WEBVTT 00:00:16.180 --> 00:00:20.970 Za nami święta, czas pokoju i spotkań z rodzinami, a przed nami 00:00:21.240 --> 00:00:24.990 ukraińskie święta wielkanocne. Ukraińskie święta w czasie 00:00:25.000 --> 00:00:28.830 wojny, bez spokoju i często rozdzielonych rodzin. 00:00:29.100 --> 00:00:29.950 Taka jest dzisiaj 00:00:30.130 --> 00:00:35.090 wojenna rzeczywistość nie tylko w Ukrainie. A w studiu witam 00:00:35.100 --> 00:00:40.900 Stellę Struk i Sylwię Zapisek. Obie wolontariuszki, które, 00:00:40.930 --> 00:00:44.600 no można powiedzieć, pracowały lub pracują z Ukraińcami. 00:00:44.610 --> 00:00:50.220 Stella przez ponad dwadzieścia dni była w hali przy Kołobrzeskiej. 00:00:50.430 --> 00:00:54.590 Sylwia była w hali na stadionie przy Traugutta, a teraz jest 00:00:54.620 --> 00:00:56.640 w Krewetce. Na Karmelickiej. 00:00:57.330 --> 00:01:00.080 Sylwia, to był obowiązek urzędniczy? 00:01:00.090 --> 00:01:03.200 Zostałaś wysłana na ten odcinek, czy to była 00:01:03.610 --> 00:01:09.140 Twoja decyzja? Jak ty się w ogóle czujesz w tym byciu wolontariuszką, 00:01:09.150 --> 00:01:10.060 w tym pomaganiu? 00:01:10.070 --> 00:01:11.580 To jest tak, że ty masz to we krwi? 00:01:12.010 --> 00:01:14.740 Czy to jest tak, że coś w życiu dostałaś i masz takie poczucie, 00:01:14.750 --> 00:01:15.800 że coś oddajesz? 00:01:16.380 --> 00:01:19.500 Znaczy tak, ja nie od nie odbieram tego jako obowiązek. 00:01:19.670 --> 00:01:24.360 Owszem, nasza dyrekcja zadała takie pytanie, powiedziała, 00:01:24.370 --> 00:01:27.700 że jest taka potrzeba i nie zastanawiałam się nawet pięciu minut. 00:01:27.710 --> 00:01:30.260 Zgłosiłam się jako jedna z pierwszych osób. Stwierdziłam, że 00:01:30.990 --> 00:01:34.990 lubię pomagać, brakowało mi tego pomagania przez ten czas covidowy 00:01:35.050 --> 00:01:40.420 i uważam, że po tym miesiącu ja mam to we krwi. 00:01:40.430 --> 00:01:41.560 Ja tego potrzebowałam. 00:01:41.890 --> 00:01:45.410 Ja od tych ludzi czerpałam bardzo dużo. 00:01:45.530 --> 00:01:49.270 Uważam, że to był wspaniały czas bynajmniej na Traugutta spędzony. 00:01:50.350 --> 00:01:54.000 Dużo się nauczyłam, dużo wyniosłam i dużo mogę przekazać. 00:01:54.280 --> 00:01:56.080 Stella, mama trójki małych dzieci. 00:01:56.090 --> 00:01:58.260 Ty masz co robić na co dzień w życiu. 00:01:58.610 --> 00:02:03.160 Co ciebie pociągnęło do tego pomagania, do bycia tam w hali? 00:02:03.170 --> 00:02:07.340 Ja nie mogłam sobie miejsca znaleźć od momentu wybuchu wojny. Ja 00:02:07.350 --> 00:02:10.860 skończyłam filologię rosyjską, no i mam męża dziennikarza, 00:02:10.870 --> 00:02:13.500 który dowiedział się, że będzie otwierany punkt na ulicy 00:02:13.510 --> 00:02:15.040 Kołobrzeskiej. 00:02:15.590 --> 00:02:18.650 No i zaproponował, żebym z nim poszła na otwarcie. Okazało się, 00:02:18.660 --> 00:02:21.080 że potrzebują osób, które znają język rosyjski. 00:02:21.870 --> 00:02:25.400 I nie do końca jest tak, że mam co robić, ponieważ jestem niepracującą 00:02:25.410 --> 00:02:28.700 mamą, więc tak jak Sylwia odnalazłam się tam. 00:02:29.530 --> 00:02:33.170 Były nawet takie sytuacje, że o siódmej odwoziliśmy dzieci 00:02:33.180 --> 00:02:33.880 do przedszkola. 