WEBVTT 00:00:22.160 --> 00:00:24.920 Dzień dobry, witam ponownie w kulturalnym Gdańsku. 00:00:25.000 --> 00:00:29.360 Ja nazywam się Anna Omiecka, a ze mną wybitny gość, wybitny 00:00:29.440 --> 00:00:32.080 muzyk Mikołaj Trzaska. Dzień dobry. 00:00:32.320 --> 00:00:33.760 Aniu, dzień dobry państwu. 00:00:34.640 --> 00:00:38.840 W którymś z wywiadów, które czytałam przygotowując się do tej rozmowy z Tobą, 00:00:38.920 --> 00:00:43.280 widziałam, że Ty bardziej wolałbyś, żeby przedstawiać się jako artysta, 00:00:43.360 --> 00:00:45.680 nie tylko muzyk, ale artysta. 00:00:46.240 --> 00:00:47.920 Ojej, tak było kilka dni temu. 00:00:48.280 --> 00:00:51.240 Być może teraz chciałbym po prostu być Mikołajem Trzaską. 00:00:51.520 --> 00:00:54.400 A albo po prostu sobą. 00:00:54.480 --> 00:00:58.880 Bo to jest tak, że tak mi się wydaje, że z czasem człowiek 00:00:58.960 --> 00:01:05.720 powinien się uczyć tego, żeby się jakoś uplasować, wybierać swoje miejsca, a potem 00:01:06.040 --> 00:01:10.920 czyli określać tego, kim się jest, że się jest tu i teraz, a potem, że się 00:01:11.000 --> 00:01:12.240 jest jeszcze czymś dodatkowym. 00:01:12.320 --> 00:01:14.520 Przy okazji się jeszcze jest ojcem. 00:01:14.600 --> 00:01:19.120 Przy okazji było się uczniem, potem było się studentem, 00:01:19.200 --> 00:01:21.240 a teraz jestem muzykiem, artystą. 00:01:21.320 --> 00:01:26.440 Tak, wolę to określenie, dlatego, że ono jest trochę szerzej pojęte, aczkolwiek też 00:01:26.520 --> 00:01:33.400 nie do końca odpowiadające mojemu poczuciu takiej, takiej uczciwości. 00:01:33.480 --> 00:01:35.040 To jest dla mnie trochę za duże słowo. 00:01:35.120 --> 00:01:38.560 Ja po prostu zajmuję się dla mnie po prostu przedmiotem pracy. 00:01:38.640 --> 00:01:40.080 Tworzywem jest muzyka. 00:01:40.320 --> 00:01:45.040 I ta muzyka jest inspirowana światem, który takim zewnętrznym, który mnie 00:01:45.120 --> 00:01:48.320 dotyka po prostu i tak bym to nazwał. 00:01:48.600 --> 00:01:55.480 Ale najkrócej to to, to to chyba najtrafniejsze jest takie 00:01:55.560 --> 00:01:57.680 sformułowanie jak pracownik muzyczny. 00:01:57.920 --> 00:01:58.920 Pracownik artystyczny. 00:01:59.040 --> 00:02:01.120 Bardzo skromnie, bardzo skromnie. 00:02:01.200 --> 00:02:03.520 Bo ja na przykład na portalu karcze. 00:02:03.600 --> 00:02:08.120 pl szukałam odpowiedzi, jak oni Cię określają. 00:02:08.360 --> 00:02:12.200 No i oczywiście o tych oczywistych, czyli saksofonista, 00:02:12.280 --> 00:02:17.400 klarnecista, basowy, kompozytor, ikona jazzowej awangardy w Polsce. 00:02:19.560 --> 00:02:20.600 No właśnie, to. 00:02:20.680 --> 00:02:22.960 Ja właściwie nie chcę, żebyś ty teraz komentował. 00:02:23.040 --> 00:02:24.720 Niech to wybrzmi. Wybrzmi. 00:02:24.800 --> 00:02:25.840 To tak jak w muzyce. 00:02:25.920 --> 00:02:29.120 Cisza jest ważna, dźwięki są ważne, ale cisza również. 00:02:29.520 --> 00:02:30.800 To po co ja tu w ogóle jestem? 00:02:31.680 --> 00:02:34.400 Nie, nie, ale cisza. Taka znacząca, Budująca napięcie? 00:02:34.480 --> 00:02:35.280 Oczywiście, że tak. 00:02:35.960 --> 00:02:36.800 Ja nie będę. 00:02:37.080 --> 00:02:39.360 Może powiem, o czym ja nie będę mówiła dzisiaj z tobą. 00:02:39.440 --> 00:02:42.240 Czyli na pewno nie będziemy rozmawiać o miłości, czyli o tym. 00:02:42.920 --> 00:02:45.200 O miłości rozmawiajmy, ale nie o zespole miłości. 00:02:45.280 --> 00:02:46.920 Ale nie o zespole Miłość. 00:02:48.040 --> 00:02:51.720 Bo z Mikołajem to jest taki problem, proszę państwa, że jeżeli się chce wybrać 00:02:51.800 --> 00:02:55.080 jakiś temat do rozmowy, to tych tematów jest tak dużo, że zaczynam się 00:02:55.560 --> 00:03:00.720 gubić, więc skupmy się dzisiaj na Twojej twórczości filmowej 00:03:02.160 --> 00:03:04.920 i muzyce filmowej, którą tworzysz. 00:03:05.840 --> 00:03:09.960 Regularnie oczywiście współpracujesz z Wojciechem Smarzowskim, 00:03:11.000 --> 00:03:17.760 ale to nie są jedyne ścieżki dźwiękowe, które popełniłeś w życiu, bo i do 00:03:18.360 --> 00:03:21.040 filmów dokumentalnych tworzyłeś muzykę. 00:03:21.480 --> 00:03:26.280 Pozwoliłeś sobie trochę na taki skok w bok zmyśloną, bo za co? 00:03:26.560 --> 00:03:28.160 Dostałeś wiele nagród. 00:03:29.840 --> 00:03:34.960 I ostatni film, o którym najbardziej pewnie najwięcej czasu temu poświęcimy, 00:03:35.040 --> 00:03:38.120 to jest Dom dobry Wojciecha Smarzowskiego. 00:03:38.480 --> 00:03:41.800 I powiedz mi, czy ja to dobrze pamiętam? 00:03:41.880 --> 00:03:47.600 Ponieważ jestem na świeżo po tym filmie i mam wrażenie, że twoja muzyka wchodzi 00:03:47.680 --> 00:03:50.920 dopiero w ostatniej scenie i na napisach. 00:03:51.000 --> 00:03:54.520 Czy ona jest tak dobra, że jej nie słyszałam wcześniej, czy po 00:03:54.600 --> 00:03:56.440 prostu rzeczywiście tak jest. 00:04:00.840 --> 00:04:06.840 To jest tak, że muzyki zawsze w filmach Wojtka Smarzowskiego mam mało. 00:04:09.000 --> 00:04:11.600 I w tym przypadku najmniej. 00:04:12.240 --> 00:04:14.360 I w przypadku Domu Dobrego. 00:04:14.440 --> 00:04:19.360 Rzeczywiście napisanie do mnie muzyki było rzeczą najtrudniejszą w życiu. 00:04:20.680 --> 00:04:24.440 Mówię szczerze zupełnie, chociaż jej jest tak naprawdę tylko kilkanaście sekund. 00:04:25.720 --> 00:04:29.680 I co ciekawe, zawsze, kiedy ta muzyka i tej muzyki w ogóle nie ma w filmie i ona 00:04:29.760 --> 00:04:31.560 się pojawia, to wszyscy to zauważają. 00:04:31.640 --> 00:04:33.720 Więc to jest jakby taki plus. 00:04:34.000 --> 00:04:37.200 Minus jest taki, że tej muzyki jest mało i ja dostaję bardzo mało. 00:04:37.640 --> 00:04:42.720 Małe, małe, małe ZAiKS, małe małe pieniądze za prawa autorskie. 00:04:43.280 --> 00:04:46.320 No ale sztuka niestety tak wygląda. 00:04:46.400 --> 00:04:47.640 Ale jaka jest znacząca? 00:04:48.480 --> 00:04:52.520 Natomiast rzeczywiście To nie jest jedyny film Wojtka 00:04:52.600 --> 00:04:55.360 Smarzowskiego, w którym jest mojej muzyki. 00:04:56.160 --> 00:04:57.640 Tak po prostu to działa. 00:05:00.000 --> 00:05:04.000 Ale tu mnie rzeczywiście muszę przyznać, że. 00:05:06.160 --> 00:05:09.160 To była trudna. Praca, była bardzo trudna praca. 00:05:09.280 --> 00:05:14.280 Ja myślę, że z Wołyniem nie miałem takiego kłopotu, który jest filmem brutalnym, ale. 00:05:15.360 --> 00:05:19.640 Ale ta bliskość brutalności i sposób, w jaki to jest. 00:05:22.120 --> 00:05:23.760 Bezprecedensowo pokazane. 00:05:23.840 --> 00:05:27.000 Bo myślę, że takiego filmu jeszcze w ogóle nie było w historii kina, 00:05:27.640 --> 00:05:30.160 który pokazuje przemoc domową jak wojna. 00:05:30.840 --> 00:05:35.480 I myślę sobie tak wojnę jakby z początkiem tej wojny, z 00:05:35.560 --> 00:05:39.760 samym zalążkiem tego wewnętrznego. 00:05:40.000 --> 00:05:44.360 Myślę o rodzinnej przestrzeni faszyzmu, który się pojawia przez rodzinne 00:05:44.440 --> 00:05:48.760 wykluczenie, które jeszcze ma tam pewno gdzieś swój początek w rodzinie matki, 00:05:48.840 --> 00:05:52.800 jeszcze u dziadków, matki, u pradziadków, matki. 00:05:52.880 --> 00:05:56.720 Jest to taki łańcuch, który który jest procesem transgeneracyjnym, 00:05:56.800 --> 00:05:57.920 jak to się dzisiaj mówi. 00:05:58.200 --> 00:06:02.480 Ale, ale teraz mamy okazję to obserwować z bliska, 00:06:03.600 --> 00:06:08.280 to rzeczywiście dla mnie to było ogromnie trudne i muszę się przyznać, i to od razu 00:06:08.360 --> 00:06:12.200 na dzień dobry, że że kiedy ten film zobaczyłem już 00:06:12.280 --> 00:06:16.040 zmontowany w czasie premiery, która odbyła się w Gdyni, teraz we wrześniu, 00:06:16.480 --> 00:06:18.520 to ledwo go przeżyłem. 00:06:18.600 --> 00:06:21.560 Znaczy siedziałem rzeczywiście w kącie krzesło, jak to się mówi. 00:06:22.120 --> 00:06:28.480 No i tak dla mnie ogromnie mocne i tak, no, tyle na razie od siebie. 00:06:28.920 --> 00:06:33.040 Te recenzje, które ukazały się po filmie i opinie, które się ukazały po 00:06:33.120 --> 00:06:34.720 filmie, one są podzielone. 00:06:34.800 --> 00:06:39.800 Jest część osób, które twierdzi, że nawet używa takiego sformułowania, że 00:06:39.880 --> 00:06:41.440 to jest pornografia przemocy. 00:06:41.640 --> 00:06:45.000 Wydaje mi się, że to jest bardzo niesprawiedliwe i bardzo za dużo. 00:06:45.800 --> 00:06:50.240 Ale co zauważyłam rozmawiając z różnymi 00:06:50.320 --> 00:06:53.440 osobami o tym filmie, że kobiety nie 00:06:53.520 --> 00:06:58.160 wyrażają takich opinii, że dla kobiet ten film jest adekwatny, dla 00:06:58.240 --> 00:06:59.960 mężczyzn to jest za dużo. 00:07:00.040 --> 00:07:02.720 Czy też masz takie doświadczenie? Absolutnie nie. 00:07:02.800 --> 00:07:08.480 Chciałbym tutaj generalizować i po koncertach szczególnie, bo teraz 00:07:08.560 --> 00:07:13.360 mieliśmy taką dużą trasę, znaczy ona się już od jakiegoś czasu, ale, ale teraz 00:07:13.440 --> 00:07:16.040 gramy trochę koncertów razem z tym projektem, z Maciejem 00:07:16.120 --> 00:07:17.400 Moretym, Izolem Walickim. 00:07:17.480 --> 00:07:19.360 A propos muzyki filmowej. 00:07:19.600 --> 00:07:24.320 Bardzo dużo ludzi podchodzi i rzeczywiście widzę, że gro kobiet mówi, że ten film 00:07:24.400 --> 00:07:28.360 jest oglądalny i że jest bardzo potrzebny. 00:07:28.480 --> 00:07:31.080 I rzeczywiście mężczyźni, co poniektórzy przychodzą i mówią, że to 00:07:31.160 --> 00:07:32.760 jest dla nich za dużo i. 00:07:33.520 --> 00:07:37.120 I to jest ciekawe, bo ja sam jestem wewnętrznie podzielone. 00:07:38.840 --> 00:07:43.000 Już chyba wyrosłem z takiego czasu, w którym mógłbym powiedzieć, 00:07:43.080 --> 00:07:44.880 że jednoznacznie uważam tak. Taka. 00:07:45.240 --> 00:07:50.520 Chyba, że to dotyczy właśnie faszyzmu, samego jakiegoś ewidentnego zła, 00:07:50.600 --> 00:07:53.880 gdzie zajmuje bardzo jednoznaczne stanowisko. 00:07:54.040 --> 00:07:55.440 Ale tutaj jestem podzielony. 00:07:55.520 --> 00:07:59.480 Z jednej strony uważam, że taki film jest ogromnie potrzebny nawet, który pokazuje. 00:08:02.120 --> 00:08:08.520 Takie brutalne, chociaż tak naprawdę, no też można byłoby się zastanowić, 00:08:08.600 --> 00:08:10.360 jak bardzo brutalne sceny. 