WEBVTT 00:00:13.401 --> 00:00:17.800 Dzień dobry, witam państwa po raz kolejny w programie Wszystkie Strony Miasta. 00:00:17.801 --> 00:00:19.696 To jest oczywiście odsłona kulturalna tego 00:00:19.697 --> 00:00:23.600 programu, a dzisiaj naszą gościnią jest Iwona Zając. 00:00:24.050 --> 00:00:26.600 Dzień dobry, bardzo miło, że mogę tutaj być. 00:00:27.050 --> 00:00:29.880 Dzięki Iwona, że wpadłaś. 00:00:29.900 --> 00:00:32.292 Tym bardziej, że ja mam takie wrażenie, że 00:00:32.342 --> 00:00:39.380 najsłynniejsza nikę ze stoczni, której ty jesteś autorką, 00:00:39.680 --> 00:00:42.720 że gdzieś zniknęłaś nam z Gdańska. 00:00:42.721 --> 00:00:45.880 Ja po prostu brakuje mi ciebie w Gdańsku 00:00:45.881 --> 00:00:50.400 i mam nadzieję, że to będzie taki moment, od którego wszystko się zmieni. 00:00:50.401 --> 00:00:51.420 Ale po kolei. 00:00:51.620 --> 00:00:56.611 Powodem, dla którego zaprosiłam Iwonę dzisiaj do studia jest 00:00:56.631 --> 00:01:02.340 wystawa w NOMUS-ie, w oddziale Muzeum Narodowego w Gdańsku. 00:01:02.440 --> 00:01:05.140 Wystawa nazywa się "Sala kolekcji Iwona Zając". 00:01:05.141 --> 00:01:08.420 Sala kolekcji nie bez przyczyny, bo jest to po prostu jedna sala. 00:01:08.445 --> 00:01:09.440 Tak, tak. 00:01:09.441 --> 00:01:12.740 Jedna sala i dwie prace, ale jakie, proszę państwa. 00:01:12.741 --> 00:01:16.260 To jest instalacja i musze oraz wideo pożegnanie. 00:01:16.335 --> 00:01:19.383 Wszystkie wiążą się ze stocznią, wszystkie wiążą się 00:01:19.458 --> 00:01:23.800 z tym, jak już nazwałyśmy to modus operandi Iwony, 00:01:23.801 --> 00:01:29.120 czyli stocznia, jej mieszkańcy, odchodzenie i te tematy, które są ci takie bliskie. 00:01:29.220 --> 00:01:33.280 Ale dla tych z państwa, którzy być może, no to tylko chyba młodszych słuchaczy, 00:01:33.281 --> 00:01:35.403 nie znają jeszcze Iwony, to ja pozwolę sobie 00:01:35.415 --> 00:01:37.500 jednak przeczytać to CV takie dosyć długie. 00:01:37.550 --> 00:01:41.901 Amerykański portal Huffington Post umieścił Gdańsk na 23. 00:01:41.951 --> 00:01:46.080 miejscu swojej światowej listy najciekawszych miast pod względem street artu. 00:01:46.081 --> 00:01:49.200 I to był 2014 rok. 00:01:49.275 --> 00:01:53.031 I takie nazwiska jak Rafał Roskowiński, Tuse, Luney, 00:01:53.051 --> 00:01:58.060 Mariusz Waras, Piotr Szwabe oczywiście i Iwona Zając, 00:01:58.061 --> 00:02:01.420 to takie najmocniejsze nazwiska street artowców. 00:02:01.421 --> 00:02:04.000 Iwona już nie maluje wprawdzie na murach, 00:02:04.450 --> 00:02:06.680 ale robi rzeczy pokrewne. 00:02:07.330 --> 00:02:12.880 Przede wszystkim absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, prawda? 00:02:12.930 --> 00:02:14.260 Tak to się zaczęło. 00:02:14.410 --> 00:02:15.760 Tak. 00:02:15.810 --> 00:02:19.800 Urodzona, mieszka w Gdańsku, urodziła się też w Gdańsku. 00:02:19.801 --> 00:02:22.420 Urodziłam się w Gdańsku, tak, wychowałam się w Gdańsku. 00:02:22.490 --> 00:02:26.640 W 2008 roku otrzymała nominację do tytułu Gdańszczanki Roku. 00:02:26.690 --> 00:02:28.840 Tak, wielkie święto dla mnie. 00:02:28.940 --> 00:02:33.680 Rok później program III Polskiego Radia przyznał jej trójkowy znak jakości. 00:02:33.780 --> 00:02:36.560 Jest laureatką Gdańskiej Nagrody Sztorm Roku. 00:02:36.610 --> 00:02:37.720 Tak. 00:02:37.721 --> 00:02:41.580 I do tych najbardziej znanych jej projektów należy Stocznia, 00:02:41.581 --> 00:02:46.056 która rozpoczęła się, ten cykl murali, które malowałaś 00:02:46.081 --> 00:02:50.640 na murze okalającym stocznię, rozpoczęłaś w 2004 roku. 00:02:50.710 --> 00:02:53.440 Jaki to był moment Iwona wtedy? 00:02:54.240 --> 00:02:58.140 No miałam już od 2002 roku pracownię na terenie stoczni, 00:02:58.141 --> 00:03:01.600 bo trzeba pamiętać, że skończyłam akademię i to był taki trudny moment. 00:03:01.601 --> 00:03:05.600 Jeszcze wtedy miałam pracownię w Sopocie, gazownię. 00:03:05.750 --> 00:03:08.880 Później zrealizowałam taki projekt "Gazownia - moja miłość", 00:03:08.881 --> 00:03:14.060 bo to rzeczywiście było takie bardzo dla mnie ważne miejsce, kształtujące mnie mocno. 00:03:14.110 --> 00:03:18.440 I w momencie dyplomu straciłam też tą pracownię. 00:03:18.460 --> 00:03:24.180 Na szczęście nie straciłam prac, bo tam też nam się włamali do tego miejsca. 00:03:24.280 --> 00:03:27.500 To jest bardzo trudny moment, kiedy nie ma się pracowni. 00:03:27.550 --> 00:03:29.720 Ja pewno też zdefiniowałam swoją sztukę, 00:03:29.721 --> 00:03:33.260 bo zawsze mówiłam, że sztuka ma mi towarzyszyć i ona ma mi nie przeszkadzać. 00:03:33.261 --> 00:03:39.480 Ona, ja jej dużo poświęcam, ale ona ma być też taka jakby w tym wymiarze ludzka. 00:03:39.555 --> 00:03:44.640 Więc zaczęłam tworzyć prace, które jakby taką definicję moich prac 00:03:44.641 --> 00:03:47.220 to było, że ja mogę je przenieść własnymi rękami. 00:03:47.240 --> 00:03:48.920 Ona miała mieć taki format. 00:03:48.970 --> 00:03:51.400 No ale oczywiście marzyły mi się też większe rzeczy. 00:03:51.401 --> 00:03:55.160 Nie wiedziałam jeszcze, jak mam to robić. 00:03:55.185 --> 00:03:58.280 I w 2000 roku właśnie Piotr Szwab zaprosił mnie 00:03:58.281 --> 00:04:02.320 do Festiwalu Malarstwa Ściennego na Klinicznej. 00:04:02.345 --> 00:04:03.840 I wtedy zrobiłam pierwszy swój mural. 00:04:03.841 --> 00:04:06.300 Zawsze interesowali mi chłopcy, taki był tytuł. 00:04:06.301 --> 00:04:09.400 No i mówię, no tak, bingo, to jest właśnie dokładnie to. 00:04:09.401 --> 00:04:10.640 Po pierwsze mam duży format. 00:04:10.641 --> 00:04:12.880 - Tam powstały trzy w ogóle twoje murale. - Więcej, więcej. 00:04:12.900 --> 00:04:17.363 Tak, tak, tam chyba z sześć, no dość tak cyklicznie 00:04:17.364 --> 00:04:20.160 tam działałam, nawet jak przyjeżdżałam na wakacje, 00:04:20.161 --> 00:04:24.000 bo był okres, że mieszkałam już w Londynie, to też tam działałam. 00:04:24.100 --> 00:04:28.360 I później jakby już wiedziałam, że chcę to robić, tak. 00:04:28.361 --> 00:04:31.940 Że to jest język, z którym się chce komunikować z publicznością. 00:04:31.941 --> 00:04:35.920 Właśnie tworzyć sztukę w przestrzeniach miasta. 00:04:35.921 --> 00:04:39.880 I w 2002 roku zwrócił się do mnie Roman Sebastiański 00:04:39.900 --> 00:04:45.240 z propozycją, że jest taka możliwość, że możemy mieć pracownię na terenie stoczni. 00:04:45.340 --> 00:04:50.380 Że tworzy się to coś takiego, jak kolonia artystów w dawnej centrali telefonicznej. 00:04:50.505 --> 00:04:52.440 No fantastyczny pomysł. 00:04:52.441 --> 00:04:55.600 Młodzi artyści byli bardzo głodni w tamtym okresie. 