00:02:33.940 --> 00:02:37.780 Zostawałam do szesnastej, mąż pisał sms-a: "Jestem". Czyli był pod 00:02:37.790 --> 00:02:41.170 halą, żeby mnie odebrać i patrzyłam na zegarek i identycznie 00:02:41.180 --> 00:02:44.720 tak stwierdziłyśmy, jak to, już minęło te osiem-dziewięć godzin? 00:02:45.190 --> 00:02:48.160 I o godzinie 19:00 mój mąż do mnie mówił, Tomek: "Idź 00:02:48.210 --> 00:02:51.310 na tą halę, widzę, że już chcesz wieczorem być przy tej kolacji." 00:02:51.450 --> 00:02:53.920 Ludzie to nie statystyka, ale macie taką świadomość 00:02:53.970 --> 00:02:59.220 ile osób przetoczyło się, ile osób było przez te wszystkie dni, 00:02:59.230 --> 00:03:01.150 ile przyjeżdżało, wyjeżdżało, 00:03:01.350 --> 00:03:04.560 Przychodziło? Czy w pewnym momencie już jakby tego się w ogóle 00:03:04.570 --> 00:03:07.680 nie, nie wiem, nie notuje, nie zauważa. 00:03:08.220 --> 00:03:09.760 U nas było około trzech tysięcy osób. 00:03:09.770 --> 00:03:13.440 Ja też patrzyłam, bo były codziennie telefony i trzeba było 00:03:13.450 --> 00:03:15.950 podawać te statystyki, ale w pewnym momencie robiło się, 00:03:15.960 --> 00:03:20.260 uważam, automatycznie, bo my się już skupiłyśmy, 00:03:20.290 --> 00:03:21.680 bynajmniej ja, na twarzach. 00:03:22.050 --> 00:03:26.580 I wynosiło się gdzieś te historie i jednym osobom, jakby 00:03:26.850 --> 00:03:30.620 bardziej tego serca się dawało więcej, a drugim, no nie powiem, 00:03:30.630 --> 00:03:31.490 no troszeczkę mniej. 00:03:31.560 --> 00:03:35.680 Ale już takie nasze doświadczenie, jak rozmawiałyśmy tutaj 00:03:35.690 --> 00:03:40.070 ze Stellą, pokazało, że też robiłyśmy taką selekcję. 00:03:40.080 --> 00:03:42.410 Kto naprawdę potrzebuje więcej. 00:03:42.680 --> 00:03:43.290 00:03:44.880 --> 00:03:48.570 Powiedzcie, to spotkanie, to pierwsze spotkanie głównie z kobietami 00:03:48.580 --> 00:03:49.450 i dziećmi, prawda? 00:03:49.460 --> 00:03:50.290 Bo to 00:03:50.300 --> 00:03:52.650 tak się mówi, że to głównie kobiety i dzieci. No, nie tylko. 00:03:52.880 --> 00:03:57.350 Po wielu godzinach podróży, bez mycia, bez odpoczynku, bez 00:03:57.360 --> 00:04:00.030 snu, często pewnie z byle jakim jedzeniem. 00:04:00.320 --> 00:04:03.070 Jakie to jest spotkanie? 00:04:03.880 --> 00:04:08.260 Dla nas? Tak. Dla nas, dla mnie to było wstrząsające spotkanie. Szok. 00:04:08.820 --> 00:04:09.850 Szok i ciarki. Nie wiem, jak u ciebie było. 00:04:09.940 --> 00:04:12.170 Dla mnie to była przerażająca cisza. 00:04:12.180 --> 00:04:13.810 Pierwsze dni to była cisza. 00:04:14.440 --> 00:04:19.200 Nikt ze sobą nie rozmawiał, jedząc i pijąc herbatę. Potwierdzam. 00:04:20.250 --> 00:04:24.100 Ja jedynie co zapamiętałam, pierwszą grupę, która przyjechała 00:04:24.170 --> 00:04:26.120 w poniedziałek na początku marca. 00:04:27.540 --> 00:04:28.030 00:04:28.040 --> 00:04:32.090 Część osób usiadła w poczekalni z reklamówkami i już się nie 00:04:32.100 --> 00:04:34.630 chciała ruszyć z tej poczekalni. 