WEBVTT 00:00:22.519 --> 00:00:26.199 dobry. Witam państwa serdecznie. Anna Umiecka jak zwykle w kulturalnym 00:00:26.199 --> 00:00:31.640 Gdańsku. Dzisiaj bardzo fajna gościni. Agata Nowosielska. Cześć. 00:00:31.640 --> 00:00:36.000 Cześć. Agata jest malarką, kuratorką i autorką 00:00:36.000 --> 00:00:41.559 tekstów o sztuce. Malarką bardzo charakterystyczną. 00:00:41.559 --> 00:00:45.200 Myślę, że każdy, kto zobaczy kiedykolwiek jej obrazy nie zapomni tego 00:00:45.200 --> 00:00:52.320 stylu malowania. I malarką już docenioną, bo po studiach trochę myślę, 00:00:52.320 --> 00:01:00.000 że opowiem o tobie zanim zaczniemy rozmawiać. Po studiach w gdańskiej ASP 00:01:00.000 --> 00:01:05.560 studiowałaś też w Bremie, a podyplomowe studia kuratorskie Agata 00:01:05.560 --> 00:01:10.320 ukończyła na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. teraz już pracuję jako 00:01:10.320 --> 00:01:15.920 asystentka w Akademii yyy Sztuk Pięknych na wydziale malarstwa i tam zajmujesz 00:01:15.920 --> 00:01:22.200 się podstawami czy uczysz y adeptów malarstwa podstaw prawda rysunku i 00:01:22.200 --> 00:01:28.079 malarstwa u profesora Lipnickiego. Ja mam taką teorię i tak trochę 00:01:28.079 --> 00:01:32.600 obgadywałyśmy ją przed przed programem, że 00:01:32.600 --> 00:01:37.960 takim momentem przełomowym w twojej pracy twórczej to była wystawa, którą 00:01:37.960 --> 00:01:42.720 mogliśmy oglądać Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. Ta wystawa nazywa 00:01:42.720 --> 00:01:50.600 się Nirvana. Nazywała się Nirvana. To był 2021 rok. 00:01:50.600 --> 00:01:56.240 I wystawa była piękna, zielona, zamaszysta, taka, że nie chciało się 00:01:56.240 --> 00:02:00.600 wychodzić w ogóle z tej przestrzeni galeryjnej. została zauważona nie tylko 00:02:00.600 --> 00:02:06.399 tutaj lokalnie, ale właściwie w całej Polsce pisało się o tej wystawie i 00:02:06.399 --> 00:02:11.319 dostałaś za nią mnóstwo nagród, bo to była i prestiżowa nagroda miasta Gdańska 00:02:11.319 --> 00:02:15.720 Splendor Danesis za ten rok, ale też byłaś laureatką pomorskich sztormów 00:02:15.720 --> 00:02:20.680 Gazety Wyborczej i jesteś też wielokrotną stypendystką i marszałka i 00:02:20.680 --> 00:02:24.760 miasta, a nawet otrzymałaś stypendium Instytutu 00:02:24.760 --> 00:02:30.239 Adama Mickiewicza. Czy ty też to tak widzisz, że ta wystawa to była taki 00:02:30.239 --> 00:02:33.239 skok? 00:02:33.319 --> 00:02:38.640 Wystawa to był krok ku szerszej publiczności, 00:02:38.640 --> 00:02:43.239 ponieważ współpracowałam z Jolantą Woszczenko i to była świetna współpraca 00:02:43.239 --> 00:02:50.440 i Jolanta w tym roku współtworzy pawilon polski na Biennale weneckim. Mhm. 00:02:50.440 --> 00:02:55.560 Y stworzyłyśmy ekspozycję 00:02:55.560 --> 00:03:00.360 yyy pełną obrazów i kolarzy, y które 00:03:00.360 --> 00:03:05.959 nawiązywały trochę do baroku. Mhm. jako takiej epoki, którą ja bardzo 00:03:05.959 --> 00:03:11.680 lubiłam czy lubię epoki mrocznej, po pierwsze wojen, 00:03:11.680 --> 00:03:16.959 konfliktów gwałtownej, y ciężkiej, 00:03:16.959 --> 00:03:24.200 ale też pełnej przepychu, multiplikacji, y przesady, 00:03:24.200 --> 00:03:30.560 ekstazy. I ta wystawa była trochę taka. 00:03:30.560 --> 00:03:37.480 Były też tam takie ciężkie kotary właśnie barokowe, które będę pokazywała 00:03:37.480 --> 00:03:43.879 w ten piątek już u Sylwestra Gałuszki w kolonii nagrunwaldzkiej. Zapraszam 00:03:43.879 --> 00:03:49.239 serdecznie. Tu taka mini reklama, 00:03:49.239 --> 00:03:52.400 ale to dobrze, zapraszamy bardzo, bo gdybyście chcieli jeszcze zobaczyć te 00:03:52.400 --> 00:03:54.280 obrazy na żywo, nie tylko o nich słuchać, 00:03:54.280 --> 00:03:57.400 to będzie ich trzecia odsłona. Kiedy to będzie dokładnie? 00:03:57.400 --> 00:04:03.000 6 marca o godzinie 19:00 w kolonii na Grunwaldzkiej i trochę powiszą. 00:04:03.000 --> 00:04:05.640 Dwa miesiące. Dwa miesiące mamy czas. 00:04:05.640 --> 00:04:13.760 Od czasu Nirwany pokazywałam je tylko raz, ale o tym może później. 00:04:13.760 --> 00:04:17.680 W Helsinborgu. Dobrze. Tych twoich indywidualnych 00:04:17.680 --> 00:04:21.079 wystaw już było bardzo dużo, kilkadziesiąt, 00:04:21.079 --> 00:04:26.240 ale może powiemy o tych takich najważniejszych, prawda? To była znaczy 00:04:26.240 --> 00:04:30.919 najpierw łaźnia, a potem trafostacja sztuki w Szczecinie, wystawa pod tytułem 00:04:30.919 --> 00:04:34.919 Opera Bizarna. Rok później w Sosnowieckim Centrum Sztuki Zamek 00:04:34.919 --> 00:04:41.039 Sielecki Kruche Elementy, a w kolejnym roku w Austriackim Forum Kultury w 00:04:41.039 --> 00:04:47.199 Warszawie Les Mothern Nature, BWA w Olsztynie w galerii M Kwadrat w 00:04:47.199 --> 00:04:52.560 Warszawie i też widziałam twoje obrazy na tej 00:04:52.560 --> 00:04:57.320 wystawie Odłamki rzeczywistości Berlin Trójmiasto. była wprawdzie nie nie była 00:04:57.320 --> 00:05:03.479 to wystawa indywidualna, to była wystawa w ubiegłym roku, ale te twoje 00:05:03.479 --> 00:05:08.160 te twoje obrazy jak zawsze zresztą zapadały w pamięć. 00:05:08.160 --> 00:05:12.600 Bardzo ciekawa wymiana spostrzeżeń, takich kobiecego spostrzeżenia na 00:05:12.600 --> 00:05:18.000 współczesność, prawda, pomiędzy artystkami tutaj z Polski i artystkami z 00:05:18.000 --> 00:05:22.520 Berlina. Aneta Szyłak pisała kiedyś o twoich 00:05:22.520 --> 00:05:27.440 obrazach, że to jest malarstwo zdecydowane, choć podszyte kruchością. 