00:04:55.601 --> 00:05:00.000 Nie było takich przestrzeni, nie było pracowni, nie było gdzie tworzyć, więc jakby... 00:05:00.001 --> 00:05:03.840 No kwestia była, no i w ogóle stocznia, którą fascynowała mnie od dziecka, tak. 00:05:03.841 --> 00:05:06.700 To miejsce, jeżdżąc na rowerze do akademii. 00:05:06.701 --> 00:05:09.040 No marzyłam, żeby tam się znaleźć. 00:05:09.060 --> 00:05:11.060 Widziałam dźwigi. To nie było takie łatwe. 00:05:11.061 --> 00:05:13.980 Oczywiście wszędzie obowiązywały przepustki. 00:05:13.981 --> 00:05:16.740 No więc oczywiście, no jak najbardziej się zgodziłam. 00:05:16.741 --> 00:05:19.717 Razem z innymi artystkami, moimi koleżankami 00:05:19.767 --> 00:05:24.160 ze studiów, zaczęłyśmy wynajmować pracownię. 00:05:24.161 --> 00:05:26.640 Stworzyłyśmy taką grupę "Ni co nas, bez nas". 00:05:26.690 --> 00:05:29.900 Remontowałyśmy tą pracownię. 00:05:29.901 --> 00:05:32.460 To była duża, duża powierzchnia. 00:05:32.461 --> 00:05:34.702 Ale trzeba było bardzo dużo pracy też włożyć w 00:05:34.703 --> 00:05:37.780 tą przestrzeń, ale nic nam nie przeszkadzało. 00:05:37.850 --> 00:05:41.880 No i tak. I w 2002 roku, jak to otrzymaliśmy, 00:05:41.881 --> 00:05:46.360 to właściwie od 2003 zaczęłam bardzo mocno już tam działać. 00:05:46.460 --> 00:05:51.829 Ja zawsze byłam troszkę osobna, jakby, ale kolonia artystów 00:05:51.830 --> 00:05:55.720 pozwoliła mi na też, na te kontakty międzyartystyczne. 00:05:55.721 --> 00:05:57.640 Dlatego, że tam byli różni twórcy i twórczynie. 00:05:57.641 --> 00:06:02.860 Tam byli i tancerze, i muzycy, i malarze, i rzeźbiarze. 00:06:02.861 --> 00:06:07.160 No jakby, no naprawdę takie bardzo gęste środowisko. 00:06:07.230 --> 00:06:09.780 Zaraz też naprzeciwko nas Teatr Znak powstał, 00:06:09.781 --> 00:06:11.660 więc to naprawdę się robiło takie zagłębie. 00:06:11.661 --> 00:06:19.320 Też modelator przez Grzegorza Klamana też, modelarnia, przepraszam bardzo, powstała. 00:06:19.395 --> 00:06:22.300 Więc jakby ta stocznia bardzo mocno już zaczynała 00:06:22.301 --> 00:06:25.509 akumulować tą energię i, no i na mnie to 00:06:25.510 --> 00:06:28.280 zadziałało bardzo jak taki mocny wyzwalacz, nie? 00:06:28.355 --> 00:06:33.160 I ty malowałaś te murale do 2012 roku. 00:06:33.161 --> 00:06:36.600 Nie, nie. Ono zostało namalowane w 2004 roku. 00:06:36.620 --> 00:06:40.080 I jakby wtedy zaistniało. Ja je odnawiałam co roku. 00:06:40.081 --> 00:06:43.880 Po prostu. Tylko, że... Właśnie, widziałam cię na sztalugach cały czas. 00:06:43.881 --> 00:06:47.340 Znaczy nie na sztalugach, tylko na... Na ścianie, tak. 00:06:47.341 --> 00:06:51.720 Ponieważ jakby ja to robiłam bez... Nie miałam żadnych funduszy. 00:06:51.770 --> 00:06:53.891 No, to trzeba powiedzieć, że to rzeczywiście ta praca 00:06:54.065 --> 00:06:56.180 mnie stworzyła jako artystka, jako twórczynię. 00:06:56.255 --> 00:06:59.080 Dlatego, że po pierwsze, 00:06:59.180 --> 00:07:01.080 zaczęłam pracować z żywym słowem, tak? 00:07:01.081 --> 00:07:05.860 Czyli ludzie poświęcili, powierzyli mi swoje opowieści. 00:07:05.930 --> 00:07:07.480 I ja się uczyłam tej odpowiedzialności, 00:07:07.481 --> 00:07:10.480 że jeżeli ktoś ci daje jakąś swoją prywatną opowieść, 00:07:10.505 --> 00:07:12.582 to ty nie możesz tego wykorzystać, nie możesz tego 00:07:12.583 --> 00:07:16.040 zmanipulować, nie możesz tego obarczyć jakimś logiem. 00:07:16.041 --> 00:07:19.600 Dlatego, że stoczniowcy, po pierwsze, nie chcieli się za bardzo też tak otwierać, 00:07:19.675 --> 00:07:23.274 bo byli często wykorzystywani jakoś, czy to politycznie, 00:07:23.275 --> 00:07:26.480 czy też przez artystów, którzy tam się pojawiali. 00:07:26.530 --> 00:07:30.460 No, ja odpowiedziałam, że chcę nagrać ich wypowiedzi 00:07:30.461 --> 00:07:34.117 i później jakby anonimowo ich słowa będą na 00:07:34.137 --> 00:07:37.080 tej ścianie, na tym murze okalającym stocznię. 00:07:37.130 --> 00:07:41.050 I pytałam się ich właśnie o takie rzeczy, takie najprostsze i 00:07:41.051 --> 00:07:43.600 najciekawsze dla mnie, ponieważ ja się zakochałam w stoczni, 00:07:43.601 --> 00:07:47.120 kochałam ją całym moim ciałem, całym moim sercem, kocham do dziś. 00:07:47.121 --> 00:07:52.380 Pytałam się, jak to jest, czym stocznia dla nich jest, 00:07:52.381 --> 00:07:54.360 jakimi marzeniami przychodzili do tej stoczni. 00:07:54.361 --> 00:07:57.480 No, sobie wyobrażasz, że mężczyzn dojrzałych, dorosłych, 00:07:57.481 --> 00:07:59.760 pytam o ich marzenia, to oczywiście od razu się 00:07:59.761 --> 00:08:02.380 otwierają i mówią mi, tak, teraz wszystko ci opowiem. 00:08:02.381 --> 00:08:04.680 Ale właśnie to chciałam powiedzieć, że jak słuchałam, 00:08:04.700 --> 00:08:09.420 bo te wszystkie zapisy rozmów pojawiały się na stronie internetowej, 00:08:09.421 --> 00:08:13.420 ty to przyniosłaś do tej przestrzeni online'owej, 00:08:13.470 --> 00:08:16.820 to byłam zaskoczona, że właśnie tam jest o marzeniach 00:08:16.821 --> 00:08:22.940 i że oni opowiadają o swoich, to dokonałaś cudu kolejnego. 00:08:23.140 --> 00:08:26.640 Znaczy myślę, że tak, że na pewno bardzo pomogło to, że byłam kobietą. 00:08:26.641 --> 00:08:30.019 Po drugie, że rzeczywiście, bo wiesz, ja na 00:08:30.020 --> 00:08:32.500 początku w ogóle nie wykorzystywałam tego dźwięku 00:08:32.520 --> 00:08:36.520 i zresztą jak słyszałam swój głos, to raczej wolałabym go wyciąć. 00:08:36.521 --> 00:08:39.700 Dopiero po latach jakby zdoceniłam po prostu, 00:08:39.701 --> 00:08:43.080 bo usłyszałam siebie młodą, bardzo zaangażowaną, 00:08:43.230 --> 00:08:45.100 taką pełną miłości. 00:08:45.101 --> 00:08:48.320 - Tak, taką słuchającą całą sobą. - Tak, dokładnie. 00:08:48.395 --> 00:08:50.420 I myślę, że to ich jakby, wiesz, przekonało, 00:08:50.421 --> 00:08:53.640 bo na początku zresztą to słychać w tych rozmowach, 00:08:53.641 --> 00:08:57.680 że często mówią, nie wiem, nie chcę, nie mam pojęcia, 00:08:57.681 --> 00:09:00.040 nie wiem, czy to, a komu to potrzebne, a coś tam. 00:09:00.041 --> 00:09:02.480 - A czy to jest ważne. - A czy to jest ważne, dokładnie. 00:09:02.500 --> 00:09:04.500 I ja po prostu mówiłam, no tak. 00:09:04.501 --> 00:09:09.520 I później oni jakby rzeczywiście otwierali się w wyniku tej rozmowy. 00:09:09.670 --> 00:09:13.100 Dla mnie też było bardzo ważne w tych rozmowach to, 00:09:13.101 --> 00:09:15.720 że oni mówią o pracy. Dla mnie to fascynowało po prostu. 00:09:15.721 --> 00:09:21.140 Myśmy byli z generacji, pokolenia, które wchodziło na rynek kapitalistyczny. 