00:08:10.440 --> 00:08:15.320 A z drugiej strony właśnie jestem przeciwko, bo uważam, że 00:08:16.960 --> 00:08:22.320 tak silne uderzenia, takie pakty mogą właśnie działać. 00:08:22.440 --> 00:08:27.520 Traumatyzujące, że jeżeli chcemy mówić o traumie, o tym za chwilę. 00:08:27.600 --> 00:08:32.560 Jeszcze mówienie o traumie, o tym, jak to się moim zdaniem powinno dziać, to 00:08:32.640 --> 00:08:35.280 jest osobna historia, ponieważ się tym zajmuję. 00:08:35.360 --> 00:08:39.920 Ale wracając do samego tematu, to zastanawiam się, co jest dla kogo w tym 00:08:40.000 --> 00:08:44.680 filmie znaczy, co jest leczące, co jest uzdrawiające, Czy ten film w 00:08:44.760 --> 00:08:46.720 ogóle jest po to stworzony? Myślę, że nie. 00:08:46.800 --> 00:08:51.600 Natomiast myślę, że jest adresowany do systemu, podobnie jak kler, 00:08:52.160 --> 00:08:57.600 który był adresowany do systemu, ale też bardzo pokazywał człowieka i trochę go nie 00:08:57.680 --> 00:09:02.320 tyle tłumaczył, ale mówił wow, dlaczego ktoś jest oprawcą, 00:09:03.000 --> 00:09:06.680 dlaczego oprawcą jest ten, który zaznał traumy wczesnodziecięcej 00:09:06.760 --> 00:09:07.880 czy dziecięcej w ogóle. 00:09:08.240 --> 00:09:13.040 Tam jest to świetnie pokazane, dlaczego oprawca jest jest tym, który uprawia. 00:09:13.200 --> 00:09:17.160 I ten film jakby tego nie tłumaczy do końca. 00:09:17.560 --> 00:09:19.280 Wojtek jakby w ogóle. Nie skupia. 00:09:19.960 --> 00:09:20.640 Się na tym, nie skupia. 00:09:20.720 --> 00:09:23.800 Wojtek jakby uznał, że to już, to już powiedział w poprzednim 00:09:23.880 --> 00:09:26.440 odcinku, więc pokazuje wojnę. 00:09:26.680 --> 00:09:29.600 I teraz moje pytanie jest takie, które się we mnie pojawia. 00:09:29.680 --> 00:09:33.760 Czy chodząc do kina, oglądając na przykład 00:09:33.840 --> 00:09:38.480 sceny z pierwszej wojny światowej, gdzie urywają się nogi, odpadają głowy i wtedy 00:09:38.560 --> 00:09:41.480 patrzymy na to i mówimy sobie jest okej, sobie przybijamy piątkę. 00:09:41.560 --> 00:09:42.640 No była wojna. 00:09:42.760 --> 00:09:46.080 No teraz mamy taką sytuację, kiedy co prawda nie kiedy akurat tu nie 00:09:46.160 --> 00:09:48.080 odpadają nogi, nie odlatują głowy. 00:09:48.160 --> 00:09:51.360 Oczywiście tutaj mogę zrobić taki niewidzialny cudzysłów. 00:09:51.680 --> 00:09:55.280 Czy to rzeczywiście to jest tak szalenie mocno, bo to się dzieje w domu, to się 00:09:55.360 --> 00:09:58.880 dzieje koło nas, to się nie dzieje w jakimś domu, gdzie jest patologia, gdzie 00:09:58.960 --> 00:10:03.400 jest alkohol, tylko to jest ten dom dobry właśnie, to 00:10:03.480 --> 00:10:08.360 znaczy to jest świat, który może się dziać za naszą ścianą i ten świat 00:10:08.440 --> 00:10:10.400 nie widzialno niewidzialni. 00:10:10.480 --> 00:10:14.960 To znaczy my wewnętrznie w naszej świadomości wiemy, czujemy, że 00:10:15.040 --> 00:10:21.400 słyszymy przez tę ścianę różne historie, ale jesteśmy taką bandą Dulskich, ale 00:10:21.480 --> 00:10:26.040 jesteśmy, bo, bo trudno nam bardzo przeżywać, aczkolwiek też przeżywamy 00:10:26.120 --> 00:10:30.080 sytuację na Bliskim Wschodzie, na przykład bardzo jako naszą na Ukrainie. 00:10:30.160 --> 00:10:33.680 Co ciekawe, to jest w ogóle też takie niesamowite, bo budzi we mnie takie 00:10:33.760 --> 00:10:38.400 wewnętrzne wewnętrzną sprzeczność i na Ukrainie już mniej. 00:10:38.480 --> 00:10:41.320 Uważam, że to jest nasze, chociaż to jest bardzo blisko. 00:10:41.720 --> 00:10:43.360 To było nasze. To było nasze. 00:10:43.720 --> 00:10:47.240 Ale teraz już na przykład zajmujemy się bardziej Bliskim Wschodem niż Ukrainą. 00:10:47.320 --> 00:10:53.160 A już tym, co się dzieje w polityce prawie że w ogóle, co widać po 00:10:53.240 --> 00:10:57.440 naszych wyborach, a to, co się dzieje za naszą ścianą, to już w ogóle 00:10:57.520 --> 00:11:00.320 traktujemy po prostu jako rzecz niewidzialną. 00:11:00.600 --> 00:11:03.160 I to wymaga naszego osobistego zaangażowania. 00:11:03.320 --> 00:11:08.040 Więc dla mnie ten film jednakowoż budzi bardzo dużo pytań i chyba to jest ważne. 00:11:08.120 --> 00:11:09.520 Ja go widziałem. 00:11:09.600 --> 00:11:12.560 Ten film wstrząsnął mną, też nad tym pracowałem, naprawdę. 00:11:12.640 --> 00:11:17.000 Mogę nawet powiedzieć, że właśnie jakoś przeżyłem go bardzo straumatyzowane. 00:11:17.200 --> 00:11:21.920 Ale po czasie, kiedy się jakoś otrząsam z tego bólu, myślę sobie, że 00:11:22.000 --> 00:11:23.080 on może powinien mieć tzw. 00:11:23.160 --> 00:11:26.200 warning trigger, czyli coś takiego, że dla ludzi o takiej wrażliwości 00:11:26.280 --> 00:11:27.320 to kino nie jest. 00:11:28.080 --> 00:11:32.520 Natomiast wiem, że po każdym wstrząsie dorosły człowiek przeżywa taką chwilę, 00:11:32.600 --> 00:11:36.120 kiedy może przeprocesować te momenty. Ok. 00:11:36.200 --> 00:11:38.600 Gdybym ja miał o tym mówić, opowiedziałbym inaczej. 00:11:39.920 --> 00:11:45.800 Ale na przykład wiele kobiet mówi, że ten film jest uwalniający dlatego, że 00:11:45.880 --> 00:11:49.760 bardzo trudno jest opowiedzieć o swoim doświadczeniu takim traumatycznym. 00:11:50.680 --> 00:11:54.920 I słyszałam taką opinię teraz już nie będę musiała opowiadać. 00:11:55.000 --> 00:11:57.920 Wystarczy, że powiem idź na ten film, zobacz ten film i 00:11:58.000 --> 00:11:59.320 zrozumiesz, co przeżyłam. 00:11:59.720 --> 00:12:02.000 Więc to może bardziej to być pomocne w taki sposób. 00:12:02.320 --> 00:12:06.440 Tak, ja też się spotkałem z taką opinią, że ktoś mi coś takiego powiedział, że no 00:12:06.520 --> 00:12:11.000 już okres ochronny się skończył, że że ktoś wreszcie powiedział, pokazał, to 00:12:11.080 --> 00:12:15.400 tak po prostu wygląda I mało to ja słyszałem takie głosy, że ktoś powiedział 00:12:15.840 --> 00:12:18.160 wiesz, Mikołaj, to wygląda znacznie gorzej. 00:12:18.520 --> 00:12:20.520 No właśnie, ja też słyszałem takie opinie. 00:12:20.680 --> 00:12:24.520 Ale rzeczywiście ktoś musi powiedzieć pierwszy, ktoś musi powiedzieć pierwszy. 00:12:24.640 --> 00:12:25.760 Zdaję sobie z tego sprawę. 00:12:26.320 --> 00:12:29.440 Ale wiesz, jest jeszcze taki moment, w którym na przykład wychodziłam z 00:12:29.520 --> 00:12:31.760 tego filmu i byłam zdruzgotana. 00:12:31.840 --> 00:12:35.560 Rzeczywiście wstrząśnięta, ale jednocześnie pełna gniewu 00:12:36.320 --> 00:12:38.040 i chęci do działania. 00:12:38.320 --> 00:12:43.040 I myślę, że jeżeli to chociaż trochę gdzieś wybrzmiało w innych ludziach, to to 00:12:43.120 --> 00:12:48.960 jest ta ogromna też kolejna wartość tego filmu, że musimy coś zrobić, że trzeba 00:12:49.040 --> 00:12:51.840 coś zrobić, że nie można być cicho. Tak, tak. 00:12:52.600 --> 00:12:56.280 I zastanawialiśmy się, na ile kler pomógł. 00:12:56.520 --> 00:12:58.880 I oczywiście wiele osób twierdzi, że nie pomógł. 00:12:58.960 --> 00:13:00.200 Moim zdaniem pomógł. 00:13:01.440 --> 00:13:05.120 Naprawdę. Otworzył pewne drzwi i dużo się zmieniło. 00:13:05.640 --> 00:13:08.280 Mieliśmy może większe oczekiwania, ale stało się. 00:13:08.600 --> 00:13:09.920 Ale dzieje się jak się dzieje. 00:13:10.000 --> 00:13:14.400 Można o tym mówić i jakby Obserwuję internet w tej chwili. 00:13:14.760 --> 00:13:19.600 Rzeczywiście w wielu mediach zaczyna się mówić o 00:13:19.680 --> 00:13:24.400 przemocy rodzinnej i nawet widzę, że wychodzą jakieś sprawy związane z 00:13:24.480 --> 00:13:29.440 przemocą, z mobbingiem czy z jakimiś takimi, jak to się nazywa. 00:13:29.520 --> 00:13:33.440 Przepraszam, z gaslightingiem wychodzą różne takie rzeczy. 00:13:33.520 --> 00:13:35.240 Co się dzieje w zakładach? 00:13:35.720 --> 00:13:40.560 Znaczy co się dzieje w pracy, co się dzieje na uczelniach, co się dzieje w 00:13:40.640 --> 00:13:43.640 różnego rodzaju korporacjach i co się dzieje w rodzinie. 00:13:43.720 --> 00:13:45.160 Również, że o tym się mówi. 00:13:45.240 --> 00:13:48.600 Nawet się nie wspomina tematu Wojtka Smarzowskiego, bo jakby 00:13:48.680 --> 00:13:50.640 coś uwolnił, coś uwolnił. 00:13:51.320 --> 00:13:51.680 Mhm. 00:13:54.120 --> 00:13:58.640 Powiedz mi, ta praca z Wojtkiem Smarzowskim, na jakim etapie ty wchodzisz 00:13:59.840 --> 00:14:01.200 do tej współpracy? 00:14:01.280 --> 00:14:03.040 Co ty wiesz o takim filmie? 00:14:03.120 --> 00:14:07.960 Dostajesz scenariusz, on ci opowiada? Oczywiście. 00:14:08.040 --> 00:14:10.840 No pewnie. Tłumaczy ci, czego by chciał od Ciebie. 00:14:10.960 --> 00:14:13.760 Jak to wygląda w ogóle tak konstrukcyjnie? 00:14:14.320 --> 00:14:18.320 Może opowiem w ogóle, jak to wygląda generalnie, kiedy pracuję z reżyserami, bo 00:14:18.520 --> 00:14:20.880 praca z każdym z nich jest zupełnie inna. 00:14:20.960 --> 00:14:22.160 No właśnie, bo chyba tak. 00:14:22.400 --> 00:14:25.560 Z Wojtkiem wygląda tak, jakbym pracował z każdym, z bardzo różnymi 00:14:25.640 --> 00:14:26.760 reżyserami przy pracy. 00:14:26.840 --> 00:14:29.440 Czasami potrzebuję bardzo dokładnych wskazówek, bo nie wiem, 00:14:30.520 --> 00:14:33.520 Czasem jest tak, że przykleję, to nie przypominam sobie, żebyśmy 00:14:33.600 --> 00:14:35.400 w ogóle rozmawiali. Znaczy była herbata. 00:14:35.480 --> 00:14:38.120 Siadaliśmy, gadaliśmy o naszej rodzinie, o tym, co u dzieci, co 00:14:39.320 --> 00:14:43.120 czytam, co widzieliśmy ostatnio, o tym, jaki to ma być. 00:14:43.520 --> 00:14:47.400 To ja sobie nie przypominam, żebyśmy mieli tak. 00:14:47.760 --> 00:14:50.280 To jest właśnie pytanie, czy to jest pełna wolność, czy to jest raczej. 00:14:50.360 --> 00:14:54.240 To jest raczej rodzaj takiego zaufania, że robimy film, który mniej 00:14:54.320 --> 00:14:55.440 więcej wiemy, jak działa. 00:14:55.520 --> 00:15:00.760 Znaczy Wojtek go robi, ja jestem od tego, żeby ten film posłuchać, żeby go zobaczyć. 00:15:02.680 --> 00:15:07.680 Reżyser muzyki filmowej to jest ktoś, kto może bardziej powinien być 00:15:08.520 --> 00:15:12.640 takim rynkiem, właśnie takim kimś, kto siedzi na fotelu vis a vis i patrzy. 00:15:12.960 --> 00:15:14.520 Ok, wiem o czym to jest. 00:15:14.920 --> 00:15:16.400 Albo nie wiem o czym to jest. 00:15:17.080 --> 00:15:18.520 I to jest ktoś, kto słucha. 