11:20.200 --> 00:11:25.120 kartonach, to się nie, bo są zabezpieczone. 00:11:26.800 --> 00:11:30.720 Tak, w pracy mam wszystko uporządkowane, a w domu mam wszystko w kartonach. 00:11:30.720 --> 00:11:36.040 bardzo wielu i jeżeli czegoś potrzebuje, no bo czy komuś trzeba coś sprezentować, 00:11:36.040 --> 00:11:40.880 czy coś się nam przypomni, to po prostu przekopuje te kartony, przekładam je na 00:11:40.880 --> 00:11:45.360 miejsce i zawsze sobie obiecuję, że już w przyszłym miesiącu wszystko 00:11:45.360 --> 00:11:48.519 ułożę, skataloguję również ty tak z miesiąca na miesiąc sobie 00:11:48.519 --> 00:11:52.440 obiecujesz? Tak, [śmiech] to ambitne. 00:11:52.440 --> 00:11:56.920 No ale muszę mieć troszeczkę oddechu, nie mogę ciągle pracować, więc myślę, że 00:11:56.920 --> 00:12:02.440 z tego powodu ten miesiąc jeszcze nie nadszedł. A powiedz mi, ty masz dużo 00:12:02.440 --> 00:12:06.920 swoich zdjęć takich, które Maciek ci robił? 00:12:06.920 --> 00:12:10.440 Nie, nie, nie, nie. Natomiast mam bardzo dużo 00:12:10.440 --> 00:12:15.399 rodzinnych zdjęć. Mhm. Macie kwotę, gdzie ja jestem jedną z kilku osób na 00:12:15.399 --> 00:12:19.959 zdjęciu. Y kiedyś Maciek się nie rozstawał w 00:12:19.959 --> 00:12:26.320 ogóle z torbą, jak jechaliśmy gdzieś na na w czasy. 00:12:26.320 --> 00:12:35.399 Potem nauczył się, żeby jednak te 20 kg czy zdjąć z ramienia i kupił sobie mały 00:12:35.399 --> 00:12:42.320 kompaktowy aparat i nim robił zdjęcia nasze rodzinne i zawsze je wywoływał po 00:12:42.320 --> 00:12:46.839 wakacjach czy przez z pół roku na przykład różne wyjazdy, takie krótkie 00:12:46.839 --> 00:12:53.079 też wypady na przykład do Gdyni [śmiech] albo na Kaszubę czy gdzieś to no mamy 00:12:53.079 --> 00:12:57.399 bardzo dużo tych zdjęć rodzinnych. A on ma dużo zdjęć, bo kiedyś nawet 00:12:57.399 --> 00:13:00.360 rozmawiałyśmy, tak, bo kiedyś rozmawiałyśmy o tym, ty szukałaś 00:13:00.360 --> 00:13:04.839 jakiegoś zdjęcia, nie pamiętam do czego. Do książki, do czegoś szukałaś. 00:13:04.839 --> 00:13:08.680 Całkiem możliwe. Jest dużo jego zdjęć? Nie za bardzo. 00:13:08.680 --> 00:13:10.279 Nie, nie za bardzo. Tak, 00:13:10.279 --> 00:13:14.079 szczególnie u was. Tak, w agencji, [śmiech] kto miał, 00:13:14.079 --> 00:13:19.839 no mało jest takich zdjęć yyy, które wykonywali yyy Maćkowi profesjonaliści, 00:13:19.839 --> 00:13:25.519 koledzy po fachu. Oczywiście jak no jak Maciek zmarł, to m przysłali różne 00:13:25.519 --> 00:13:30.360 zdjęcia, to było bardzo miłe, ale tak, jeżeli widzisz kogoś na co 00:13:30.360 --> 00:13:34.720 dzień, to jego nie fotografujesz, bo nie myślisz przecież, że ten ktoś zniknie z 00:13:34.720 --> 00:13:41.800 twojego życia. No ale domowe, tak w takich w rodzinnym 00:13:41.800 --> 00:13:46.160 gronie, zaciszu, w jakiś fajnych sytuacjach, w imprezie, w ogrodzie, to 00:13:46.160 --> 00:13:49.959 takie zdjęcia są. Mhm. A ty jak masz wspomnienie o Maćku, 00:13:49.959 --> 00:13:54.079 takie najbardziej charakterystyczne, najczęstsze, to on jest jakie? 