WEBVTT 00:00:22.240 --> 00:00:25.720 Dzień dobry, witam państwa serdecznie w programie Kulturalny Gdańsk. 00:00:25.800 --> 00:00:29.360 To jest seria rozmów z ludźmi kultury i o kulturze. 00:00:29.440 --> 00:00:30.760 Ja nazywam się Anna Omecka. 00:00:30.840 --> 00:00:33.400 Naszą gościnią jest dzisiaj Basia Piórkowska. 00:00:33.480 --> 00:00:35.360 Dzień dobry bardzo serdecznie. 00:00:35.680 --> 00:00:38.600 Poetka, pisarka czy poetka? 00:00:38.680 --> 00:00:39.680 Czy bardziej pisarka? 00:00:39.760 --> 00:00:41.200 Czy to w ogóle nie ma znaczenia? 00:00:41.320 --> 00:00:47.400 We wczesnych latach dziecięcych zawsze od poezji się zaczynało i bardzo często 00:00:47.480 --> 00:00:51.000 ludzie właśnie z rozmachu mówią poetka, A ja już dawno się 00:00:51.080 --> 00:00:53.240 zajmuję przede wszystkim prozą. 00:00:53.320 --> 00:00:56.800 Nie mówię, że nie tworzę poezji, bo ona gdzieś tam powstaje. 00:00:57.000 --> 00:01:01.840 Myślę, że ciągle na boku, od czasu do czasu, ale sama. 00:01:02.280 --> 00:01:06.360 To jest też takie do rozkminy. 00:01:06.440 --> 00:01:12.160 Nie tak, że ja sama o sobie w ten sposób rzadko myślę, ale. 00:01:12.240 --> 00:01:16.520 Kiedy czytam Twoje książki, to wydaje mi się, że jednak to czuć, że Ty wyrasta 00:01:16.640 --> 00:01:18.680 z poezji, bo one są poetyckie. 00:01:19.040 --> 00:01:21.920 Nawet jeśli piszesz o trudnych rzeczach, bo piszesz o trudnych rzeczach. 00:01:22.000 --> 00:01:27.200 No bo to wiesz, ten język, od którego zaczynałam i myślę, że. 00:01:28.640 --> 00:01:30.280 Taki sposób formułowania myśli. 00:01:31.360 --> 00:01:36.160 Myślę, że to ma duży wpływ na ten język, którym się posługujemy. 00:01:37.120 --> 00:01:41.000 No nie wiem, teraz trochę przeczę sama sobie, bo to jednak jakiś pierwiastek 00:01:41.080 --> 00:01:46.240 poetycki tutaj zostaje i ciągle jest aktualny. 00:01:46.320 --> 00:01:51.800 I też ten język przez to jest taki właśnie punkowy, charakterystyczny. 00:01:51.880 --> 00:01:57.200 Nie to, żeby tak uporządkować to ja tylko powiem, że autorka. 00:01:57.280 --> 00:01:58.360 Jeśli ktoś jeszcze nie wie. 00:01:58.440 --> 00:02:01.240 Autorka powieści Szklanka na pająki. Kraboszki. 00:02:01.320 --> 00:02:03.360 Gaja z tkanki. 00:02:04.400 --> 00:02:09.400 Rozmawiałyśmy przy okazji tomu poezji wierszy. 00:02:09.560 --> 00:02:10.720 Syberia. Syberia. 00:02:11.720 --> 00:02:15.000 To chyba ostatni 2016 rok. 00:02:15.120 --> 00:02:19.800 Ja mam dwa tomy poezji napisane, ale bardzo trudno jest mi się 00:02:19.880 --> 00:02:24.480 zmobilizować, żeby je zredagować i wydać. 00:02:24.640 --> 00:02:27.960 Czyli one są takie wiersze w szufladzie? Są. 00:02:28.200 --> 00:02:29.680 Są prozy. W szufladzie. 00:02:29.760 --> 00:02:32.600 Nie, to wszystko gdzieś tam się toczy. 00:02:32.920 --> 00:02:36.680 Natomiast ja robię tyle rzeczy poza pisaniem, bo to już od 00:02:36.760 --> 00:02:43.120 razu przechodzimy do aspektu ekonomicznego życia pisarki poetki. 00:02:43.200 --> 00:02:48.440 Tym bardziej, że robię tyle różnorodnych projektów, że 00:02:48.640 --> 00:02:54.120 często gęsto no ta energia na coś jest użytkowana po prostu innego. 00:02:54.200 --> 00:02:57.360 Nie wiem, Może też powinnam się zastanowić nad tym. 00:02:58.360 --> 00:03:01.400 Wiosna. Nowe założenia, nowe plany. 00:03:02.600 --> 00:03:03.920 Co wydać w tym roku? 00:03:04.000 --> 00:03:05.200 Nad czym się skupić? 00:03:05.520 --> 00:03:11.280 Jest to trudne, powiem Ci, bo jednak pisarze pisarki jednak są dosyć mocno 00:03:11.360 --> 00:03:17.880 zaorani, zaorane taką walką o godny pieniądz, że nawiążę do 00:03:17.960 --> 00:03:25.720 ostatnich afer i kuciel Frydryszak Joanny postulatów i Unii Literackiej. 00:03:26.160 --> 00:03:26.760 No. 00:03:29.000 --> 00:03:34.880 Sztuka jest z pracą, to myślę, że też o tym sobie jakoś później porozmawiamy. 00:03:34.960 --> 00:03:36.800 I myślę, że powinniśmy. 00:03:36.880 --> 00:03:41.520 O tym rozmawiać więcej, bo zdaje się, że wiele osób myśli, że to jest po prostu 00:03:41.600 --> 00:03:46.880 przyjemność, że to jest hobby, a z tego się też jednak No właśnie. 00:03:47.720 --> 00:03:53.760 Ja dość poważnie traktuję swój zawód i w kategorii hobby. 00:03:53.840 --> 00:03:57.920 On jednak nigdy jakoś tak u mnie się nie pojawiał. 00:03:58.000 --> 00:04:03.760 Albo może początkowo tak po prostu, kiedyś zawodowo zaczynasz się tym zajmować, 00:04:04.720 --> 00:04:10.640 to jednak mało osób sobie zdaje sprawę z tego, że napisanie czegokolwiek to 00:04:10.720 --> 00:04:13.080 jest czasem dwu, trzy letni research. 00:04:13.160 --> 00:04:20.160 To jest badanie źródeł, to jest przyczajanie się nad tekstem, to jest 00:04:20.240 --> 00:04:25.360 budowanie kompozycji, to są godziny, te, które przypominam sobie 00:04:25.440 --> 00:04:26.680 ostatnie Boże Narodzenie. 00:04:27.440 --> 00:04:31.840 Ludzie świętowali, chodzili do rodzin, a ja kończyłam dosyć trudny 00:04:32.200 --> 00:04:35.440 rozdział o przemocy wobec kobiet. 00:04:36.640 --> 00:04:40.320 No i teraz łatwe wejście z pisaniem. W. 00:04:40.400 --> 00:04:43.520 Takiej atmosferze ono też nie jest proste. 00:04:43.720 --> 00:04:50.000 To też jest taki kawałek psychologiczny, który musimy sobie przepracować. 00:04:50.080 --> 00:04:54.360 Też jesteśmy nie tylko z pięknem, pięknem też jasne, 00:04:54.440 --> 00:04:58.760 ale też i z różnymi traumami, z różnymi przygodami naszych 00:04:58.840 --> 00:05:00.360 bohaterów czy bohaterek. 00:05:00.480 --> 00:05:04.400 Bardzo często z bardzo trudnymi tematami, które. 00:05:04.480 --> 00:05:06.120 No właśnie, a propos tych trudnych tematów. 00:05:06.200 --> 00:05:09.680 Ja mam wrażenie, że jakbym próbowała sobie uporządkować te rzeczy, 00:05:09.760 --> 00:05:16.040 które napisałaś, te powieści, które napisałaś, to popraw mnie, jeśli. 00:05:16.120 --> 00:05:19.120 Jeśli uważasz, że to tak, że widzisz to inaczej. 00:05:19.200 --> 00:05:22.200 Szklanka na pająki to jest młoda dziewczyna. 00:05:22.560 --> 00:05:29.080 Myślę o autorce, która rozgląda się wokół tego swojego najbliższego otoczenia. 00:05:29.440 --> 00:05:34.120 Ty piszesz tam o Zaspie, piszesz o tym, że kilka klatek dalej mieszkali. 00:05:34.200 --> 00:05:38.320 Wałęsa wie to co spotkałaś na tym blokowisku, chociaż to nie jest chyba 00:05:38.400 --> 00:05:43.000 najlepsze określenie na to osiedle. Ale okej. 00:05:43.720 --> 00:05:48.920 I przyglądasz się właśnie temu, co jest takie najbardziej bliskie, a potem 00:05:49.000 --> 00:05:51.720 zaczynasz wychodzić coraz dalej. 00:05:52.080 --> 00:05:53.640 Czy to tak rzeczywiście? 00:05:54.000 --> 00:05:55.480 Czy to tak rzeczywiście było? 00:05:56.960 --> 00:06:01.480 Szklanka była takim debiutem, który wyrósł bardzo z potrzeby serca i z potrzeby 00:06:01.560 --> 00:06:03.320 opowiedzenia pewnej historii. 00:06:03.600 --> 00:06:09.680 No bo rzeczywiście mieszkałam w bloku z Wałęsą i cała historia roku 1981. 