00:15:18.600 --> 00:15:21.800 I tutaj raczej chyba trzeba pracować bardziej nad empatią. 00:15:22.000 --> 00:15:26.640 Może nie osoby, ale obrazu osoby na tyle, że Wojtek Smarzowski bardzo mnie prosi, 00:15:26.720 --> 00:15:32.240 żebym podążał z muzyką za bohaterem, żebym go jakby pozycjonował, żebyśmy jemu 00:15:32.320 --> 00:15:36.880 mogli przed nim, żeby główny bohater przed nami mógł otworzyć 00:15:36.960 --> 00:15:42.560 serca i żebyśmy mogli być z nim i jemu kibicować, a nie komuś innemu. 00:15:42.640 --> 00:15:44.520 Bo muzyka potrafi wybrać bohatera. 00:15:44.600 --> 00:15:49.120 Tak jak kamera wybiera bohatera, tak jak montaż wybiera bohatera, bo się 00:15:49.680 --> 00:15:51.000 na niego ostrze na przykład. 00:15:51.080 --> 00:15:56.800 Tak samo muzyka potrafi emocjonalnie zaostrzyć postać i naszą pracą 00:15:56.880 --> 00:15:58.600 jest praca właśnie nad emocjami. 00:15:58.680 --> 00:16:02.880 Nad tym, żeby nauczyć się rozpoznawać, bo trochę to przypomina pracę aktorską. 00:16:03.640 --> 00:16:06.200 Czyli ty dodajesz temu bohaterowi tego klimatu? 00:16:06.280 --> 00:16:10.760 Takie jest moje zadanie, że muszę jakby w przypadku kleru jednemu z bohaterów 00:16:10.840 --> 00:16:13.840 ocieplałem, złemu bohaterowi, ocieplałem wizerunek. 00:16:14.040 --> 00:16:15.960 No właśnie, bo to można w kontrze też zrobić. 00:16:16.040 --> 00:16:19.440 My nie jesteśmy nawet świadomi, co muzyka. 00:16:19.680 --> 00:16:22.080 Muzyka jest rodzajem obiektywu. Przynajmniej. 00:16:22.360 --> 00:16:25.600 Słuchaj, znalazłam taką opinię, że my byśmy się w ogóle tak na horrorach 00:16:25.680 --> 00:16:27.160 nie bali, gdyby nie muzyka. 00:16:27.400 --> 00:16:29.080 Muzyka w horrorach jest kluczowa. 00:16:29.160 --> 00:16:31.880 Jest świetny przykład tego ostatniego serialu. 00:16:31.960 --> 00:16:36.360 Heweliusz Kapitalny, gdzie muzyka jest naprawdę taką przestrzenią. 00:16:36.440 --> 00:16:39.720 Buduje taki właśnie rodzaj takiego boxu, 00:16:39.800 --> 00:16:44.160 takiego zamkniętego czegoś, co tak. 00:16:44.240 --> 00:16:47.440 No to Janek komori Zresztą złożyłem mu wczoraj gratulacje, Jestem 00:16:47.520 --> 00:16:48.520 pełen podziwu jak on. 00:16:48.600 --> 00:16:51.520 Jak ta muzyka robi ten film W ogóle niesamowity ten serial. 00:16:52.000 --> 00:16:54.040 Kolejny bardzo trudny serial. 00:16:55.440 --> 00:16:57.160 Ale bez tej muzyki to. 00:16:58.360 --> 00:16:58.800 Byłoby. To. 00:16:58.880 --> 00:17:00.200 Nie byłoby tego absolutnie. 00:17:00.280 --> 00:17:05.360 To naprawdę jest wielka rzecz i różne są moje role. 00:17:05.440 --> 00:17:09.640 Czasami muszę, muszę opowiedzieć o czym jest ta scena albo ją podbić. 00:17:09.720 --> 00:17:12.520 Myślę sobie o takich zbiorowych scenach. 00:17:12.600 --> 00:17:15.520 Nie wiem czy, czy czy w ogóle. Tak na przykładach. 00:17:15.600 --> 00:17:19.360 Róża pierwszy nagradzany, nagradzana muzyka. 00:17:19.440 --> 00:17:20.800 Jaka była dla Ciebie ta róża? 00:17:21.040 --> 00:17:23.200 Dla mnie to była historia o miłości. Przede wszystkim. 00:17:23.440 --> 00:17:25.760 To była taka miłość w czasie zarazy i. 00:17:25.920 --> 00:17:27.760 I to było dla mnie o tyle łatwe. 00:17:27.840 --> 00:17:32.840 No nie do końca łatwe, bo z tym jest też związana historia, że na początku chciałem 00:17:32.920 --> 00:17:34.680 ją oprawić na szeroko takie szerokie. 00:17:35.040 --> 00:17:37.240 Szerokim obrazem jest kręcony ten film. 00:17:37.320 --> 00:17:40.080 To był taki pierwszy szeroko obrazowy film w moim życiu 00:17:41.280 --> 00:17:43.120 i chciałem się naprawdę bardzo popisać. 00:17:43.200 --> 00:17:47.400 Więc wynająłem bardzo dużą orkiestrę muzyków i chciałem i naprawdę napisałem, 00:17:47.520 --> 00:17:50.880 naprawdę napisałem tę muzykę, znaczy oczywiście posługując się w 00:17:50.960 --> 00:17:52.760 programie programami komputerowymi. 00:17:52.840 --> 00:17:57.640 Już wówczas takie były, napisałem trochę nut i ten zespół świetnie złożony z 00:17:57.720 --> 00:17:59.360 muzyków i ze Szwecji, i ze Stanów. 00:18:00.880 --> 00:18:05.880 I to się okazało kompletnym fiaskiem, bo Wojtek ten obraz był na początku kolorowy, 00:18:05.960 --> 00:18:10.360 a potem go sprowadził do takiego monochromatycznego formatu. 00:18:10.440 --> 00:18:12.640 I ta muzyka okazało się nie pasować zupełnie. 00:18:13.160 --> 00:18:15.720 Była za kolorowa. 00:18:16.000 --> 00:18:20.320 Za dużo, za mało miłości, za bardzo ilustracji, za bardzo 00:18:20.400 --> 00:18:21.960 obrazie, za mało bohaterze. 00:18:22.040 --> 00:18:25.400 I potem w ostatnim momencie w akcie desperacji zrobiłem coś bardzo 00:18:25.480 --> 00:18:27.400 małego, bardzo delikatnego. 00:18:27.480 --> 00:18:29.240 I to jest ta muzyka. 00:18:29.840 --> 00:18:30.920 Ta muzyka była tym. 00:18:31.000 --> 00:18:32.600 I to jaki to stres? 00:18:32.680 --> 00:18:34.200 Ogromny dla twórcy. 00:18:34.440 --> 00:18:39.200 Ale to jest też taka historia o tym, że praca nad filmem w ogóle dla każdego 00:18:39.400 --> 00:18:43.000 filmowca, czyli kogoś, kto jest w branży, to jest praca, strata. 00:18:43.480 --> 00:18:46.480 My zbieramy bardzo dużo, robimy bardzo dużo, żeby wybrać z tego 00:18:47.200 --> 00:18:51.680 coś małego, albo wszystko stracić i znowu wyrazić się prawdziwym głosem. 00:18:52.120 --> 00:18:54.560 To jest taki proces, który jest bardzo silnie związany z takim 00:18:54.640 --> 00:18:56.040 wewnętrznym przeżywaniem. 00:18:56.120 --> 00:18:58.840 To też oczywiście zależy od człowieka, człowieka, od osoby. 00:18:59.040 --> 00:19:02.880 Ja tak mam, że to jest dla mnie proces strat i czasem się wydaje, że już mam 00:19:02.960 --> 00:19:06.120 wszystko gotowe na początku i to jest bardzo poważny błąd, no 00:19:06.800 --> 00:19:11.480 bo dzisiaj to jest wszystko gotowe, tak jak my rozmawiamy dzisiaj mam jakąś 00:19:11.960 --> 00:19:15.960 jakąś myśl, ale jutro nagle może się wydarzyć coś takiego, co kompletnie 00:19:16.040 --> 00:19:17.520 radykalnie zmieni moje myślenie. 00:19:17.600 --> 00:19:21.400 I powiem okej, ale sorry, coś za coś. Trochę jak w mandze. 00:19:21.480 --> 00:19:23.360 Nie zmieniła się sytuacja. 00:19:23.440 --> 00:19:26.320 Trochę już jestem będąc tym samym, trochę jestem w innym miejscu. 00:19:26.840 --> 00:19:31.320 Tak zastanawiam się ona wchodzi ta muzyka w momencie już po montażu, 00:19:31.400 --> 00:19:32.600 w trakcie montażu. 00:19:33.480 --> 00:19:36.920 Akurat w tej sytuacji jest tak, że ona wchodzi razem z montażu. 00:19:37.000 --> 00:19:38.000 Razem z montażem. 00:19:38.200 --> 00:19:41.400 To jest taki, znaczy ona wchodzi, ona jest budowana razem z montażem. 00:19:41.480 --> 00:19:44.320 W przypadku filmu Smarzowskiego, w przypadku Kosa też 00:19:44.800 --> 00:19:47.320 i podsyłałem pierwsze tracki. 00:19:48.000 --> 00:19:49.800 Przepraszam, pierwsze ślady. 00:19:49.880 --> 00:19:51.120 Mówimy po polsku. 00:19:52.160 --> 00:19:56.400 Pierwsze ślady z muzyką w czasie jeszcze przed, w czasie tak zwanych pierwszych 00:19:56.480 --> 00:20:00.960 okładek, czyli pierwszych montaży zgodnych ze scenariuszem. 00:20:01.040 --> 00:20:07.080 Bo to też muszę powiedzieć, że montaż jest bardzo rzadko zgodny ze scenariuszem. 00:20:07.160 --> 00:20:09.440 On dopiero potem tworzy obraz. 00:20:09.800 --> 00:20:12.880 Dopiero kiedy jest obraz, to widzi się, co należy pokazać w pierwszym 00:20:12.960 --> 00:20:14.360 momencie i co w ostatnim. 00:20:14.440 --> 00:20:18.400 I to się przekłada troszeczkę jak jak drewniane klocki i. 00:20:20.320 --> 00:20:22.680 Oczywiście z konsekwencjami, ze znaczeniami. 00:20:22.760 --> 00:20:28.520 Ale dobrze, ja zaraz skończę moją myśl, bo tak sobie myślę, że to w bardzo różnych 00:20:29.040 --> 00:20:30.320 sytuacjach tak bywa. 00:20:30.400 --> 00:20:35.280 Teraz robię na przykład Teatr Telewizji razem z Agnieszką Glińską, kapitalną 00:20:35.360 --> 00:20:37.560 reżyserką, fenomenalną, świetną osobą w ogóle. 00:20:37.960 --> 00:20:41.560 I Agnieszka na przykład mnie prosiła, żebym przygotował już część 00:20:41.640 --> 00:20:43.560 muzyki w ogóle przed, przed. 00:20:43.640 --> 00:20:48.160 Tak naprawdę w czasie procesu dopiero tworzenia, adaptacji scenariusza. 00:20:48.400 --> 00:20:50.200 I to jest moralność pani Dulskiej. 00:20:50.280 --> 00:20:53.600 I to jest tak rewelacyjnie współczesna rzecz. 00:20:53.880 --> 00:20:56.480 I tak, i właściwie już pracujemy. 00:20:56.560 --> 00:21:00.880 Śmiesznie, że mamy ten scenariusz, czytamy te dialogi i już słyszymy, jakiego rodzaju 00:21:00.960 --> 00:21:03.200 motory nam są potrzebne, jakiego rodzaju klimaty. 00:21:03.440 --> 00:21:07.040 I ona by chciała, żeby aktorzy grali już z gotową muzyką w uszach. 00:21:07.320 --> 00:21:08.400 To niesamowite. 00:21:08.680 --> 00:21:10.680 Są bardzo różne metody pracy. Bardzo. 00:21:12.360 --> 00:21:16.080 No ale rozumiem, że w tym domu dobrym, o którym, na którym się skupiamy, 00:21:16.160 --> 00:21:19.040 to był chyba ostatni moment. Dom dobry. 00:21:19.160 --> 00:21:20.920 W ostatnim momencie wchodziłeś? 00:21:21.000 --> 00:21:22.400 Tak, bo tam jest ta historia. 00:21:22.480 --> 00:21:23.960 Też nie chcę spoilerować za bardzo. 00:21:24.040 --> 00:21:25.160 Nie, nie, ale tak. 00:21:25.760 --> 00:21:32.000 No całe szczęście Wojtek wpuścił mnie w ten świat jasności tej, tej drogi do 00:21:32.080 --> 00:21:36.240 światła, tego wyzwolenia, tego lekkość, tej lekkości serca. 00:21:36.800 --> 00:21:38.960 I za to mu jestem wdzięczny. 00:21:39.200 --> 00:21:40.560 Na tych metrach, że dał mi. 00:21:40.640 --> 00:21:43.600 Dał mi szansę bycia, bycia w szansie. 00:21:44.080 --> 00:21:45.120 Tak bym powiedział. 00:21:45.200 --> 00:21:50.840 No ja pamiętam, wiesz, taki niesamowity spektakl teatralny, bo również do 00:21:51.200 --> 00:21:55.640 spektakli Teatru Telewizji przecież pisałeś muzykę Kuracja, pamiętasz? 00:21:56.120 --> 00:22:00.760 Tak, do tego ostatniego zresztą Teatru Telewizji Wojtka też. 00:22:00.840 --> 00:22:03.200 Tak. I Boże, co to było. 00:22:03.400 --> 00:22:04.480 Mi wyciągać takie rzeczy. 00:22:04.560 --> 00:22:05.840 Ale to jest świetny spektakl. 00:22:06.320 --> 00:22:07.520 To był znakomity spektakl. 