00:13:54.079 --> 00:13:57.519 To jest takie w kapciach w domu, czy jednak z tym aparatem latającym? 00:13:57.519 --> 00:14:00.399 Z aparatem czochrający się Mm, 00:14:00.399 --> 00:14:05.160 e, po włosach, no i z dobrym humorem. Cch 00:14:05.160 --> 00:14:08.279 był bardzo pogodny. 00:14:08.519 --> 00:14:12.279 Wiesz co mi się kojarzy? Muszę ci to powiedzieć. Ostatnio nawet zresztą 00:14:12.279 --> 00:14:15.839 oglądałam zdjęcia z lotniska sportu lotniczego w Gdańsku, jak przyleciał 00:14:15.839 --> 00:14:19.959 papież. Ja tam wtedy byłam. Maciek też tam wtedy był, 00:14:19.959 --> 00:14:23.240 tylko że myśmy byli od siebie tak oddaleni. On był na takiej zwyżce dla 00:14:23.240 --> 00:14:29.959 fotoreporterów i w pewnym momencie widzę z odległości widzimy skaczącego 00:14:29.959 --> 00:14:33.279 człowieka. To był Maciek. Skaczał do skakał do góry. Wiesz co to był za 00:14:33.279 --> 00:14:34.920 dzień? No oczywiście. 00:14:34.920 --> 00:14:40.320 1 czerwca. Urziłam Konrada. [śmiech] Ty w szpitalu, a on 00:14:40.320 --> 00:14:44.040 tak. A on w pracy skak skaczący z radości 00:14:44.040 --> 00:14:45.880 tam. Tak, tak. To właśnie wszyscy wiedzą i 00:14:45.880 --> 00:14:50.800 pamiętają, kiedy się k urodził. Z tego, że papież przyleciał. No dobrze, 00:14:50.800 --> 00:14:58.759 dużo mówimy i też ty mówisz o Maćku, a ja bym chciała o ciebie zapytać. 00:14:58.759 --> 00:15:03.480 Pogadajmy trochę o tobie. Ty jesteś dziewczyna skąd? 00:15:03.480 --> 00:15:05.839 Jestem Kaszupką. No ale skąd ta kaszubka? 00:15:05.839 --> 00:15:09.560 Dokładnie z Radunia. To jest mała miejscowość pomiędzy Kościerzyną a 00:15:09.560 --> 00:15:12.399 Chojnicami. Ale Kaszupka to w domu się mówiło po 00:15:12.399 --> 00:15:15.000 kaszupsku? No niestety nie. 00:15:15.000 --> 00:15:18.639 Mhm. Ale jestem 100%ą kaszubką, bo i mój tata 00:15:18.639 --> 00:15:24.680 jest kaszubem i mama jest kaszubką. No jak miałam ctery lata, no nie prawie 00:15:24.680 --> 00:15:28.560 pięć, to rodzice wyprowadzili się do Gdańska. 00:15:28.560 --> 00:15:33.279 Czyli potem zostałaś gdańszczanką, teraz zostałaś sulminianką, jeśli o ile tak 00:15:33.279 --> 00:15:37.315 można to odmienić. Oczywiście te różne odmiany teodne. 00:15:37.315 --> 00:15:42.360 [śmiech] Tak, to jest moje miejsce na na ziemi. 00:15:42.360 --> 00:15:46.000 No ale wciąż jeżeli się przedstawiam, ktoś obcy się mnie pyta skąd jestem, to 00:15:46.000 --> 00:15:50.839 oczywiście jestem z Gdańska, bo Sulmin kocham. Tam jestem codziennie na 00:15:50.839 --> 00:15:53.360 wakacjach. Tak, ja też mieszkam tam niedaleko, ale też mówię, że jestem w 00:15:53.360 --> 00:15:57.839 Gdańską. Właśnie, ale no całe życie zawodowe y 00:15:57.839 --> 00:16:02.600 wiąże z Gdańskiem i codziennie jestem w Gdańsku. Jak nie samochodem, to rowerem. 00:16:02.600 --> 00:16:04.440 Słuchaj, ty studiowałaś prawo? Tak. 00:16:04.440 --> 00:16:07.720 Miałeś być kim? Sędzią, prokuratorem, adwokatem. 