00:04:34.640 --> 00:04:36.750 Po prostu trzymali się kurczowo krzeseł. 00:04:37.760 --> 00:04:42.550 A część osób poszła na halę, gdzie były rozłożone łóżka polowe. 00:04:42.560 --> 00:04:44.260 Dla mnie to był w ogóle ciężki widok. 00:04:45.210 --> 00:04:49.260 Ja to pamiętam, jak te osoby przytulały się do poduszek, które 00:04:49.270 --> 00:04:52.420 były powłóczone w 00:04:52.430 --> 00:04:55.940 prześcieradła takie jednorazowe, te szpitalne. 00:04:56.150 --> 00:04:57.450 Więc to żaden komfort. 00:04:58.460 --> 00:05:03.090 I pomyślałam w tym momencie, że jak są dzieci małe, to trzeba 00:05:03.100 --> 00:05:07.150 im zorganizować taką zwykłą pościel dziecięcą i rzuciliśmy 00:05:07.160 --> 00:05:09.750 wtedy pierwsze hasło, że potrzebujemy łóżeczek dla dzieci, 00:05:09.760 --> 00:05:13.230 jakichś małych łóżek i przede wszystkim tej pościeli, żeby 00:05:13.240 --> 00:05:17.230 te dzieci, przytulając się do poduszek, czuły czuły, czuły 00:05:17.240 --> 00:05:19.650 namiastkę takiego bezpieczeństwa. 00:05:20.150 --> 00:05:23.630 Z jednej strony to miejsce bezpieczne po tylu dniach takiej 00:05:23.640 --> 00:05:25.450 tułaczki, a z drugiej strony, 00:05:25.460 --> 00:05:28.290 umówmy się, to nie jest odczuwanie, jak być na 00:05:28.410 --> 00:05:29.770 koloniach czy na obozie 00:05:29.780 --> 00:05:31.570 szkolnym w tego typu hali. 00:05:31.600 --> 00:05:35.930 Absolutnie, u nas były dwa prysznice, gdzie dopiero tak jak mówisz, 00:05:35.980 --> 00:05:37.770 potem się wszystko organizowało. 00:05:38.090 --> 00:05:40.770 Zorganizowałyśmy z paniami, które pracowały tam na etacie 00:05:41.200 --> 00:05:45.270 zasłonki, żeby jakąś intymność stworzyć, bo do tej pory to była 00:05:45.360 --> 00:05:48.730 hala sportowa, więc wchodzili tam chłopacy, brali prysznic 00:05:48.740 --> 00:05:50.940 po zawodach i wychodzili. 00:05:51.640 --> 00:05:53.410 Na początku to było minimum 00:05:53.420 --> 00:05:56.990 wszystkiego, jednak tym kobietom rozregulowały się miesiączki. 00:05:57.000 --> 00:06:01.550 Mieliśmy określone ilości, jak u was pewnie, identycznie podpasek. 00:06:01.560 --> 00:06:05.470 tamponów. Była organizacja, co komu dać, a skromność tych osób 00:06:05.480 --> 00:06:09.390 mnie poraziła, gdzie dajemy coś, co dla nas jest oczywiste, 00:06:09.400 --> 00:06:13.890 paczkę podpasek, a pani mówi: wezmę dwie. Tak, tak. Bo będzie ktoś jeszcze 00:06:13.900 --> 00:06:17.540 potrzebował i i przyjdę do ciebie, jak będę potrzebowała więcej. 00:06:17.600 --> 00:06:18.910 I tak było ze wszystkim. 00:06:18.920 --> 00:06:21.740 Patrzyłyśmy jako kobiety, jak na przykład zwykłe środki, 00:06:21.880 --> 00:06:26.260 dezodoranty, jakieś na przykład pomadki, ale takie bezbarwne 00:06:26.270 --> 00:06:29.800 do ust, bo miały strasznie wysuszone usta, w ogóle popękane, 00:06:30.110 --> 00:06:31.480 i jakiś zwykły krem do twarzy. 00:06:31.490 --> 00:06:35.840 O to dbałyśmy i te kobiety były po prostu zszokowane, 00:06:36.050 --> 00:06:38.040 że my patrzymy na nie, jak na kobiety. 