00:09:21.141 --> 00:09:24.100 Nie było żadnych umów po prostu na stałe. 00:09:24.325 --> 00:09:26.520 Wszyscy byliśmy na zleceniach, na umowach o dzieło. 00:09:26.570 --> 00:09:28.840 Po prostu się, ja jak mam pamiętnik z tamtego okresu, 00:09:28.841 --> 00:09:31.020 to ja tylko ciągle jeżdżę na rowerze w różne miejsca. 00:09:31.340 --> 00:09:33.040 I ciągle mi brakuje kasy. 00:09:33.041 --> 00:09:37.760 I dla nas było takie fascynujące, dla mnie też, 00:09:37.761 --> 00:09:41.660 co to znaczy, że pracować całe swoje życie w jednym zakładzie pracy. 00:09:41.661 --> 00:09:44.940 Budować tam relacje, budować tam przyjaźni i tak dalej. 00:09:44.990 --> 00:09:46.460 Kochać miejsce pracy. 00:09:46.461 --> 00:09:48.480 No właśnie, słuchaj, to jest niesamowite, 00:09:48.580 --> 00:09:53.780 że tak naprawdę to miejsce pracy nie było przecież tylko miejscem pracy. 00:09:53.880 --> 00:09:55.600 To nie jest tak jak w dzisiejszych czasach, 00:09:55.601 --> 00:09:58.820 że my zmieniamy te swoje firmy, w których pracujemy. 00:09:58.840 --> 00:10:01.940 Myślimy ciągle o samorozwoju i tak dalej. 00:10:01.941 --> 00:10:04.460 To miejsce było miejscem bardzo żywym. 00:10:04.685 --> 00:10:06.480 Ludzie tam żyli, kochali. 00:10:06.481 --> 00:10:11.000 I bardzo romantyzowali chyba to miejsce. 00:10:11.001 --> 00:10:12.020 Nie w tych opowieściach. 00:10:12.021 --> 00:10:16.300 Właśnie, ja myślę, że wiesz, no słuchaj, to jest jednak miejsce formatywne. 00:10:16.301 --> 00:10:19.020 Oni przyjeżdżają tam, większość z nich przyjeżdżała w ogóle... 00:10:19.021 --> 00:10:20.040 Właśnie zewsi gdzieś, prawda? 00:10:20.041 --> 00:10:23.300 Tak, czyli mojej po 14 lat tam była szkoła, w której się uczyli. 00:10:23.301 --> 00:10:25.660 Pamiętać trzeba, czym była stocznia. 00:10:25.661 --> 00:10:28.820 Stocznia była zakładem takim, która dawała przyszłość, rozwój też. 00:10:28.821 --> 00:10:30.320 I otwarcie na świat. 00:10:30.321 --> 00:10:33.140 No bo to jest... Często się pojawiało w tych opowieściach stoczniowców, 00:10:33.141 --> 00:10:37.660 że oni mówią o tym, że oni po prostu marzyli o takim oknie na świat. 00:10:37.910 --> 00:10:39.680 Oni się uczyli świetnych technologii. 00:10:39.755 --> 00:10:45.120 Trzeba pamiętać, że stocznia nie robiła tylko jednego rodzaju statków, tylko różne. 00:10:45.121 --> 00:10:47.140 Więc oni ciągle się rozwijali. 00:10:47.141 --> 00:10:49.860 Uczyli się nowych technologii. 00:10:49.861 --> 00:10:51.880 Mieli szansę właśnie rozwoju. 00:10:51.881 --> 00:10:58.600 No więc ogromna taka przestrzeń do formowania tożsamości. 00:10:58.845 --> 00:11:00.620 I kiedy przyjeżdżasz do takiego miejsca, 00:11:00.621 --> 00:11:06.100 uczysz się w ogóle, masz szansę właśnie uczenia się, rozwoju, kariery, 00:11:06.101 --> 00:11:12.560 zdobywania mieszkania, tam poznajesz swoich przyjaciół lub nie, też małżeństwa. 00:11:12.960 --> 00:11:16.880 No to to są takie rzeczy, czy czasy wspólne, czy jakieś tam imprezy. 00:11:16.881 --> 00:11:20.200 To wszystko wtedy funkcjonowało. 00:11:20.575 --> 00:11:24.720 Więc to jest taka... No i ten kult pracy. 00:11:24.721 --> 00:11:26.740 Ale to jest wspólne osiedla, prawda? 00:11:26.760 --> 00:11:29.360 Wspólne osiedla, tak. Oni dostawali mieszkania dokładnie. 00:11:29.410 --> 00:11:32.980 Bo jak później właśnie jeździłam do nich, żeby spytać się o zgodę, 00:11:32.981 --> 00:11:37.100 czy mogę wykorzystać ich głos, kiedy już wiedziałam, że mur będzie zburzony, 00:11:37.150 --> 00:11:41.120 no to właśnie oni mieszkali na wspólnych osiedlach, tak, dokładnie. 00:11:41.121 --> 00:11:45.340 Więc jakby to... Tylko też trzeba pamiętać o tym, że to, co było dla mnie ważne, 00:11:45.341 --> 00:11:49.460 bo trzeba też pamiętać, że ja wchodziłam w teren stoczni z tym mitem solidarności. 00:11:49.485 --> 00:11:54.160 A jednak te wypowiedzi, rozmowy z nimi uświadomiły mi, 00:11:54.180 --> 00:11:58.000 że ja nie mogę, że oni wnętrz odwracają się od tego, 00:11:58.001 --> 00:12:01.520 bo to był też taki okres, kiedy oni się czuli bardzo mocno wykorzystani. 00:12:01.570 --> 00:12:06.040 Oni tracili swoje prace. Stocznie zamknięto w pewnym momencie. 00:12:06.041 --> 00:12:11.240 Tak, bo lata transformacji, te lata 90. okazały się takim pożegnaniem 00:12:11.241 --> 00:12:15.080 z właśnie romantyczną wizją wolności trochę, prawda? 00:12:15.205 --> 00:12:19.360 Nagle wchodzi kapitalizm i okazuje się, że to jest też strata, utrata. 00:12:19.510 --> 00:12:21.389 A jeszcze, ale wiesz, jednak co chwilę było 00:12:21.401 --> 00:12:23.380 jakieś, wiec jak tylko jakieś wyborcze sprawy 00:12:23.400 --> 00:12:28.060 się szykowały, to politycy tam przyjeżdżali i wykorzystywali te symbole jednak. 00:12:28.061 --> 00:12:30.300 Ja to widziałam po prostu wielokrotnie. 00:12:30.301 --> 00:12:33.580 Nawiązywali do tego mitu solidarności. 00:12:33.630 --> 00:12:38.030 A wiesz, no i teraz tak, albo jesteś tym rycerzem, wiesz, 00:12:38.031 --> 00:12:41.540 na białym koniu i tutaj husaria i zdobywaliśmy wolność, 00:12:41.541 --> 00:12:45.340 albo walczysz w ogóle o podstawowe prawo do pracy. 00:12:45.440 --> 00:12:47.620 Bo oni ciągle o tym mówili. Oni mówili o tym na przykład, 00:12:47.621 --> 00:12:51.140 jak się czuli, kiedy stracili pracę, że praca jest najważniejsza, nie? 00:12:51.160 --> 00:12:53.980 Że co będę, jak się pytałam, co będziecie robić na emeryturze? 00:12:53.981 --> 00:12:57.500 No, będę przychodzić, będzie mi brakowało tego rytmu. 00:12:57.501 --> 00:13:01.640 Przyjścia do pracy, wiesz, nie? No to jest po prostu coś, co jakby 00:13:01.765 --> 00:13:05.561 zawsze im towarzyszyło. Zresztą jak stracili tę pracę, to oni 00:13:05.562 --> 00:13:08.940 mówili to pierwsze co, to po prostu od razu szukali nowej pracy. 00:13:08.941 --> 00:13:11.640 A jak znowu stocznia się uruchomiła, no to wrócili do tej stoczni. 00:13:11.641 --> 00:13:14.660 Ale praca dla nich to była ta bezwzględna wartość po prostu, nie? 00:13:14.661 --> 00:13:16.628 To też był okres bezrobocia wtedy też, prawda? 00:13:16.640 --> 00:13:17.300 Tak, tak, tak. 00:13:17.320 --> 00:13:23.300 Bardzo dużo tak ekonomicznych problemów. I na tych, na tej instalacji 00:13:23.650 --> 00:13:29.400 i muszę, i na tym wideo pożegnanie, no to są rzeczy stamtąd, nie? 00:13:29.450 --> 00:13:34.959 Z tego okresu. Pożegnanie to jest moment, na tym wideo ty żegnasz się z Nikę, bo jednym... 00:13:34.960 --> 00:13:35.660 - Z murem. 00:13:35.661 --> 00:13:39.020 Z murem, w ogóle, prawda? Jak to wyglądało? 