00:05:27.440 --> 00:05:31.919 Ja mam wrażenie, że też takie wielopłaszczyznowe, bo uprawianie 00:05:31.919 --> 00:05:35.360 malarstwa dzisiaj to wydaje mi się Agata, że to jest bardzo trudne, 00:05:35.360 --> 00:05:39.160 jednocześnie w trudne i niszowe, ale z drugiej strony nie. 00:05:39.160 --> 00:05:44.280 No właśnie, bo przecież malarstwo znane jest od 2000 lat. To jest taki naturalny 00:05:44.280 --> 00:05:48.639 sposób komunikowania się człowiekiega, prawda? A jeszcze od czasu, a no to już 00:05:48.639 --> 00:05:52.840 to dużo dawniej, a jednocześnie od czasu, kiedy 00:05:52.840 --> 00:05:58.199 wynaleziono fotografię 200 lat temu, to trochę bez sensu jest odwzorowywanie 00:05:58.199 --> 00:06:01.960 takie wprost, prawda, tej rzeczywistości. Więc malarze muszą 00:06:01.960 --> 00:06:06.560 znaleźć jakiś własny język komunikacji. Dlaczego ty właściwie wybrałaś malarstwo 00:06:06.560 --> 00:06:11.520 jako ten język komunikacji? To jest trudne medium, bo z jednej strony można 00:06:11.520 --> 00:06:15.759 powiedzieć, że ono jest spektakularne, bo są wystawy jak Triumf malarstwa 00:06:15.759 --> 00:06:21.880 usadego, które miały sw malstwo miało swoją swój renesans właściwie w latach 00:06:21.880 --> 00:06:27.120 2000, w nowym wieku tak naprawdę po ogłoszeniu 00:06:27.120 --> 00:06:35.319 jego śmierci wielokrotnym. I w Polsce w latach 90 to właściwie nowe 00:06:35.319 --> 00:06:41.440 media, inne media, performance, instalacja dominowały rzeźba, malarstwo 00:06:41.440 --> 00:06:47.280 nie było takie popularne. O, o, a jednak się broni. 00:06:47.280 --> 00:06:52.160 Dlaczego ja wybrałam to medium? bo jest mi najbliższy, bo posługiwanie się 00:06:52.160 --> 00:06:58.400 dwuwymiarowym medium i tworzenie tej iluzji yyy tego zastygniętego kadru jest 00:06:58.400 --> 00:07:05.000 dla mnie ważne. Yyy nie posługuję się filmem wideo ruchomym obrazem jakby, ale 00:07:05.000 --> 00:07:10.720 mogę potrafię ukazać ruch czy jakąś iluzję przestrzeni 00:07:10.720 --> 00:07:14.400 zastygniętą w danym obrębie, 00:07:14.400 --> 00:07:18.720 w danym formacie. Tak, bo to nie jest malarstwo ilustracyjne. 00:07:18.720 --> 00:07:23.680 Chociaż kiedy się przyglądam twoim obrazom, to czasami można mieć wrażenie, 00:07:23.680 --> 00:07:27.560 taki nieuważny odbiorca może mieć wrażenie, że on jest dosyć proste. No 00:07:27.560 --> 00:07:32.680 dobra, coś widzimy, poznajemy te kształty, ale dopiero po chwili 00:07:32.680 --> 00:07:39.240 zaczynamy rozumieć, że to co widzimy, to jest tylko ta pierwsza warstwa, że to 00:07:39.240 --> 00:07:43.840 jest to jest jak obieranie cebuli w twoim wypadku, nie? że dobra, widzimy 00:07:43.840 --> 00:07:48.800 parasole, ale co oznaczają te parasole? Dlaczego one właśnie są złożone? 00:07:48.800 --> 00:07:53.360 Dlaczego one są w takiej ciszy? To dopiero zaczynamy szukać tych kolejnych 00:07:53.360 --> 00:07:56.599 kontekstów. Ale wiesz co, zanim tak dokładnie dojdziemy do szczegółów, to ja 00:07:56.599 --> 00:08:00.159 cię chciałam zapytać, czy ty zawsze wiedziałaś jak to, bo zawsze mnie 00:08:00.159 --> 00:08:06.560 interesuje jak artysta zaczyna czuć, że ta forma komunikacji ze 00:08:06.560 --> 00:08:11.319 światem jest mu najbliższa jako dziecko? Czy ty byłaś takim dzieckiem rysującym, 00:08:11.319 --> 00:08:14.080 malującym? Kiedy to się właściwie zaczęło? 00:08:14.080 --> 00:08:19.520 Ja byłam zawsze introwertycznym dzieckiem, które sobie rysowało gdzieś 00:08:19.520 --> 00:08:26.639 na marginesach zeszytów, na kartkach, m na pożółtych kartkach, y 00:08:26.639 --> 00:08:31.720 z gabinetu Gustawa mojego dziadka yyy w jego domu, w którym spędziłam 00:08:31.720 --> 00:08:38.039 dzieciństwo. Yyy także forma wizualna, wizualizowania świata była mi zawsze 00:08:38.039 --> 00:08:42.800 bliższa. Mhm. niż yyy niż słowo mówione. 00:08:42.800 --> 00:08:46.320 M zawsze wolałam coś narysować niż 00:08:46.320 --> 00:08:51.200 opowiedzieć, chociaż bardzo lubię pisać też o innych artystach też. Ale 00:08:51.200 --> 00:08:58.120 A czy twoi dziadkowie, bo ten dom, o którym y opowiadasz czasem w wywiadach y 00:08:58.120 --> 00:09:03.240 strasznie bajkowo, bajkowo jest przez ciebie odmalowywany słowem właśnie, że 00:09:03.240 --> 00:09:06.680 to był stary dom z wielkim, wielkim ogrodem. Przynajmniej tak to widziała 00:09:06.680 --> 00:09:09.920 mała Agatka, bo to był dom na narożniku ulicy 00:09:09.920 --> 00:09:14.120 Wareyńskiego w Grudziądzu. I miał fantastyczny ogród 00:09:14.120 --> 00:09:22.000 y z kwiatami, jabłoniami, wiśniami, y rabarbarem, tymi zapachami wiosny i 00:09:22.000 --> 00:09:30.279 lata i tym czasem spędzanym tam. Dom, yy, który przeżył wiele, ale przetrwał 00:09:30.279 --> 00:09:35.240 wojnę. I tam było to taka przestrzeń dla mnie 00:09:35.240 --> 00:09:40.959 jak zamek dla takiej dziewczynki anorktycznej. 00:09:41.640 --> 00:09:45.600 Wielkie schody, które prowadziły na strych, 00:09:45.600 --> 00:09:51.920 jakieś poniemieckie książki, cały świat zaklęty, przłaz już zaczynam 00:09:51.920 --> 00:09:55.320 widzieć. Słuchaj, dlaczego w twoich obrazach jest tyle tajemnicy? Bo taki 00:09:55.320 --> 00:09:58.920 wielki dom dla małego dziecka to musi być właśnie fantastyczny, taki 00:09:58.920 --> 00:10:03.160 tajemniczy ogród. No taki tajemniczy ogród, taka narnia. 