00:22:07.600 --> 00:22:12.200 Do dziś pamiętam ten pomysł, bo też też był scenariusz Wojtka Smarzowskiego. 00:22:12.280 --> 00:22:13.160 Nie tylko reżyserii. 00:22:13.280 --> 00:22:17.760 Ale na podstawie takiego opowiadania, takiego dramaturga Jacka Głębskiego. 00:22:17.840 --> 00:22:20.960 Nie wiem w ogóle, co się z nim stało, ale to był w ogóle świetny tekst. 00:22:21.040 --> 00:22:22.320 Kapitalnie się to czytało. 00:22:25.080 --> 00:22:26.800 Wiesz, czego o tobie nie wiedziałam? 00:22:26.880 --> 00:22:32.840 Trochę przeskakuje do bardzo wczesnej młodości, żeby trochę rozładować tę 00:22:32.920 --> 00:22:35.400 atmosferę traumy, która się tutaj zbudowała. 00:22:35.760 --> 00:22:38.320 Że w liceum plastycznym grałeś w kapeli Regał. 00:22:38.400 --> 00:22:42.600 I to było takie reggae śpiewanie i to na flecie prostym. 00:22:43.240 --> 00:22:43.520 Tak. 00:22:43.800 --> 00:22:46.560 W ten sposób budował się Wielki Mikołaj Trzaska. 00:22:47.280 --> 00:22:53.320 On Przepraszam, może inaczej odsuńmy, wytniemy tego pik, pik, wypijmy 00:22:53.400 --> 00:22:56.080 tego wielkiego Mikołaja. Czas mi to nie pasuje. 00:22:56.160 --> 00:22:59.760 Nie dlatego, że jestem skromny, tylko być może właśnie, że nie, że że 00:23:00.000 --> 00:23:01.200 mi to naprawdę wystarczy. 00:23:01.280 --> 00:23:05.800 To co ja tutaj mam chyba z 10 kartek i to są same Twoje nagrody. 00:23:06.240 --> 00:23:07.960 Wiesz jakie mam to wszystko przeczytać? 00:23:08.160 --> 00:23:10.000 Ale to może te nagrody niech to załatwią. 00:23:10.080 --> 00:23:11.680 Może odsuńmy sobie ten. 00:23:11.760 --> 00:23:13.360 Oni się też nie znamy od dzisiaj. 00:23:13.520 --> 00:23:17.960 Znamy się trochę i zawsze najpierw jest człowiek, a potem 00:23:18.040 --> 00:23:20.400 wszystko to, co mu wyszło albo mu nie wyszło. 00:23:20.480 --> 00:23:25.520 I tak, gdybyśmy byli tym, że nam coś weszło, 00:23:25.600 --> 00:23:29.160 albo nam coś nie wyszło, to byśmy mieli bardzo mało z siebie tak naprawdę. 00:23:29.240 --> 00:23:29.680 Tak. 00:23:29.760 --> 00:23:35.480 Mieliśmy super kapele z Furmanem w szkole licealnej, w liceum plastycznym 00:23:35.560 --> 00:23:37.080 i był zespół, nazywał się Regał. 00:23:37.560 --> 00:23:41.840 Trochę, trochę tam pośpiewałem, trochę pograłem na fleciku prostym. 00:23:41.920 --> 00:23:45.760 Trochę się z siebie mogę teraz pośmiać, ale nie wiem, czy to był początek 00:23:45.840 --> 00:23:47.120 wielkiego Mikołaja Trzaski. 00:23:47.200 --> 00:23:49.200 Myślę, że to była zabawa jeszcze wtedy. 00:23:49.440 --> 00:23:53.080 Niemniej jednak było coś. 00:23:53.840 --> 00:23:57.240 Pamiętam, że poznałem po prostu strasznie fajną postać i dla mnie osoby 00:23:57.320 --> 00:23:59.080 są bardzo ważne w życiu. 00:23:59.160 --> 00:24:03.000 Myślę, że Jarek Furman był dla mnie, jest ciągle w moim sercu 00:24:03.080 --> 00:24:06.080 taką osobą, która mnie trochę popchnęła w ten świat muzyki. 00:24:06.440 --> 00:24:07.440 To mój kolega z klasy. 00:24:07.520 --> 00:24:09.240 Strasznie fajnie grał na gitarze. Był bardzo. 00:24:09.520 --> 00:24:14.320 Miał w sobie taki wewnętrzny świat, fajne i ma w sobie go ciągle, ale nie zajmuje 00:24:14.400 --> 00:24:17.040 się muzyką, aczkolwiek nie zajmuje się chyba ciągle. 00:24:17.120 --> 00:24:22.640 I wiesz, bo ja sobie myślę trochę Ci przerwę, że my czasami pytamy twórców 00:24:22.720 --> 00:24:24.480 właśnie o tych mistrzów i w ogóle. 00:24:24.560 --> 00:24:29.240 Ale jak ważne są te absolutne początki, kiedy ktoś po raz pierwszy wychodzi na 00:24:29.320 --> 00:24:33.680 scenę i mówi Okej, no czuję się tutaj dobrze. 00:24:33.800 --> 00:24:35.880 Nie, nie, nie, to tak nie było. Naprawdę. 00:24:35.960 --> 00:24:39.320 Na scenie poczułem się bardzo dobrze, całkiem niedawno. 00:24:39.400 --> 00:24:43.160 Nigdy nie czułem się bezpieczniej na scenie, to teraz mi się wydaje, że to 00:24:43.240 --> 00:24:45.080 jest najbezpieczniejsze miejsce dla mnie. 00:24:45.160 --> 00:24:48.680 Najbardziej takie komfortowe, gdzie w tłumie czuję się źle. 00:24:48.760 --> 00:24:51.000 Ale kiedy wychodzę na scenę, czuję spokój. 00:24:51.080 --> 00:24:54.760 Absolutne Od kiedy tak masz? Od kilku lat. 00:24:55.480 --> 00:24:56.640 Nie wiem, kiedy to się stało. 00:24:56.720 --> 00:24:59.440 Zacząłem czuć, że to jest moje miejsce, w którym mogę skupić całą 00:24:59.520 --> 00:25:01.760 swoją energię i ją otworzyć. 00:25:01.840 --> 00:25:03.760 I cokolwiek zrobię, to wiem, że. 00:25:05.800 --> 00:25:11.960 Okej, jest taki moment, kiedy Przestajesz czuć się oceniany i zaczynasz 00:25:12.040 --> 00:25:16.680 czuć to, że oczy widzą widza, słuchacza. 00:25:16.760 --> 00:25:22.080 Uszy spoczywają na Tobie i dają Ci wsparcie. 00:25:22.480 --> 00:25:26.960 To jest nieprawdopodobne doświadczenie, kiedy z osoby z poczuciem 00:25:27.560 --> 00:25:33.920 kontroli wolności stajesz się osobą, która staje w relacji z widzem czy słuchaczem. 00:25:35.080 --> 00:25:39.400 I jeżeli taką świadomość zdobędziesz. 00:25:41.600 --> 00:25:43.520 To wtedy zaczynasz czuć. 00:25:43.600 --> 00:25:49.080 Uwaga to będzie brzmiało spiskową, że jesteś częścią jakiegoś ważnego procesu i 00:25:49.160 --> 00:25:54.720 że każde twoje słowo coś znaczy, każda twoja myśl wywołuje jakąś reakcję, byleby 00:25:54.800 --> 00:25:59.520 się nie zastanawiać za dużo, tylko reagować intuicyjnie. 00:25:59.800 --> 00:26:02.120 Ale to jest bardzo piękne, co mówisz. Serio? 00:26:02.320 --> 00:26:07.440 Tak, No to jest taka kwintesencja muzyki improwizowanej, Improwizacji 00:26:07.520 --> 00:26:08.920 jako takiej na scenie. 00:26:09.280 --> 00:26:10.880 Tak, ale nie tylko. 00:26:10.960 --> 00:26:14.720 Myślę, że jak rozmawiałem o tym ostatnio z Robertem Więckiewiczem. 00:26:14.800 --> 00:26:17.680 Mieliśmy świetną rozmowę w lato po festiwalu, kiedy żeśmy sobie. 00:26:17.760 --> 00:26:21.400 Siedzieli na takiej kanapie na świeżym powietrzu, ponieważ ja widziałem 00:26:21.480 --> 00:26:24.440 Roberta wielokrotnie grającego. 00:26:24.520 --> 00:26:27.160 Będącego na scenie, też razem pracowaliśmy. 00:26:27.440 --> 00:26:29.440 I akurat to było po moim koncercie. 00:26:29.520 --> 00:26:32.080 Takim, gdzie Robert powiedział Mikołaj, ja po prostu. 00:26:32.680 --> 00:26:37.320 Obserwowałem cię, siedziałem blisko i znalazłem tak dużo analogii w zachowaniu, 00:26:37.400 --> 00:26:41.440 w takiej pewności, niepewności, w takiej. 00:26:42.280 --> 00:26:44.560 W takim napięciu strony jakby. 00:26:45.400 --> 00:26:47.840 Że w tym. 00:26:48.240 --> 00:26:53.200 W tej świadomości takiego połączenia, że Twój dźwięk reaguje. 00:26:53.280 --> 00:26:54.640 Czy o tym też dużo. 00:26:54.840 --> 00:26:58.160 Żeśmy potem rozmawiali jeszcze, jeszcze z 00:26:58.240 --> 00:27:01.880 przyjaciółmi, że twój dźwięk wywołany, 00:27:02.680 --> 00:27:04.960 który ma na przykład. 00:27:06.320 --> 00:27:12.560 Intencje zagrania, wywołanie przez siebie jakiegoś smutnego, smutnego wydarzenia. 00:27:12.640 --> 00:27:16.200 Oczywiście, że to smutne wydarzenie, które bierze aktor czy kompozytor 00:27:16.280 --> 00:27:17.600 muzyki filmowej z siebie. 00:27:17.680 --> 00:27:21.600 To jest część jakiegoś odtworzenia własnego, własnej traumy 00:27:21.680 --> 00:27:23.440 czy własnego smutku. 00:27:23.600 --> 00:27:28.120 Ale jeżeli zagrasz na swoim smutku właśnie na tej stronie, to możesz być pewny, że w 00:27:28.200 --> 00:27:32.160 dużej grupie osób siedzących na scenie ta struna również zagra. 00:27:32.240 --> 00:27:37.000 U każdego zagra inaczej i jest to dowolność, która mówi o 00:27:37.080 --> 00:27:39.040 tym, że każda osoba jest odrębna. 00:27:39.520 --> 00:27:43.280 Ale im lepiej u siebie znasz te mechanizmy? 00:27:44.840 --> 00:27:45.600 Moim zdaniem tak. 00:27:45.680 --> 00:27:50.520 Zupełnie notabene dobrze jest, żeby każdy kompozytor muzyki filmowej przeszedł taki 00:27:50.800 --> 00:27:54.160 okresowe szkolenie, takie ośmioletnie na psychoterapii, a najlepiej 00:27:54.240 --> 00:27:55.480 na psychoanalizie. 00:27:55.560 --> 00:28:02.240 Ha, ha, Ale na serio i Bo dużo mówimy wtedy o uczuciach, uczymy się je nazywać, 00:28:02.320 --> 00:28:07.280 ale też nie nazwiemy rzeczy, dopóki nie znajdziemy ich w sobie. 00:28:07.640 --> 00:28:12.040 Bo my możemy się uczyć na pamięć różnych rzeczy, ale jeżeli zobaczymy po prostu, 00:28:12.120 --> 00:28:16.080 jak sami jesteśmy wyposażeni, jak ta nasza przestrzeń wyposażona jest w dużo różnych 00:28:18.000 --> 00:28:21.200 uczuć, szufladek, to nagle zaczniemy je wyciągać i zaczniemy się bardzo 00:28:21.280 --> 00:28:23.760 szybko z nimi kontaktować. 00:28:23.840 --> 00:28:27.280 Potem się okaże, że to nie jest jedno uczucie, że nigdy nie czujemy jednego 00:28:27.360 --> 00:28:30.520 uczucia, że przy okazji smutku czujemy wściekłość. 00:28:30.600 --> 00:28:32.320 To jest bardzo takie popularne. 00:28:32.560 --> 00:28:38.600 I złość i ona się pojawia, ona nam się przełącza czasami, więc czasem pełka, a. 00:28:39.080 --> 00:28:41.400 Czasem w szczęściu jest też niepewność. Szczęście. 00:28:42.080 --> 00:28:45.320 A szczęście też wywołuje bardzo często, jeżeli jest takie naprawdę 00:28:45.840 --> 00:28:51.400 poruszające i i wynika czasem z własnej obserwacji, to bardzo często właśnie 00:28:51.480 --> 00:28:54.960 pojawia się smutek utraty, że nie wcześniej na przykład, 00:28:55.120 --> 00:28:57.160 albo że jakie to piękne. 00:28:57.240 --> 00:29:01.520 I ta piękność też bardzo często mówi nam o naszym przemijaniu. 00:29:02.720 --> 00:29:07.760 Czy dużo różnych takich zjawisk mówi nam, że kiedy obserwujemy coś takiego, 00:29:08.320 --> 00:29:10.840 co widzimy, jesteśmy tym urzeczeni? 00:29:10.920 --> 00:29:16.640 Zaraz potem pojawia się niebywała chwila straty i jeżeli obserwujemy te rzeczy i 00:29:16.720 --> 00:29:20.880 właściwie żyjemy cały czas tak bardzo blisko siebie i trochę to jest moja praca 00:29:21.480 --> 00:29:26.200 trochę trudna, bo ja czasem muszę kopać dół czy tam iść i wypełnić jakieś, 00:29:26.280 --> 00:29:30.200 zapłacić rachunki, a mi cały czas towarzyszy, nie mogę się rozłączać w 00:29:30.280 --> 00:29:35.680 ogóle, co czasem może byłoby dla mnie wygodne, jest to trochę udręką, Niemniej 00:29:35.760 --> 00:29:38.040 jednak jest to bardzo piękne życie. 