00:06:38.770 --> 00:06:42.920 Powiedziałaś, że ta cisza, że w ogóle ze sobą nie rozmawiali, 00:06:42.930 --> 00:06:44.460 ale czy w końcu się to zaczynało? 00:06:44.860 --> 00:06:48.660 Czy to jest tak, że potem po prostu trochę za psychologów 00:06:48.670 --> 00:06:52.440 robili wolontariusze, że te historie poznawane były? 00:06:52.550 --> 00:06:58.360 Tak, tak. I one jakoś zostają w waszej pamięci? Jak to jest? 00:06:58.370 --> 00:06:59.800 To jest taki jakiś bagaż? 00:06:59.810 --> 00:07:03.340 Nie wiem, macie takie poczucie, że macie wielu ukraińskich znajomych? 00:07:03.350 --> 00:07:04.400 Czy spotkałyście, 00:07:04.410 --> 00:07:09.700 nie wiem, prawie jak byście gdzieś w Ukrainie były? Ta moc tych 00:07:09.710 --> 00:07:10.630 historii? 00:07:10.970 --> 00:07:12.500 Niektóre były przerażające. 00:07:13.730 --> 00:07:15.840 Niektóre były przerażające, ale wracając do tej ciszy, nie 00:07:15.850 --> 00:07:20.260 wiem jak u ciebie na Traugutta, u nas rozładowały tę ciszę dzieci. Dzieci. 00:07:20.530 --> 00:07:21.780 Jak zobaczyły zabawki. 00:07:21.790 --> 00:07:26.270 Jednak dziecko ma w sobie takie pokłady, że nawet jeżeli 00:07:26.280 --> 00:07:31.500 jest źle, jest smutne, ale naje się i mama rozbierze, 00:07:31.830 --> 00:07:35.080 mama się nim zajmie i zobaczy zabawki i zobaczy inne dziecko. 00:07:35.350 --> 00:07:39.760 One zrobiły ten taki harmider i jak już jakiś hałas, ale bezpieczny 00:07:39.770 --> 00:07:42.800 hałas, ustalmy, zaczął się, to już wróciło 00:07:42.810 --> 00:07:44.920 życie. Dzieci się fajnie bawiły w ogóle 00:07:44.970 --> 00:07:50.580 sprzętem, który był na hali. Więc te materace, tam były skakanki, 00:07:50.590 --> 00:07:56.140 piłki lekarskie, więc tym one rozładowywały to napięcie. 00:07:56.150 --> 00:08:01.740 I naprawdę jak już było słychać gwar dziecięcy, to już wiadomo, 00:08:01.750 --> 00:08:05.100 że ta pierwsza taka bariera już jest przełamana. 00:08:05.290 --> 00:08:09.280 No tak, ale ta trauma w tych ludziach bo mówiłyście nie tylko 00:08:09.290 --> 00:08:11.560 kobietach, no musiała być widoczna. 00:08:11.570 --> 00:08:13.160 To nie jest tak, że to ginie. 00:08:14.650 --> 00:08:18.350 One robiły dobrą minę do złej gry przed dziećmi. Po prostu pokazywały, że są silne, 00:08:18.360 --> 00:08:21.470 ale wiele razy widziałam, jak na przykład spod prysznica wychodziły 00:08:21.480 --> 00:08:26.190 całe zapłakane, zaczerwienione po prostu od tego płaczu i 00:08:26.200 --> 00:08:29.810 nie potrafiły chować łez. I wiele razy po prostu się chowały 00:08:29.820 --> 00:08:33.040 przed dziećmi, prosiły, żeby ktoś się zajął dziećmi, bo 00:08:33.050 --> 00:08:35.970 one muszą dziś te emocje wypuścić. 00:08:35.980 --> 00:08:39.510 U nas wręcz nasze dwie tłumaczki ukraińskie 00:08:39.520 --> 00:08:43.800 Swietłany, dzwoniły po psychologów, bo ukraińskie kobiety 00:08:43.810 --> 00:08:44.490 są twarde. 00:08:44.650 --> 00:08:49.270 Tak, tak. I nie nie dadzą po sobie poznać, że jest coś nie tak i widziałyśmy, 00:08:49.280 --> 00:08:50.980 że na przykład jest dziecko, które 00:08:51.790 --> 00:08:55.570 ma miesiąc, dwa i jest głodne, a ona siedzi sparaliżowana. 