00:10:03.160 --> 00:10:09.120 Otwierałam drzwi wielkiej szafy i wchodziłam do niej. Jest to taki czas y 00:10:09.120 --> 00:10:15.519 zaklęty, ale już umarły, bo ci ludzie nie żyją, a 00:10:15.519 --> 00:10:20.160 ten dom też przepadł, gdzieś został sprzedany i już 00:10:20.160 --> 00:10:25.399 nie mam kontaktu z tym miejscem, ale zostaję w pamięci, 00:10:25.399 --> 00:10:30.880 ale zarejestrowałam jakby ten czas w obrazach. 00:10:30.880 --> 00:10:35.440 na wystawie wszystkie zakazane pokoje 00:10:36.880 --> 00:10:43.639 GSW Opole w zeszłym roku, gdzie kuratorką była Matylda Plus, a 00:10:43.639 --> 00:10:48.320 współpracowała z nami Marta Miś z GSW Opole, 00:10:48.320 --> 00:10:53.680 sztuki współczesnej. Była to wystawa poświęcona 00:10:53.680 --> 00:10:57.160 właśnie dziadkom. Mhm. 00:10:57.160 --> 00:11:02.079 i geopolitycznym grom, które zmieniają 00:11:02.079 --> 00:11:07.040 losy jednostek. Była to wystawało w wojnie, ale nie 00:11:07.040 --> 00:11:11.839 powiedziana tak wprost o skutkach wojen 00:11:11.839 --> 00:11:19.200 na losy jednostek. Była to też wystawa na dzień kobiet, bo ona się otwierała na 00:11:19.200 --> 00:11:22.839 przeddzień dnia kobiet i ona była dedykowana kobietom, 00:11:22.839 --> 00:11:29.079 ich cierpieniu, ich milczeniu. Była to wystawa o transgeneracyjnej 00:11:29.079 --> 00:11:35.639 traumie, jaką nosimy w sobie. Ostatnio widziałam taki ciekawy film Maszy 00:11:35.639 --> 00:11:40.399 Szyliński Kind of Falling 00:11:40.399 --> 00:11:44.800 w polskim tłumaczeniu Wpatrując się w słońce. 00:11:44.800 --> 00:11:48.800 Mhm. O trzech pokoleniach kobiet naznaczonych 00:11:48.800 --> 00:11:53.040 traumą. Przepiękny obraz niemieckiej reżyserki. 00:11:53.040 --> 00:11:56.320 No właśnie ja mam wrażenie, że znowu jesteśmy w takim nawet nie wrażenie, 00:11:56.320 --> 00:12:02.480 tylko pewność, że to o czym malujesz, to co malujesz 00:12:02.480 --> 00:12:08.040 to jest to co nas wszystkich dotyka i ta trauma transgeneracyjna, o której 00:12:08.040 --> 00:12:13.399 mówisz. Rzeczywiście i to przypomnienie dziadków 00:12:13.399 --> 00:12:18.839 tego, jak oni pamiętali przecież jeszcze wojnę, prawda? I teraz przeżyli ją 00:12:18.839 --> 00:12:22.920 i teraz jesteśmy znowu w takim niebezpiecznym czasie. 00:12:22.920 --> 00:12:27.560 Ty masz w ogóle takie profetyczne trochę zdolności. 00:12:27.560 --> 00:12:32.959 się to jest niebezpieczne. Właśnie rozmowa z Agatą może nas bardzo 00:12:32.959 --> 00:12:41.040 ubogacić, bo kiedy na wystawie Nirvana pokazałaś obrazy, na których widzieliśmy 00:12:41.040 --> 00:12:47.360 jakieś opuszczone parasole słoneczne, takie po sezonie, 00:12:47.360 --> 00:12:54.440 jakieś witryny sklepowe, ale rozbite, szybki, no taki 00:12:54.440 --> 00:12:59.000 jakaś sala daningowa, ale bez ludzi. miało się wrażenie jakiegoś takiego 00:12:59.000 --> 00:13:03.440 opuszczenia i pustki. Okazało się potem jak oglądaliśmy to na wystawie, że 00:13:03.440 --> 00:13:08.279 prawdopodobnie inspiracją dla ciebie była pandemia i to wkrótce zamknięcie, a 00:13:08.279 --> 00:13:14.240 okazało się, że nie. Te obrazy były namalowane dużo wcześniej. Czyli ty 00:13:14.240 --> 00:13:20.639 czułaś, że coś się zbliża, coś takiego, co trudno wypowiedzieć, ale artysta ma 00:13:20.639 --> 00:13:25.880 ten taki niesamowity taką wrażliwość, która pozwala wyczuwać 00:13:25.880 --> 00:13:33.600 pewne emocje wcześniej, prawda? Niestety były profetyczne, bo wkrótce 00:13:33.600 --> 00:13:39.959 nastąpiła pandemia koronawirusa i naprawdę zamknął się cały świat 00:13:39.959 --> 00:13:46.800 i te złożone parasole i opustoszały miejsca, nie miejsca 00:13:47.639 --> 00:13:52.759 nastąpiły. To się urzeczywistniłehm 00:13:52.759 --> 00:13:56.279 jak to przetrwałaś tą pandemię? Czy do takiej introwertycznej dziewczynki to 00:13:56.279 --> 00:14:04.240 było dobrze czy niedobrze to zamknięcie? Y to było w 20 roku. Przygotowywałam się 00:14:04.240 --> 00:14:12.120 do wystawy i pandemia w gruncie rzeczy y pomogła mi skupić się na pracy, bo w 00:14:12.120 --> 00:14:16.560 tym zamknięciu więcej malowałam. Nie było pokus, żeby wychodzić. 00:14:16.560 --> 00:14:19.680 No był strach. No był strach. Dokładnie. 00:14:19.680 --> 00:14:24.600 Malina Barcikowska, taka filozofka z Torunia. 00:14:24.600 --> 00:14:28.759 związana z Toruniem napisała bardzo pięknie o tych 00:14:28.759 --> 00:14:35.680 parasolach złożonych, że to są tak de facto postaci 00:14:35.680 --> 00:14:39.920 poukrywane w tych prześcieradłach, 00:14:39.920 --> 00:14:42.600 tych draperiach. Tak, bo te równie dobrze mogły być 00:14:42.600 --> 00:14:46.680 duchy, prawda, i że one patrzą tak naprawdę na nas. 00:14:46.680 --> 00:14:52.120 Nie tylko my jesteśmy obserwatorami, ale też te fantomy. 00:14:52.120 --> 00:14:58.320 Agata, ty masz też na koncie ponad 100 00:14:58.320 --> 00:15:02.480 zrealizowanych wystaw i w klubie Żak i w Centrum Sztuki Współczesnych 00:15:02.480 --> 00:15:07.000 kuratorowanych, tak? W Centrum Sztuki Współczesnej Łazinia i w gdańskiej 00:15:07.000 --> 00:15:12.680 galerii miejskiej. Co daje artystce 00:15:12.680 --> 00:15:17.800 opiekowanie się pracami innych ludzi? I czy to nie odciąga cię od pracy? Y 00:15:17.800 --> 00:15:24.399 nie, to to wzbogaca y to daje niesamowitą radość. Y współpraca z 00:15:24.399 --> 00:15:30.079 artystą, którego cenisz, lubisz i którego pracę uwielbiasz. 