00:16:07.720 --> 00:16:12.880 Prokuratorem. No ale w tamtych czasach raz, że ciężko było się dostać na 00:16:12.880 --> 00:16:17.279 aplikację, dwa, że 00:16:17.639 --> 00:16:23.040 nie były popłatne te zawody prócz oczywiście adwokackiego 00:16:23.040 --> 00:16:29.160 kierunku, ale to ciężko było się dostać. No i postanowiliśmy z Maćkiem budować 00:16:29.160 --> 00:16:36.000 nową rzeczywistość po 89 roku. Prowadzić te wielkie biznesy. 00:16:36.000 --> 00:16:40.000 Wielkie to oczywiście tam był cudzysłów. 00:16:40.519 --> 00:16:45.920 z jakieś może 15 lat temu trochę zaczęłam żałować tego, że jednak 00:16:45.920 --> 00:16:48.920 zawodowo 00:16:49.120 --> 00:16:52.759 nie pracuję w zawodzie, ale potem doszłam do wniosku, że jakbym miała 00:16:52.759 --> 00:16:58.680 kogoś na początku słuchać i być na konkretną godzinę w pracy, to 00:16:58.680 --> 00:17:02.160 nie dla mnie jednak jak się ma swoją firmę, 00:17:02.160 --> 00:17:06.000 to robisz co chcesz. Oczywiście ten obowiązek wisi nad tobą i ciągle się 00:17:06.000 --> 00:17:10.039 myśli o firmie również będąc na wakacjach, ale jednak jest większa 00:17:10.039 --> 00:17:15.240 swoboda, niezależność i te zawody prawnicze wcale nie są takie 00:17:15.240 --> 00:17:20.679 prawdzi łatwe i oczywiste w tych czasach, prawda? Ale ty miałaś też byłaś 00:17:20.679 --> 00:17:24.439 dziennikarką, prawda? Tak, tak. W ogóle taki epizod jeszcze na 00:17:24.439 --> 00:17:30.480 studiach, to Maciek mnie zachęcił do tego, żeby pisać dla ilustrowanego 00:17:30.480 --> 00:17:35.840 kuriera polskiego. Nie pamiętam, może dwa, może trzy lata 00:17:35.840 --> 00:17:41.400 pisywałam no informacje z Gdańska. Maciek oczywiście opatrywał je 00:17:41.400 --> 00:17:46.559 zdjęciami. No a potem zostałam zaangażowana, Maciek 00:17:46.559 --> 00:17:52.320 zresztą też w naszych tygodnikach powstawały małe lokalne 00:17:52.320 --> 00:17:58.120 mutacje gazety naszego tygodnika. Były one w Kartuzach, w Kościerzynie, w 00:17:58.120 --> 00:18:05.760 Płocku, w kilku innych miejscach i zostałam w Pruszczu redaktor naczelną. 00:18:05.760 --> 00:18:11.200 No fajne to było. No zupełnie inaczej niż niż teraz, bo po pierwsze był 00:18:11.200 --> 00:18:16.200 papier, były gazety, na maszynie się pisało, 00:18:16.200 --> 00:18:22.000 skład był ni no to było coś niesamowitego, świetna wielka przygoda. 00:18:22.000 --> 00:18:30.120 Ale potem no cóż, urodziłam Kingę, postanowiliśmy założyć KFP, więc z 00:18:30.120 --> 00:18:38.360 odeszłam z tego z te z tego tygodnika, ale też i po latach on się rozpadł. 00:18:38.360 --> 00:18:43.400 No tak to jest. To rynek prasowy jest trudnym rynkiem, żeby się utrzymać. 00:18:43.400 --> 00:18:46.799 A rynek fotograficzny chyba jeszcze trudniejszy. 00:18:46.799 --> 00:18:48.960 Tak, przecież wszyscy jesteśmy fotoreporterami, nie? 00:18:48.960 --> 00:18:52.039 Tak. I wszyscy są znawcami przede wszystkim. 