00:06:10.080 --> 00:06:11.320 Ona się tam przetaczała. 00:06:11.400 --> 00:06:14.520 Nie tyle jest o tożsamości tej współczesnej gdańszczan. 00:06:14.800 --> 00:06:15.920 Trochę tak. 00:06:16.080 --> 00:06:23.880 I to jest, i to nie jest tożsamość taka z lat 50. 00:06:23.960 --> 00:06:24.840 Czy 60. 00:06:24.960 --> 00:06:28.920 Kiedy przyjeżdża się do zrujnowanego Gdańska i 00:06:29.000 --> 00:06:34.640 szło o odbudowanie i odkrycie pewnej historii, dlatego że to już jest historia 00:06:34.760 --> 00:06:39.760 właśnie kogoś, kto żyje w innej rzeczywistości i 00:06:39.840 --> 00:06:42.640 którego codziennością jest to osiedle mieszkaniowe. 00:06:43.240 --> 00:06:47.800 I którego codziennością jest jednak ta historia, bo to mieszkanie Wałęsów trzy 00:06:47.880 --> 00:06:53.320 klatki dalej potraktować jako real, ale można też potraktować to jako metaforę, że 00:06:53.400 --> 00:06:59.280 jednak ta historia, która jest taka ciągle nam, ciągle bliska, prawda? 00:07:00.280 --> 00:07:02.640 No bo ona była w zasięgu ręki. 00:07:03.080 --> 00:07:07.560 Ja myślę, że bardzo bym się musiała z frajerować, nie opisawszy tej historii, 00:07:08.000 --> 00:07:10.320 która w istocie była autobiograficzna. 00:07:10.400 --> 00:07:18.840 Bardzo, bo to co prawda dzieciństwo, ale też i przełom, czyli rok 89, w którym 00:07:18.920 --> 00:07:23.040 no mój rocznik akurat kończył podstawówkę i po wakacjach. 00:07:23.880 --> 00:07:24.840 Dorosłość już. 00:07:24.960 --> 00:07:27.880 Wchodził w dorosłość w liceum, ale wchodził też w ogóle w 00:07:27.960 --> 00:07:29.880 inny system polityczny. 00:07:30.760 --> 00:07:36.840 I jeśli ktoś myśli, że to nie wpłynęło jakoś na psychikę i na 00:07:38.160 --> 00:07:43.200 pewne problemy, które pojawiały się gdzieś tam, pojawiają do tej 00:07:43.280 --> 00:07:45.760 pory w naszym pokoleniu, no to się myli. 00:07:46.280 --> 00:07:52.640 Takie wydarzenia przyspieszają dojrzewanie, przyspieszają. 00:07:52.720 --> 00:07:54.680 Jak Ty to pamiętasz z perspektywy czasu? 00:07:54.760 --> 00:07:57.040 Czy było w tym więcej chaosu? 00:07:57.120 --> 00:07:58.720 Czy było w tym więcej nadziei? 00:08:00.200 --> 00:08:08.200 Wiesz co, no tutaj chyba też jest ten case, że tak jak w szklance 00:08:08.280 --> 00:08:10.560 na pająki ja się skupiałam. 00:08:10.640 --> 00:08:12.960 Jednak na świecie wewnętrznym nie. 00:08:13.520 --> 00:08:21.160 Czyli to też był taki, myślę, pierwszy zwiastun, no też naszych czasów, 00:08:21.880 --> 00:08:26.640 kiedy tego świata bardzo okrutnego, czasami bardzo dziwnego, 00:08:26.720 --> 00:08:33.560 niewytłumaczalnego na zewnątrz, jest tyle, że my, żeby zachować dobrostan psychiczny, 00:08:33.640 --> 00:08:36.080 musimy się zająć swoim wnętrzem. 00:08:36.160 --> 00:08:41.320 Nie tylko na to mamy wpływ, na to, jak reagujemy na jakieś sytuacje, 00:08:41.480 --> 00:08:45.320 w jaki sposób My tutaj działamy tak. 00:08:45.400 --> 00:08:46.760 W jakich sytuacjach? 00:08:47.360 --> 00:08:51.840 I to jest chyba ten jedyny możliwy wymiar. 00:08:51.920 --> 00:08:57.280 I myślę, że już od czasów Szklanki na pająki 00:08:58.640 --> 00:09:01.640 gdzieś tam ta propozycja oglądania świata. 00:09:01.880 --> 00:09:03.880 Ona chyba była mi bardziej bliska. 00:09:04.160 --> 00:09:07.760 Czyli pytanie jak pamiętam te czasy. 00:09:09.280 --> 00:09:12.960 Ja nie wiem w ogóle, czy się nadaje tutaj na taką archiwistkę. 00:09:13.760 --> 00:09:15.840 Ale ja pamiętam jak jak Ty to odbierałeś? 00:09:15.920 --> 00:09:17.120 Czy pamiętasz swoje uczucia? 00:09:17.200 --> 00:09:18.320 Nie globalne. 00:09:18.400 --> 00:09:21.920 I wiesz Fukuyama i te rzeczy. 00:09:22.000 --> 00:09:25.880 Tylko czy ty pamiętasz to jako chaos, czy jako czas nadziei, 00:09:26.360 --> 00:09:28.760 Czy po prostu jak jest się młodym człowiekiem, to niezależnie od 00:09:28.840 --> 00:09:34.080 okoliczności człowiek ma taki napęd i taką ciekawość świata, że to w sumie 00:09:34.160 --> 00:09:36.400 dostosowujesz się do realiów. 00:09:37.680 --> 00:09:42.240 To jest ciekawe pytanie, bo teraz próbuję sobie Przypomnieć, 00:09:43.040 --> 00:09:44.920 jak to wszystko wyglądało. 00:09:46.280 --> 00:09:47.600 Na pewno to było inne. 00:09:47.680 --> 00:09:49.840 Na pewno to było ciekawe. 00:09:50.160 --> 00:09:53.240 Na pewno trochę przerażało mnie jako dziecko. 00:09:53.320 --> 00:09:58.800 Nie to, co się dookoła dzieje, ale ja mam wrażenie, że naprawdę gdzieś indziej 00:09:58.880 --> 00:10:02.280 byłam w tym swoim dziecięcym świecie. 00:10:02.480 --> 00:10:06.640 No bo to rok 80. 00:10:07.200 --> 00:10:13.080 Ja jestem 74 rocznik, czyli to jest absolutne początki szkoły podstawowej. 00:10:13.160 --> 00:10:19.600 Kiedy dzisiaj próbuję się cofnąć do tamtych momentów, to przyznam się, że 00:10:19.680 --> 00:10:21.840 no dobrze, że napisałam tę książkę. 00:10:22.400 --> 00:10:26.280 Nie pamiętałam tego w procesie twórczym. 00:10:26.520 --> 00:10:30.840 Przypominają się pewne rzeczy i w jakiś sposób też wspominasz tę sytuację. 00:10:30.920 --> 00:10:32.440 I łatwe, i trudne. 00:10:33.040 --> 00:10:37.760 On też gdzieś tam terapeutycznie jest bardzo dobry, kiedy my sobie 00:10:38.280 --> 00:10:43.840 przerabiamy te trudne emocje poprzez pisanie, poprzez 00:10:44.280 --> 00:10:48.000 jestem w stanie odetchnąć, jak też wyrzucimy pewne rzeczy z siebie. 00:10:49.760 --> 00:10:53.760 To jest taki aspekt pamięci, która nas strasznie zwodzi, że po latach 00:10:53.840 --> 00:10:55.320 pamiętamy zupełnie inaczej. 00:10:55.400 --> 00:10:57.840 Ale nie chcę w to wchodzić, bo się skupimy na tym. 00:10:57.920 --> 00:11:02.400 A ja bym chciała do kolejnych twoich powieści przejść. 00:11:02.480 --> 00:11:09.440 Potem była proza tkanki i tutaj właściwie się cofnęłam tą powojenną historię miasta. 00:11:09.520 --> 00:11:16.400 Tak, zaczynasz mówić o tożsamości, ale nie tylko tego najbliższego otoczenia, ale 00:11:16.480 --> 00:11:20.760 Gdańska, tych, którzy przyjechali do Gdańska, budowali Gdańsk, Wilniuków. 00:11:21.120 --> 00:11:24.680 Trochę chyba historię swojej rodziny, prawda, o której pisałaś 00:11:24.760 --> 00:11:29.280 właśnie w Syberii. Potem tak i to jakby do tej pory. 00:11:29.360 --> 00:11:33.880 Uważam, że to jest sensowne zbadać losy naszych rodzin. 00:11:33.960 --> 00:11:35.480 Tutaj też mnóstwo przeróżnych. 00:11:35.680 --> 00:11:37.000 Zawołało do tego tematu. 00:11:37.280 --> 00:11:40.640 Zawołała mnie konferencja Wspólny Pokój, która odbyła się w Instytucie 00:11:40.720 --> 00:11:43.200 Kultury Miejskiej w 2012 roku. 00:11:43.280 --> 00:11:49.040 I tam rzeczywiście prezentowałam szklankę na pająki, która 00:11:49.480 --> 00:11:55.000 poruszała też jakby na świeżo te pytania związane z. 00:11:55.400 --> 00:12:01.440 Zadawała pytania związane z tożsamością, z przestrzenią, z tym, kim my jesteśmy jako 00:12:01.520 --> 00:12:05.000 gdańszczanie i gdańszczanki i gdzie my mamy swoje korzenie. 