00:08:56.480 --> 00:08:58.260 Bo nie ma mleka? Nie, ona 00:08:58.270 --> 00:09:02.980 była sparaliżowana z traumy, z tego, co się wydarzyło. Miała 00:09:02.990 --> 00:09:05.650 mleko od nas, miała pampersy, ale siedziała po prostu sparaliżowana 00:09:05.660 --> 00:09:09.230 i w tym momencie miałyśmy cudowną panią psycholog, Ukrainkę, 00:09:09.240 --> 00:09:15.580 która potrafiła wejść i w jej sytuację i jej językiem dała 00:09:15.590 --> 00:09:18.030 nam dziecko, my nakarmiłyśmy, tak jak Sylwia powiedziała, 00:09:18.140 --> 00:09:22.020 ona mogła odpocząć dopóki ten łańcuch się zaczął. W ogóle chyba 00:09:22.030 --> 00:09:26.760 ukraińscy, nie wiem, kobiety, tłumaczki, psychologowie, 00:09:26.810 --> 00:09:31.020 chyba dużą rolę w ogóle, szczególnie u ciebie, odegrały, prawda? 00:09:31.060 --> 00:09:36.720 Bardzo. Ja byłam, tak można powiedzieć, dwa trzy dni na Kołobrzeskiej 00:09:36.730 --> 00:09:38.560 sama bez tłumacza ukraińskiego. 00:09:38.570 --> 00:09:42.430 Później Fundacja Gdańska nam dała dwie tłumaczki, Swietłany. 00:09:42.470 --> 00:09:46.010 Jedna Swietłana 00:09:46.670 --> 00:09:47.780 jest z Mariupola. 00:09:47.790 --> 00:09:52.020 W 2014 roku po raz pierwszy został Mariupol 00:09:52.030 --> 00:09:55.210 zaatakowany, uciekła z rodziną z szóstką dzieci. Uciekła najpierw 00:09:55.220 --> 00:09:56.930 do Białegostoku, potem do Gdańska. 00:09:58.260 --> 00:09:59.730 I ona zostawiła rodziców. 00:09:59.740 --> 00:10:02.130 Tata zmarł przed wybuchem tej wojny. 00:10:03.080 --> 00:10:08.230 Zostawiła mamę z bratem niepełnosprawnym i my wszyscy żyliśmy 00:10:08.240 --> 00:10:09.810 wyobraźcie sobie, w takim 00:10:10.780 --> 00:10:12.780 oczekiwaniu. 00:10:12.830 --> 00:10:15.940 Ona nie miała od początku wybuchu wojny kontaktu z mamą 00:10:15.950 --> 00:10:20.980 i z bratem. I my widząc Swietkę, dzwonili? Nie dzwonili. I pewnego 00:10:20.990 --> 00:10:23.780 dnia leci Swieta po prostu przez całą halę i krzyczy: Swieta 00:10:23.790 --> 00:10:27.780 Swieta, mój brat dzwonił, żyją. Płacz był po prostu niesamowity. 00:10:28.250 --> 00:10:30.260 No i później cisza na kolejne dziewięć dni. 00:10:31.660 --> 00:10:36.100 I zadzwoniła do mnie 8 kwietnia, że Rosjanie zbombardowali dom. 00:10:36.780 --> 00:10:37.650 Brat zginął. 00:10:38.630 --> 00:10:43.580 Mama przeżyła tylko dlatego, że poszła po wodę do kałuży dla 00:10:43.590 --> 00:10:49.000 niego. Oni podgrzewają wodę na takich ogniskach przed domem 00:10:49.010 --> 00:10:50.080 i to ją uratowało. 00:10:51.580 --> 00:10:55.410 Swietłana powiedziała nam, że jej mamę wywieziono do Rosji 00:10:55.900 --> 00:10:58.210 i że w ciągu godziny ma być wywieziona do Władywostoku. 00:10:58.500 --> 00:11:01.030 To już wiedzieliśmy, że po prostu stamtąd nie będzie, jaki wydostać. 