00:18:52.039 --> 00:18:55.720 robią najlepsze zdjęcia na świecie. Mówią: "Fotkę, popatrz jaką fotkę 00:18:55.720 --> 00:19:00.840 zrobiłem". Więc konkurencja jest duża. Wydawcy 00:19:00.840 --> 00:19:06.080 no wolą nie płacić, wolą korzystać 00:19:06.080 --> 00:19:11.520 z darmowych zdjęć, które otrzymują od nieprofesjonalisty, czyli dlatego kogoś 00:19:11.520 --> 00:19:17.200 jest zaszczytem, że znalazł się na łamach gazety czy w portalu i nie 00:19:17.200 --> 00:19:23.559 potrzebuje z tego tytułu pieniędzy. Natomiast zawodowiec no dzięki temu, że 00:19:23.559 --> 00:19:29.960 sprzedaje zdjęcia, robi je, no to jest jego chleb powszedni. Powszedni na chleb 00:19:29.960 --> 00:19:32.960 w ten sposób zarabia. No ale jest sporo fotoreporterów na 00:19:32.960 --> 00:19:36.799 naszym trójmiejskim rynku. Jest ich sporo. Robią fajne zdjęcia. Co jakiś 00:19:36.799 --> 00:19:42.240 czas są nagradzani za te swoje zdjęcia. Nie wiem, znam ich kilku. To są ludzie z 00:19:42.240 --> 00:19:47.520 niesamowitą pasją i robią niesamowite zdjęcia. Nigdy w życiu swoim telefonem 00:19:47.520 --> 00:19:50.400 nie zrobiłabym takiego zdjęcia. To jest w ogóle niew 00:19:50.400 --> 00:19:55.159 oczywiście to po pierwsze jest talent, a po drugie jest dobry sprzęt. Oczywiście 00:19:55.159 --> 00:19:59.200 mówi się, że dzisiaj telefon zrobi prawie wszystko, ale to nie jest to 00:19:59.200 --> 00:20:02.960 samo. No jeżeli chodzi o fotografię, to jest też zagrożenie sztuczną 00:20:02.960 --> 00:20:07.320 inteligencją. Oczywiście, że się zastanawiamy co będzie. 00:20:07.320 --> 00:20:12.679 No ale nie, no to właśnie chyba jest też szansa dla fotoreportera, 00:20:12.679 --> 00:20:18.840 bo sztuczna inteligencja nie wygeneruje tego, że akurat ktoś jest na odsłonięciu 00:20:18.840 --> 00:20:23.679 m jakiegoś pomnika, czy jest jakieś wydarzenie, nagły wypadek, tam się nie 00:20:23.679 --> 00:20:30.720 znajdzie robot na razie. Więc te zdjęcia będą takimi prawdziwymi, autentycznymi 00:20:30.720 --> 00:20:36.919 doniesieniami. Oczywiście po latach można to wykorzystać do czegoś innego, 00:20:36.919 --> 00:20:42.720 niezgodnie z zamierzeniem autora. No ale na to nie mamy wpływu. Świat oszalał, 00:20:42.720 --> 00:20:47.799 nie wiadomo co z tego wyjdzie. Mhm. Zapytam tak 00:20:47.799 --> 00:20:51.760 biznesowo właśnie marketingowo. 00:20:52.080 --> 00:20:58.880 Czy taka moda i zapotrzebowanie na zdjęcia zarówno Maćka jak i Zbigniewa 00:20:58.880 --> 00:21:03.840 jest, bo ja na przykład byłam ostatnio u jednego z notariuszy w Gdańsku. 00:21:03.840 --> 00:21:09.400 wszystkie ściany wyłożone tak zawieszone zdjęciami tymi dużymi 00:21:09.400 --> 00:21:12.320 zdjęciami takimi właśnie zdjęciami z Gdańska i powiedziałam sobie 00:21:12.320 --> 00:21:18.120 powiedziałam sobie o mogłyby tu wisieć obrazy a wiszą zdjęcia kosarzy jest coś 00:21:18.120 --> 00:21:26.200 takiego y czy nie czy obserwujesz no i jest to wśród osób 00:21:26.200 --> 00:21:32.440 świadomych kochających miejsce w którym mieszkają 00:21:32.440 --> 00:21:37.200 no oczywiście fotografia chcących pokazać jak kiedyś wyglądało miasto, czy 00:21:37.200 --> 00:21:42.279 jak jest piękne też i chcą, żeby to im towarzyszyło, 00:21:42.279 --> 00:21:46.880 ewentualnie im ich klientom, 00:21:49.240 --> 00:21:52.919 ale nie jest to powszechne. Mhm. Rozumiem. 