00:12:06.160 --> 00:12:11.200 I na tyle było to silne przeżycie, jakby wspólnota też ludzie, którzy na tę 00:12:11.280 --> 00:12:15.240 konferencję przybyli, się okazało, że wszyscy gdzieś tam z czymś się borykają. 00:12:15.320 --> 00:12:18.520 I pamiętam, że wtedy ukułem taki termin historia, przywleczone, 00:12:19.160 --> 00:12:24.920 czyli te historie, które przywędrowały do wspólnego miasta razem z przybyszami, że 00:12:25.280 --> 00:12:30.000 każdy był skądś, każdy przyniósł swoją historię, a właściwie ją przywlekł, 00:12:31.120 --> 00:12:35.120 bo to trochę nie były zwykle takie historie dobrowolne, czyli to były 00:12:35.200 --> 00:12:41.840 historie repatriacji, migracji, porzucania majątku albo ucieczek, albo jakichś 00:12:43.040 --> 00:12:45.040 wojennych przygód. 00:12:46.800 --> 00:12:50.040 Przygoda słowo w kontekście wojny. 00:12:50.120 --> 00:12:51.280 Ja chyba je cofam. 00:12:52.680 --> 00:12:56.080 Maria Janion też pisała o tym dużo. 00:12:57.080 --> 00:12:59.800 Nie jest adekwatne słowo. 00:13:00.520 --> 00:13:05.000 Tak, ono unieważnia rangę tego, co się co się zdarzyło. 00:13:06.440 --> 00:13:11.360 Ale czasami być może jest jedynym, który może też w jakiś sposób opisać 00:13:12.040 --> 00:13:13.080 te zdarzenia. 00:13:14.080 --> 00:13:19.000 Kiedy nie mamy po prostu dostępu do tych prawdziwych emocji gdzieś tam. 00:13:19.960 --> 00:13:25.880 Ale te historie, które się wydarzały, one są tutaj dalej z nami. 00:13:26.680 --> 00:13:33.160 I pamiętam, że po napisaniu właśnie szklanki na pająki utkanek, 00:13:33.640 --> 00:13:38.240 Gdzieś się też odblokowały pewne rzeczy i ja poczułam, że wreszcie jestem 00:13:38.320 --> 00:13:42.120 zakorzeniona w Gdańsku, że to jest takie moje miejsce. 00:13:42.360 --> 00:13:45.000 Że po wojnie nie było w ogóle czasu, żeby o tym opowiadać. 00:13:45.200 --> 00:13:49.600 Ludzie tutaj przybyli z różnych miejsc z okolic Wilna, ale też wszystkich innych. 00:13:49.680 --> 00:13:50.120 Pewnie. 00:13:50.800 --> 00:13:54.800 Ale to nie był czas, żeby opowiadać o sobie, tylko czas jakiegoś takiego 00:13:54.880 --> 00:13:59.160 budowania, jakiegoś dogadywania się ze sobą i dopiero później może właśnie to 00:13:59.240 --> 00:14:02.240 jest tak, że to kolejne pokolenie jest w stanie o tym mówić. 00:14:02.320 --> 00:14:03.400 Nie wiesz? 00:14:03.920 --> 00:14:09.040 I dlatego tkanki były taką próbą opisu tej przestrzeni i opisu tych doświadczeń. 00:14:09.120 --> 00:14:13.480 I taką właśnie przewrotną, bo to nie była proza, to nie była 00:14:13.560 --> 00:14:14.800 historia, tylko to był esej. 00:14:14.880 --> 00:14:20.480 Czyli też miałam taki pomysł na to, jak rozpisać przestrzeń Gdańska, czasami 00:14:20.560 --> 00:14:25.360 na różne kuriozalne albo dziwne, albo absurdalne nuty. 00:14:25.480 --> 00:14:28.720 I tam na przykład jest rozdział o feng shui Gdańska. 00:14:29.080 --> 00:14:33.560 I Ja rzeczywiście ze specjalistką z 00:14:33.640 --> 00:14:40.640 dziedziny nałożyłam taką specjalną siatkę na te przestrzenie Gdańska i sprawdzałam, 00:14:41.160 --> 00:14:46.560 które dzielnice odpowiadają za co, za jakie przestrzenie, bo 00:14:47.640 --> 00:14:50.680 te chińskie systemy w ten sposób to określają. 00:14:51.120 --> 00:14:54.960 No i to wyszło na przykład, że autorytety mamy wszystkie i władzy 00:14:55.040 --> 00:14:57.640 mamy na Oruni, nie gdzieś. 00:14:58.560 --> 00:15:01.280 Bardzo mnie to jakoś zainspirowało. 00:15:01.880 --> 00:15:04.680 Może to kierunek. Może wiesz, może to wskazuje ten kierunek. 00:15:04.960 --> 00:15:07.720 Miłość a miłość i związki mamy na Rębiechowie? 00:15:07.800 --> 00:15:08.240 Nie. 00:15:08.920 --> 00:15:09.800 Czyli gdzieś na. 00:15:10.800 --> 00:15:11.440 Dolnym. 00:15:11.520 --> 00:15:19.960 A Wrzeszcz Dolny jest chyba taką Arkadią Centrum i dosyć błogo się przedstawia się. 00:15:22.000 --> 00:15:23.360 Jako mieszkanka Wrzeszcza. 00:15:24.240 --> 00:15:25.120 O co martwić? 00:15:25.880 --> 00:15:29.720 Tak, ale to był tylko pretekst i jednak starałam się opisać też 00:15:29.800 --> 00:15:31.240 pewne niuanse przestrzeni. 00:15:31.320 --> 00:15:36.360 To nakładanie się, tę przestrzeń, która jest jak palimpsest w Gdańsku, że te 00:15:36.720 --> 00:15:41.960 warstwy poniemieckie albo pruskie, jeszcze gdzieś tam 00:15:42.480 --> 00:15:47.920 grzebiąc dalej, że one gdzieś wychodzą i tylko właściwie nasza uważność 00:15:48.000 --> 00:15:51.720 pozwala dojrzeć pewne aspekty. 00:15:53.040 --> 00:15:56.520 Ale potem zrobiło się trudno, bo zachorowałaś. 00:15:57.320 --> 00:16:01.480 Choroba nowotworowa trochę przerwała tę twoje peregrynacje po mieście. 00:16:01.560 --> 00:16:07.920 Mam wrażenie i musiałaś się znowu skupić bardzo na sobie i popatrzeć na siebie. 00:16:10.320 --> 00:16:14.160 Zakończenie choroby I postanowiłaś napisać o tym. 00:16:14.920 --> 00:16:19.200 Czytałam, że nie robiłaś notatek w czasie leczenia, co zresztą wydaje mi się dosyć 00:16:19.280 --> 00:16:22.600 logiczne, bo to nie jest miejsce chyba na robienie notatek, nie? 00:16:22.840 --> 00:16:27.120 Ja też wprost, wprost mówię, że nie wiedziałam, czy będę żyła, czy też to 00:16:28.280 --> 00:16:31.880 też człowiek zajmuje się swoim zdrowiem i też jest jakoś tak bardzo 00:16:31.960 --> 00:16:34.000 głęboko wewnątrz siebie. 00:16:34.520 --> 00:16:36.200 Trochę jak ślimak. Tak się chowamy. 00:16:36.280 --> 00:16:40.560 Nie no, coś chyba jest w tym porównaniu. 00:16:41.360 --> 00:16:46.520 A ten mój ślimak gdzieś tam też próbował zbadać 00:16:48.400 --> 00:16:53.200 stan ciała, stan psychiki też odpowiedzieć sobie na te dramatyczne pytania 00:16:53.280 --> 00:16:54.680 dlaczego mnie się to zdarzyło? 00:16:54.760 --> 00:16:55.880 I tak dalej, i tak dalej. 00:16:56.960 --> 00:17:04.280 No oczywiście każdy sobie myślę w sytuacji trudnej w jakiś sposób o tym myśli, nie? 00:17:05.040 --> 00:17:09.200 Natomiast z tych moich przemyśleń wyszła książka Kraboszki. 00:17:11.200 --> 00:17:13.440 Która wyszła w 2020 roku. 00:17:13.560 --> 00:17:17.480 Ja myślałam, że napiszę ją znacznie później, ale też pojechałam na warsztaty 00:17:17.560 --> 00:17:22.440 pisania prozą wydawnictwa Czarnego i tam po prostu wyplułam fragment. 00:17:22.520 --> 00:17:25.480 Jak już wyplułam, to sobie pomyślałam, że to już trzeba za tym iść. 00:17:26.120 --> 00:17:27.160 Jestem gotowa. 00:17:27.520 --> 00:17:28.560 Najwyraźniej. 00:17:28.920 --> 00:17:33.440 A mi się wydaje, że ty, Grabowski, piszesz to w taki sposób, w jaki 00:17:33.520 --> 00:17:35.960 chciałabyś oswoić te swoje wspomnienia. 00:17:36.040 --> 00:17:42.200 Bo te nagle mitologia słowiańska gdzieś się pojawia, wcześniej 00:17:42.280 --> 00:17:45.600 niespotykana w Twojej twórczości. Tak jakby. 00:17:46.040 --> 00:17:47.680 Wiesz, pierwsza książka. 00:17:47.760 --> 00:17:52.800 Rozglądam się wokół, druga książka, rozglądam się szerzej, sięgam do moich 00:17:52.960 --> 00:17:57.280 przodków, ale tu już sięgam do moich duchów, przodków, którzy. 