00:13:39.021 --> 00:13:40.825 To dla ciebie też musiało być strasznie trudne. W którymś 00:13:40.826 --> 00:13:44.700 momencie dowiadujemy się, że ten mur zostanie zburzony. 00:13:44.720 --> 00:13:47.480 Znaczy, wiesz, ja go tworząc wiedziałam, że on zostanie zburzony. 00:13:47.481 --> 00:13:50.980 Zresztą ja, jak mówię, malowałam murale, to miałam świadomość, 00:13:51.055 --> 00:13:54.080 wchodząc właśnie, jakby wybierając murale jako język, 00:13:54.081 --> 00:14:00.720 którym się chce komunikować z widzem, to wybierałam jednak formę, która znika. 00:14:00.820 --> 00:14:04.120 Tak? Można powiedzieć, że moich murali, pomimo tego, że działałam przez wiele lat, 00:14:04.121 --> 00:14:06.840 prawie nie ma, tak? One w większości zniknęły. 00:14:06.841 --> 00:14:09.620 Więc świadomie się na to zgodziłam. Podobało mi się to. 00:14:09.670 --> 00:14:12.260 No tak, ale świadoma zgoda to jedno, a emocje to drugie. 00:14:12.280 --> 00:14:14.404 Oczywiście. Tylko, że ja miałam właśnie, wiesz, 00:14:14.416 --> 00:14:16.280 to szczęście takie niesamowite po prostu, 00:14:16.281 --> 00:14:21.720 że ja miałam tę możliwość przemyślenia tego wszystkiego i przeżycia. 00:14:21.721 --> 00:14:24.840 To był jednak, mural był przez wiele lat, od 2004 00:14:24.841 --> 00:14:30.960 i taką już pełni świadomą decyzję o tym, że mur zostanie zburzony, to był rok 2012. 00:14:31.060 --> 00:14:34.880 W 2008 dostałam taki mocny sygnał, że mur zostanie zburzony 00:14:35.005 --> 00:14:39.920 i wtedy jeszcze uległam namową, że trzeba o ten mur walczyć. 00:14:40.040 --> 00:14:44.200 Że właśnie trzeba zadbać, bo to jest dziedzictwo narodowe. 00:14:44.201 --> 00:14:47.826 I rzeczywiście zaczęłam w poczuciu tej misji, bo 00:14:47.827 --> 00:14:50.960 tak jak mówię, to jedyny mural, który ja odnawiałam, 00:14:50.961 --> 00:14:53.380 którym gdzieś miałam poczucie misji, nawet nie było tak ważne. 00:14:53.381 --> 00:14:55.576 Dużo ludzi w ogóle nawet nie wiedziało, że ja go stworzyłam. 00:14:55.600 --> 00:14:57.920 Tam moje nazwisko dość szybko zniknęło. 00:14:58.020 --> 00:15:01.220 I ja nawet tego tak nie sygnalizowałam. 00:15:01.221 --> 00:15:04.420 No bo ważniejsze było to, że ludzie czytają te teksty. 00:15:04.495 --> 00:15:08.540 Czy jakoś przeżywają to, co tam czytają z tego muru. 00:15:08.660 --> 00:15:12.600 I pamiętam, że miałam już właśnie wsparcie ministerstwa, Urzędu Miasta. 00:15:12.601 --> 00:15:14.920 Developer powiedział, że ten mur będzie przechowywany. 00:15:14.921 --> 00:15:18.480 Było takie zebranie w Urzędzie Miasta i ja sobie nagle uświadomiłam. 00:15:18.555 --> 00:15:19.640 No bo też się tego uczyłam. 00:15:19.641 --> 00:15:22.420 To było niesamowicie, że ja miałam czas na naukę. 00:15:22.421 --> 00:15:26.340 Ja nie rodzę się, nie urodziłam się tworząc ten mur, 00:15:26.341 --> 00:15:29.340 ale nie miałam absolutnie takiej wiedzy, jaką mam teraz. 00:15:29.390 --> 00:15:31.580 Więc to mi dało czas i życie. 00:15:31.680 --> 00:15:33.980 I pamiętam, że ja po prostu uświadomiłam sobie, 00:15:33.981 --> 00:15:36.620 że ja nie chcę przechowywać tego muru, bo to jest bzdura. 00:15:36.640 --> 00:15:37.960 To jest po prostu bzdura. 00:15:37.961 --> 00:15:40.000 To w ogóle ta przestrzeń zniknie. 00:15:40.001 --> 00:15:45.440 To, że ten mur oddzielał stocznię od miasta 00:15:45.690 --> 00:15:51.660 i pełni jakąś taką funkcję rozgraniczającą, to on nagle stanie się jakimś lapidarium, 00:15:51.661 --> 00:15:55.620 gdzieś tam stanie, nie wiadomo gdzie, przy jakimś, czy może przy ECS-ie. 00:15:55.720 --> 00:16:00.140 Albo stanie się po prostu jakimś takim martwym, po prostu elementem dekoracyjnym. 00:16:00.190 --> 00:16:02.440 Straci tą swoją kompletnie tożsamość. 00:16:02.441 --> 00:16:05.580 Bardzo w tym pomogła młoda kuratorka Roma Piotrowska. 00:16:05.600 --> 00:16:09.160 Ona była wtedy, współpracowała z Instytutem Sztuki Wyspa. 00:16:09.260 --> 00:16:13.240 Ona napisała taki tekst właśnie o tym i mi to dało do myślenia. 00:16:13.315 --> 00:16:17.540 I powiedziałam po prostu na drugi dzień, pani, no spotkałam się z Anną Czekanowicz 00:16:17.541 --> 00:16:21.960 i powiedziałam, że bardzo przepraszam, ale ja po prostu jednak rezygnuję. 00:16:22.210 --> 00:16:24.060 Przepraszam, że wszystkim zajęłam tyle czasu, 00:16:24.061 --> 00:16:26.720 ale ja jednak podejmuję świadomą decyzję, 00:16:26.721 --> 00:16:29.160 że w momencie, kiedy mur będzie burzony, ja się na to zgadzam. 00:16:29.161 --> 00:16:31.840 Że ja nie chcę z tego stworzyć, bo pomysł był taki, 00:16:31.860 --> 00:16:35.780 że ten mur będzie przechowywany w jakichś magazynach przez ileś tam lat. 00:16:35.855 --> 00:16:37.740 Bo to miasto... - To rzeczywiście martwa przestrzeń. 00:16:37.741 --> 00:16:39.760 Nikt nie będzie go oglądał, bez sensu. 00:16:39.761 --> 00:16:41.780 No nie, bez sensu, po prostu, nie? 00:16:41.880 --> 00:16:43.467 No i wiesz, i też przecież ja nie miałam 00:16:43.468 --> 00:16:46.120 świadomości, co powstanie w tym miejscu, tak? 00:16:46.145 --> 00:16:47.960 Gdzie to będzie stało. 00:16:47.961 --> 00:16:51.300 Chociaż zobacz, no prace Banksiego są w muzeach, nie? 00:16:51.301 --> 00:16:57.160 Tak, no ale... - Gdzieś te prace muralistów trafiają w końcu do galerii. 00:16:57.210 --> 00:16:59.420 No ale wtedy był inny pomysł, nie? 00:16:59.440 --> 00:17:02.640 Tak, no nie, dla mnie po prostu przechowywanie muru, 00:17:02.641 --> 00:17:05.680 który mówi o pracy za jakieś grube pieniądze, 00:17:05.681 --> 00:17:11.000 a mówi o pracy i o podstawowym prawie do właśnie zarabiania 00:17:11.001 --> 00:17:14.340 i do takiego godnego życia, dla mnie to był abstrakt po prostu. 00:17:14.341 --> 00:17:19.600 Stwierdziłam, że to się w ogóle nie godzi z tym, dlaczego ten mural powstał. I tak. 00:17:19.650 --> 00:17:21.620 I mural został zburzony rzeczywiście. 00:17:21.621 --> 00:17:23.640 Tak. - Ale ty wróciłaś do tego tematu. 00:17:23.641 --> 00:17:27.340 W 2017 była taka wystawa w Łaźni właśnie. 00:17:27.360 --> 00:17:30.220 "Cud ciężkiej pracy jako rytuał codziennego życia". 00:17:30.221 --> 00:17:36.300 Tak. - I te napisy, które pojawiły się na murach w formie obrazów, wyhaftowałaś. 00:17:36.800 --> 00:17:39.720 Tak, i wyhaftowałam, i też po raz pierwszy na tej wystawie 00:17:39.721 --> 00:17:42.070 pokazałam szablony, bo słuchajcie, no jakby te 00:17:42.071 --> 00:17:45.680 szablony były do tego, żeby ten mural powstał. 00:17:45.730 --> 00:17:50.120 One były wszystko wykonywane ręcznie, one były wycinane ręcznie przez wiele miesięcy. 00:17:50.121 --> 00:17:53.780 Sam mural powstawał przez ponad 5 miesięcy. 