00:21:52.919 --> 00:21:56.440 Niektórzy kochają czarno-białą fotografię 00:21:56.440 --> 00:22:00.240 i mówią, że nie ma nic lepszego. Innie z kolei mówią: "Tam, takie czarno-białe". 00:22:00.240 --> 00:22:04.200 Przecież kolor to jest to oczywiście jedna i druga fotografia jest 00:22:04.200 --> 00:22:10.200 fantastyczna, jeżeli jest zrobiona profesjonalnie przez artystę. 00:22:10.200 --> 00:22:16.960 Takich osób myślę, którzy którzy ozdabiają swoje miejsca pracy czy czy 00:22:16.960 --> 00:22:22.960 domy zdjęciami jest coraz więcej, bo też może narasta świadomość, że ta 00:22:22.960 --> 00:22:28.760 regionalizm jest istotny. Dlaczego mamy powiesić na ścianie wieżowce z Nowego 00:22:28.760 --> 00:22:34.039 Jorku? Bardzo mocno. Pionek gdzieś tam tak w Ikei albo wieżę 00:22:34.039 --> 00:22:37.600 Eiifla. Jak możemy pochwalić się swoimi własnymi, 00:22:37.600 --> 00:22:41.080 które są piękne? Mhm. 00:22:41.080 --> 00:22:47.919 Jak byś chciała, żeby pamiętać o o Maćku? 00:22:50.320 --> 00:22:55.039 O Maćku wiele wiele słów napisano i te wszystkie słowa 00:22:55.039 --> 00:23:00.240 są zawsze pochlebne. Macie był lubiany, był ceniony, 00:23:00.240 --> 00:23:06.919 nie stwarzał dystansu pomiędzy sobą a rozmówcą. 00:23:07.760 --> 00:23:11.679 robił to, co robił dla niego było normalne. 00:23:11.679 --> 00:23:18.559 Nie wiem, czy miał taką świadomość, że jest rozpoznawalny, lubiany, ceniony, 00:23:18.559 --> 00:23:24.039 bo był też bardzo skromny, ale był wszędzie. Jakiego nie ma, to 00:23:24.039 --> 00:23:32.840 jest po prostu pusto. Pamiętamy go z tymi rozmierzwionymi 00:23:32.840 --> 00:23:40.200 włosy, włosami. W pewnym momencie już trochę siwymi włosami, ale jednak y 00:23:40.200 --> 00:23:44.159 ale jednak był. Dziękuję ci za to spotkanie i za tę rozmowę. Trzymam 00:23:44.159 --> 00:23:48.440 kciuki. No żeby to była w dużej mierze dla 00:23:48.440 --> 00:23:53.440 ciebie przyjemność, a nie tylko [śmiech] trzymanie tego ciężaru. 00:23:53.440 --> 00:23:56.440 No tak. No ponarzekać trochę trzeba. Ponarzekać trochę trzeba. To jest takie 00:23:56.440 --> 00:24:01.720 nasze polskie. No i żeby ta pamięć kosycarzy nie, 00:24:01.720 --> 00:24:06.919 no żeby trwała, bo chyba ważna jest dla, myślę, że ważna jest dla Gdańska. No 00:24:06.919 --> 00:24:13.000 świadczy o tym to wszystko, co ich upamiętnia, tak namacalnie, czyli skwer, 00:24:13.000 --> 00:24:19.320 mural, tablica, tramwaj. O, a w Sulminie jest nawet ulica imienia Maśka Kosycza. 00:24:19.320 --> 00:24:23.039 A a to ty przy niej mieszkasz, czy nie? [śmiech] 00:24:23.039 --> 00:24:27.679 Bardzo ci dziękuję za to spotkanie. Dziękuję. Do zobaczenia.