00:17:57.400 --> 00:17:58.520 Niesamowite otoczenie. 00:17:58.960 --> 00:18:02.320 Znowuż Maria Janion tutaj patronuje tej rozmowie. 00:18:03.360 --> 00:18:07.320 Te duchy słowiańskie, no to one się pojawiły przede wszystkim w jednym celu w 00:18:07.400 --> 00:18:12.200 tej książce, znaczy tak ciężkiego doświadczenia choroby nie 00:18:12.280 --> 00:18:17.800 jest w stanie chyba o tym w ogóle przeczytać z lekkością, w żaden sposób. 00:18:17.920 --> 00:18:23.480 A te duchy Słowiańszczyzny, które właziły w szpitalne korytarze i. 00:18:23.560 --> 00:18:27.080 Poczucie humoru. Też przynosiły poczucie humoru. 00:18:27.320 --> 00:18:28.560 Jest to książka radosna. 00:18:28.680 --> 00:18:30.480 Wbrew pozorom ona się dobrze kończy. 00:18:30.640 --> 00:18:33.320 To też piszę na wszelki wypadek, od razu na początku. 00:18:33.400 --> 00:18:34.800 Jest tutaj dowodem, że. 00:18:34.880 --> 00:18:38.360 Jestem tutaj z wami nadal. 00:18:40.560 --> 00:18:45.200 Ta Słowiańszczyzna. Ona miała tam przede wszystkim ten cel. 00:18:45.280 --> 00:18:47.240 Ale masz rację. 00:18:47.320 --> 00:18:52.400 W przeróżnych poszukiwaniach i wewnętrznych, i w jakichś 00:18:52.480 --> 00:18:54.800 tam naszych światach duchowych. 00:18:54.880 --> 00:18:59.200 Ja wtedy po prostu wróciłam do natury i właściwie nie wiem, czy wróciłam. 00:18:59.280 --> 00:19:05.040 To jest dobry termin, bo ja tam nigdy nie byłam wcześniej zwróciłaś. 00:19:05.120 --> 00:19:08.280 Się do natury? Zwróciłam się do natury. 00:19:08.840 --> 00:19:14.240 Zawsze podaję ten przykład, który bardzo cieszy wszystkich, którzy o nim słuchają, 00:19:14.320 --> 00:19:19.720 że wcześniej słowo bycie w naturze oznaczało ognisko tam z jakimś piosenka 00:19:19.800 --> 00:19:23.600 napitkiem tak odpowiednim i miłym towarzystwem osób 00:19:24.560 --> 00:19:28.240 grających na gitarze albo śpiewających wszystkie te piosenki, które 00:19:28.320 --> 00:19:29.880 się śpiewa przy ogniskach. 00:19:29.960 --> 00:19:32.840 Państwo dobrze znają tutaj temat. 00:19:34.720 --> 00:19:40.880 Natomiast po tym traumatycznym doświadczeniu 00:19:41.840 --> 00:19:47.680 to samo przyszło, czyli poczułam, że po prostu to jest biologia. 00:19:47.760 --> 00:19:52.560 To jest jednak część większego systemu. 00:19:52.640 --> 00:19:57.480 Ja tu nie mam o czym dyskutować, to po prostu trzeba poznać. 00:19:58.240 --> 00:20:00.400 Ale wiesz, co mnie tutaj zatrzymało? 00:20:00.480 --> 00:20:03.160 Że trochę jest to pisanie pewnie 00:20:03.240 --> 00:20:06.360 terapeutyczne, do czego się przyznajesz, Ale potem 00:20:07.520 --> 00:20:12.200 postarałyście się z Akademią głosów Tradycji wystawić tę sztukę w Teatrze 00:20:12.280 --> 00:20:14.600 Gdynia Główna i wydawałoby się, że. 00:20:14.680 --> 00:20:16.120 Reżyserii Ewy Ignaczak. 00:20:16.200 --> 00:20:17.840 Absolutnie genialny Ignaczak. 00:20:19.240 --> 00:20:19.680 Nie wiem. 00:20:20.640 --> 00:20:24.520 Oczywiście mogę tylko gdybać, że ja bym chyba uciekła już od tego tematu, a Ty 00:20:24.600 --> 00:20:28.520 jednak postarałaś się jeszcze dalej w nim popracować. 00:20:28.760 --> 00:20:37.040 No bo widzisz, bo też widziałam doświadczenie tego bycia w szpitalu. 00:20:37.280 --> 00:20:41.280 Jednak bardzo Myślę, że tutaj te słowa, one dobrze to oddają. 00:20:41.680 --> 00:20:44.800 To był gwałt medyczny, to był gwałt na ciele. 00:20:45.280 --> 00:20:48.720 Procedury medyczne czasem ratują nam życie. 00:20:48.800 --> 00:20:55.040 Oczywiście, ale też wiążą się z bardzo, niekiedy bardzo traumatycznym 00:20:55.120 --> 00:20:56.400 przeżyciem ciała. 00:20:56.480 --> 00:21:00.360 Ale ty mówisz o takim odhumanizowaniu medycyny w ogóle współczesnej. 00:21:00.520 --> 00:21:02.960 O to chodzi, że też wszystko zależy od człowieka. 00:21:03.040 --> 00:21:11.440 I wśród tych osób, które dbają czy dbały wtedy o pacjentkę, pacjentka spotkałam 00:21:12.200 --> 00:21:18.160 z obu końców skali osoby, czyli bardzo empatycznych, 00:21:19.080 --> 00:21:26.360 empatyczne pielęgniarki, których dotyk wręcz koił pacjentkę, ale też bardzo 00:21:26.440 --> 00:21:33.080 brutalnych i pozbawionych empatii lekarzy, którzy absolutnie. 00:21:36.160 --> 00:21:39.280 Podstaw bycia człowiekiem nie rozumieli. 00:21:40.120 --> 00:21:41.320 Miałam takie wrażenie. 00:21:41.560 --> 00:21:46.120 I też to, że ja z tą książką jestem i że ona co jakiś czas się. 00:21:46.800 --> 00:21:49.840 Mimo że to już minęło 5 lat właściwie od wydania. 00:21:50.040 --> 00:21:54.000 Ale ona ciągle gdzieś się pojawia, ciągle ma nowe odsłony, bo to. 00:21:54.200 --> 00:21:55.480 Ludzie chcą rozmawiać o tym. 00:21:55.560 --> 00:21:59.760 Bo to były i dwa spektakle, i jakaś niezliczona ilość paneli. 00:22:00.120 --> 00:22:05.560 Na literackim Sopocie też bardzo taka 00:22:06.760 --> 00:22:11.200 pamiętam żywa rozmowa na ten temat i 00:22:11.280 --> 00:22:15.520 później też projekty, które zostały jakby tą książką zainspirowane, bo Teatr Gdynia 00:22:15.600 --> 00:22:20.960 Główna ciągnie dalej kwestie Teatru Forum, czyli też z udziałem 00:22:21.040 --> 00:22:28.280 publiczności takich dość specyficznych spektakli, w których rozmawiamy o tym. 00:22:28.840 --> 00:22:32.520 Bo tutaj ciągle mówimy o tym poziomie sztuki. 00:22:32.600 --> 00:22:37.960 Ale ty zrobiłaś coś niesamowitego, bo spotkałaś się ze studentkami, czy już 00:22:38.440 --> 00:22:42.040 czy to były onkolożki, czy to były jeszcze studiujące. 00:22:42.120 --> 00:22:47.080 Wydziału lekarskiego studentki i studentki, bo to były też 00:22:47.160 --> 00:22:50.080 Dyskusyjny Klub Czytelniczy. 00:22:52.160 --> 00:22:55.960 Gdańskim Uniwersytecie Medycznym I tam po prostu mężczyzn nie było. 00:22:58.240 --> 00:23:02.280 Były same kobiety I bardzo szczerze sobie porozmawiałyśmy 00:23:02.360 --> 00:23:04.520 też o lekturze tej książki. 00:23:04.600 --> 00:23:09.440 I wtedy ja zrozumiałam, że ja jednak muszę to pchać trochę dalej, bo te dziewczyny, 00:23:09.520 --> 00:23:11.200 czyli przyszły anestezjolożki. 00:23:11.280 --> 00:23:18.360 Tak, była też chyba jedna psychiatra, akurat tam studentki wydziału lekarskiego, 00:23:18.640 --> 00:23:23.920 które później będą pracowały w tym zawodzie, mówiły. 00:23:24.000 --> 00:23:29.040 Ja dopiero po przeczytaniu tej książki zrozumiałam, jak czuje się pacjent. 00:23:29.280 --> 00:23:31.320 Ja po prostu nie miałam o tym pojęcia. 00:23:31.560 --> 00:23:34.160 No właśnie, bo to są młode dziewczyny, które przecież nie mają 00:23:34.240 --> 00:23:35.960 żadnych takich doświadczeń. 00:23:36.040 --> 00:23:38.840 I skąd one No wiadomo, empatia. 00:23:38.920 --> 00:23:42.920 Ale bardzo trudno jest sobie wyobrazić, jak to wygląda z tej drugiej strony. 00:23:43.000 --> 00:23:47.160 Może to jest też taki przyczynek do dyskusji, może przyszłej. 00:23:47.240 --> 00:23:48.720 Jak kształcić nauczycieli. 00:23:48.800 --> 00:23:51.920 Tak, rektorzy powinni posłuchać naszej rozmowy. 