00:29:39.320 --> 00:29:43.920 Właśnie Udręka to jest takie słowo, które kojarzy mi się z tworzeniem, bardzo 00:29:45.320 --> 00:29:49.920 z wrażliwością i z tym wiecznym niepokojem 00:29:50.640 --> 00:29:53.520 i walką pomiędzy niepewnością 00:29:53.600 --> 00:29:54.960 a pewnością siebie. 00:29:55.240 --> 00:29:59.560 Bo artysta, który nie jest pewny siebie, to nie wyobrażam sobie, że 00:29:59.640 --> 00:30:01.280 mógłby wyjść na scenę, prawda? 00:30:02.200 --> 00:30:03.440 Chcesz coś zakomunikować? 00:30:03.520 --> 00:30:04.640 Chcesz coś powiedzieć? 00:30:04.720 --> 00:30:07.920 Chcesz do czegoś ludzi przekonać, pokazać im coś? 00:30:08.000 --> 00:30:11.240 Ale jednocześnie jest ten syndrom oszusta. 00:30:11.320 --> 00:30:12.360 Chyba czasem nie. 00:30:12.480 --> 00:30:14.120 Czy ja naprawdę potrafię? 00:30:14.840 --> 00:30:18.560 To jest ciekawe, bo to jest bardzo poważny temat. 00:30:19.160 --> 00:30:21.240 Syndrom oszusta to jest jedna rzecz. 00:30:21.320 --> 00:30:26.160 I rzeczywiście takie przekonanie czy pewność siebie, czy to, co. 00:30:26.480 --> 00:30:31.120 To, co mówi się o tak zwanej dorosłości, to jest jakiś okres zamknięty. 00:30:31.920 --> 00:30:37.560 I jakby nawet się mówi, że forma dorosła u niektórych zwierząt to jest taka forma, w 00:30:37.640 --> 00:30:41.400 którym w pewnym momencie kończy się reprodukcja, czy w ogóle kończy się myśl, 00:30:41.480 --> 00:30:45.120 że są takie zwierzęta, które w ogóle przybierają i kończą myśleć. 00:30:45.480 --> 00:30:49.200 A czy ta pewność siebie to już jest taki koniec wszystkiego? 00:30:49.400 --> 00:30:53.000 Ja myślę, że w niepewności, niepewności jest, 00:30:53.840 --> 00:30:57.640 że to jest bardzo kreatywna przestrzeń, bo niepewność to jest wrzucanie siebie 00:30:58.480 --> 00:31:00.440 w taki świat bezdroży. Ok. 00:31:00.560 --> 00:31:03.040 Znowu jestem w miejscu, w którym nigdy nie byłem. 00:31:03.520 --> 00:31:08.640 Znowu jestem w pozycji osoby, która będzie musiała 00:31:08.720 --> 00:31:11.840 wszystkiego nauczyć się od początku. Ale to jest radość. 00:31:11.920 --> 00:31:13.120 Czy to jest cierpienie? 00:31:14.120 --> 00:31:16.520 Oczywiście każdy ma swoje sposoby obrony przed tym. 00:31:16.600 --> 00:31:22.160 Ja miałem taki sposób, że to, co jest możliwe, to jest relacja, 00:31:22.240 --> 00:31:26.680 którą mogę w tych bezdrożach nawiązać z osobą. 00:31:27.280 --> 00:31:29.520 I to musi być też bezpieczne miejsce. 00:31:30.160 --> 00:31:32.480 No właśnie. Do tego tworzenia. 00:31:32.720 --> 00:31:34.160 Jak myślę o tej relacji. 00:31:34.520 --> 00:31:37.440 Wychodzimy z sytuacji, gdzie nie ma tego bezpiecznego miejsca, tzn. 00:31:37.680 --> 00:31:40.520 Wychodzimy z sytuacji, kiedy na przykład nie do końca jesteśmy. 00:31:40.600 --> 00:31:42.400 Właśnie jesteśmy w sytuacji niepewnej. 00:31:42.480 --> 00:31:46.400 Wychodzimy na scenę, tam są reflektory, czasami nie widać tej publiczności albo 00:31:46.480 --> 00:31:49.760 ktoś nas prosi, żebyśmy coś powiedzieli, chociażby tutaj. 00:31:50.960 --> 00:31:52.880 I nagle musimy się zwrócić do siebie. 00:31:52.960 --> 00:31:57.520 Ale i najlepsze, bezpieczne miejsce dla mnie to jest znaleźć relację 00:31:57.600 --> 00:31:59.920 z drugą osobą i mogą wtedy. 00:32:00.200 --> 00:32:04.280 Ja nie mówię, że mogą stać mi nad głową, ale może być naprawdę 00:32:04.360 --> 00:32:05.520 trudna sytuacja zewnętrzna. 00:32:05.600 --> 00:32:06.680 Ruch samochodów czy. 00:32:06.800 --> 00:32:09.880 Czy bardzo dużo różnego rodzaju dystrakcji, zakłóceń. 00:32:10.120 --> 00:32:14.280 I jeżeli mam relację z drugą osobą, jeżeli patrzymy sobie w oczy albo znaleźliśmy 00:32:14.360 --> 00:32:19.120 jakąś część wspólnej synchroni, niech to będzie jakiś wspólny temat o czymkolwiek, 00:32:20.440 --> 00:32:24.680 o wszystkim, nawet o sporcie, O sporcie szczególnie można rozmawiać 00:32:24.760 --> 00:32:26.080 na bardzo emocjonalnym poziomie. 00:32:26.440 --> 00:32:29.800 Ja się na tym nie znam, ale szukam jakichś takich rzeczy, które są mi bliskie. 00:32:30.320 --> 00:32:34.480 A już nie mówiąc o tym, że naprawdę relacja między ludźmi to jest to jest tak 00:32:34.560 --> 00:32:38.240 naprawdę najbardziej rozwojowa historia w życiu, bo w relacji jesteśmy 00:32:38.320 --> 00:32:39.360 najbardziej bezbronni. 00:32:39.440 --> 00:32:43.640 Oczywiście jeżeli chcemy w nią wejść, jeżeli ona jest właśnie tak, jak 00:32:43.720 --> 00:32:47.520 powiedziałeś, jeśli ona jest bezpieczna, to wtedy tak. 00:32:47.960 --> 00:32:50.680 To wtedy możemy eksperymentować do przemocy. 00:32:50.760 --> 00:32:55.920 Nie, ja od razu zobaczyłem, jeśli ona jest bezpieczna, jeżeli my potrafimy 00:32:56.600 --> 00:33:01.240 drugiej osobie zagwarantować bezpieczeństwo, którego my 00:33:01.320 --> 00:33:05.280 sami jesteśmy bardziej świadomi lub mniej świadomie naszej własnej przemocy. 00:33:06.840 --> 00:33:10.960 I to jest cały czas Chciałem państwu przypomnieć, że rozmawiamy z Anią o muzyce 00:33:11.040 --> 00:33:15.440 filmowej i tak chyba właśnie też jest. Więc. 00:33:15.760 --> 00:33:16.200 Więc. 00:33:19.560 --> 00:33:23.720 To jak zacząłem pracować z Wojtkiem nad muzyką filmową, to, od czego zacząłem się 00:33:23.800 --> 00:33:27.880 dowiadywać po drodze wychodząc na scenę, jak zacząłem rozumieć, 00:33:29.440 --> 00:33:33.920 o co Wojtek mnie pyta, o jakie znaczenia, co bohater czuje, jakiego rodzaju 00:33:34.000 --> 00:33:35.640 straty, jakiego rodzaju Miłość? 00:33:35.720 --> 00:33:37.040 Bo nie ma jednej. 00:33:37.240 --> 00:33:39.880 Jak nie ma już nie będę dalej drążył. 00:33:39.960 --> 00:33:46.880 Ale, ale to wszystko, te wszystkie nitki trzeba zdekonstruować jakoś, żeby 00:33:47.160 --> 00:33:51.600 zobaczyć, jakie narzędzia nam są do tego potrzebne, z czym musimy podejść do 00:33:51.680 --> 00:33:55.840 dźwięku, do muzyka, który to wykona, co musimy mu opowiedzieć, 00:33:55.920 --> 00:33:58.040 żeby on to zrozumiał. 00:33:58.400 --> 00:33:59.960 Ten temat na przykład. 00:34:01.040 --> 00:34:07.320 I potem ta cała historia o tym, że wychodzisz na scenę i widzisz Wow, ja 00:34:07.400 --> 00:34:11.360 nagle trzymam ten saksofon i rozumiem, że każdy dźwięk coś znaczy 00:34:12.080 --> 00:34:16.080 i że ja w związku z tym nie muszę grać tych dźwięków 300, tylko wystarczy, że 00:34:16.160 --> 00:34:22.400 zagram 30 albo nawet 3 i myślę sobie ok, ja mam to z filmu. 00:34:23.120 --> 00:34:26.160 To jest to odejmowanie jest odejmowanie. Mam wrażenie. 00:34:26.280 --> 00:34:31.120 Że właśnie w domu dobrym to poprzez to odejmowanie tworzyłeś ten 00:34:31.200 --> 00:34:32.920 film z jakichś takich. 00:34:33.720 --> 00:34:36.960 Bo tam jest dużo, nie ma melodii. 00:34:37.040 --> 00:34:41.400 W zasadzie tam jest dużo trzasków, tam jest dużo szumów, tam jest dużo 00:34:41.840 --> 00:34:43.960 tego typu dźwięków. 00:34:44.400 --> 00:34:46.520 Jak ty to tworzyłeś? Czego? 00:34:46.600 --> 00:34:48.800 Trzasków to tam na pewno jest dużo. Tak. 00:34:49.400 --> 00:34:51.040 Jest jeden ale. 00:34:52.040 --> 00:34:55.200 Ale ja oczywiście chciałem. Dobra przyznaje się. 00:34:55.280 --> 00:34:58.320 Chciałem, żeby tej muzyki było więcej i tej muzyki było więcej. 00:34:58.520 --> 00:34:58.960 Okej. 00:35:02.320 --> 00:35:06.080 Ale usłyszałem to zaraz powiem, o czym usłyszałem. 00:35:13.120 --> 00:35:16.720 Tak, ten proces jest procesem odejmowania. 00:35:16.800 --> 00:35:19.720 I było dużo też scen w filmie, które wyszły. 00:35:20.880 --> 00:35:26.280 Było też dużo dialogów, które kazały zostać, których ilość kazała 00:35:26.360 --> 00:35:27.920 zostać tylko tym najważniejszym. 00:35:28.400 --> 00:35:30.720 Tak jest i bardzo dużo muzyki weszło. 00:35:30.800 --> 00:35:36.720 Nie wiem czy nie 3/4 i nie została ta ta 1/3 czy 1/4. 00:35:36.800 --> 00:35:40.040 Przepraszam, nie chcę się wdawać w procesy. 00:35:40.600 --> 00:35:41.600 Tego tak dokładnie. 00:35:42.040 --> 00:35:44.080 Są na pewno słuchacze, którzy policzą. 00:35:44.160 --> 00:35:46.280 I na tym to polega. 00:35:49.840 --> 00:35:50.560 Chciałbym. 00:35:51.280 --> 00:35:54.480 To jest moja intencja, żeby mówić coraz mniej. 00:35:54.560 --> 00:35:56.160 Trochę mi to wychodzi, trochę nie. 00:35:56.640 --> 00:35:57.840 Myślę, że to jest też. 00:35:58.520 --> 00:36:01.280 Myślę, że to przyjdzie z czasem, z wiekiem. 00:36:03.000 --> 00:36:04.840 Czasem jestem intensywniejszy, niż byłem. 00:36:04.920 --> 00:36:07.600 Czasem widzę, że trzeba mniej, Ale to, co. 00:36:08.040 --> 00:36:11.320 Na czym bardzo mi zależało, żeby naprawdę. 00:36:14.160 --> 00:36:20.240 Przekazać, że film zadziałał na moją pracę sceniczną i też odwrotnie. 00:36:20.320 --> 00:36:22.280 Moja praca sceniczna bardzo działa na film. 00:36:22.360 --> 00:36:25.880 Znaczy nie jestem w stanie napisać muzyki bez koncertowania, filmu. 00:36:26.080 --> 00:36:29.960 Nie jestem, muszę, muszę usłyszeć swoje odbicie w innych muzykach, muszę 00:36:30.680 --> 00:36:35.040 grać koncerty, chcąc nie chcąc z tematem, który został mi zadany. 00:36:35.120 --> 00:36:38.160 Trochę jak w szkole. No jak w szkole. 00:36:39.840 --> 00:36:43.520 Słuchaj, a gdyby twoja muzyka była miejscem, to jakim? 00:36:53.040 --> 00:36:54.880 To jest bardzo dobre pytanie. 00:36:56.920 --> 00:37:03.720 Może powiem inaczej, że gdyby muzyka miała być. 00:37:06.040 --> 00:37:10.000 Gdyby w ogóle muzyka mogło powstać, to z jakiego miejsca miałaby wejść? 00:37:10.320 --> 00:37:10.600 Mhm. 00:37:11.200 --> 00:37:11.600 Mhm. 00:37:13.360 --> 00:37:15.040 No to ja nie mam wątpliwości. 00:37:17.280 --> 00:37:19.880 Wiem, z którego miejsca muzyka miała wyjść. 00:37:19.960 --> 00:37:21.080 Żeby żeby. 00:37:24.680 --> 00:37:26.080 Żeby być odebraną. 00:37:26.920 --> 00:37:30.320 Bo ta muzyka nie jest łatwa. 00:37:30.400 --> 00:37:31.720 Często tak ludzie mówią. 00:37:32.440 --> 00:37:34.200 Ale to nie jest prawda. 00:37:34.920 --> 00:37:38.000 Dlatego, że trudne słowa, które wychodzą z dobrego miejsca. 00:37:40.880 --> 00:37:43.760 Ja celowo nie nazywam tego miejsca, żebyśmy mogli jakoś 00:37:43.840 --> 00:37:45.320 lepiej rozpoznać w sobie. 00:37:49.080 --> 00:37:50.480 Co jest? Przede wszystkim dialog. 