00:15:30.079 --> 00:15:34.680 Mhm. Chcesz pomóc mu pokazać się światu, 00:15:34.680 --> 00:15:39.440 pokazać się szerszej publiczności, konfrontować czasami artystów z różnych 00:15:39.440 --> 00:15:44.519 kultur, tak jak było to w przypadku 00:15:45.000 --> 00:15:48.399 Niemca, Tomasa Bellinga i Tomasza Kopcewicza. Mhm. 00:15:48.399 --> 00:15:55.079 y te dwa światy tak blisko istniejące geograficznie 00:15:55.079 --> 00:16:05.079 są tak obce, ponieważ wciąż po po znaczy funkcjonuje ten podział zimnowojenny. 00:16:05.079 --> 00:16:11.279 Mhm. Mhm. My jesteśmy Dzikim Wschodem niestety w 00:16:11.279 --> 00:16:18.000 świadomości Europejczyków. yyy i to bardzo boleśnie można odczuć 00:16:18.000 --> 00:16:21.120 wyjeżdżając. No właśnie ty masz takie doświadczenie, 00:16:21.120 --> 00:16:24.920 prawda? Tak, byłam yyy w Niemczech yyy ale 00:16:24.920 --> 00:16:29.759 gdziekolwiek się spotykam z artystami, Mhm. 00:16:29.759 --> 00:16:32.839 jednak ten zimnoojenny podział istnieje, że my 00:16:32.839 --> 00:16:38.319 tak w naszej mentalności, prawda, my jednak już nie ma granic, ale 00:16:38.319 --> 00:16:40.959 nie ma granic, ale pod świadomości jest ta granica. Jest to 00:16:40.959 --> 00:16:44.680 nieznany obszar jeszcze taka Terra Inkognita. 00:16:44.680 --> 00:16:49.319 Mhm. Yyy, ty masz pracownię we Wrzeszczu. Miałam przyjemność być w 00:16:49.319 --> 00:16:54.560 twojej pracowni, ale przez m wiele lat miałaś pracownię na terenie stoczni. 00:16:54.560 --> 00:16:59.199 Brałaś udział w tamtejszych y wszystkich wydarzeniach 00:16:59.199 --> 00:17:03.720 i ja się zastanawiam, gdzie ci było lepiej, bo tam wśród ludzi, oczywiście 00:17:03.720 --> 00:17:07.959 artysta jest samotny w czasie tego procesu twórczego, ale jednak wokół taka 00:17:07.959 --> 00:17:12.280 twórcza bardzo atmosfera, inni artyści. A tutaj jesteś trochę samotna na 00:17:12.280 --> 00:17:18.079 poddaszu ostatnie jakiegoś wieżowca sama. Gdzie ci jest lepiej? 00:17:18.079 --> 00:17:24.000 Nie można powiedzieć, gdzie jest lepiej. To są odrębne czasy. Znowu te interwały 00:17:24.000 --> 00:17:29.039 czasowe, doświadczenia domknięte 00:17:29.039 --> 00:17:34.679 i to były ciekawe doświadczenia, bo stocznia to był zupełnie inny świat. 00:17:34.679 --> 00:17:40.960 To był świat przenikania się wrażeń, inspiracji, 00:17:40.960 --> 00:17:46.160 oglądanie z bliska jak taka komuna artystyczna, jak taki skłot, jak 00:17:46.160 --> 00:17:53.559 akademik artystyczny prac ludzi bardzo blisko związanych ze 00:17:53.559 --> 00:17:58.200 stocznią artystów, którzy współtworzyli to miejsce, ożywiali je. Były tam też 00:17:58.200 --> 00:18:06.559 galerie Closzart, mm, robotnicy sztuki działali tam 00:18:06.559 --> 00:18:13.120 co tydzień praktycznie to miejsce żyło. Była telefonia, 00:18:13.120 --> 00:18:17.840 centrala telefoniczna, potem budynek byłej dyrekcji, 00:18:17.840 --> 00:18:25.039 galeria gablotka wótworzona przez Salamona i Wieszowskiego Tomka. 00:18:25.039 --> 00:18:31.360 Galeria na korytarzu. Maciek Szupica, który tam działał, 00:18:31.360 --> 00:18:38.280 Iwona Zając, nazwiska takie znaczące. 00:18:39.600 --> 00:18:46.840 Było to miejsce tętniące życiem i moje doświadczenia były świetne, bo to 00:18:46.840 --> 00:18:54.840 jest domknięty czas, jakby nie było tam takiego spokoju. jaki mam teraz, ale ten 00:18:54.840 --> 00:18:59.520 spokój jest bardzo potrzebny malarzowi, bo ja też nie mogłam do końca 00:18:59.520 --> 00:19:04.480 zawsze się skupić na pracy, bo było to przenikanie się i intensywne 00:19:04.480 --> 00:19:09.080 doświadczanie sztuki, współpraca głównie 00:19:09.080 --> 00:19:14.480 przy projektach i takie zaglądanie do siebie, 00:19:14.480 --> 00:19:18.919 no tak, takie inspirowanie się do inspirowanie się, 00:19:18.919 --> 00:19:22.559 przychodzenie na herbatkę. 00:19:23.520 --> 00:19:28.360 A chyba nie w ogóle teraz takiego miejsca może dla młodego twórcy jest 00:19:28.360 --> 00:19:34.320 grit. Tak dobrze powstał dopiero i też to jest takie miejsce gdzie 00:19:34.320 --> 00:19:38.240 artyści mają pracownię niedaleko siebie wokół siebie. Tak. 00:19:38.240 --> 00:19:41.559 Jak przychodzę do gridu to wspominam stare czasy. 00:19:41.559 --> 00:19:46.400 A okej, czyli można. Jest tam też taki wspólny stół, stół do 00:19:46.400 --> 00:19:51.799 debat, do rozmów. To jest bardzo ważne, ale bardzo 00:19:51.799 --> 00:19:55.960 ważna jest też dla mnie ta pracownia we Wrzeszczu, bo to jest ta moja dziupla, 00:19:55.960 --> 00:20:02.240 enklawa pustelnia, w której mogę wyłączyć się y i pracować. 00:20:02.240 --> 00:20:04.559 Mhm. To jest bardzo istotne. Nikt mi nie 00:20:04.559 --> 00:20:10.960 przeszkadza. Jedynie dźwig windy. No tak. A czy malowanie może być 00:20:10.960 --> 00:20:16.440 nałogiem, uzależnieniem? To jest życie. To jest moje życie. Ja ja 00:20:16.440 --> 00:20:20.960 się zdecydowałam poświęcić temu medium. 00:20:20.960 --> 00:20:27.480 Co prawda bardzo trudno je uprawiać też ze względów finansowych, 00:20:27.480 --> 00:20:32.760 logistycznych, życiowych, ale jakby mi to ktoś odebrał 00:20:32.760 --> 00:20:40.520 teraz te farby, tą pracownię i zakazał pracować twórczo, byłabym 00:20:40.520 --> 00:20:46.280 martwa. To by było najgorsze, co mogłoby mnie spotkać. Tak. pod względem 00:20:46.280 --> 00:20:50.640 zawodowym, życiowym, jakby ktoś mi to odebrał, byłabym bardzo nieszczęśliwa. 00:20:50.640 --> 00:20:58.000 Więc cieszę się, że mogę to robić. 