00:11:02.300 --> 00:11:06.750 Miała jeszcze jakieś znajomości, że dało się jakoś komuś przelać 00:11:06.760 --> 00:11:10.650 pieniądze już nie w unikaliśmy w to, żeby ktoś mamę wsadził w 00:11:10.660 --> 00:11:14.350 rosyjski pociąg jadący do Sankt Petersburga, gdzie jej 00:11:14.360 --> 00:11:20.430 mama, czyli jej ciotka żyje, która potem ją dostarczy do przejścia 00:11:20.440 --> 00:11:21.650 granicznego do Estonii. 00:11:22.360 --> 00:11:23.670 A ta historia ma dobry finał, prawda? Szczęśliwy? Tak. 00:11:23.700 --> 00:11:26.790 Mama jest w Gdańsku w Oliwie. I to jest historia, 00:11:26.800 --> 00:11:29.610 to jest pewnie mnóstwo historii tych ludzi, to są historie na 00:11:29.640 --> 00:11:32.330 film. Takie jakie 00:11:32.390 --> 00:11:37.000 filmy lubiliśmy do tej wojny oglądać, często o naszej wojnie, 00:11:37.010 --> 00:11:37.340 00:11:37.350 --> 00:11:38.250 drugiej wojny światowej. 00:11:38.260 --> 00:11:41.300 Tylko że teraz te historie, ta historia się dzieje 00:11:41.690 --> 00:11:46.800 niestety na żywo. Ale kiedy pytałam o rolę tych Ukrainek, 00:11:47.350 --> 00:11:48.530 to 00:11:48.560 --> 00:11:51.210 pewnie też było tak, że one były pewnym buforem. 00:11:51.570 --> 00:11:52.640 Takim 00:11:52.790 --> 00:11:58.980 pomiędzy, nie wiem, urzędnikami, wami a Ukraińcami. 00:12:00.450 --> 00:12:04.700 Czasami tak, bo nie mogliśmy też uniknąć sytuacji 00:12:04.710 --> 00:12:07.880 mało komfortowych, też gdzieś tam się rodziła 00:12:07.890 --> 00:12:14.140 frustracja, taki atak słowny i rzeczywiście tłumaczki 00:12:14.170 --> 00:12:16.000 były tym buforem. 00:12:16.010 --> 00:12:19.540 Pomagały nam w tym momencie. W tych halach 00:12:19.970 --> 00:12:21.800 jak długo byli ci ludzie? 00:12:22.030 --> 00:12:26.560 Powinni być dwadzieścia cztery godziny, a byli dłużej. 00:12:26.710 --> 00:12:30.080 Zdarzały się przypadki, na początku było bardzo dużo 00:12:30.140 --> 00:12:32.450 ludzi, którzy chcieli pomagać, oddawali swoje mieszkania. 00:12:32.460 --> 00:12:33.910 Mieliśmy bardzo dużą bazę. 00:12:34.110 --> 00:12:39.880 To oczywiście później się wykorzystywało. I skończyło? 00:12:40.460 --> 00:12:44.670 Nie, ja akurat teraz pracuję na systemie schronienie 00:12:44.720 --> 00:12:49.690 i szukam dalej ofert mieszkaniowych dla naszych gości. 00:12:50.200 --> 00:12:53.550 Miałam ostatnio taką sytuację, że przyszła rodzina i trzy dni 00:12:53.560 --> 00:12:57.350 z rzędu przychodzili i prosili o mieszkanie, bo byli na hali 00:12:57.360 --> 00:13:00.170 właśnie na Traugutta i powiedziałam, że nie zejdę ze zmiany 00:13:00.180 --> 00:13:01.480 dopóki mieszkanie się nie znajdzie. 00:13:01.550 --> 00:13:02.740 Znalazłam, znalazłam. 00:13:02.750 --> 00:13:07.180 Są jeszcze tacy ludzie, którzy pomogą i którzy oferują 00:13:07.190 --> 00:13:09.160 swoje 00:13:09.170 --> 00:13:13.220 M2, M3, nawet M4. Więc naprawdę są jeszcze 00:13:13.230 --> 00:13:16.640 dobrzy ludzie. Bo to jest mieszkanie, ale pewnie na jakiś 00:13:16.650 --> 00:13:20.280 czas. Myślicie też o tych ludziach z takim niepokojem, 00:13:20.290 --> 00:13:23.760 co będzie z nimi dalej? Bo mieszkanie do końca, 00:13:23.770 --> 00:13:25.720 no nie wiem, do wakacji i tak dalej. 