00:17:54.325 --> 00:17:57.540 I bez takiego dofinansowania, tak. 00:17:57.541 --> 00:17:59.560 Czyli ja stwarzałam to na jakichś tanich materiałach. 00:17:59.561 --> 00:18:03.380 Wszyscy mi pomagali w ich powstawaniu. 00:18:03.381 --> 00:18:09.120 Czy Dom Kultury, Kasia Burakowska, ja pracowałam wtedy, współpracowałam z Ika Winda. 00:18:09.720 --> 00:18:13.620 Czy mój przyjaciel Piotr Mróz, on mi też drukował to wszystko 00:18:13.621 --> 00:18:17.440 na swojej drukarence. Myśmy to wszystko sklejali u mnie w pracowni. 00:18:17.441 --> 00:18:19.460 Dziewczyny z tak zwanej młodej załogi 00:18:19.461 --> 00:18:22.980 pomagały to wycinać. Przychodzili przyjaciele, wycinali. 00:18:23.000 --> 00:18:25.000 Więc jakby to był taki ogromny proces. 00:18:25.200 --> 00:18:30.840 I długo, długo, długo te szablony po prostu pełniły funkcję taką wykonawczą. 00:18:30.841 --> 00:18:35.360 One służyły do tego, żeby je używać do odbijania, do odnawiania muralu. 00:18:35.460 --> 00:18:38.880 Ale w pewnym momencie, w związku z tym, że ja miałam je bardzo ładnie uporządkowane, 00:18:39.330 --> 00:18:41.900 stwierdziłam, że one są po prostu piękne. 00:18:42.100 --> 00:18:44.320 One są wartościowe same w sobie. 00:18:44.321 --> 00:18:46.840 I chciałabym je zobaczyć po prostu jako obiekt. 00:18:47.090 --> 00:18:50.140 Wtedy, kiedy pokazywałam w Centrum Sztuki Współczesnej 00:18:50.160 --> 00:18:55.180 właśnie tę swoją wystawę, to też była moja obrona doktoratu, pod tym samym tytułem, 00:18:55.330 --> 00:19:01.720 miałam właśnie tą okazję po raz pierwszy zobaczyć je właśnie na takiej dużej ścianie. 00:19:01.945 --> 00:19:04.240 No i tak, dla mnie to było ogromne wrażenie. 00:19:04.241 --> 00:19:06.260 Później w Szwecji też jej pokazywałam. 00:19:06.860 --> 00:19:08.780 Pokazywałam też film "Pożegnanie", 00:19:08.781 --> 00:19:12.800 bo ten właśnie w 2014 roku stworzyłam z Justyną Orłowską 00:19:12.801 --> 00:19:15.820 i z Krzysztofem Topolskim, Krzysiek napisał muzykę do tego. 00:19:15.920 --> 00:19:18.840 Film "Pożegnanie", kiedy ja zamalowuję mural 00:19:18.860 --> 00:19:22.860 powoli, kiedy już mam świadomość, że on zniknie. 00:19:22.861 --> 00:19:26.900 Więc jakby też widzisz sztuka... Ale widzisz, zaopiekowałaś się tym do końca. 00:19:26.950 --> 00:19:28.420 Tak, tak. 00:19:28.421 --> 00:19:30.440 To nie jest takie zupełnie puszczone, nie? 00:19:30.441 --> 00:19:34.060 No trudno, będą burzyć ten mural, no to będą burzyć mur, 00:19:34.210 --> 00:19:35.580 więc on też zniknie. 00:19:35.581 --> 00:19:39.600 Tylko najpierw dałaś mu możliwość, żeby on odszedł na twoich warunkach. 00:19:39.750 --> 00:19:43.620 Tak, no i wiesz też, jakby ja miałam świadomość, jak to wygląda. 00:19:43.621 --> 00:19:47.660 Bo widziałam, jak miałam pracownię przez 16 lat na terenie stoczni. 00:19:47.680 --> 00:19:50.180 Widziałam, jak te budynki, piękne budynki, 00:19:50.181 --> 00:19:54.200 piękna architektura jest burzona i zamienia się w gruz, w śmieci. 00:19:54.500 --> 00:20:00.640 Ja nie chciałam, żeby te teksty bardzo intymne stoczniowców zamieniły się w śmieci. 00:20:00.665 --> 00:20:04.660 Dlatego po prostu, a też żegnałam się z różnymi rzeczami w tamtym czasie. 00:20:04.661 --> 00:20:08.480 Więc zmieszałam wszystkie farby, które miałam w swojej pracowni, 00:20:08.481 --> 00:20:11.500 które używałam do malowania murali, wyszedł czarny kolor. 00:20:11.750 --> 00:20:14.720 I powoli, sukcesywnie ten mural zamalowywałam. 00:20:14.721 --> 00:20:15.840 Był to rodzaj obrzędu. 00:20:15.910 --> 00:20:18.860 Rzeczywiście, tak jak mówisz, to był też rodzaj smutku. 00:20:18.861 --> 00:20:21.180 I zresztą sztuka dla mnie jest bardzo ważna. 00:20:21.181 --> 00:20:25.600 Ona zresztą służy nam do tego, żebyśmy mogli wyrażać emocje. 00:20:25.700 --> 00:20:30.420 Wspaniale jest, jeżeli coś tworzymy i ktoś inny też odczuwa emocje. 00:20:30.445 --> 00:20:33.940 Nie musimy tak do końca dojaśniać tego, co tworzymy. 00:20:33.965 --> 00:20:37.960 I ja miałam świadomość, że to pożegnanie 00:20:37.961 --> 00:20:40.980 będzie rodzajem takich żałoby dla mnie na różnych poziomach. 00:20:40.981 --> 00:20:42.600 Bo jakby coś się zamyka. 00:20:42.601 --> 00:20:44.620 Ale też wiesz, też otwarciem. 00:20:44.640 --> 00:20:48.740 Bo druga jakby część tego filmu "Pożegnanie", czyli taki awers, to jest Stocznia... 00:20:48.741 --> 00:20:50.560 To jest "Nika Stoczniowa odchodzi". 00:20:50.610 --> 00:20:51.680 I to jest o powrocie do życia. 00:20:51.681 --> 00:20:53.920 Kiedy Nika, bo tam rzeczywiście Nika, 00:20:53.970 --> 00:20:58.440 to ludzie tak nazwali moje ciało z skrzydłami w kształcie dźwigów, 00:20:58.490 --> 00:21:01.520 Nika wraca do życia i pomaga jej w tym pies. 00:21:01.545 --> 00:21:04.740 Pies pierwszy schodzi z muru i ją jakby ociepla. 00:21:04.741 --> 00:21:07.620 I ona też schodzi z tego postumentu. 00:21:07.720 --> 00:21:10.320 Czyli ja mogłam sobie też na poziomie swoim, 00:21:10.321 --> 00:21:14.540 takim bardzo prywatnym, jakby przepracować swoje ważne rzeczy. 00:21:14.585 --> 00:21:17.084 Więc jakby wiesz, coś się kończy, coś z czym 00:21:17.085 --> 00:21:20.500 się żegnamy, ale zaczyna się jakiś nowy okres. 00:21:20.501 --> 00:21:22.020 I to jest fajne. 00:21:22.070 --> 00:21:24.380 No właśnie, to od pewnego czasu już nie malujesz, 00:21:24.381 --> 00:21:28.040 ale za to bardzo działasz intensywnie społecznie. 00:21:28.041 --> 00:21:34.520 Edukujesz, bo i w Muzeum Sopotu, a teraz Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. 00:21:34.570 --> 00:21:37.340 Jesteś też kuratorką od niedawna. 00:21:37.341 --> 00:21:40.020 No, właściwie od początku byłam też kuratorką. 00:21:40.040 --> 00:21:45.800 Tak, ale też członkinią Rady Kultury Gdańskiej. 00:21:45.801 --> 00:21:47.080 Już nie, ale była. 00:21:47.081 --> 00:21:50.100 Przez kilka lat, prawda? I Pomorskiej Rady Kultury. 00:21:50.300 --> 00:21:54.300 Także wpływasz na to, jak ta kultura w Gdańsku wygląda. 00:21:54.450 --> 00:21:57.000 Przynajmniej próbujesz, prawda? 00:21:57.025 --> 00:21:59.020 Trochę dokreować. 00:21:59.770 --> 00:22:04.060 Ale też koordynatorką takich edukacyjnych projektów, 00:22:04.061 --> 00:22:06.380 bo ja pamiętam tego "Zakochanego w Szekspirze". 00:22:06.381 --> 00:22:09.360 Cały cykl takich szekspirowskich murali, które powstawały. 00:22:09.380 --> 00:22:14.380 Gdzie ty nadzorowałaś pracę młodych już artystów. 00:22:14.580 --> 00:22:19.440 Ale mam wrażenie, że teraz więcej pracujesz za granicą. 00:22:19.441 --> 00:22:23.820 Prawda? Że jesteś w takich międzynarodowych projektach, o których rozmawiałyśmy. 