00:20:58.159 --> 00:21:03.000 To jest bardzo trudne też. To nie jest takie proste. Są wybory, 00:21:03.000 --> 00:21:06.840 których dokonujesz. Na przykład wybór, 00:21:06.840 --> 00:21:12.159 że nie masz rodziny, bo poświęcasz się malarstwu. 00:21:13.120 --> 00:21:18.720 O to co ci zadaje to już słyszę, ale co ci zabiera to właśnie to. Tak. Rodzina. 00:21:18.720 --> 00:21:24.559 Y twoją rodziną jest uczelnia, 00:21:24.559 --> 00:21:30.000 studenci. Yyy, hm, 00:21:30.000 --> 00:21:35.960 mogę powiedzieć, że to są trudne wybory. Malarstwo jest tak pochłaniające 00:21:35.960 --> 00:21:38.279 Mhm. yyy, 00:21:38.279 --> 00:21:42.679 tak wymagające uwagi i czasu. 00:21:42.679 --> 00:21:46.520 To jest cały logistyczny projekt na życie. 00:21:46.520 --> 00:21:50.240 Tak, bo ty nawet mówiłaś kiedyś, że ty jesteś 00:21:50.240 --> 00:21:55.880 obserwatorem życia, że no właśnie, żeby przelać te emocje, 00:21:55.880 --> 00:22:03.640 te idee, które cię gdzieś tam inspirują na obraz, no to musisz trochę podglądać, 00:22:03.640 --> 00:22:07.559 prawda, podsłuchiwać ten świat. Czyli takim szpiegiem jestem 00:22:07.559 --> 00:22:11.679 trochę jesteś szpiegiem, tak że jednak uczestniczysz, ale jednocześnie jesteś 00:22:11.679 --> 00:22:16.360 cały czas czujnym obserwatorem. Tak, ja podglądam świat, takim 00:22:16.360 --> 00:22:25.480 podglądaczem, jestem włajerem. Myślę, że to się wiąże też z oglądaniem 00:22:25.480 --> 00:22:30.279 innych wystaw, innych artystów, podróżowaniem. 00:22:30.600 --> 00:22:34.960 Agata, ale ty chcesz opowiadać bardziej o sobie, o swoich emocjach, czy bardziej 00:22:34.960 --> 00:22:40.000 o świecie? O tym, co cię niepokoi w tym świecie albo cieszy? 00:22:40.000 --> 00:22:46.480 Myślę, że to jest bardzo trudne, ponieważ to jest zawsze ta malarska 00:22:46.480 --> 00:22:50.360 robota jest przefiltrowana przez twoje doświadczenie 00:22:50.360 --> 00:22:55.679 i to, że to malarstwo jest trudne, zdeformowane, 00:22:56.279 --> 00:23:00.640 pełne gwałtowności, 00:23:00.640 --> 00:23:04.360 przemocowości, to jest odbicie tego rzeczywistego 00:23:04.360 --> 00:23:11.600 świata, który taki jest i to jest przefiltrowane przez przeze mnie i ja 00:23:11.600 --> 00:23:15.320 dobieram formę, w której to ostatecznie 00:23:15.320 --> 00:23:21.600 prezentuje. No właśnie te zdeformowane twarze, oczy wyjęte jak tych ostatnich 00:23:21.600 --> 00:23:25.960 obrazach to naprawdę może przestraszysz, możesz. 00:23:25.960 --> 00:23:34.480 One są przerażające, ale też groteskowe. Z drugiej strony y obraz lunch y 00:23:34.480 --> 00:23:40.760 który przedstawia czy niebezpieczne zabawy, wyjęte oko ludzkie, 00:23:40.760 --> 00:23:47.600 czy posiłek, że ktoś sobie je czyjeś oko. Y, 00:23:47.600 --> 00:23:48.960 czyli takie z horroru trochę, 00:23:48.960 --> 00:23:54.200 takie trochę makabreski, że ktoś urządza sobie lunch kosztem 00:23:54.200 --> 00:23:58.559 drugiej osoby. To jest też nasz świat. 00:23:58.919 --> 00:24:02.799 Ważna jest androgeniczność tej postaci, że nie wiadomo czy to jest 00:24:02.799 --> 00:24:07.880 kobieta czy mężczyzna. Wobec tej heteronormatywnej 00:24:07.880 --> 00:24:13.600 rzeczywistości ma to znaczenie, że 00:24:13.600 --> 00:24:18.200 przemocowość nie ma płci i No właśnie widzę, że dla ciebie stają 00:24:18.200 --> 00:24:23.000 się ważne, albo może zawsze były te wątki feministyczne, Agata. Czy to jest 00:24:23.000 --> 00:24:27.279 czy to jest obserwacja świata, czy to są też twoje twoje doświadczenia? Jak ty 00:24:27.279 --> 00:24:30.159 doszłaś do tej wrażliwości feministycznej? 00:24:30.159 --> 00:24:36.399 Y ponieważ i jestem kobietą, obserwuję jak 00:24:36.399 --> 00:24:42.720 szpiek właśnie ten świat, w którym często muszę milczeć, 00:24:42.720 --> 00:24:49.919 a mówią za mnie obrazy. Powstał taki obraz róża zakupiony do 00:24:49.919 --> 00:24:55.480 nowego muzeum Nomus. yyy Muzeum Sztuki Współczesnej w Gdańsku 00:24:55.480 --> 00:25:01.120 yyy i on przedstawia taki kwiat róży rozchylony, ale mógłby przypominać 00:25:01.120 --> 00:25:07.640 anatomię kobiety, ciała kobiety. Y trochę nawiązanie do Gista Kurbe, jego 00:25:07.640 --> 00:25:10.880 początek świata. 00:25:11.480 --> 00:25:15.679 Jest to obraz hipnotyczny, hipnotyzujący, 00:25:15.679 --> 00:25:21.840 wciągający jak wir w ten to ciało, ale tak naprawdę jest to 00:25:21.840 --> 00:25:29.279 taki manifest, protest, walka o nasze prawa podstawowe od 00:25:29.279 --> 00:25:34.320 dogodności do akceptacji. 00:25:35.279 --> 00:25:38.720 Ale wiesz jak patrzę na ten obraz, no bo z jednej strony to jest przepiękny 00:25:38.720 --> 00:25:45.880 kwiat, tak jak mówisz, ya, prawda, tak, w stylu okiw, a z drugiej 00:25:45.880 --> 00:25:51.279 strony ten wir i to, że nas ta cielesność wciąga, to jest jednak coś 00:25:51.279 --> 00:25:54.880 niebezpiecznego, nie? To jest tym siła taka, że 00:25:54.880 --> 00:25:59.200 y napisałam kiedyś, że 00:25:59.200 --> 00:26:03.919 y w systemie tak jak w tym filmie Maszy Szyliński, 00:26:03.919 --> 00:26:10.360 w systemie, w którym kombajn najeżdża na ciebie na delikatny kwiat, musisz 00:26:10.360 --> 00:26:14.000 milczeć często. Y 00:26:14.000 --> 00:26:19.679 ponieważ jest to świat mężczyzn i teraz coraz bardziej, bo czas wojny to 00:26:19.679 --> 00:26:22.360 w ogóle jest czas mężczyzn, nie? Tak, tak. 00:26:22.360 --> 00:26:30.960 I jest taka ciekawa książka Katy Hessel o historyczki sztuki, która ukazuje 00:26:30.960 --> 00:26:35.039 historię sztuki bez mężczyzn oczami kobiet. 