00:13:26.630 --> 00:13:27.220 Co dalej? 00:13:27.230 --> 00:13:30.640 Tłumaczyliśmy też im, że będzie taka może możliwość, bo bardzo 00:13:30.650 --> 00:13:31.620 często, nie wiem jak u ciebie, ale 00:13:31.680 --> 00:13:35.050 przyjeżdżali właściciele tych mieszkań i mówili na przykład, 00:13:35.060 --> 00:13:38.270 że jeżeli oni by znaleźli pracę, to można by z nimi podpisać umowę. 00:13:38.280 --> 00:13:40.290 Więc też gdzieś tam tłumaczyliśmy. 00:13:40.560 --> 00:13:43.400 Tłumaczyły nasze Swietłany, że to nie jest też tak, że będzie 00:13:43.410 --> 00:13:46.170 od razu blokada, że ktoś ich wyrzuci. 00:13:46.180 --> 00:13:49.030 Chcieli jechać dalej? 00:13:49.040 --> 00:13:50.330 Czy nie chcieli jechać dalej? 00:13:50.840 --> 00:13:51.780 Ja miałam akurat 00:13:51.790 --> 00:13:57.150 jeden taki etap, że wszyscy do Berlina i byli 00:13:57.160 --> 00:14:01.130 załamani, bo czekali na bilety nawet dwa trzy dni i pytali się, 00:14:01.140 --> 00:14:02.090 czy mogą u nas na hali 00:14:02.170 --> 00:14:05.350 przenocować te dwa dni, żeby na dworcu nie spać. 00:14:05.360 --> 00:14:09.040 Rzeczywiście były takie sytuacje. Do Oslo mieliśmy osoby, 00:14:09.050 --> 00:14:13.240 wyjechały do Szwecji. Ale chciały dalej jechać. 00:14:13.250 --> 00:14:18.310 U nas z kolei wszyscy siedzieli i czekali, bo może pan prezydent 00:14:18.320 --> 00:14:20.940 Żeleński powie, wracajcie odbudowywać Ukrainę. 00:14:21.370 --> 00:14:26.090 Potem było takie myślenie, a może Putina szlag trafi, my musimy 00:14:26.100 --> 00:14:29.800 być tutaj, musimy być gotowi. Musimy być blisko granicy. 00:14:29.830 --> 00:14:30.240 Bardzo, tak, tak. 00:14:30.270 --> 00:14:33.070 Drugi z kolei, czemu bali się wyjechać dalej? 00:14:33.150 --> 00:14:34.650 Język, blokada językowa. 00:14:35.350 --> 00:14:39.420 Jednak my jesteśmy w stanie z nimi się dogadać, a Skandynawia 00:14:39.430 --> 00:14:44.400 to już jednak język germański i mimo że tam może być lepiej. S słuchajcie, 00:14:44.410 --> 00:14:49.960 skąd były te wszystkie dary, te zabawki, te ubrania, te podpaski, 00:14:49.970 --> 00:14:55.740 o których mówiłyście? Od ludzi. Ludzie sami nawet 00:14:55.860 --> 00:14:56.850 przyjeżdżali, mówili: 00:14:56.860 --> 00:14:59.410 ja już nie jadę na stadion, ja u was zostawię. 00:14:59.440 --> 00:15:03.550 Chcecie to, to weźcie. Tak samo, jak rzuciliśmy hasło, potrzebujemy 00:15:03.560 --> 00:15:05.810 łóżeczka dla dzieci, to było pół godziny. 00:15:05.860 --> 00:15:08.750 Cztery łóżeczka. Pan przyjechał, mówi: ale ja nie mogę wam skręcić. 00:15:08.760 --> 00:15:12.810 A ja: jakoś damy radę. I pamiętam młodych dwóch wolontariuszy lat 00:15:12.820 --> 00:15:15.190 dziewiętnaście, oni mówią: my jeszcze dzieci nie mamy, nie wiemy 00:15:15.200 --> 00:15:15.690 jak to robić. 00:15:15.700 --> 00:15:20.750 Ja wam pokażę, spokojnie. I złożyliśmy pierwsze łóżeczka i dostałam 00:15:20.780 --> 00:15:22.090 dziewczynkę dwutygodniową. 