00:22:23.920 --> 00:22:26.860 To "Słońce w pustym pokoju" na przykład w Estonii. 00:22:26.861 --> 00:22:28.880 Nie w Estonii, w Grecji to jest. 00:22:28.881 --> 00:22:31.280 Tak, "Levadia" tak, w Grecji. 00:22:31.680 --> 00:22:37.320 Widziałam tam, że napisałaś o tym projekcie. 00:22:37.390 --> 00:22:41.340 Bardzo mnie to ujęło, że chciałabym namalować mural w jednym z takich domów, 00:22:41.390 --> 00:22:43.860 ponieważ to było takie miejsce, gdzie już ludzie nie mieszkali. 00:22:43.861 --> 00:22:45.880 Tak, bez ściany. 00:22:45.881 --> 00:22:48.400 Powoli, jak zwykle, pracuję. 00:22:48.425 --> 00:22:52.820 Najpierw zamiatałam podłogi, czyściłam ściany z pajęczyn, 00:22:52.821 --> 00:22:55.542 sprawdziłabym ubytki w ścianie, umieściłabym pierwszy 00:22:55.543 --> 00:22:58.360 szablon, sprawdziłabym, czy pasuje do ściany. 00:22:58.560 --> 00:23:00.880 Jeśli popełnię błędy, to je naprawię. 00:23:01.380 --> 00:23:04.000 Z taką ogromną czułością podchodzisz do tych ścian. 00:23:04.070 --> 00:23:07.889 Tak, bo tak jak mówisz, że życie pożegnałam się z byciem 00:23:07.890 --> 00:23:12.840 muralistką, ale czasami robię prace, które są muralami. 00:23:12.965 --> 00:23:17.081 Właściwie to jest coś takiego, że bardzo mi się 00:23:17.082 --> 00:23:21.260 podoba ta intymność przebywania w danych miejscach. 00:23:21.385 --> 00:23:24.280 To rzeczywiście te projekty międzynarodowe mi w tym bardzo pomogły. 00:23:24.330 --> 00:23:30.820 Tego szukania wspólnego języka i wartości, które nas łączą ponad granicami. 00:23:30.940 --> 00:23:34.760 I ta... No bo zawsze, kiedy ja wchodzę w jakąś przestrzeń, 00:23:34.761 --> 00:23:38.380 to mnie nauczyło to malowanie na murach, bo przecież malowałam w różnych miejscach. 00:23:38.480 --> 00:23:42.880 Też na świecie i też w Polsce. Warszawa mnie jakoś tak mocno też ukochała. 00:23:42.930 --> 00:23:45.520 - Tak naprawdę jest też. - Tak, tak. 00:23:45.645 --> 00:23:47.975 Więc jakby się bardzo szybko nauczyłam, że 00:23:47.987 --> 00:23:53.360 jednak bardzo ważne jest jakby być z ludźmi, przedstawić się, stworzyć coś dla nich. 00:23:53.485 --> 00:23:55.760 Bo ja jednak jestem intruzem w tym miejscu. 00:23:55.761 --> 00:23:58.200 To jest ich przestrzeń, to jest ich dom. 00:23:58.370 --> 00:24:02.500 Więc dla mnie to jest zawsze taki ogromny zaszczyt i przyjemność, 00:24:02.501 --> 00:24:05.660 kiedy ja mogę wejść w taką bardzo prywatną przestrzeń, 00:24:05.661 --> 00:24:08.460 bo ten dom był prywatnym czyimś mieszkaniem. 00:24:08.461 --> 00:24:11.480 I ta rodzina dała mi klucz, oni mi zaufali. 00:24:11.481 --> 00:24:14.227 Bo chociaż dom nie miał jednej ściany, nie miał 00:24:14.239 --> 00:24:16.820 całej ściany, całej elewacji od strony wody, 00:24:16.821 --> 00:24:19.960 od strony rzeki, to jakbyś poszła od strony ulicy, 00:24:19.961 --> 00:24:23.300 to byś zobaczyła normalnie dom taki funkcjonujący z kluczem, 00:24:23.301 --> 00:24:26.700 i że drzwi otwierałaś, wiesz. To było coś niesamowitego. 00:24:26.795 --> 00:24:31.980 I tam mogłam rodzinę Paupenę jakby przypomnieć, 00:24:31.981 --> 00:24:36.000 tą piękną kobietę, która tam mieszkała, 00:24:36.001 --> 00:24:39.600 jej ojca, który był szewcem, zrobić to bardzo delikatnie. 00:24:39.601 --> 00:24:43.949 I też zależało mi na tym, w związku z tym, że to była bardzo 00:24:43.950 --> 00:24:47.920 prywatna przestrzeń i widoczna tylko właściwie od strony ulicy. 00:24:47.921 --> 00:24:49.787 Ponieważ, tak jak mówię, ja mogłam tam 00:24:49.799 --> 00:24:52.220 przebywać, bo rodzina dała mi klucz do tego domu. 00:24:52.340 --> 00:24:58.140 To też stwarzałam mural, który był widziany z różnych perspektyw. 00:24:58.340 --> 00:25:02.071 I tak samo było w Gowan, jeśli chodzi o 00:25:02.171 --> 00:25:04.980 Szkocję, kiedy też tam zrobiłam mural w Dokach, 00:25:05.030 --> 00:25:09.229 taki, który właściwie nawet nie był wykonywany moimi 00:25:09.230 --> 00:25:12.240 rękami, bo nastąpił COVID i robiła to artystka, 00:25:12.241 --> 00:25:14.943 która miała tam pracownię, i którą poznałam w czasie 00:25:14.944 --> 00:25:18.360 rezydencji swojej, jeszcze kiedy nie mieliśmy lockdownu. 00:25:19.555 --> 00:25:22.440 I właściwie dla mnie to jest coś takiego niesamowitego, 00:25:22.441 --> 00:25:25.120 kiedy ci ludzie z tych miejsc mówią, że to zawsze było. 00:25:25.620 --> 00:25:28.740 To zawsze było. Oni mają wrażenie, to jest dla mnie coś takiego, 00:25:28.940 --> 00:25:32.060 co najbardziej mnie spełnia jako artystkę i jako człowieka, 00:25:32.335 --> 00:25:38.540 że ta społeczność, której to ofiarowuję, mówi, to zawsze było. 00:25:39.090 --> 00:25:42.740 Tak, to ten mural, ta praca zawsze tu była. 00:25:42.741 --> 00:25:44.860 Czyli zobacz, że te odczucia są właściwie uniwersalne. 00:25:44.861 --> 00:25:46.580 To nie dotyczy tylko Gdańskich Stoczni. 00:25:46.600 --> 00:25:52.240 To dotyczy wielu innych państw i miast, i społeczności, które tam żyją. 00:25:52.340 --> 00:25:55.880 Bo zaangażowała się w ten projekt "Memory of Water". 00:25:55.881 --> 00:26:00.900 To jest od 2018 do 2020. 00:26:00.901 --> 00:26:05.480 I tam właśnie w ramach tego projektu powstawała ten look, prawda? 00:26:05.481 --> 00:26:07.500 - Tak, look w Gowan. - W Gowan. 00:26:07.501 --> 00:26:10.200 I audycja też w Gdańsku. 00:26:10.201 --> 00:26:12.700 To zaraz do tego chciałabym wrócić. 00:26:12.770 --> 00:26:18.240 Ale tam też przeczytałam przy okazji tego projektu, 00:26:18.490 --> 00:26:21.400 ogromne zakłady przemysłowe zbudowały społeczności. 00:26:21.450 --> 00:26:24.540 To chyba jest cytat z tej "Psycholożki", 00:26:24.590 --> 00:26:28.860 którą cytujesz z książki, już teraz nie pamiętam tytułu tej książki. 00:26:28.935 --> 00:26:33.140 Struktury międzyludzkie, które po zamknięciu zakładu uległy destrukcji. 00:26:33.141 --> 00:26:35.780 Dla mnie najważniejsze w pamięci wody jest przypominanie, 00:26:35.781 --> 00:26:40.200 przywoływanie wspomnień o osobach, o których nie ma mowy w podręcznikach, 00:26:40.220 --> 00:26:42.920 ale o które brały udział w projektach innych artystów. 00:26:43.020 --> 00:26:45.140 Tak, tak. To jest właśnie to. 00:26:45.141 --> 00:26:48.660 Bo jakby to, co się też dzieje nawet teraz w Stoczni, 00:26:48.810 --> 00:26:52.440 to jest jakby, jeżeli możemy wybudować nowe budynki, ale jeżeli zapominamy... 00:26:52.465 --> 00:26:55.940 Wiesz, "Memory of Water" bardzo mi też pomogło, 00:26:55.941 --> 00:26:58.380 uświadomiło mi to, ponieważ pracowaliśmy 00:26:58.505 --> 00:27:00.900 w takiej grupie artystów z różnych krajów, 00:27:00.901 --> 00:27:05.200 gdzie jakby tym czynnikiem nas łączących była właśnie woda czy stocznia. 