00:26:35.039 --> 00:26:40.120 Taka przecież to nieprawda. To nie znaczy, że kobiety nie tworzyły tylko 00:26:40.120 --> 00:26:44.919 nikt. Były marginalizowane, nie były edukowane, były 00:26:44.919 --> 00:26:51.000 spychane na bok, uciszane. Agata, a czy ty masz taką swoją ulubioną 00:26:51.000 --> 00:26:55.039 malarkę? Myślę o tych historycznych już postaciach. 00:26:55.039 --> 00:26:57.080 Malarkę? Mhm. 00:26:57.080 --> 00:27:03.080 M. Ciężko stwierdzić, bo jest ich wiele. 00:27:03.480 --> 00:27:06.320 Maria Lasnik, Miriam Kam. Mhm. 00:27:06.320 --> 00:27:11.360 Artemisja Gileski. No właśnie. 00:27:12.159 --> 00:27:20.080 która w gwałtowny sposób ukazuje przemoc z tych dawnych mistrzyn na pewno. 00:27:20.080 --> 00:27:26.039 A czy ciebie fascynuje w nich sztuka, czy też postawa taka życiowa? 00:27:26.039 --> 00:27:29.919 Myślę, że postawa. Mhm. Y 00:27:29.919 --> 00:27:36.559 jest taka rzeźba y Magdaleny Więcek, matka 00:27:36.559 --> 00:27:41.640 protest, y, która ukazuje matkę z martwym 00:27:41.640 --> 00:27:48.000 dzieckiem, ale też w geście protestu y 00:27:48.000 --> 00:27:53.720 jakby wyjmuje dłoń ku górze, taką zaciśniętą pięść jakby. Y i to jest 00:27:53.720 --> 00:27:58.960 bardzo przejmująca rzeźba, którą widziałam ostatnio na wystawie Kwestia 00:27:58.960 --> 00:28:05.760 kobieca w MSN Warszawie. I ta rzeźba zrobiła na mnie jedno 00:28:05.760 --> 00:28:10.200 jako jedna z wielu największe wrażenie. Ona jest bardzo przejmująca. była w 00:28:10.200 --> 00:28:15.039 takiej sali poświęconej yyy 00:28:15.039 --> 00:28:23.559 macierzyństwu tak naprawdę, ale też yyy tej drogi pełnej bólu, rozczarowania, y 00:28:23.559 --> 00:28:28.159 cierpienia. Yyy Agata, ja mam wrażenie, że ty 00:28:28.159 --> 00:28:35.720 malujesz y w takich cyklach, prawda? Mówiłaś o tym. M a co jest tym 00:28:35.720 --> 00:28:40.120 wyzwalaczem, że zmieniasz trochę te tematy? One są oczywiście, one mają tę 00:28:40.120 --> 00:28:44.679 wspólną wartość, o której wspólny mianownik, o 00:28:44.679 --> 00:28:50.600 którym rozmawiałyśmy, ale co dla ciebie jest tym wyzwalaczem właśnie 00:28:50.600 --> 00:28:54.120 do tej One pączkują, one jeden wyrasta z 00:28:54.120 --> 00:28:59.559 drugiego. Tak naprawdę doświadczenie obrazu, 00:28:59.559 --> 00:29:07.600 pracy z nim, tematu jaki podejmuje wyzwala kolejne. To jest proces, ale bez 00:29:07.600 --> 00:29:11.720 doświadczenia z danym obrazem nie powstanie kolejny, 00:29:11.720 --> 00:29:17.480 bo im więcej tego doświadczenia, im więcej doświadczania malarstwa, 00:29:17.480 --> 00:29:24.480 moich potknięć, prób, niezadowolenia, czasu zmarnowanego, 00:29:24.480 --> 00:29:30.360 czasu poświęconemu, poświęconego temu obrazowi, 00:29:30.360 --> 00:29:33.760 malarstwu, tym lepiej dla kolejnego, bo już się 00:29:33.760 --> 00:29:37.679 czegoś nauczy. Am i wtedy jest odskocznia. 00:29:37.679 --> 00:29:39.559 A zdarza ci się przemalowywać jakiś obraz? 00:29:39.559 --> 00:29:43.919 Oczywiście Matylda Prus, którą współpracuje z 00:29:43.919 --> 00:29:52.279 galerii M kwadrat mówi, że powinnam być odseparowywana od swoich prac, ponieważ 00:29:52.279 --> 00:29:55.480 mam tendencję do przemalowywania i niszczenia. 00:29:55.480 --> 00:29:59.320 O nie. To znaczy, że ciągle jesteś niezadowolona z siebie. Taka 00:29:59.320 --> 00:30:06.440 perfekcjonistka trochę. Nie wiem, nie wiem czy perfekcjonistka, ale 00:30:06.440 --> 00:30:11.039 obraz musi działać. Muszę być zadowolona. A ja 00:30:11.039 --> 00:30:16.320 A to kiedy y jest ten moment, że ty już wiesz, że jesteś zadowolona? 00:30:16.320 --> 00:30:20.919 No to jest ten moment, którym nie można przedobrzyć. 00:30:21.880 --> 00:30:28.840 Teraz malowałam taki cykl o gargantuicznych ciałach, 00:30:28.840 --> 00:30:33.840 które nie mieściły się w normach społecznych przy ciasnych tyrkotach. 00:30:33.840 --> 00:30:41.480 Bawiłam się obiektem, tym brzydotą, szpetotą ciała, jego monstrualnością. 00:30:41.799 --> 00:30:45.880 I ja stwierdzam, że już do pewnego momentu to już jest przesada, to już 00:30:45.880 --> 00:30:51.880 jest skończone. Mhm. I tak yyy ten obraz oddaje odbiorcy, bo on jest 00:30:51.880 --> 00:30:56.360 wtedy jego. W takim wywiadzie z Martą Miś yyy właśnie jak rozmawialiśmy w 00:30:56.360 --> 00:31:01.480 galerii Sztuki Współczesnej w Opolu na marginesie wystawy Wszystkie Zakazane 00:31:01.480 --> 00:31:06.159 pokoje poświęcony wojnie kobietom. 00:31:06.279 --> 00:31:11.559 Ona mówi, zapytała się właściwie czy 00:31:11.559 --> 00:31:18.279 jak, że jak oddaje obraz odbiorcy, jak go pokazuje na wystawie, to on już jest. 00:31:18.279 --> 00:31:20.799 Ja powiedziałam, że on już jest jego. Tak, 00:31:20.799 --> 00:31:26.279 bo ważny jest odbiorca. To ja nie maluję do szuflady. 00:31:26.840 --> 00:31:30.120 No właśnie przy takiej gwałtowności, emocjach i w ogóle zastanawiałam się, 00:31:30.120 --> 00:31:34.919 czy ty w ogóle tworząc myślisz odbiorcy, czy to nie ma znaczenia w tym momencie, 00:31:34.919 --> 00:31:40.000 w tym akcie twórczym. Znaczy odbiorca ma problem, bo 00:31:40.000 --> 00:31:44.720 musisz skonfrontować się i zaakceptować w pewnym sensie albo nie, 00:31:44.720 --> 00:31:50.240 albo i nie. Albo odejść z obrzydzeniem, 00:31:50.399 --> 00:31:55.039 z degustowaniem. Ale ty masz zgodę na te wszystkie emocje, tak? Na to, że się 00:31:55.039 --> 00:31:58.240 ktoś zachwyci i na to, że powie, że to nie jest 00:31:58.240 --> 00:32:04.080 nie byłoby nieprawdą y mówienie, że ja się nie liczę 00:32:04.080 --> 00:32:09.919 z odbiorcą, ale nie mam też daru mowy. Bardziej wolę coś 00:32:09.919 --> 00:32:16.519 napisać i namalować. jak opowiadam o swoich obrazach, 00:32:16.519 --> 00:32:22.760 na przykład teraz wróciłam na świeżo z targów sztuki współczesnej w Katowicach 00:32:22.760 --> 00:32:25.080 Art Collect. No wiem, że to był trudny czas dla 00:32:25.080 --> 00:32:28.159 ciebie, bardzo intensywny. 