00:37:51.600 --> 00:37:56.400 I wiem, że mój język jest bardzo wewnętrzny i jeżeli osoby. 00:37:56.720 --> 00:38:02.440 Są osoby, które chodzą na moje koncerty i wiedzą, że jest dosyć specyficzne i 00:38:03.840 --> 00:38:08.720 bardzo indywidualne, ale myślę, że emocjonalnie jest szalenie klarowne. 00:38:11.240 --> 00:38:17.040 Wolę tak niż być elokwentnym jak rzeka 00:38:17.760 --> 00:38:19.440 i nie powiedzieć nic. 00:38:20.720 --> 00:38:22.280 Jakby nacisk. 00:38:24.640 --> 00:38:26.600 Nacisk na opowieść. 00:38:28.080 --> 00:38:28.960 Wiesz lepiej. 00:38:29.120 --> 00:38:33.600 Jeżeli chcesz opowiedzieć coś o sobie, to opowiedz mi historie o 00:38:33.680 --> 00:38:35.960 sobie, a nie swoją biografię. 00:38:36.600 --> 00:38:39.120 Wiesz, to ja się wtedy więcej dowiem. 00:38:39.200 --> 00:38:40.520 To trochę jest na tej zasadzie. 00:38:41.040 --> 00:38:42.040 Bo to będzie bardziej. 00:38:42.120 --> 00:38:47.200 Ja po prostu opowiadam historię i wtedy, i wtedy ja już nie muszę mówić nic o 00:38:47.280 --> 00:38:50.800 sobie, tylko dam taki dostęp do siebie. 00:38:50.880 --> 00:38:57.320 Ale to nie dostęp do mnie jest ważny, tylko oddanie historii jeden do jeden, 00:38:58.320 --> 00:39:00.120 którą ty wewnętrznie słyszysz. 00:39:00.200 --> 00:39:03.080 I to oczywiście jest historią precyzji czy precyzją. 00:39:03.160 --> 00:39:06.840 Jest wirtuozeria, która puszcza pył w oczy innych. 00:39:06.920 --> 00:39:10.920 Czy wirtuozerią jest oddanie swojego wewnętrznego świata, którym naprawdę wtedy 00:39:11.000 --> 00:39:14.960 możesz się podzielić, Bo to jest uczciwe, skoro Ty się przed sobą otwierasz i 00:39:15.040 --> 00:39:21.000 szukasz tego nazwania i tej precyzji, bo zadałaś niesamowite pytanie, które 00:39:21.080 --> 00:39:25.840 naprawdę weszło mi tak głęboko, to to ja się zastanawiam, co powiedzieć, 00:39:25.920 --> 00:39:31.040 albo jak to u mnie zagrało i to wtedy jest ok, to wtedy ja mogę powiedzieć okej, to 00:39:31.120 --> 00:39:35.680 było uczciwe, że tutaj nikogo nie ściemniam, tu nie dałem, tu, tu nie 00:39:35.760 --> 00:39:38.080 przyciemniłem, że jest inaczej niż jest. 00:39:38.480 --> 00:39:40.120 To chyba jest najważniejsze. 00:39:40.520 --> 00:39:41.880 Jesteśmy w różnych stanach. 00:39:41.960 --> 00:39:43.880 Dzisiaj jest tak, a jutro będzie inaczej. 00:39:43.960 --> 00:39:46.280 Dzisiaj jestem w miarę taki. 00:39:46.560 --> 00:39:49.280 No taki sobie, w miarę w formie. 00:39:49.480 --> 00:39:51.480 Jestem wesoły, smutny, zdenerwowany. 00:39:51.960 --> 00:39:54.000 Ale tak mówię z tego miejsca. 00:39:54.120 --> 00:39:57.360 Znaczy mówię przez to miejsce, przez ten filtr 00:39:59.040 --> 00:40:01.760 tak, ale przy okazji dużo mi się dużo. 00:40:01.840 --> 00:40:06.720 Bardzo podoba mi się otwiera to, żeby tak trochę przymknąć jednak te drzwi. 00:40:07.320 --> 00:40:13.240 Zapytałam cię przed naszą rozmową i trochę umknąć przed naszą rozmową. 00:40:13.320 --> 00:40:14.320 Jak się czujesz? 00:40:14.400 --> 00:40:15.640 Po prostu czy nie jesteś? 00:40:15.720 --> 00:40:17.240 Powiedziałeś, że jesteś zmęczony. 00:40:17.960 --> 00:40:21.760 To jest oczywiście funkcja tego, że robisz bardzo, bardzo dużo rzeczy. 00:40:21.840 --> 00:40:25.800 Trudno było się z tobą umówić i koncertujesz non stop, ale 00:40:25.880 --> 00:40:27.480 też trochę funkcja wieku. 00:40:28.360 --> 00:40:34.160 I też rozmawialiśmy o tym, że jednak twórca, artysta, jego 00:40:34.240 --> 00:40:36.000 ciało jest jego narzędziem. 00:40:37.680 --> 00:40:39.280 Są twórcy z różną siłą. 00:40:39.720 --> 00:40:45.360 Są tacy, którzy tworzą na takim bardzo, bardzo takiej delikatnej nitce. 00:40:46.000 --> 00:40:48.120 Są twórcy z gruźlicą. 00:40:48.920 --> 00:40:53.160 Są twórcy, którzy swoje największe dzieła robią. 00:40:53.440 --> 00:40:55.040 Trochę, trochę zażartowałem. 00:40:55.120 --> 00:40:59.840 Byłem na festiwalu filmowym, gdzie były trzy gruźlica i wszyscy byli 00:40:59.920 --> 00:41:01.800 wielcy, którzy na nią umierali. 00:41:02.160 --> 00:41:05.400 I tak są twórcy, którzy dokonują największych dzieł w stanie 00:41:05.480 --> 00:41:07.840 słabości i ledwo żywotności. 00:41:09.520 --> 00:41:14.480 Ja ja, jak wspomniałem, jestem pracownikiem muzycznym, więc moje 00:41:14.560 --> 00:41:17.360 ciało musi być takie w miarę użyteczne. 00:41:18.120 --> 00:41:22.840 Rzeczywiście, jakiś czas temu zrezygnowałem z alkoholu 00:41:23.600 --> 00:41:26.880 i to nie no ok, nie będę się tłumaczył, po prostu żyje mi się bez 00:41:26.960 --> 00:41:27.960 niego znacznie wygodniej. 00:41:28.040 --> 00:41:31.600 I może tak w naszej pracy system wynagradzania się po 00:41:31.680 --> 00:41:35.160 koncertowego jest rzeczą, która zdarzała się często. 00:41:35.480 --> 00:41:40.080 widzę, że nasz świat, nasze środowisko, artystów, alkohol i używki po prostu 00:41:41.120 --> 00:41:42.960 odpuszcza. Przestają istnieć w naszym życiu. 00:41:43.040 --> 00:41:44.120 To jest bardzo ciekawe. 00:41:44.440 --> 00:41:48.360 Świat używek przedostaje się w korporacje w ogóle i to jest nieprawdopodobne, jak 00:41:48.440 --> 00:41:50.880 historia narkotyków w ogóle wędruje. 00:41:50.960 --> 00:41:56.040 Tak, bo ostatnio czytam listy Allena Ginsberga do różnych postaci. 00:41:56.120 --> 00:42:00.800 I to jest historia właśnie o bitnikach, metahydrynie i różnych takich rzeczach. 00:42:01.400 --> 00:42:02.520 I to zawsze jakoś było. 00:42:02.600 --> 00:42:08.400 Przez lata należało do artystów, którzy walczyli o swoją identyfikację, swój błąd. 00:42:08.480 --> 00:42:09.920 I to było zrozumiałe. 00:42:10.000 --> 00:42:11.680 Dzisiaj artyści rozumieją lepiej siebie. 00:42:11.760 --> 00:42:13.920 Natomiast wydaje mi się, że. 00:42:14.040 --> 00:42:15.800 To rozszerzanie pola wolności też. 00:42:15.880 --> 00:42:18.320 Tak, ale też rozszerzenie pola wolności. 00:42:18.640 --> 00:42:20.640 Myślę, że to jest bardzo ważne, co powiedziałaś. 00:42:20.840 --> 00:42:24.760 Ale, ale zaczynają się czuć uwięzieni ludzie korporacji. 00:42:25.360 --> 00:42:30.480 Zaczynają czuć, że pieniądze, że zapłacili za wysoką cenę za swoją wolność. 00:42:30.640 --> 00:42:34.680 I myślę, że to oczywiście to jest bardzo skrótowo pomyślane. 00:42:35.560 --> 00:42:38.320 Czy też tak oceniane, Ale coś w tym jest. 00:42:38.480 --> 00:42:45.120 W każdym razie wracając do ciała nie kompromituje się chodzeniem czy bieganiem. 00:42:45.400 --> 00:42:47.840 Na siłownię nie chodzę, jeszcze ktoś mnie tam zobaczy, zdjęcie mi 00:42:47.920 --> 00:42:49.280 zrobi, jestem skończony. 00:42:50.360 --> 00:42:53.360 Ale, ale, ale Rzeczywiście bardzo dużo chodzę. 00:42:53.440 --> 00:42:57.720 Bardzo dużo spaceruję i robię tak 20. No prawie. 00:42:57.840 --> 00:43:02.160 Jak mi się uda zrobić 20, ale 15 tysięcy kroków dziennie to jest moja średnia. 00:43:02.280 --> 00:43:03.440 I wtedy myślisz o muzyce. 00:43:03.520 --> 00:43:05.440 Właśnie wtedy staram się w ogóle nie. 00:43:05.520 --> 00:43:08.800 Wtedy rozmawiam, bo chodzę na spacery, zapraszam różnych 00:43:09.480 --> 00:43:13.000 różnych przyjaciół, przyjaciół, zapraszam i. 00:43:13.640 --> 00:43:19.280 Ale też to spacer jest dla mnie takim momentem wymiany myśli, prawda? 00:43:19.360 --> 00:43:19.600 Mhm. 00:43:19.960 --> 00:43:25.720 A czasem też jest to taki moment na wychodzenie moich różnych kłopotów. 00:43:26.960 --> 00:43:28.000 Kłopotów, bo one są. 00:43:28.080 --> 00:43:30.320 Jejku, to byłoby straszne, gdybym tego nie miał. 00:43:30.720 --> 00:43:32.640 Także działa to terapeutycznie. 00:43:33.040 --> 00:43:34.840 Bardzo dobrze się staram odżywiać. 00:43:36.000 --> 00:43:38.800 Poza tym, że piję za dużo coca coli, to jest naprawdę. 00:43:39.520 --> 00:43:40.600 To jest naprawdę ok. 00:43:41.040 --> 00:43:42.080 Coś muszę mieć. 00:43:42.480 --> 00:43:44.880 Chociaż jedną niezdrową rzecz. 00:43:44.960 --> 00:43:46.680 Ale rzeczywiście muszę być kompaktowy. 00:43:46.800 --> 00:43:52.880 Także też pochwalę się, że straciłem jakiś czas temu ponad 20 kilogramów 00:43:52.960 --> 00:43:54.840 wagi przy moim wzroście. To jest bardzo dużo. 00:43:55.800 --> 00:43:59.560 Ale myślę o swoim ciele, że ono musi się dobrze złożyć, musi się dobrze spakować w 00:43:59.640 --> 00:44:03.800 fotel jakiś lotniczy czy pociągowy, Czy gdzieś muszę w samochodzie zostawić więcej 00:44:03.880 --> 00:44:08.120 miejsca dla kontrabasu, a nie tyle zajmować sobą, że muszę w miarę się. 00:44:08.720 --> 00:44:11.800 Muszę być wypoczęty, że muszę dobrze funkcjonować. 00:44:11.880 --> 00:44:12.920 Kładę się wcześnie spać. 00:44:13.000 --> 00:44:14.080 Różnie z tym snem bywa. 00:44:14.160 --> 00:44:15.360 Ale to już nie moja wina. 00:44:15.440 --> 00:44:17.000 Tam coś już się takiego dzieje. 00:44:17.320 --> 00:44:18.440 Także ten wiek robi swoje. 00:44:18.520 --> 00:44:23.080 Jestem słabszy po czterech koncertach, po trzech koncertach wracam do domu i 00:44:23.400 --> 00:44:25.160 chcę zapomnieć, że jestem zmęczony. 00:44:25.680 --> 00:44:26.160 Bo wiesz. 00:44:26.400 --> 00:44:31.080 Zapytałam o tę siłę, bo pomyślałam sobie, kiedy myślałam o instrumencie, który 00:44:31.680 --> 00:44:33.920 wybrałeś. To saksofon. 00:44:36.080 --> 00:44:40.200 On należy do dętych, drewnianych, a dętych drewnianych należy 00:44:40.280 --> 00:44:42.080 dlatego, że ma ustnik drewniany. 00:44:42.240 --> 00:44:48.960 I tak jak sobie zaczęłam wizualizować jak jaka jest relacja pomiędzy grającym a jego 00:44:49.040 --> 00:44:52.440 instrumentem, to wydaje mi się, że wybrałeś taki instrument, który jest 00:44:52.520 --> 00:44:55.720 najbardziej bliżej ciała, bo jednak fortepian to jest 00:44:56.960 --> 00:44:59.040 coś takiego bardzo eleganckiego. 00:44:59.120 --> 00:45:05.080 Dotykamy tego instrumentu, a ty z instrumentem współpracujesz. 00:45:05.560 --> 00:45:12.040 To ty i ten instrument tworzycie jeden jeszcze większy instrument, 00:45:12.320 --> 00:45:14.520 jakiś taki organizm na scenie. 00:45:14.600 --> 00:45:17.560 I to musi wymagać ogromnej siły, ogromnej? 00:45:18.000 --> 00:45:19.080 No właśnie siły. 00:45:20.880 --> 00:45:22.680 Tak, o tym mógłbym długo mówić. 