00:23:52.000 --> 00:23:57.000 Ta dyskusja ona, myślę, trwa i gdzieś tam są takie pierwsze symptomy, 00:23:57.080 --> 00:23:58.360 że to gdzieś tam się zmienia. 00:23:58.520 --> 00:24:04.520 Mamy cały wielki dział teraz, który powoli wchodzi do Polski medycyny narracyjnej, 00:24:04.680 --> 00:24:09.480 czyli też takiego sposobu rozmawiania z pacjentem, z 00:24:09.560 --> 00:24:18.040 pacjentką, z uwzględnieniem sztuki i właśnie tych przeróżnych narracji, i 00:24:18.120 --> 00:24:23.040 chorobowych, i zdrowotnych, i po prostu ludzkich, które w jakiś sposób próbuje 00:24:23.960 --> 00:24:29.360 sprawić, żeby się te dwa bieguny tutaj, czyli pacjent, lekarz, pacjentka, lekarka 00:24:30.560 --> 00:24:32.240 dogadały, dogadali, nie. 00:24:34.000 --> 00:24:39.280 No więc kolejnym takim krokiem, skoro już, 00:24:40.280 --> 00:24:44.960 skoro już zakończyłaś tę chorobę, to było 00:24:45.040 --> 00:24:50.240 takie skierowanie się do przyrody, do natury, do kobiecości swojej. 00:24:50.600 --> 00:24:52.920 I to jest kolejna powieść Gaja. 00:24:53.000 --> 00:24:57.920 I co mnie zdziwiło, bohaterem tej powieści uczyniłaś mężczyznę. 00:24:58.000 --> 00:25:06.440 Basia No tak, ona tutaj ma bardzo dużo konotacji, nawiązań, cytatów, bo 00:25:07.120 --> 00:25:10.080 żeby w ogóle, żeby też państwo mieli jakąś taką jasność. 00:25:10.160 --> 00:25:15.200 Dzisiaj rozmawiamy w Dniu Ziemi tak i tak, a ja tutaj 00:25:16.240 --> 00:25:18.920 nieprzypadkowo się pojawia. 00:25:19.000 --> 00:25:23.240 No bo to jest kolejny temat, który dzisiaj bardzo trzeba pielęgnować i też bardzo 00:25:23.320 --> 00:25:27.080 głośno mówić o tym, jakie działania człowieka, co powodują, 00:25:27.520 --> 00:25:30.520 że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni, odpowiedzialny za planetę 00:25:32.360 --> 00:25:37.440 i nasze działania potrafią bardzo jej pomóc, ale też po prostu niszczą. 00:25:37.520 --> 00:25:39.920 Przede wszystkim i Gaia jest dystopią. 00:25:40.440 --> 00:25:45.160 Jest taką książką, która opowiada o świecie, którego nie ma, 00:25:47.120 --> 00:25:52.480 ale bardzo niewiele potrzeba, żebyśmy doprowadzili Ziemię do takiego stanu. 00:25:53.920 --> 00:25:57.960 I ta historia ona gdzieś przyszła zupełnie, właśnie ja się śmieję od 00:25:58.040 --> 00:26:00.560 natury, gdzieś z jakiegoś zewnętrza. 00:26:01.640 --> 00:26:09.960 Bohater i on mieszka w mieście 514 Się w świecie plastiku, takim bardzo 00:26:10.040 --> 00:26:11.840 sterylnym, w którym nie ma natury. 00:26:12.080 --> 00:26:15.080 W którym się tylko tę naturę gdzieś tam z jakiegoś archiwum 00:26:15.160 --> 00:26:18.400 wydobywa i próbuje jakoś. Ją. 00:26:18.800 --> 00:26:23.480 W jakiś sposób ją opisać, zobaczyć, do czego służyła, co dawała. 00:26:23.560 --> 00:26:25.760 W jakiś sposób to wszystko funkcjonowało. 00:26:26.000 --> 00:26:30.520 I tam archeolodzy w tej książce odkrywają jakieś nasiona, gdzieś 00:26:31.400 --> 00:26:33.520 ocalałe, próbują odtwarzać. 00:26:33.920 --> 00:26:36.680 W laboratoryjnych warunkach rośliny. 00:26:37.040 --> 00:26:38.120 I to jest taki świat. 00:26:38.200 --> 00:26:44.880 Trochę uśmiecham się w nim do Stanisława Lema, no bo to jest i on, i on. 00:26:44.960 --> 00:26:45.440 Tychy. 00:26:46.360 --> 00:26:52.320 Trochę gdzieś takie klimaty Ursuli się pojawiają, ale pojawia się 00:26:52.400 --> 00:26:54.600 też i nie mogłam się powstrzymać. 00:26:54.680 --> 00:26:58.440 Eliza Orzeszkowa i jej zielarki. 00:26:59.760 --> 00:27:03.640 Tutaj wśród wielu różnych narracji, które ta książka ma i ta Gaja 00:27:03.720 --> 00:27:06.480 opowiada o sobie na przeróżne sposoby. 00:27:06.560 --> 00:27:14.560 Ma też właśnie kobiety jako taką antytezę tego świata, w którym kobiet już nie ma. 00:27:14.760 --> 00:27:15.760 Obronić je. 00:27:15.840 --> 00:27:20.840 Bo po prostu jeśli umarła natura, to umarły wszystkie kobiety na ziemi. 00:27:23.720 --> 00:27:28.480 No i to jest taka moja dystopia, takie moje ostrzeżenie, 00:27:30.160 --> 00:27:32.440 żeby też nie zasmucać państwa. 00:27:32.800 --> 00:27:37.840 To kobiety w książce wracają właśnie w bardzo charakterystyczny sposób, 00:27:38.400 --> 00:27:45.840 a przejawiają się jako właśnie strażniczki natury, jako zielarki, jako pisarki, jako 00:27:45.920 --> 00:27:51.360 naukowczynie, że ten cały świat tutaj, tych, które stoją po 00:27:51.440 --> 00:27:53.560 stronie natury, on jest. I myślę. 00:27:53.640 --> 00:27:57.080 Że to jest też taki trochę głos wykluczonych, tych, które kiedyś. 00:27:57.160 --> 00:28:03.240 Jeżeli mówiło się o kobiecie zielarka, no to takie trochę pobłażliwe, prawda? 00:28:03.320 --> 00:28:05.200 To nikt ważny. Ale nie. 00:28:05.280 --> 00:28:06.080 Wiadomo czym. 00:28:06.720 --> 00:28:09.280 A teraz okazuje się, że jest to kwintesencja życia. 00:28:09.360 --> 00:28:11.760 Tak naprawdę nie bliskości z naturą. 00:28:12.320 --> 00:28:20.920 No tak, ale też zastanówmy się dlaczego też leczenie na wsi. 00:28:21.480 --> 00:28:25.520 To już wróćmy do Orzeszkowej, czyli do tego XIX wieku. 00:28:26.560 --> 00:28:30.920 One były właściwie jedynymi doktorkami w okolicy. 00:28:31.880 --> 00:28:32.680 Pomagały przy porodzie. 00:28:32.760 --> 00:28:35.960 Jakkolwiek to wyglądało w jakikolwiek sposób. 00:28:36.400 --> 00:28:37.200 No, myślę, że. 00:28:38.560 --> 00:28:40.920 Miały wiedzę bardzo dużą. No. 00:28:41.200 --> 00:28:45.440 Myślę, że było bardzo dużo wiedzy, takiej, z której my dzisiaj możemy 00:28:45.520 --> 00:28:47.160 być dumni i korzystać. 00:28:47.280 --> 00:28:53.000 Były też oczywiście różne creepy, tam rzeczy się zdarzały, ale. 00:28:54.160 --> 00:28:57.960 Ale de facto były naprawdę jedynymi osobami. 00:28:58.560 --> 00:29:02.360 Te wioskowe tak Zielarki, które mogą udzielić 00:29:02.440 --> 00:29:05.000 jakiejkolwiek pomocy drugiemu człowiekowi. 00:29:05.400 --> 00:29:11.080 To świat bez medycyny wtedy akademickiej. 00:29:11.600 --> 00:29:17.040 To się pojawiało w miastach, a wieś została jakby sama sobie zostawiona. 00:29:17.120 --> 00:29:20.680 I jak wielkim szacunkiem się takie osoby cieszyły. 00:29:20.840 --> 00:29:25.320 To właśnie możemy zobaczyć też w zbiorach dokumentów na przykład Elizy 00:29:25.400 --> 00:29:32.640 Orzeszkowej, gdzie mamy taką fotografię na przykład, w której, na której są ujęte 00:29:32.720 --> 00:29:37.160 dwie chłopki z roślinami z rękami roślin w dłoniach. 00:29:37.400 --> 00:29:41.120 I to jest zdjęcie zrobione przez Jana Sadowskiego, bardzo znanego 00:29:41.640 --> 00:29:43.920 fotografa z Grodna, Dwóm. 00:29:46.360 --> 00:29:47.800 Wiejskim zielarkom. 00:29:47.880 --> 00:29:54.160 Jedna jest starsza i to jest Łucja z Hlebowicz, druga Ulanka, siedemnastoletnia 00:29:54.240 --> 00:29:59.840 dziewczyna wiejska i Orzeszkowa swoim pismem pod tym zdjęciem 00:29:59.920 --> 00:30:07.760 bardzo długą i dokładną adnotację czym się zajmowały, gdzie mieszkały, w jaki sposób 00:30:07.840 --> 00:30:12.440 leczyły kobiety I zaznacza, że zwłaszcza kobietom przynosiły one ulgę 00:30:13.720 --> 00:30:16.720 w różnych kobiecych problemach. 