00:32:28.159 --> 00:32:34.720 To stojąc przed tymi monstrualnymi okropnymi obrazami, jak chcesz 00:32:34.720 --> 00:32:44.840 przekonać, żeby odbiorca dotarł do nich, żeby nie uciekł? i uciekł. Y, muszę 00:32:44.840 --> 00:32:47.519 znaleźć takiego odbiorcę, który to czyta też 00:32:47.519 --> 00:32:53.000 jak literaturę. Właśnie to bardzo ciekawe porównanie, że 00:32:53.000 --> 00:32:57.440 malarstwo może być jak literatura. Trzeba je umieć przeczytać. 00:32:57.440 --> 00:33:02.320 Trzeba umieć zinterpretować i znaleźć tą cząstkę dla siebie, bo to nie jest dla 00:33:02.320 --> 00:33:08.519 wszystkich to malarstwo. Ono nie jest ładne, miłe dla oka, chociaż może w 00:33:08.519 --> 00:33:15.240 barwach być hipnotyzujące, ale y to nie jest dla wszystkich. Mam swoją grupę 00:33:15.240 --> 00:33:22.080 odbiorców, może ona się poszerzy, ale to jest mój język. 00:33:22.080 --> 00:33:28.960 A no właśnie a propos języka, bo tu mówimy o treści, a o formie. Ty używasz 00:33:28.960 --> 00:33:34.080 różnego sposobu malowania. Jakbyś opowiedziała o tym komuś, kto kto 00:33:34.080 --> 00:33:38.799 nie wie? No wydaje mu się, że po prostu bierzesz pędzel i i malujesz, ale to 00:33:38.799 --> 00:33:44.159 można nakładać te farby grubo, cienko, prawda? Robić różne rzeczy. Ty, czy ty 00:33:44.159 --> 00:33:49.559 dokonujesz takich eksperymentów jakś formalnych? Tak, nawet nawet y 00:33:49.559 --> 00:33:54.760 mówię często studentom, żeby zmieniali narzędzia z na grubsze pędzle, na 00:33:54.760 --> 00:33:59.679 cieńsze, żeby eksperymentowali, wałka używali, czasami chlapnęli, czasami 00:33:59.679 --> 00:34:08.399 jakiś frotz, żeby dukt pędzla był urozmaicony. Znaczy w moim malarstwie 00:34:08.399 --> 00:34:13.599 wygląda to różnie. Posługuje się farbą olejną, bo ona jest najbardziej taka w 00:34:13.599 --> 00:34:19.320 cudzysłowiu elastyczna, ale ona daje wrażenie 00:34:19.320 --> 00:34:27.399 przestrzeni. Mogę też ukręcić tyle kolorów, ile chcę. 00:34:27.399 --> 00:34:33.960 Ono daje taką różnorodność, możliwość 00:34:33.960 --> 00:34:37.639 ukazania przestrzeni, bo jest przestrzenną farbą. 00:34:37.639 --> 00:34:43.679 Czasami oczywiście użyję impastu, czasami jakiegoś zacieku. Jest 00:34:43.679 --> 00:34:48.119 spontaniczna czasami ta praca. Moje ściany w pracowni są zachlapane. 00:34:48.119 --> 00:34:55.359 Czasami coś chlapnę i taki nie jest to dripping, ale czasami coś machnę. 00:34:55.359 --> 00:34:58.560 Bardziej nie Polok. Nie, 00:34:58.560 --> 00:35:02.079 nie, to nie jest twoje, chociaż bardzo, bardzo 00:35:02.079 --> 00:35:07.400 oczywiście cenię tego artystę. 00:35:07.400 --> 00:35:14.960 On potrafił namalować przemarsz Washingtona przez 00:35:14.960 --> 00:35:21.000 rzekę Deler z fotograficzną precyzją, ale jednak 00:35:21.000 --> 00:35:26.680 skłonił się ku innej formie i to jest jego wielki sukces też. 00:35:26.680 --> 00:35:31.320 Agata, ale ty przyniosłeś ze sobą jakieś fajne 00:35:31.320 --> 00:35:34.800 katalogi? Tak. pierwszy właśnie do tego do tej 00:35:34.800 --> 00:35:39.040 wystawy, o której opowiadałyśmy, czyli Nirvana. Pięknie wydany katalog. 00:35:39.040 --> 00:35:41.520 Myślisz, że on jest gdzieś jeszcze do zdobycia? 00:35:41.520 --> 00:35:45.079 Yyy, myślę, że yyy w Centrum Sztuki 00:35:45.079 --> 00:35:48.839 Współczesnej Łaźnia można jeszcze Mhm. 00:35:48.839 --> 00:35:52.680 yyy zdobyć y ostatnie egzemplarze. Mhm. 00:35:52.680 --> 00:35:59.800 Pokaż. Myślę, że może uda nam się. Czekaj, wiesz co? W 00:36:00.200 --> 00:36:03.440 może masz tam takie ulubione swoje 00:36:03.440 --> 00:36:06.680 właśnie takie ulubione. O, właśnie to jest ta róża. 00:36:06.680 --> 00:36:14.040 To jest róża, o której mówiłyśmy. Król po prawej. 00:36:14.720 --> 00:36:19.920 To jest pięknie wydany katalog z tekstami Magdy Ujmy Eweliny Jarosz z 00:36:19.920 --> 00:36:23.599 wywiadem jaki przeprowadziła ze mną Jolanta Woszczenka. 00:36:23.599 --> 00:36:26.640 Yyy, a tu po tej stronie jest ten świat taki 00:36:26.640 --> 00:36:30.800 łagodniejszy, barowy. To było nawiązanie do Anselma 00:36:30.800 --> 00:36:36.400 Kifera, yyy, jego słoneczników, bo one też są mi bliskie do tej barokowej 00:36:36.400 --> 00:36:43.359 formy, jaką tworzyły te draperie, ale też była eksperymentowanie z zaciekami, 00:36:43.359 --> 00:36:48.319 wydrapywaniem farby. Ten obraz znajduje się w Muzeum Narodowym w Gdańsku w 00:36:48.319 --> 00:36:52.599 kolekcji Zresztą mięso u góry, które się 00:36:52.599 --> 00:36:58.040 pojawiało nie nie w Nomusie w Muzeum Narodowym. 00:36:58.040 --> 00:37:05.119 Tu też, czyli mamy bardzo o na przykład ten obraz pokazywany w BWA 00:37:05.119 --> 00:37:09.960 w Zielonej Górze, taki cielesny 00:37:09.960 --> 00:37:15.000 przedstawiający jakieś drapery niczym skórę. 