00:27:05.201 --> 00:27:07.660 I na przykład, jeśli chodzi o Danię, była taka... 00:27:07.730 --> 00:27:12.200 Szwecję, to była taka sytuacja, że tam kompletnie ta stocznia zniknęła. 00:27:12.425 --> 00:27:15.160 Bo w Gowan, Gowan to był w ogóle, no oczywiście, 00:27:15.161 --> 00:27:18.160 bardzo podłóg miasto, które mocno upadło, 00:27:18.235 --> 00:27:21.006 w związku z tym, że wszystkie te stocznie były 00:27:21.056 --> 00:27:24.820 zamykane, ale jednak ta pamięć tego miejsca była. 00:27:24.821 --> 00:27:27.872 Wiesz, ja też właśnie zauważyłam, bo to już widziałam też 00:27:27.873 --> 00:27:30.940 na terenie Stoczni, zaczynają powstawać takie oddolne muzea. 00:27:30.941 --> 00:27:34.820 Ja sama prowadzę projekt wieloletni w Stocznia po godzinach. 00:27:34.840 --> 00:27:39.700 Teraz dostałam na to stypendium Miasta Gdańsk, Stocznia po godzinach - kontynuacja, 00:27:39.701 --> 00:27:43.460 gdzie jakby mówię o tej materii pamięci, wiesz. 00:27:43.461 --> 00:27:47.420 Bo możemy zniszczyć wszystko i zbudować nowe przestrzenie, 00:27:47.421 --> 00:27:52.020 ale to jest utrata, to jest utrata jakby tożsamości tego miejsca, 00:27:52.021 --> 00:27:56.740 które składa się z różnych rzeczy, bo też składa się z kultury tego miejsca. 00:27:56.840 --> 00:28:00.140 Mnie to bardzo interesuje, to co badam właśnie przez Stocznia po godzinach, 00:28:00.141 --> 00:28:04.060 to właśnie jak zakład formował naszą kulturę 00:28:04.280 --> 00:28:07.060 i tam, jeśli chodzi o Stoczni, o takie duże zakłady, 00:28:07.061 --> 00:28:09.740 no bo to jest nie tylko, że to jest miejsce, 00:28:09.790 --> 00:28:14.940 w którym ludzie budowali swoją tożsamość jako pracownicy, 00:28:14.941 --> 00:28:18.260 że ta praca była dla nich ważna, ale też tworzyła się ich kultura. 00:28:18.261 --> 00:28:21.300 No to było świetnie, jeśli chodzi o Annę Walentynowicz, 00:28:21.301 --> 00:28:30.380 to zauważone, że ona jakby stworzyła tą gablotkę pamięci swojego męża, 00:28:30.450 --> 00:28:34.340 właśnie używając umiejętności, które ona była w Stoczni, prawda? 00:28:34.390 --> 00:28:37.300 Tych jako spawaczka widziała też te gablotki, 00:28:37.301 --> 00:28:40.860 które były takie poświęcone tym przodownikom pracy i tak dalej, 00:28:40.861 --> 00:28:43.061 z tymi ogłoszeniami, wykorzystała to, żeby 00:28:43.062 --> 00:28:47.860 upamiętnić jego, jego właśnie pamięć, jego osobę. 00:28:47.861 --> 00:28:51.980 No i zobacz, ta gablotka, kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz na zdjęciu, 00:28:51.981 --> 00:28:55.540 właśnie w książce "Anka strzelingowa" i "Doroty Karaś", 00:28:55.541 --> 00:28:58.420 poświęconej Annie Walentynowicz, to jest dzieło sztuki, 00:28:58.440 --> 00:29:01.060 to jest niesamowity dzieło sztuki, które do nas przemawia. 00:29:01.210 --> 00:29:03.860 I to mnie interesuje i to jest, to jest międzynarodowe. 00:29:03.861 --> 00:29:06.615 To jest po prostu, kiedy uczestniczę w tych projektach 00:29:06.616 --> 00:29:09.460 badawczych, takich jak teraz w tym duńskim "Soft City", 00:29:09.660 --> 00:29:14.100 to naprawdę ten język porozumienia jest taki, ponieważ łączą nas te wartości te same 00:29:14.101 --> 00:29:18.580 i ta sama miłość do tych, do określonych jakby miejsc i przestrzeni, 00:29:18.880 --> 00:29:22.980 to, to naprawdę bardzo łatwo się porozumieć. 00:29:23.030 --> 00:29:27.260 Ja myślę, że jeśli państwo chcieliby wrócić 00:29:27.280 --> 00:29:29.757 do tych opowieści stoczniowych, no właśnie, tego 00:29:29.758 --> 00:29:32.860 naszego DNA gdańskiego, to co budowało tożsamość miasta, 00:29:32.861 --> 00:29:35.624 przecież ci ludzie cały czas tu mieszkają, ich rodziny. 00:29:35.649 --> 00:29:38.820 Ja myślę, że to jest też wyjątkowość, 00:29:38.821 --> 00:29:43.140 jeżeli szukamy tego, takiego tożsamościowego rysu gdańszczan, 00:29:43.490 --> 00:29:49.260 to właśnie stocznia nas stworzyła, więc warto wrócić do tych opowieści. 00:29:49.310 --> 00:29:54.060 Możemy je odkryć właśnie w stocznie w Eterze, prawda? 00:29:54.061 --> 00:29:56.323 Tak, jest ta strona, bo to jest też, trzeba powiedzieć 00:29:56.343 --> 00:29:58.580 znowu, to ja miałam to naprawdę ogromne szczęście, 00:29:58.581 --> 00:30:02.260 że mogłam to robić powoli, jakby wiesz, z takim zrozumieniem, 00:30:02.310 --> 00:30:05.500 z wyczuciem, że mogłam właśnie wrócić do tych kaset, 00:30:05.501 --> 00:30:07.580 bo ja to nagrywałam te rozmowy ze stoczniowcami, 00:30:07.581 --> 00:30:12.700 no takich kaseciakach po prostu i tam część mi poginęło w ogóle. 00:30:12.701 --> 00:30:14.860 A później właśnie najpierw z Krzyśkiem Topolskim, 00:30:14.861 --> 00:30:18.140 kiedy zrobiliśmy instalację "Duchy" w czasie narracji, 00:30:18.141 --> 00:30:21.380 zgrali, Krzysiek pierwszy raz zgrał te, te kasety, 00:30:21.381 --> 00:30:25.820 a później ze specjalistami z Radia Gdańska współpracowałam 00:30:25.840 --> 00:30:31.820 i mogliśmy właśnie te głosy, te rozmowy umieścić na stronie, 00:30:31.821 --> 00:30:34.420 a zrobiłam stocznię w Eterze, bo obiecałam ludziom, 00:30:34.445 --> 00:30:38.060 ponieważ, jak sobie możesz wyobrazić, w momencie, kiedy zamalowywałam mur, 00:30:38.085 --> 00:30:42.060 to były ogromne emocje, ludzie chcieli się przyczepiać do tego muru łańcuchami, 00:30:42.061 --> 00:30:45.660 płakali przed tym murem, to naprawdę były ogromne, ogromne emocje, 00:30:45.661 --> 00:30:48.660 bo wtedy stocznia była burzona na oczach ludzi 00:30:48.661 --> 00:30:52.540 i to zawsze powoduje taki, powstał wtedy taki duży ruch, 00:30:52.560 --> 00:30:59.220 nie dla burzenia stoczni i ja po prostu z każdym, każdemu odpisywałam, 00:30:59.221 --> 00:31:01.740 byłam bardzo wtedy taka, w też dialogu z ludzi mówiłam, 00:31:02.090 --> 00:31:04.900 że wszystkie te nagrania, wszystkie te rozmowy, powstanie strona, 00:31:04.901 --> 00:31:08.060 to wszystko będzie dostępne, będziecie mogli państwo sobie to posłuchać, 00:31:08.061 --> 00:31:11.100 ale żeby móc to zrobić, musiałam się na nowo spotkać 00:31:11.101 --> 00:31:13.460 ze wszystkimi tymi panami, z którymi rozmawiałam 00:31:13.535 --> 00:31:16.980 i uzyskać od nich zgodę, czy mogę użyć ich głosu, 00:31:16.981 --> 00:31:20.380 czy chcą być z imienia i nazwiska, czyli musiałam jakby na nowo... 00:31:20.381 --> 00:31:21.780 - I co mówili? Zgadzali się? 00:31:21.800 --> 00:31:25.260 - Tak, to było bardzo ciekawe doświadczenie, czym jest pamięć. 00:31:25.410 --> 00:31:27.940 Niektórzy w ogóle nie pamiętali, że się ze mną, że ja ich nazywałam. 