00:30:17.120 --> 00:30:18.880 Czyli my już wiemy, co to oznacza? 00:30:18.960 --> 00:30:28.600 Nie tylko kobiece problemy, cała sfera i prokreacji, i zadbania o stan fizyczny 00:30:28.680 --> 00:30:32.560 kobiet w różnych miejscach cyklu. 00:30:32.680 --> 00:30:40.800 No to o czym w ogóle nie można było nawet w tamtych czasach jakoś głośno wspominać? 00:30:40.960 --> 00:30:48.080 Gdzieś w świecie salonowym jakimś szacunkiem musiała Orzeszkowa 00:30:48.160 --> 00:30:53.880 darzyć te dwie postaci, skoro one tutaj cudzysłów duży, zasłużyły na 00:30:54.800 --> 00:30:58.440 osobne zdjęcie, będąc chłopakami. 00:30:58.520 --> 00:31:01.240 Będąc kobietami też nie. 00:31:02.280 --> 00:31:02.840 No właśnie. 00:31:02.960 --> 00:31:05.600 I tak powoli zbliżyłyśmy się do takiego hasła. 00:31:05.680 --> 00:31:06.480 Feminizm. 00:31:07.280 --> 00:31:09.920 Basia, Jesteś feministką? No raczej. 00:31:10.000 --> 00:31:12.040 A co to znaczy właściwie dla Ciebie? 00:31:12.760 --> 00:31:17.600 Wiesz co, z jednej strony staram się wewnętrznie stawać sama ze sobą 00:31:18.000 --> 00:31:24.160 za tym, co jest kobiece, co jest żeńskie. 00:31:24.240 --> 00:31:27.920 W jakiś sposób do tych Słowian się odwołam, 00:31:29.720 --> 00:31:34.480 ale tak naprawdę widzieć całe doświadczenie kobiet, które mam, 00:31:35.080 --> 00:31:41.880 które jest związane bardzo mocno jednak z przemocą. 00:31:44.640 --> 00:31:54.040 Z traumą, z olbrzymimi trudnościami, które na polu ekonomicznym czy zawodowym, czy 00:31:54.840 --> 00:32:01.640 Rodzicielskim tych sfer możemy wymieniać wszystko, a kiedy stajemy. 00:32:01.880 --> 00:32:03.200 Jednak po tej. 00:32:03.840 --> 00:32:04.920 Po stronie siebie. 00:32:05.240 --> 00:32:06.560 Myślę, że to jest trochę taka. 00:32:07.360 --> 00:32:12.200 Nowoczesna definicja feminizmu, żeby kobiety stawały po swojej stronie. 00:32:12.280 --> 00:32:18.360 Żeby nie wybierały tego, co dookoła, mówi im, że mają robić to, tamto, siamto. 00:32:19.080 --> 00:32:25.280 Tylko potrafiły wziąć oddech i uznać, że ich potrzeby są ważne. 00:32:25.640 --> 00:32:30.240 Że mają swoje poczucie własnej wartości. 00:32:30.640 --> 00:32:31.920 Że jesteśmy w stanie. 00:32:32.600 --> 00:32:36.240 Wspierać się wzajemnie, żeby to rosło i jesteśmy się wzajemnie. 00:32:36.320 --> 00:32:39.240 Też w stanie inspirować i wzrastać. 00:32:39.400 --> 00:32:40.680 Ja myślę, że Ty zajmujesz się tym. 00:32:40.760 --> 00:32:43.480 Żeby przypomnieć, że nie bierzemy się znikąd. 00:32:43.560 --> 00:32:45.640 Jest teraz taki bardzo silny trend. 00:32:45.720 --> 00:32:50.080 Żeby przypominać, że były jednak wybitne malarki w historii świata, 00:32:50.160 --> 00:32:51.840 były wybitne pisarki. 00:32:51.920 --> 00:32:59.040 Tylko czy ten cały system, który mówi o kulturze, był tak zmaskulinizowany, 00:32:59.120 --> 00:33:00.960 że po prostu się nie brało? 00:33:01.040 --> 00:33:04.400 Poważnie, Nikt nie chciał tego. 00:33:04.480 --> 00:33:10.320 Znaczy, że były osoby, które chciały czytać, ale nie bardzo chciały doceniać A. 00:33:10.400 --> 00:33:11.440 Przybyszewska. 00:33:11.720 --> 00:33:13.600 O, no to widzisz, to też kolejne. 00:33:13.760 --> 00:33:17.360 Z takich kobiet, które przyszły do ciebie z przeszłości. 00:33:19.000 --> 00:33:24.040 Wiesz, to jest trochę tak, że ja, odnajdując głos tych wszystkich właśnie 00:33:24.120 --> 00:33:30.720 postaci lekko zmarginalizowanych, zapomnianych, 00:33:31.240 --> 00:33:35.240 a które nie do końca się wypowiedziały. 00:33:35.480 --> 00:33:40.280 No, ja też robię jakąś taką robotę wewnętrzną, bo też mam taką część w sobie, 00:33:40.560 --> 00:33:47.080 Tak jak każdy, która głośno gdzieś tam mówi to głośno nie mówmy pewnych rzeczy. 00:33:47.360 --> 00:33:49.520 Czyli mówisz trochę o sobie poprzez te postaci. 00:33:49.760 --> 00:33:51.320 I wiesz co i teraz. 00:33:52.400 --> 00:33:56.680 zastanawiam się, co ja mogę zrobić, żeby jednak ten głos wydać. 00:33:56.760 --> 00:34:01.160 Oczywiście mogę zadbać o siebie i też swoją taką wewnętrzną przestrzeń i tam 00:34:02.440 --> 00:34:08.240 wykraczać ze sfery komfortu, zajmować stanowisko, gdzieś się 00:34:08.320 --> 00:34:14.200 wypowiedzieć na, porozmawiać z kimś, coś napisać. 00:34:15.280 --> 00:34:19.600 Ale też mogę patrzeć właśnie, które osoby gdzieś z jakiejś najbliższej mojej 00:34:19.680 --> 00:34:24.320 historii albo w ogóle z historii, które kobiety, a 00:34:25.640 --> 00:34:29.600 nie dano im się wypowiedzieć na przykład do końca, albo ten głos nie był usłyszany. 00:34:29.680 --> 00:34:32.880 I Stanisława Przybyszewska jest jedną z takich postaci. 00:34:33.120 --> 00:34:38.280 To jest mocna zawodniczka, bardzo na nasze czasy myślę, odpowiednia. 00:34:38.360 --> 00:34:42.760 Można się nią inspirować naprawdę w wielu przestrzeniach, bo to była. 00:34:42.840 --> 00:34:44.000 Też tragiczna postać. 00:34:44.200 --> 00:34:47.920 Też tragiczna, czyli córka z tak zwanego. Wybitnego ojca. 00:34:48.000 --> 00:34:52.480 Nieprawego łoża Stanisława Przybyszewskiego, Anieli pająków, malarki, 00:34:53.120 --> 00:34:58.920 osierocona w wieku 11 lat przez matkę i bardzo. 00:34:59.000 --> 00:35:04.680 W jakimś sensie tutaj się zastanawiają badacze, jak mocno to poszło. 00:35:04.760 --> 00:35:06.040 Nadużyta przez ojca. 00:35:06.120 --> 00:35:10.480 Na pewno psychicznie w jakiś sposób wykorzystana, kiedy już była dorosłą 00:35:10.560 --> 00:35:15.600 kobietą i teraz z bagażem traumy, z bagażem tego 00:35:15.760 --> 00:35:24.040 trudnego dzieciństwa, pozbawionego jednak miłości rodziców, ona radzi sobie 00:35:24.480 --> 00:35:28.280 ze światem poprzez sztukę, tworząc sztukę. 00:35:29.200 --> 00:35:32.680 Wydaje się, że już może coś jej się zacznie układać, czyli zakochuje się, 00:35:32.760 --> 00:35:37.800 wychodzi za mąż, to po trzech latach ten chłopak, mężczyzna umiera 00:35:37.880 --> 00:35:39.280 i zostaję znowu sama. 00:35:39.440 --> 00:35:43.080 Czy zakochuje się to też może to za duże słowo, 00:35:43.960 --> 00:35:47.160 ale ten jej życiorys on jest ciekawy, bo on jest na nasze czasy. 00:35:47.240 --> 00:35:52.000 Bo gdybyśmy dzisiaj próbowały opisać jej postać, to na pewno powiedzielibyśmy, że 00:35:52.080 --> 00:35:57.520 jest to osoba w spektrum autyzmu, że na pewno ma wysoką wrażliwość, 00:35:57.600 --> 00:36:03.840 ponadprzeciętną, że radzi sobie albo nie radzi sobie z 00:36:03.920 --> 00:36:11.000 traumą, że przeżywa biedę, czyli wchodzi jakże aktualne dzisiaj też aspekt 00:36:11.080 --> 00:36:16.600 ekonomiczny ludzi w ogóle, ale też i artystek artystów, 00:36:17.400 --> 00:36:19.120 bo była świetną partnerką w dyskusji. 