00:37:15.000 --> 00:37:20.240 pokazywałam teraz ostatnio takie skóry w cudzysłowiu 00:37:20.240 --> 00:37:28.240 na wystawie Piękna Anatomii w Krakowie na Ruczaju w 00:37:28.240 --> 00:37:33.000 takim akademickim ośrodku Centrum Edukacji Przyrodniczej i 00:37:33.000 --> 00:37:40.319 tam w gablotach z różnymi obiektami antropomorficznymi 00:37:40.319 --> 00:37:47.280 i różnymi roślinami były właśnie te obrazym M także też ciekawa wystawa 00:37:47.280 --> 00:37:54.839 ukazująca ciało człowieka, skórę. To ciało cię jakoś bardzo chyba zajmuje 00:37:54.839 --> 00:37:58.480 teraz. Czy to jest też to jest też opowieść o przemijaniu na 00:37:58.480 --> 00:38:01.760 przykład trochę? Jesteśmy coraz bardziej dojrzałe, 00:38:01.760 --> 00:38:08.599 dorosłe, czy tylko jako forma? Może ciało nie jest głównym tematem y w 00:38:08.599 --> 00:38:14.920 moich pracach. Ono się przewija jako forma yyy, której poświęcam dużo uwagi, 00:38:14.920 --> 00:38:21.520 ale też yyy okaleczone ciała yyy zdeformowane, 00:38:21.520 --> 00:38:28.880 m gargantuiczne, one się przebijają też. A przemijanie wszyscy przemijamy 00:38:28.880 --> 00:38:34.119 niestety i czas płynie bardzo szybko. Widzę jak 00:38:34.119 --> 00:38:37.720 pokolenie Z, bo ja jestem wczesnym milenialsem 00:38:37.720 --> 00:38:42.720 jest zupełnie inne. Wiesz jak ty mówisz o to jest trochę 00:38:42.720 --> 00:38:48.680 wątków dużo, ale jak mówisz o tych zdeformowanych ciałach, a mi 00:38:48.680 --> 00:38:54.119 przypominają się twoje obrazy pustych przestrzeni przed pandemią, to powiem 00:38:54.119 --> 00:39:02.400 ci, że trochę mnie przechodzi strach, lęk, taki dreszcz strachu. 00:39:02.400 --> 00:39:06.480 Te obrazy są podszyte lękiem, 00:39:07.280 --> 00:39:12.240 takim czysto ludzkim wymiarze, bo one są o naszej 00:39:12.240 --> 00:39:17.200 kondycji po prostu ludzkiej, kruchości, stąd 00:39:17.200 --> 00:39:20.640 kruche elementy w sosnowiej centrum mhm 00:39:20.640 --> 00:39:25.640 kultury. Jesteśmy krusi i jesteśmy tu na chwilę tylko. 00:39:25.640 --> 00:39:31.800 Tego doceniajmy się nawzajem, przebywajmy ze sobą, rozmawiajmy. 00:39:31.800 --> 00:39:36.920 Dokładnie. My będziemy yyy te rozmowę emitować przed 8 marca. To będzie też 00:39:36.920 --> 00:39:42.280 świetna okazja, żeby się spotkać z dziewczynami, z koleżankami, pogadać o o 00:39:42.280 --> 00:39:47.359 życiu. Yyy Agata, w jakim ty jesteś momencie swojego tworzenia? Czy jesteś 00:39:47.359 --> 00:39:50.880 zadowolona z miejsca, w którym jesteś twórczo? 00:39:50.880 --> 00:39:58.520 Jestem bardzo wdzięczna y moim mojej rodzinie y która mnie zawsze 00:39:58.520 --> 00:40:02.680 wspierała. Mhm. instytucją, z którymi współpracuję, 00:40:02.680 --> 00:40:08.839 które mnie wspierają galerzysty. Po pierwsze wdzięczność za to, że mogę 00:40:08.839 --> 00:40:15.640 to tworzyć, malować, że mam miejsce, w którym mogę malować i dzielić się ze 00:40:15.640 --> 00:40:20.720 światem moją propozycją, moim językiem 00:40:20.720 --> 00:40:22.800 wizualnym. Mhm. 00:40:22.800 --> 00:40:26.680 Także to jest miejsce, z którego czuję wdzięczność 00:40:26.680 --> 00:40:32.040 i taką pokorę też, ponieważ 00:40:32.760 --> 00:40:39.720 nie wiadomo, co będzie za chwilę. Dlatego trzeba się cieszyć 00:40:39.720 --> 00:40:44.800 dniem, jak mawiał klasyk. Dobrze, czyli Agata 00:40:44.800 --> 00:40:49.880 nas zachęca, żebyśmy po prostu cieszyli się tym, co mamy. 00:40:49.880 --> 00:40:54.119 Agata, gdzie my możemy zobaczyć teraz twoje prace? Gdzie trzeba pojechać, żeby 00:40:54.119 --> 00:40:57.160 oglądać wystawę? 00:40:57.160 --> 00:41:01.680 Za rok y będę miała wystawę w Galall Foxal w 00:41:01.680 --> 00:41:06.880 Warszawie, ale to są plany. 00:41:06.880 --> 00:41:12.040 Zobaczymy, bo teraz mam taką przerwę. 00:41:13.240 --> 00:41:22.040 Będzie można zobaczyć chyba jeden obraz na wystawie na stulecie Gdyni. Gdyni 00:41:22.040 --> 00:41:26.520 latem, ale o tym wkrótce. 00:41:26.520 --> 00:41:29.720 A dlaczego w Gdyni? Bo ty jesteś Gdynianką 00:41:29.720 --> 00:41:34.280 z urodzenia. To jest moja współpraca z y taka krótka 00:41:34.280 --> 00:41:40.119 z galerią Przypływ. Yyy bo oni będą prezentować yyy 00:41:40.119 --> 00:41:44.200 pracę. Jestem Gdynianką, urodzą w Gdyni przez przypadek. 00:41:44.200 --> 00:41:48.480 Jak to przez przypadek? Y, bo może 00:41:48.480 --> 00:41:52.280 y A jest bardzo się cieszę z tego, 00:41:52.280 --> 00:41:55.800 prawda? Gdynia jest fajna. Mogłam być gdańszczanką, 00:41:55.800 --> 00:41:58.359 ale zostałaś Gdynianką. Tak, tak. Bardzo się cieszę. Bardzo 00:41:58.359 --> 00:42:01.079 lubię Gdynię. W ogóle jest to super miasto. 00:42:01.079 --> 00:42:08.440 Tak naprawdę jesteśmy trójmieszczankami z Trójmiasta. To jest super yyy region i 00:42:08.440 --> 00:42:12.839 bardzo dobrze się tu pracuje. Czyli ty zbierasz teraz siły na nową 00:42:12.839 --> 00:42:15.280 wystawę? Tak, zbieram siły, bo pracuję nad nowym 00:42:15.280 --> 00:42:20.960 materiałem. Yyy, bardzo pochłania mnie praca nad tym materiałem. 00:42:20.960 --> 00:42:25.559 Czyli temat, yyy, dydaktyka mnie pochłania nowy 00:42:25.559 --> 00:42:31.160 temat, praca w pracowni, więc jestem takim teraz przyczajeniu, 00:42:31.160 --> 00:42:38.319 a pokażę to później. Ja już się nie mogę doczekać. Agata, w takim razie czekam 00:42:38.319 --> 00:42:44.400 chociaż na ten obraz latem w Gdyni. Będziemy cię podziwiać. A na dziś bardzo 00:42:44.400 --> 00:42:50.520 ci dziękuję i dziękuję, że przyjechałaś. Dziękuję bardzo.