00:31:27.941 --> 00:31:29.232 - No właśnie, ty też o tym piszesz, że niektórzy 00:31:29.233 --> 00:31:31.060 w ogóle nie pamiętali, że odpowiadali ci. 00:31:31.061 --> 00:31:33.379 - Tak, ja puszczam nagranie i on mówi, no szczerze, to 00:31:33.380 --> 00:31:36.180 jest pani, to znaczy, to jest słychać mój głos, nie? 00:31:36.280 --> 00:31:41.700 Bardzo taka poruszająca historia była z rodziną pana Tadeusza Rogalskiego, 00:31:41.850 --> 00:31:45.300 ponieważ dostałam informację od Czesława Szultka, 00:31:45.320 --> 00:31:52.500 mistrza takiego szefa, w którym pan Tadeusz pracował, 00:31:52.501 --> 00:31:58.020 w zakładu na terenie stoczni, to że on po prostu zmarł, tak? 00:31:58.021 --> 00:32:00.900 I dał mi kontakt do żony. 00:32:01.000 --> 00:32:04.260 Więc bardzo trudna rozmowa, pani przecież mnie nie zna, 00:32:04.261 --> 00:32:07.860 a ja chcę się z nią spotkać, żeby uzyskać tą zgodę, 00:32:07.861 --> 00:32:12.580 czy mogę użyć tego głosu, chcę jej przekazać to nagranie. 00:32:12.650 --> 00:32:18.940 Jakoś też nas połączyło chyba to, że mój tata wtedy odszedł, 00:32:18.941 --> 00:32:23.340 jakoś obydwie przeżywałyśmy też rodzaje żałoby. 00:32:23.490 --> 00:32:27.740 Jeżeli o tym mówię, to też mówię o tym, że sztuka... 00:32:27.840 --> 00:32:29.860 Ja nie potrafię oddzielić sztuki od życia. 00:32:29.960 --> 00:32:35.660 Sztuka mnie uczy całe życie i ja jakby ją dopasowuję też do siebie i do mojego życia. 00:32:35.710 --> 00:32:39.500 Jakby nie jestem w stanie przewidzieć różnych rzeczy, 00:32:39.520 --> 00:32:45.300 które mnie spotkają w trakcie moich działań czy akcji. 00:32:45.301 --> 00:32:48.180 I ona na pewno mnie uczy takiej empatii i bycia wśród ludzi. 00:32:48.181 --> 00:32:50.580 Zresztą to mi się wydaje, że to zawsze było dla mnie ważne, 00:32:50.680 --> 00:32:55.100 dlatego też edukacją się zajmowałam od samego początku, jeszcze będąc studentką. 00:32:55.200 --> 00:33:02.660 Więc to spotkanie z ludźmi na nowo, ofiarowanie im tych nagrań, 00:33:02.661 --> 00:33:04.980 oni też nie wiedzieli, czy ja coś od nich nie chcę, prawda? 00:33:04.981 --> 00:33:07.260 - To jest oczywiste. - Czyli nie zmanipulujesz też, prawda? 00:33:07.280 --> 00:33:08.380 Dokładnie. 00:33:08.430 --> 00:33:11.860 Jeden pan na przykład uważał, że ja go nagrałam, a ja go nie nagrałam, prawda? 00:33:11.861 --> 00:33:15.540 Więc ja mówię, to było dla mnie bardzo ciekawe też takie doświadczenie. 00:33:15.541 --> 00:33:19.860 Też dużo pokory mnie nauczyło, bo nam się wydaje, że tam coś zrobiliśmy, 00:33:19.861 --> 00:33:24.740 że to dla kogoś jest ważne, a oni w ogóle nawet nie mieli świadomości, że ten... 00:33:24.741 --> 00:33:30.500 Że to zniknęło z ich pamięci, tak jak mur zniknął z ulic Gdańska. 00:33:30.600 --> 00:33:33.660 Iwona, czy będzie ciebie więcej teraz w Gdańsku? 00:33:33.760 --> 00:33:37.700 Nie wiem, to mi się wydaje, że... Ja powiem ci, że to jest też takie bardzo ciekawe, 00:33:37.701 --> 00:33:40.060 bo ja jakby żegnając się z różnymi rzeczami, 00:33:40.061 --> 00:33:43.340 robiąc właśnie doktorat, zamykając pewien okres swojego życia, 00:33:43.440 --> 00:33:48.340 też się nauczyłam po prostu, że ja już nie muszę tak migać, ja nie muszę być taka... 00:33:48.390 --> 00:33:54.660 Ja wcześniej bardzo byłam taka widoczna i jakby dobijałam się o tą swoją widoczność. 00:33:54.661 --> 00:33:57.580 To jest moja ciężka praca, oczywiście też zawodowa. 00:33:57.630 --> 00:33:59.980 Ale ja sobie w tym się jakby pozwoliłam na to, 00:33:59.981 --> 00:34:04.580 że ja chcę to jakby, żeby teraz inni zaczęli mówić o mojej twórczości. 00:34:04.600 --> 00:34:06.220 Ja dużo już zrobiłam. 00:34:06.270 --> 00:34:11.340 I funkcjonuję i działam bardzo tak na takich minimalnych właściwie ruchach. 00:34:11.341 --> 00:34:15.340 Tworzę rzeczywiście tą edukację, porządkuję swoje sprawy zawodowe, 00:34:15.390 --> 00:34:20.100 bo pierwszy raz od wielu lat zaczęłam pracować na etacie. 00:34:20.150 --> 00:34:24.765 Zaczęłam porządkować swoje rzeczy związane właśnie 00:34:24.790 --> 00:34:30.900 z swoim, tym takim światem zawodowym, swoje CV. 00:34:30.901 --> 00:34:33.860 Zaczęłam porządkować, teraz mogę właśnie powiedzieć, 00:34:33.880 --> 00:34:38.100 że dostałam kustoszką, dostałam nadanie przez Ministerstwo Kultury. 00:34:38.101 --> 00:34:42.338 I to jest bardzo fajne, właśnie, tylko to też 00:34:42.388 --> 00:34:47.140 wymagało czasu i takiego, pracy takiej do wykonania, 00:34:47.141 --> 00:34:50.500 że ja mogę to puścić i że przyjdą po prostu ludzie, 00:34:50.501 --> 00:34:54.980 bo sztuka sama się obroni, zaczną po prostu ludzie mówić o mnie 00:34:54.981 --> 00:34:58.980 i o tym, co zrobiłam już bez tego mojego przypominania. 00:34:58.981 --> 00:35:01.700 Ja wiem, że żyjemy w świecie, doskonale to wiem, 00:35:01.720 --> 00:35:05.500 zawsze byłam świetna w media, potrafiłam bardzo dobrze współpracować, 00:35:05.501 --> 00:35:08.820 czy to z radiem, czy z telewizją, czy z social mediami, 00:35:08.821 --> 00:35:12.340 ale ja właśnie się jakby troszeczkę od tego odwracam i mówię, 00:35:12.390 --> 00:35:17.820 że tak, że to jest, oddaję głos innym, niech mówią o mnie, 00:35:17.821 --> 00:35:20.940 niech odnajdują się w mojej twórczości, tego jest bardzo dużo, 00:35:20.941 --> 00:35:26.420 naprawdę duża przestrzeń do badania, do analizowania, do odkrywania. 00:35:26.540 --> 00:35:30.526 To w takim razie czekamy na mądrych kuratorów, 00:35:30.601 --> 00:35:34.900 wrażliwych, a na razie wysyłam państwa do NOMUS-a, 00:35:34.975 --> 00:35:40.780 bo te dwie instalacje i wideo będzie można oglądać do kwietnia, prawda? 00:35:40.781 --> 00:35:42.220 Do 18 kwietnia. 00:35:42.270 --> 00:35:45.980 Tak, będzie 13 też spacer, zapraszam serdecznie, 00:35:46.055 --> 00:35:49.620 bo będę prowadziła takim spacerem dość nieoczywistym. 00:35:49.621 --> 00:35:52.881 Ja znam bardzo różne historie, jeśli chodzi o te 00:35:52.882 --> 00:35:55.860 tereny, mam świetne zdjęcia, świetne dokumentacje, 00:35:55.905 --> 00:35:59.140 więc mam nadzieję, że ten spacer będzie interesujący. 00:35:59.215 --> 00:36:05.220 Tak, 13, chyba o 12, to na pewno warto sprawdzać na stronie NOMUS-a. 00:36:05.320 --> 00:36:07.900 Zapraszamy, wszystkich, którzy kochają stocznię, 00:36:07.901 --> 00:36:11.140 wszystkich, którzy kochają Gdańsk, zapraszamy do NOMUS-a. 00:36:11.141 --> 00:36:13.340 Dziękuję ci bardzo za to spotkanie i za rozmowę. 00:36:13.365 --> 00:36:14.365 Też dziękuję pięknie. 00:36:14.560 --> 00:36:20.380 [MUZYKA] 00:36:21.380 --> 00:36:23.380 [CYKL]