00:36:19.480 --> 00:36:27.840 Kuciel Frydryszak na temat zarobków pisarzy i pisarek na pewno też może być. 00:36:27.920 --> 00:36:33.280 Stanisława Przybyszewska W związku z tym, co wymieniłam, pewną ikoną Gdańska na nowe 00:36:33.360 --> 00:36:40.240 czasy, bo ona jest nowoczesna, ona pisze czasami bardzo dobrze, czasami 00:36:40.520 --> 00:36:47.560 niestety wręcz grafomańsko, trochę tak jak ojciec, Ale kiedy trafia w 00:36:48.200 --> 00:36:53.160 dobre momenty, to mówię o prozie, bo dramatopisała cały czas bardzo dobre 00:36:53.800 --> 00:36:55.880 o rewolucji francuskiej. 00:36:56.480 --> 00:37:04.360 Ale kiedy ona wypowiada się to też z dbałością o to, jak wygląda świat. 00:37:04.440 --> 00:37:10.800 Tak, o to z takim niepokojem o przyszłość dziejów. 00:37:11.600 --> 00:37:13.680 Wkłada kij w mrowisko. 00:37:14.280 --> 00:37:17.520 Dzisiaj my to wszystko w sztuce robimy i też staramy się, żeby ona miała 00:37:17.600 --> 00:37:19.920 jakiś taki społeczny wymiar Czasem. 00:37:21.600 --> 00:37:22.560 No i to są. 00:37:24.680 --> 00:37:26.840 I to jest bardzo aktualne podejście. 00:37:27.320 --> 00:37:31.280 Czyli jest absolutnie ikoną na nasze czasy. 00:37:31.400 --> 00:37:32.320 Jest też kobietą. 00:37:32.400 --> 00:37:38.760 Mamy świetnych tutaj bohaterów męskich, choćby byśmy tutaj 00:37:38.840 --> 00:37:42.400 miały wymienić Güntera Grassa czy Daniela Hodowieckiego. 00:37:42.480 --> 00:37:45.080 Jednego z nich dzisiaj spotkałaś jadąc do nas. 00:37:45.680 --> 00:37:47.560 Bardzo pozdrawiam Pana Stefana. 00:37:47.720 --> 00:37:51.360 Pana profesora Stefana, z którym dzisiaj jechałam autobusem i też ucięliśmy 00:37:51.440 --> 00:37:54.280 sobie pogawędkę o zadaniach sztuki. 00:37:54.360 --> 00:37:57.080 Więc tak trochę w tej rozmowie starałam się do tego. 00:37:57.920 --> 00:37:59.320 Autobusu i ściska. 00:37:59.920 --> 00:38:03.440 Nie każdy ma takie po prostu tutaj atrakcje. 00:38:06.880 --> 00:38:08.840 Jest absolutnie fenomenalna. 00:38:09.120 --> 00:38:15.680 Czyli my możemy poprzez rozmawianie o Stanisławie Przybyszewskiego też oswajać 00:38:15.760 --> 00:38:23.600 swoje dzisiejsze lęki, swoje dzisiejsze problemy, a inspirować się. 00:38:24.360 --> 00:38:29.080 To była osoba, która się interesowała wieloma dziedzinami, bo była i czyta 00:38:29.160 --> 00:38:37.360 dzieła psychologiczne, i socjologię, i ekonomię, ale też jakby na drugą nóżkę 00:38:38.120 --> 00:38:43.600 malowała karty tarota na przykład, albo gdzieś tam się zajmowała kabałą, 00:38:44.080 --> 00:38:49.640 czyli no po prostu wiesz, myślę, że dzisiaj temat potrzeby 00:38:49.720 --> 00:38:54.760 duchowości, potrzeby zorganizowania sobie swojego świata wewnętrznego i 00:38:54.840 --> 00:38:59.160 odpowiedzenia sobie na kilka pytań kim my jesteśmy na tej planecie tak naprawdę 00:38:59.640 --> 00:39:01.360 poszukiwań wewnętrznych. 00:39:01.640 --> 00:39:05.520 To jest aktualny i Stanisława nam to wszystko daje. 00:39:05.600 --> 00:39:10.680 My możemy sobie analizując jej biografię czy dzieła, odpowiadać na pytania. 00:39:11.480 --> 00:39:12.360 No właśnie. 00:39:14.880 --> 00:39:17.320 O co mnie chodzi? 00:39:17.880 --> 00:39:20.280 Dlaczego ja się zachowuję tak, jak się zachowuje? 00:39:21.920 --> 00:39:26.480 Jak mogę być lepszym człowiekiem, lepszą kobietą, lepszym mężczyzną? 00:39:28.120 --> 00:39:34.120 Na krótko przed świętami w Klubie Żak odbyła się uroczystość 00:39:34.200 --> 00:39:36.320 30 lecia twojej pracy twórczej. 00:39:36.400 --> 00:39:37.520 Co wydaje się niemożliwe. 00:39:37.600 --> 00:39:43.120 Oczywiście, ale Powiedz mi, w jakim ty jesteś teraz momencie tego życia? 00:39:43.200 --> 00:39:46.000 To było takie trochę podsumowanie, zamknięcie. 00:39:46.480 --> 00:39:52.560 Czy ty tak zrobiłaś tego nura w naturę i cały czas tam się tarzasz na tej łące z 00:39:52.640 --> 00:39:55.800 kwiatami, czy nad czym teraz pracujesz? 00:39:55.880 --> 00:39:56.920 Jak to wygląda? 00:39:58.080 --> 00:39:58.760 30 lat? 00:39:58.840 --> 00:40:04.400 To też państwu wyjaśnię, bo to jest dla mnie samej niepojęte. 00:40:04.480 --> 00:40:06.160 No ale w roku nie ściemniam. 00:40:06.400 --> 00:40:11.080 W 95 roku wydałam pierwszy tom poezji Żyrafa. 00:40:11.160 --> 00:40:14.920 Miało to taki arcyciekawy tytuł. 00:40:15.720 --> 00:40:19.040 Wydane było w Łodzi przez stowarzyszenie imienia Kamila Krzysztofa 00:40:19.120 --> 00:40:20.320 Kamila Baczyńskiego. 00:40:20.400 --> 00:40:21.880 No i tak to był debiut. 00:40:23.920 --> 00:40:32.840 I ja sama byłam trochę zszokowana tym, że to już rzeczywiście minęło dosyć szybko, z 00:40:32.920 --> 00:40:37.280 tymi wszystkimi przygodami, różnymi wyzwaniami. 00:40:37.360 --> 00:40:37.900 Owaniami. 00:40:39.760 --> 00:40:48.440 W tej chwili skończyłam pisać dosyć wymagającą książkę o Kaszubach. 00:40:48.520 --> 00:40:50.800 Ale o Kaszubach takich magicznych. 00:40:51.120 --> 00:40:53.080 Czyli tam też jest historia kobiet. 00:40:53.880 --> 00:41:00.920 Tam też są takie dosyć mocne wątki związane z naturą. 00:41:04.800 --> 00:41:09.720 No i wszystko się rozgrywa tutaj, u nas na Nordzie. 00:41:10.680 --> 00:41:13.400 Ale jest to świat. Na pograniczu. 00:41:13.480 --> 00:41:18.120 Mówię od razu rzeczywistości i nierzeczywistości. 00:41:18.960 --> 00:41:22.120 I taki też znowuż trochę poetyzowany. 00:41:23.040 --> 00:41:26.560 A ciekawi mnie, wiesz. 00:41:26.920 --> 00:41:32.760 Wcześniej pisałam o Wołyniu u dziadków, a teraz trochę tak czuję, że wracam 00:41:32.840 --> 00:41:37.360 do tego, co mam tutaj naokoło. Ta kaszubskość jest. 00:41:38.840 --> 00:41:44.000 Nie jestem Kaszubką i nie mamy tutaj korzeni kaszubskich, 00:41:44.080 --> 00:41:45.880 jeśli chodzi o moją rodzinę. 00:41:46.880 --> 00:41:49.280 Natomiast żyjąc tu. 00:41:51.760 --> 00:41:54.600 No ja myślę, że to jest po prostu w porządku, że 00:41:55.840 --> 00:42:03.160 staram się opisać coś, co widzę i w jakiś sposób tutaj z tą przestrzenią 00:42:03.560 --> 00:42:04.720 korespondować. 00:42:05.080 --> 00:42:07.360 To takie trochę zapuszczenie korzeni. Może tak. 00:42:08.520 --> 00:42:13.560 Ale też i oddanie chyba szacunku tej tej przestrzeni, która w końcu 00:42:13.640 --> 00:42:16.280 przyjęła ludzi jakiś czas temu. 00:42:16.840 --> 00:42:22.480 Ja chciałam zapytać czy Ty piszesz dlatego, że jak piszesz, to myślisz 00:42:22.560 --> 00:42:24.760 o czytelniku na przykład czy. 00:42:26.080 --> 00:42:27.720 Czy właściwie dlaczego piszesz książki? 00:42:27.800 --> 00:42:29.040 Znalazłam taką odpowiedź. 00:42:29.120 --> 00:42:33.120 Wiesz, w jednym z wywiadów powiedziałeś, że piszę książki, bo czuję, że powinnam. 00:42:33.800 --> 00:42:38.200 No tak, ja to będę trzymać jakby nie ten kierunek. 00:42:39.520 --> 00:42:43.360 Nawet w święta miałam taką rozmowę z moimi przyjaciółmi. 00:42:45.320 --> 00:42:49.920 Też padło to pytanie skąd to się bierze, dlaczego to się 00:42:50.000 --> 00:42:52.760 pisze, czemu taki temat, a nie inny? 00:42:53.800 --> 00:43:00.320 I ja naprawdę wtedy otwieram oczy i mówię no bo to trzeba zrobić, to trzeba napisać. 