00:45:22.760 --> 00:45:26.320 Chyba chyba powinienem napisać książkę o mojej relacji z saksofonem 00:45:26.400 --> 00:45:27.600 i naszej wspólnocie. 00:45:29.000 --> 00:45:30.360 Czasem się lubimy, czasem nie. 00:45:30.440 --> 00:45:33.120 Dzisiaj już po prostu traktujemy się jak stare małżeństwo. 00:45:33.200 --> 00:45:34.240 Po prostu jesteśmy. 00:45:34.760 --> 00:45:39.480 Mimo to, że się srogo oceniamy nawzajem, mimo to, że się srogo oceniamy. 00:45:40.040 --> 00:45:43.560 Mój ex uważa, że ciągle nie wykorzystuję jego możliwości. 00:45:44.040 --> 00:45:45.920 A ja czasami się nad nim pastwię. 00:45:46.000 --> 00:45:48.200 Albo nie znoszę go, bo właśnie on mi pokazuje, 00:45:49.280 --> 00:45:52.480 jakie są moje granice, jak czasami niewiele wiem w zakresie 00:45:52.880 --> 00:45:53.880 swoich fachowości. 00:45:53.960 --> 00:45:57.240 Oczywiście to jest taka personifikacja, to jest żart. 00:45:57.680 --> 00:45:59.160 Tak, to jest instrument fizyczny. 00:45:59.240 --> 00:46:01.400 To jest najbliższy związek. To jest tak, to jest. 00:46:03.480 --> 00:46:05.440 Nie chciałbym, żeby nie. 00:46:06.000 --> 00:46:07.960 Chciałbym. Chciałbym, żeby nie. 00:46:08.480 --> 00:46:12.120 No ale gdybyś tak policzył, ile czasu spędzasz z saksofonem, a z innymi ludźmi, 00:46:12.200 --> 00:46:13.680 to wydaje mi się, że ten saksofon tak. 00:46:13.760 --> 00:46:15.360 Ale teraz chciałbym trochę więcej z ludźmi. 00:46:15.440 --> 00:46:17.480 Za dużo czasu poświęciłem ze swojego czasu. 00:46:17.600 --> 00:46:21.360 Swojego czasu za dużo czasu, ale też trochę go olewam. 00:46:21.440 --> 00:46:23.600 Lekko to jest, on też lepiej mnie słucha. 00:46:23.680 --> 00:46:26.280 Zauważyłem, że instrument. 00:46:26.560 --> 00:46:31.240 To jest bardzo ciekawe, bo on ci pokazuje, jaką drogę przechodzisz w życiu. 00:46:33.280 --> 00:46:36.720 Co możesz na nim zagrać, czego nie? Co jest? 00:46:37.480 --> 00:46:43.760 Jak bardzo możesz dać siebie Jemu znaczy wyrazić siebie poprzez instrument, który 00:46:43.920 --> 00:46:48.560 jest bardzo obciążony w takim sensie literackim, w takim sensie znaczeniowym, 00:46:48.640 --> 00:46:52.600 że saksofon bardzo często nam się kojarzy z jazzem, więc ludzie mnie 00:46:52.680 --> 00:46:53.880 nazywają muzykiem jazzowym. 00:46:53.960 --> 00:46:58.920 Często, chociaż się bardzo mało czuję, że myślą sobie o kryminale albo myśląc 00:46:59.000 --> 00:47:05.000 sobie o klubie, że bardzo trudno jest zniszczyć jego reputację. 00:47:05.200 --> 00:47:08.680 A chciałbym się nadać nową i inną reputację. 00:47:08.760 --> 00:47:10.760 Ma saksofon sopranowy, inną tenorowy. 00:47:10.840 --> 00:47:14.920 Ja gram na wszystkich, często gram na klarnecie basowym, ale to, 00:47:15.000 --> 00:47:19.080 co jest bardzo ważne, to jest to, tak jak powiedziałaś, że nasza relacja jest przez 00:47:19.160 --> 00:47:24.360 oddech i zawsze, kiedy ten instrument chwytam, to to jest joga, Zawsze, kiedy 00:47:24.440 --> 00:47:28.360 chwytam momentalnie, kiedy mam jakiś niedobry dzień, wystarczy, że 00:47:28.440 --> 00:47:30.000 biorę klarnet albo saksofon. 00:47:30.080 --> 00:47:34.440 I to jest moment, kiedy pierwszy wdech i wydech reguluje mi. 00:47:34.920 --> 00:47:39.560 Od razu wraca mi pamięć tego, co jest przy rdzeniu, tego, co jest bardzo istotne. 00:47:39.800 --> 00:47:42.240 Więc to jest ta piękna część. 00:47:42.320 --> 00:47:46.080 Ale myślę, że każdy muzyk ma coś takiego, że czuje, że to jest jego dom. 00:47:46.960 --> 00:47:50.320 Dlatego, że chwytaliśmy te instrumenty od wczesnych lat. 00:47:50.400 --> 00:47:54.920 Niektórzy z nas i one momentalnie pokazywały nam, że to jest ta 00:47:55.000 --> 00:47:57.160 nasza część, że to jest nasz wyraz. 00:47:57.480 --> 00:48:02.040 Często nie mieliśmy w domu możliwości wyrazić siebie, powiedzieć, co się czuje, 00:48:02.120 --> 00:48:04.600 bo to było źle widziane od dziecka często. 00:48:05.400 --> 00:48:10.760 I znowu mówimy o filmie Dom dobry i że nie mogliśmy, bo byliśmy oceniani, bo byliśmy 00:48:10.840 --> 00:48:13.120 niepotrzebni albo byliśmy zbyteczni. 00:48:13.320 --> 00:48:18.120 Nasze emocje były czymś, co zaburzało naszych rodziców, niszczyły ich niemalże. 00:48:18.480 --> 00:48:21.840 To instrument nam naprawdę Oddawał 00:48:23.080 --> 00:48:26.520 to w dwójnasób, ale my też musieliśmy 00:48:26.600 --> 00:48:30.560 poświęcić jakiś czas, żeby ten instrument w naszych rękach, w naszych 00:48:30.640 --> 00:48:32.080 ustach, żeby zabrzmiał. 00:48:32.520 --> 00:48:38.400 I od początku to było takie spotkanie się ze swoją słabością, z akceptowaniem 00:48:38.480 --> 00:48:40.080 tego, że coś nie wychodzi. 00:48:40.680 --> 00:48:45.040 Są takie osoby, które są wirtuozami i do dzisiaj walczą o ten dźwięk i się nie 00:48:45.120 --> 00:48:49.600 akceptują, mimo że są na afiszach najważniejszych oper, Filharmonii świata 00:48:50.200 --> 00:48:52.000 i się bardzo wysoko oceniają. 00:48:52.080 --> 00:48:53.640 Są tacy, którzy nie. 00:48:54.480 --> 00:48:58.200 Są tacy, którzy ćwiczą czytając książki, bo uważają. 00:48:58.280 --> 00:49:02.320 Ja chyba należę do takich osób, że dla mnie o wiele większą praktyką to jest 00:49:02.400 --> 00:49:07.320 przeczytać książkę albo pojechać gdzieś z przyjacielem i zobaczyć jakiś 00:49:07.440 --> 00:49:09.600 świat i potem go przełożyć. 00:49:09.680 --> 00:49:13.200 Dla mnie ważniejsza jest historia, którą mam do opowiedzenia, bo to jest rzecz, 00:49:13.280 --> 00:49:15.880 która w muzyce jest ważniejsza niż sposób. 00:49:15.960 --> 00:49:18.240 Cały czas się odwołuję do tego Snydera. 00:49:18.320 --> 00:49:24.680 To jest to jest to, że ważne jest, że jeżeli mamy, żeby wiedzieć 00:49:25.160 --> 00:49:30.840 najpierw, co chcemy zrobić, a potem się dowiedzieć, jak to chcemy zrobić, a 00:49:30.920 --> 00:49:35.240 kultura europejska cały czas nas uczy tego, tej tej jakiejś 00:49:36.080 --> 00:49:40.720 niebywałej odwrotności, jakiegoś takiego jakiejś perwersji, tego jesteśmy 00:49:40.800 --> 00:49:44.200 perwersyjnie, bo my najpierw chcemy wiedzieć jak, a potem co? 00:49:44.280 --> 00:49:49.880 I w ten sposób nigdy nie dowiemy się, co czego chcemy, co mamy zbudować. 00:49:49.960 --> 00:49:52.280 Więc dla mnie ten drugi człon jest ważniejszy. 00:49:53.000 --> 00:49:56.560 Jak ja idę, to mniej więcej wyobrażam sobie, jak wygląda to miejsce. 00:49:56.640 --> 00:50:00.000 Prawdopodobnie nigdy do niego nie dochodzę, bo po drodze znajduję coś, 00:50:00.080 --> 00:50:01.760 co staje się nagle dla mnie cenne. 00:50:02.360 --> 00:50:06.040 Ale sam fakt wejścia, podjęcia się pewnej próby. 00:50:06.120 --> 00:50:07.720 Niektórzy mówią, że to jest ryzyko. 00:50:07.800 --> 00:50:09.120 Tak, to jest ryzyko. 00:50:09.200 --> 00:50:12.040 Ale ja nie ryzykuję niczyim zdrowiem, niczyją śmiercią. 00:50:12.400 --> 00:50:14.760 No, może trochę, Może mógłbym. 00:50:15.280 --> 00:50:19.320 Może mi się przypominają jakieś kroki, które zrobiłem w przeszłości, że może 00:50:19.400 --> 00:50:22.520 gdybym był tego świadomy, to to może byłoby. 00:50:22.880 --> 00:50:25.320 Może bym był lepszym ojcem, albo lepszym mężem? 00:50:25.400 --> 00:50:26.520 Albo może coś było. 00:50:26.600 --> 00:50:32.280 Zadbał o coś, ale, ale zawsze wiem, że coś wiem na ten moment, że na ten moment. 00:50:32.360 --> 00:50:35.840 Akurat wiem to i pewno dowiem się czegoś, ale. 00:50:37.120 --> 00:50:40.200 A nie, przepraszam, przepraszam też państwa mogę wędrować, bo 00:50:40.280 --> 00:50:41.320 to jest też taki proces. 00:50:41.560 --> 00:50:46.840 Kiedy zacząłem o tym widzieć, kiedy zaczynam tu mówić, to zaczynam to widzieć. 00:50:46.920 --> 00:50:48.960 No to jest też. Ćwiczenie. 00:50:49.040 --> 00:50:52.400 Tak naprawdę ćwiczę podłączanie się pod instrument tego świata, 00:50:52.480 --> 00:50:53.800 który jest mi dostępny. 00:50:54.040 --> 00:50:55.960 A jest mi dostępny, bo ja właśnie ćwiczę. 00:50:56.040 --> 00:50:57.760 O tym, co co w sobie odnajduję. 00:50:57.840 --> 00:50:58.880 Ćwiczę odtworzenie. 00:50:59.200 --> 00:51:01.320 Wewnętrznego pejzażu. To jest właśnie. 00:51:01.400 --> 00:51:02.200 Tak. Wiesz co? 00:51:02.400 --> 00:51:06.520 Słuchałam Ciebie i pomyślałam sobie, że chyba Ty też w taki sposób grasz, że 00:51:06.600 --> 00:51:10.000 jesteś teraz na scenie, Nie masz teraz instrumentu przy sobie, ale że to jest ten 00:51:10.080 --> 00:51:13.920 właśnie ten strumień świadomości, który prowadzi cię przez różne emocje. 00:51:14.440 --> 00:51:16.120 On jest moim domem tak naprawdę. 00:51:16.200 --> 00:51:20.480 I rzeczywiście to jest miejsce, które jest moje autentycznie najbardziej. 00:51:21.440 --> 00:51:24.800 Nieprawdopodobnie wrażliwym artystą. 00:51:26.080 --> 00:51:28.640 Ale wiesz, na koniec chciałam powiedzieć, że 00:51:30.080 --> 00:51:32.840 obserwowałam cię na ostatnim Jazz Jantarze, 00:51:34.120 --> 00:51:40.080 kiedy rozmawiałeś z młodymi artystami i pomyślałam sobie, że to jest właśnie 00:51:40.160 --> 00:51:45.240 siła witalności i takiej ciekawości życia i młodości. 00:51:45.320 --> 00:51:51.160 Właśnie, że ciebie ci młodzi tak bardzo kręcą, że byłeś tak nimi zainteresowany, 00:51:51.240 --> 00:51:55.280 że byłeś tak szczęśliwy rozmawiając z tymi młodymi ludźmi. 00:51:55.600 --> 00:52:01.400 Widać, że Ty ciągle szukasz jednak w tych nowych relacjach, w nowych spotkaniach. 00:52:02.080 --> 00:52:06.120 I to jest ciekawe, że nie z tymi starymi super gwiazdami, z którymi zresztą grałeś 00:52:06.200 --> 00:52:08.880 przez całe lata, ale właśnie w tych młodych ludziach. 00:52:08.960 --> 00:52:13.880 Ja jestem bardzo ciekawa, czy coś z takiej kooperacji wyjdzie i czy masz 00:52:13.960 --> 00:52:16.520 nadzieję na taką kooperację? Dziękuję. 00:52:16.600 --> 00:52:17.840 To bardzo miłe, co powiedziałaś. 00:52:17.920 --> 00:52:22.800 Tak, rzeczywiście miałem kontakt z bardzo wielkimi mentorami 00:52:22.880 --> 00:52:26.440 na świecie z Joe Mo krwi, Vandermarkiem czy Peterem Brosmanem 00:52:26.920 --> 00:52:28.840 i im zawdzięczam naprawdę strasznie dużo. 00:52:28.920 --> 00:52:32.320 To byli moi nauczyciele muzyki, ale nie tylko. 00:52:32.400 --> 00:52:37.280 Czasem nawet i ja tak jestem zafascynowany młodzieżą, tą naszą gdańską młodzieżą. 