00:43:01.040 --> 00:43:03.880 Któregoś dnia przychodzi takie poczucie wewnętrzne, że 00:43:05.120 --> 00:43:07.080 to jest po prostu do opowiedzenia. 00:43:07.360 --> 00:43:08.400 I koniec. 00:43:08.520 --> 00:43:13.240 I nie ma wyjścia, trzeba to jakoś zorganizować i przekazać dalej. 00:43:13.520 --> 00:43:17.640 A unikasz tego na co dzień, tego zgiełku świata. 00:43:17.840 --> 00:43:20.040 Czy jesteś na bieżąco z polityką? 00:43:20.120 --> 00:43:23.360 Pożal się Boże i tym wszystkim co nas otacza? 00:43:23.440 --> 00:43:27.680 Czy Ty raczej wsłuchujesz się bardziej w siebie, w tę naturę? 00:43:27.920 --> 00:43:32.320 Czy to jest taka ucieczka od tego, co nas bombarduje ze wszystkich stron. 00:43:33.160 --> 00:43:35.600 No to jakoś tam gdzieś i tak dochodzi. 00:43:35.680 --> 00:43:40.040 Nie, to jest trudne tak zupełnie uciec. 00:43:42.680 --> 00:43:48.720 Ale wiesz, myślę sobie, że no jest ważny ten mój dobrostan. 00:43:49.800 --> 00:43:55.960 Bo jeżeli ja się pogrążę w czarnej rozpaczy i wizji świata, 00:43:57.360 --> 00:44:02.120 którą mam, jeżeli ja tam, jeżeli ja tam skieruję całą swoją uwagę, 00:44:02.560 --> 00:44:05.440 to ja trochę też oddam ją czemuś, co. 00:44:08.360 --> 00:44:13.240 Ma swoją wagę oczywiście, ale też jakby z drugiej strony kompletnie potrafi 00:44:13.320 --> 00:44:15.560 zawłaszczyć człowieka, czyli. 00:44:17.320 --> 00:44:22.320 No tutaj jednak balans i dbanie o siebie. 00:44:22.400 --> 00:44:26.160 My jesteśmy tak zaniedbani, zaniedbane przez samych siebie. 00:44:26.240 --> 00:44:33.600 Ja to mówię cały czas walczę z tym, co gdzieś tam jest w mojej przestrzeni, że 00:44:33.680 --> 00:44:37.840 mamy tyle emocji, których nie zauważamy, swoich własnych. 00:44:38.280 --> 00:44:43.680 Tyle doświadczeń, których jeszcze nie udało się skoncentrować w żaden sposób. 00:44:44.160 --> 00:44:49.240 Nie wiemy co z nimi zrobić i gdzieś wybucha tak nagle, niespodziewanie. 00:44:50.040 --> 00:44:54.160 Uważam, że one wymagają najwyższego zainteresowania naszego. 00:44:54.240 --> 00:45:00.320 I to jest przede wszystkim to, na czym człowiek powinien się skupiać. 00:45:00.760 --> 00:45:07.400 Oczywiście pomoc innym też się przydaje i bywa czasami niezbędna, ale trochę to 00:45:07.480 --> 00:45:09.640 jest tak jak w samolocie to przysłowiowa. 00:45:09.720 --> 00:45:14.600 Także najpierw zakłada się maskę tlenową sobie, a potem dziecku, że 00:45:15.160 --> 00:45:20.360 będę o tym mówiła, bo to jest realnie jedyny kawałek, którym 00:45:20.440 --> 00:45:23.800 powinniśmy się powinniśmy się zaopiekować. 00:45:24.160 --> 00:45:27.880 No ale ta czujność też jest nam potrzebna, żebyśmy się nie obudziły w takiej 00:45:27.960 --> 00:45:33.120 rzeczywistości jak z Opowieści podręcznej Margaret, a coraz bardziej mam wrażenie 00:45:33.200 --> 00:45:36.000 chwilami, że idziemy w tym kierunku. 00:45:36.840 --> 00:45:40.600 A z drugiej strony wydaje mi się, że jeżeli po prostu im więcej osób 00:45:40.680 --> 00:45:45.760 przepracuje te problemy wewnętrzne, to trochę taka idealistyczna wizja, trochę 00:45:45.840 --> 00:45:49.480 futurystyczna może, ale ja mam prawo do tego jako autorka. 00:45:49.600 --> 00:45:54.320 Ja tu mogę powiedzieć dużo rzeczy mi tak pójdzie, to mnie ujdzie płazem, 00:45:54.760 --> 00:45:59.000 no bo przecież ci pisarze i pisarki to tak wszystko zmyślają. 00:46:01.560 --> 00:46:05.600 No, wydaje mi się, że że to zadbanie 00:46:07.400 --> 00:46:11.720 o no daje coś takiego, że jeżeli ty znasz 00:46:11.800 --> 00:46:21.080 swoją wartość, ty wiesz, czego chcesz, Ty gdzieś tam się umiesz skontaktować też 00:46:21.160 --> 00:46:25.920 z jakimiś swoimi demonami, strasznymi miejscami, które każdy ma i tam 00:46:26.000 --> 00:46:27.880 jest bardzo ciemno i mroczno. 00:46:27.960 --> 00:46:33.880 I nasze gniew, żale, lęki naprawdę są w ludziach poupychane 00:46:33.960 --> 00:46:37.960 gdzieś głęboko i tam tylko upychanie. 00:46:38.200 --> 00:46:43.240 I teraz, jeżeli każdy się tym zaopiekuje, no to 00:46:44.240 --> 00:46:49.440 jakby sumując wszystkie doświadczenia, na przykład przemoc może 00:46:49.520 --> 00:46:51.080 być przestać potrzebna. 00:46:51.160 --> 00:46:53.480 W ogóle gdzieś tam w którymś momencie nie. 00:46:53.840 --> 00:46:58.160 Staniemy mocno na nogach, będziemy bardziej bronić siebie, swoich praw. 00:46:58.240 --> 00:47:03.720 No bo po co mam być agresywny, agresywna, jeżeli tak naprawdę nie muszę niczego 00:47:03.800 --> 00:47:09.880 wewnętrznie bronić, żadnego stanowiska, które ktoś mi narzucił, inny gdzieś. 00:47:11.120 --> 00:47:14.080 Się w ogóle nie może onieśmielać agresora. 00:47:14.160 --> 00:47:15.320 Też myślę, że to też. 00:47:15.440 --> 00:47:17.200 Tak jakby z drugiej strony. 00:47:17.280 --> 00:47:21.920 No to stoimy po prostu mocno na nogach i mówimy nie no nie wiem, nie chcę tego, 00:47:22.240 --> 00:47:26.200 po prostu nie kupuję jakiejś rzeczy. 00:47:27.040 --> 00:47:28.120 Jestem bardzo ciekawa. 00:47:28.760 --> 00:47:32.880 To jest koncept, bo myślę, że jeszcze dużo pracy 00:47:33.320 --> 00:47:35.880 przed nami, żeby coś takiego mogło się zrealizować. 00:47:36.000 --> 00:47:42.560 Ale taki koncept, że każdy oswaja tego swojego demona i 00:47:44.200 --> 00:47:48.400 I mamy świat, w którym możemy się wreszcie skupić na czymś innym. 00:47:49.640 --> 00:47:51.000 Tego sobie życzmy. 00:47:51.640 --> 00:47:55.960 Dziękuję Ci bardzo, że przyjechałaś i za rozmowę. 00:47:56.560 --> 00:48:01.480 Dziękuję Ci bardzo, że mogłam świętować swoje 30 lat pracy twórczej. 00:48:01.560 --> 00:48:03.800 Dobrego. W miłym towarzystwie. 00:48:03.960 --> 00:48:06.320 Czekamy na następne, ale może nie 30. 00:48:06.400 --> 00:48:07.960 Spotkajmy się trochę wcześniej. 00:48:08.720 --> 00:48:09.880 Ale też w naturze. 00:48:10.240 --> 00:48:11.320 A może właśnie tym razem. 00:48:11.920 --> 00:48:21.520 Rusza kilka cykli z grantów i z miasta, i z ministra, i 00:48:22.360 --> 00:48:25.360 z przeróżnych miejsc absolutnie które. 00:48:25.480 --> 00:48:28.120 Bo Barbara jest stypendystką i miasta Gdańska. 00:48:28.200 --> 00:48:33.880 I trochę też staram się zaanimować tę przestrzeń właśnie związaną z naturą. 00:48:33.960 --> 00:48:38.760 Czyli też spotykają się w klubie czytelniczym, takim jakby trochę latem na 00:48:38.840 --> 00:48:46.640 patio w Plamie Gdańskiej pośród sadzonek i ziół, żeby rozmawiać o książkach 00:48:46.720 --> 00:48:53.240 poświęconych naturze, ale też z Fundacją Generacja Z kolei staramy się 00:48:53.320 --> 00:48:59.560 zaprosić też osoby, które o tej naturze piszą, Inne też, żeby powiedziały nam nie, 00:49:00.040 --> 00:49:04.080 co jest ważne i żeby też było przyjemnie posłuchać albo czasem pójść na spacer. 00:49:04.160 --> 00:49:05.800 Taki też tutaj gdzieś obok. 00:49:05.920 --> 00:49:08.240 Jest coraz fajniejsza wiosna, za chwilę lato. 00:49:08.320 --> 00:49:10.160 Także spotykajmy się w naturze. 00:49:10.240 --> 00:49:11.360 Dziękuję bardzo. 00:49:11.440 --> 00:49:12.520 Dziękuję Ci Basia.