00:52:37.360 --> 00:52:42.760 Ona jest rzeczywiście tak utalentowana i to, co mnie w nich bardzo porusza, to jest 00:52:42.840 --> 00:52:48.320 to, że oni są ciekawi czegoś więcej niż muzyki, że pojechali do Kopenhagi i że 00:52:48.400 --> 00:52:52.000 chcieli się dowiedzieć czegoś więcej niż niż. 00:52:52.360 --> 00:52:56.560 Tak że zaryzykowali czymś, co tak naprawdę nie było to ryzyko, ale. 00:52:56.640 --> 00:52:59.240 Ale też nie cieszę się nim. 00:52:59.320 --> 00:53:01.720 Po prostu cieszę się nimi, bo widzę ich radość, widzę, że. 00:53:01.960 --> 00:53:06.280 Że dostępują takiego bardzo szybko, takiego doświadczenia, które ja walczyłem, 00:53:06.360 --> 00:53:08.640 a im się ono zdecydowanie bardziej należy. 00:53:08.720 --> 00:53:15.000 W tym sensie, że mi Mi brakowało tej umiejętności, którą oni mają już dzisiaj. 00:53:15.160 --> 00:53:19.720 No ale ty tę drogę wiesz, dla nich przygotowałeś. 00:53:19.800 --> 00:53:22.000 Nie, nie wiem, nie mam takiej myśli o tym. 00:53:22.080 --> 00:53:23.680 Ale cieszę się, bo oni pracują. 00:53:23.760 --> 00:53:26.640 Uczą się u moich przyjaciół ze Skandynawii. 00:53:27.000 --> 00:53:32.600 I widzę właśnie, jak Patrycja Wybraniec czy właśnie jak Emil Miszk, czy jak 00:53:33.080 --> 00:53:34.960 mógłbym naprawdę wymieniać. 00:53:35.200 --> 00:53:37.160 Po prostu przychodzą do nas i my się spotykamy. 00:53:37.240 --> 00:53:38.840 Teraz gadamy, ale też trochę gramy. 00:53:39.000 --> 00:53:40.160 Trochę sobie ćwiczymy. 00:53:40.680 --> 00:53:44.240 Emil ma w ogóle taki pomysł, żeby nas zaprosić do wspólnego projektu? 00:53:44.600 --> 00:53:48.640 Bo myśmy rzeczywiście trochę tak, bo pomyśleliśmy sobie Olo sobie 00:53:48.720 --> 00:53:51.080 pomyślał Wolicki, Kapitan Mikołaj, to już jest czas. 00:53:51.160 --> 00:53:55.360 No to już jest, już jest, już jest czas dla ciebie, żebyś ty był mentorem, bo masz 00:53:55.440 --> 00:53:57.720 takie doświadczenie, że mógłbyś się podzielić. 00:53:57.800 --> 00:53:58.080 Jak? 00:53:59.040 --> 00:54:02.960 Nie miałem wcześniej takiej myśli, ale teraz widzę, że mam teraz. 00:54:03.040 --> 00:54:06.640 Nawet jak teraz to mówię, to widzę, że mam tak. 00:54:06.720 --> 00:54:09.960 I to jest taki czas, kiedy już dochodzę do takiego wieku. 00:54:10.200 --> 00:54:13.440 Mikołaju, czy Ty masz jakąś diagnozę? 00:54:13.520 --> 00:54:18.640 Dlaczego mówi się o tym, że ta gdańska scena młoda, jazzowa jest bardzo silna 00:54:18.720 --> 00:54:23.400 ostatnio w ostatnich latach i taka i się buduje. 00:54:24.680 --> 00:54:28.920 Czy Ty masz jakiś pomysł na to, żeby odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest? 00:54:29.000 --> 00:54:30.520 Dlaczego ten Gdańsk właśnie. 00:54:30.920 --> 00:54:35.120 Oczywiście takich odpowiedzi było wiele, bo to się mówi, że to może, że świeże 00:54:35.200 --> 00:54:40.280 powietrze, że że to nie tylko ta scena się tak buduje, że mieliśmy takich przez 00:54:40.360 --> 00:54:45.880 historię mieliśmy dużo takich, takich zjawisk, począwszy od non stop u 00:54:45.960 --> 00:54:49.560 czy nawet szkoły plastycznej sopockiej, która właśnie powstała tutaj. 00:54:50.080 --> 00:54:53.000 Gdańsk przez to, że jest taką. 00:54:54.000 --> 00:54:59.400 Gdańsk jest prowincją, ale w najlepszym sensie tego słowa nie 00:54:59.480 --> 00:55:03.440 jest obciążona odpowiedzialnością, nie jest wizytówką Polski, nie jest stolicą, w 00:55:03.520 --> 00:55:08.120 której dzieją się rzeczy, od które muszą pokazywać nasz herb i nasze 00:55:08.200 --> 00:55:10.880 możliwości, nie jest czymś, co się łatwo bierze za gardło. 00:55:11.160 --> 00:55:14.480 To wiadomo z historii, że to nie jest miejsce, które się bierze za gardło. 00:55:14.560 --> 00:55:18.320 Czy przez naszą polskość, czy przez naszą niemieckość, czy przez naszą gdańskość? 00:55:18.400 --> 00:55:19.280 Może bardziej. 00:55:19.480 --> 00:55:22.520 Czyli to, że zawsze jesteśmy jakimś takim tworem, swoistym, 00:55:22.600 --> 00:55:24.240 niepowtarzalnym, endemicznym. 00:55:24.320 --> 00:55:25.400 Nie wiem jak to nazwać. 00:55:26.120 --> 00:55:29.160 I oczywiście jest non stop. 00:55:29.240 --> 00:55:33.640 Jest szkoła sopocka, jest alternatywna scena, jest festiwal w Sopocie, 00:55:33.720 --> 00:55:34.920 który był bardzo awangardowy. 00:55:35.000 --> 00:55:37.920 Jak dzisiaj na to popatrzysz? 00:55:38.000 --> 00:55:41.720 Na jego historię, ten jego dziwny kolonialny 00:55:42.400 --> 00:55:45.600 herb, który gdzieś mieści się w Sopocie i jest Grand Hotelem, gdzieś 00:55:45.680 --> 00:55:47.760 coś takiego jest dziwne. 00:55:47.840 --> 00:55:49.640 Nasze zabytki, które są nasze, nie nasze. 00:55:51.120 --> 00:55:55.440 Ludzie, którzy przyjeżdżają z Warszawy, mówią eee, to jest Hanza, to jest Europa. 00:55:55.520 --> 00:55:58.200 Warszawiacy mówią, że czują się bardziej w Europie niż w Warszawie. 00:55:58.280 --> 00:56:02.400 Ja ich rozumiem i to naprawdę jest bardzo częste, bardzo częste zdanie. 00:56:02.480 --> 00:56:05.720 Mikołaj Mikołaj Grynberg trzy dni temu mi to powiedział. 00:56:06.040 --> 00:56:08.480 Czuję się jak w Europie. To jest niebywałe. 00:56:08.560 --> 00:56:10.600 Ile starówką nie słyszę polskiego. 00:56:10.680 --> 00:56:11.920 Są takie piękne zabytki. 00:56:12.000 --> 00:56:13.080 To nie jest polskie. 00:56:13.680 --> 00:56:15.720 Ale, ale, ale idźmy dalej. 00:56:15.800 --> 00:56:20.680 Ja myślę, że Gdańsk to jest dzięki swojej historii. 00:56:21.040 --> 00:56:25.520 To jest takie miejsce, które ma szansę na to, żeby 00:56:26.120 --> 00:56:30.400 sztuką zobrazować co społeczną sytuację. 00:56:33.400 --> 00:56:39.440 I zagrać dźwiękiem, jakby odbywa się 00:56:39.520 --> 00:56:43.280 struna tego, co się co się dzieje. Jest jakaś odwaga? 00:56:43.360 --> 00:56:46.400 Czy właśnie dlatego, że Gdańsk nie walczy o pozycję? 00:56:46.480 --> 00:56:50.880 Walczy oczywiście, ale że nie ma o co, że nie ma tronu tutaj takiego? 00:56:51.360 --> 00:56:53.880 Czy dlatego, że jest bardzo dużo przyczyn? 00:56:54.040 --> 00:56:57.880 Ale, ale myślę sobie, że to, co zrobiła młodzież, ta, która jest, 00:56:59.200 --> 00:57:05.680 która się zebrała wokół Lawendowej i która jeździła jeździ albo już tam jest w 00:57:05.760 --> 00:57:11.960 Kopenhadze, która jest, ale wraca, że młodzi studenci, którzy normalnie 00:57:12.040 --> 00:57:17.360 pomyślałbym sobie, byliby akademicy tutaj akademiccy nie są, że to nie oni są dla 00:57:17.440 --> 00:57:20.080 szkoły, ale spowodowali, że szkoła jest dla nich. 00:57:20.320 --> 00:57:25.880 To, że to, co oni zrobili na ten lawendowy i to się czuje, że to jest, że to to, że 00:57:25.960 --> 00:57:30.760 to nie jest świątynia postawiona przez miasto faraonów i dla 00:57:31.600 --> 00:57:33.840 dla jakiegoś takiego wyższego stanu. 00:57:33.920 --> 00:57:38.160 Ale to naprawdę zostało zrobione bardzo konsekwentnie przez ludzi, przez ich 00:57:38.240 --> 00:57:43.600 właśnie wyjście spod z tej, z tej właśnie kultury najniższej, 00:57:43.680 --> 00:57:47.160 która jest zawsze największa, bo nie jest uzależniona, nie jest wkręcona 00:57:47.800 --> 00:57:51.960 w jakiś właśnie świat zależności, interesów, bytów. 00:57:52.240 --> 00:57:54.560 I znowu jesteśmy przy wolności. I znowu jesteśmy. 00:57:54.640 --> 00:57:59.240 To jest wiesz, dlatego ja się tak trzymam, dlatego ja też nie wiesz, Nie 00:57:59.320 --> 00:58:02.240 mieszkam w tej Warszawie, chociaż może czasem chciał przegrać 00:58:02.720 --> 00:58:07.280 z moją niezależnością, ale Dlatego cały czas trzymam się ziemi. 00:58:07.480 --> 00:58:09.040 Moja muzyka bardzo trzyma się ziemi. 00:58:09.120 --> 00:58:11.480 Ja się trzymam klubów, nie trzymam się dużych sal. 00:58:11.680 --> 00:58:13.880 Tam się kończy mój w dużej sali. 00:58:14.200 --> 00:58:15.280 Zaczynam być generałem. 00:58:15.360 --> 00:58:17.000 A ja jestem świetnym lejtlantem. 00:58:17.480 --> 00:58:21.520 Ja świetnie się czuję w takiej pozycji sierżanta. 00:58:21.760 --> 00:58:22.920 Ja na tym się znam. 00:58:23.320 --> 00:58:25.720 Ale, ale na sali koncertowej ja tracę głowy. 00:58:25.840 --> 00:58:30.400 Nie mam kontaktu z publicznością, nie słyszę, nie widzę oczu na mnie patrzących. 00:58:30.480 --> 00:58:32.080 Ja nie słyszę bicia serc. 00:58:32.520 --> 00:58:34.800 Oni nie widzą mojego potu. To jest bez sensu. 00:58:34.880 --> 00:58:37.360 Ja w ogóle nie chcę czegoś takiego. Ja się nie czuję źle. 00:58:37.440 --> 00:58:38.040 Teraz gram. 00:58:38.200 --> 00:58:42.280 Kilka dni temu był taki dzień poświęcony Marianowi Turskiemu. 00:58:42.360 --> 00:58:47.880 Na sali dla 500 osób, dla pięciuset osób w Polin i po prostu musiałem zacząć mówić do 00:58:47.960 --> 00:58:51.400 publiczności jakieś głupoty, jakieś rzeczy od siebie, żeby trochę sobie to tą 00:58:51.480 --> 00:58:55.720 przestrzeń zjednać, żeby, żeby jakoś zobaczyć tych ludzi, którzy tam siedzą. 00:58:57.400 --> 00:59:01.800 Ja muszę sobie tak napluć w to miejsce, czy tak uświnić je w jakiś taki, żeby 00:59:01.880 --> 00:59:06.320 poczuć swój jakiś rodzaj fetoru takiego, że okej, teraz jestem takim psem na swoim 00:59:06.400 --> 00:59:09.800 wyrku, że to jest bezpieczne miejsce, To jest w ogóle fajne, że 00:59:09.880 --> 00:59:11.160 my o tym mówimy też. 00:59:11.880 --> 00:59:12.360 Czyli co? 00:59:12.440 --> 00:59:18.320 Lawendowa polecamy to już, to już, już zaczynają tam wszyscy chcieć grać. 00:59:18.480 --> 00:59:19.440 To jest niebywałe. 00:59:20.200 --> 00:59:22.760 To jest rzeczywiście, no, dzięki temu, że to jest praca ludzi, 00:59:23.280 --> 00:59:24.720 to miejsce to są ludzie. 00:59:25.680 --> 00:59:29.360 No, zawsze tak jest, że to miejsce tworzą ludzie. 00:59:29.440 --> 00:59:31.480 Ludzie, no i naprawdę, No. 00:59:32.440 --> 00:59:34.880 Dobrze, to tak zatoczyliśmy takie wielkie koło. 00:59:34.960 --> 00:59:38.200 Zaczęliśmy od domu dobrego traumy, skończyliśmy na tym. 00:59:38.280 --> 00:59:40.320 Gdzie warto słuchać muzyki w Gdańsku. 00:59:41.520 --> 00:59:46.240 Bardzo Ci dziękuję za to spotkanie, Mikołaju i do zobaczenia, mam nadzieję 00:59:46.320 --> 00:59:48.680 wkrótce przy kolejnych projektach. Dziękuję. 00:59:49.080 --> 00:59:50.800 Wszystkiego dobrego Państwu życzę.