00:15:22.260 --> 00:15:27.230 Mama się popłakała, bo mówi, że jej córka nawet jeszcze nie poznała 00:15:27.260 --> 00:15:28.410 smaku 00:15:28.420 --> 00:15:33.590 łóżeczka i wózka. Mama ją cały czas na rękach nosiła. Piękne 00:15:33.600 --> 00:15:35.970 było to, że my dostawaliśmy rzeczy tak naprawdę, które, tak samo 00:15:35.980 --> 00:15:36.780 jak matki, 00:15:36.850 --> 00:15:42.320 wiemy, że są drogie. Czyli wózki, nosidła, chusty. My tylko 00:15:42.330 --> 00:15:45.360 rzucaliśmy hasło, że czegoś potrzebujemy i przechodziły matki 00:15:45.370 --> 00:15:48.560 po prostu. Ale nawet nie tylko matki, bo miałyśmy sytuację, 00:15:48.570 --> 00:15:51.270 że miałyśmy taką tablicę ścieralną. 00:15:51.950 --> 00:15:56.440 Przed wejściem była wywieszona. Mój punkt był idealnym 00:15:56.450 --> 00:16:00.500 miejscem komunikacyjnym, przy Alfie, przy tramwaju, więc mnóstwo 00:16:00.510 --> 00:16:03.620 emerytów przychodziło i codziennie, słuchajcie, idąc na swój 00:16:03.630 --> 00:16:06.960 rynek, czy idąc na zakupy, przychodzili, robili zdjęcie, czego 00:16:06.970 --> 00:16:07.370 się później 00:16:07.420 --> 00:16:10.790 dowiedzieliśmy, stawiali na grupę jakieś Przymorze pomaga 00:16:10.800 --> 00:16:14.910 Ukrainie i pisaliśmy na przykład: potrzebujemy... Naprawdę 00:16:14.920 --> 00:16:18.370 tak pisaliśmy: dziesięć serków Danio, bo mamy dziesiątkę dzieci. 00:16:18.380 --> 00:16:22.090 No to przynosili nam trzydzieści. I idzie babcia, która ledwo 00:16:22.140 --> 00:16:25.750 dźwignie to i mówi: za dwa dni mam emeryturę kupię więcej. 00:16:26.410 --> 00:16:28.260 No to po prostu, to było cudowne. 00:16:28.410 --> 00:16:30.500 Słuchajcie, ale ja teraz czytam, że brakuje jedzenia. 00:16:30.570 --> 00:16:31.500 Tak jest. 00:16:31.550 --> 00:16:35.940 Pojawił się ostatnio artykuł, że Ukrainki, że ich dzieci 00:16:35.950 --> 00:16:40.260 są głodne. I zastanawiam się, nie rozumiem tego, jak po pięćdziesięciu 00:16:40.270 --> 00:16:46.280 paru dniach wojny i jak po tylu dniach naszego 00:16:46.290 --> 00:16:52.570 pomagania, w Polsce nie stworzono systemu, 00:16:52.970 --> 00:16:57.100 nie wiem, prowizacji. Jeśli nie przynosi emeryt 00:16:57.360 --> 00:16:59.650 jedzenia z Przymorza, to tego jedzenia nie ma. 00:16:59.660 --> 00:17:02.890 Możecie mi to wytłumaczyć, bo ja tego nie pojmuję. Ja powiem 00:17:02.900 --> 00:17:07.760 tak, ja ja nie mam pojęcia jak to powinno dalej funkcjonować, 00:17:07.770 --> 00:17:12.060 bo ja z moich wniosków mogę powiedzieć tylko jeden. 00:17:12.700 --> 00:17:14.190 Trzeba pomagać z głową. 00:17:14.520 --> 00:17:18.930 Jeżeli potrzebujemy, tak jak tu Stella mówiła, tego i tego, to 00:17:18.940 --> 00:17:20.920 róbmy zapasy w tym kierunku. 00:17:21.160 --> 00:17:24.630 Mieliśmy też sytuację, że ludzie przynosili dary, o które 00:17:24.640 --> 00:17:25.530 nie prosiliśmy. 00:17:26.260 --> 00:17:29.470 I ja myślę, że to właśnie stąd wynika, że ludzie mają taką chęć 00:17:29.480 --> 00:17:34.100 pomagania, ale nie chcą zasięgnąć tej informacji u źródła. 00:17:34.300 --> 00:17:37.810 Ja myślę, że tu jest ten problem. Ale bardziej chyba ci chodziło 00:17:37.820 --> 00:17:41.600 o to, dlaczego nie pomaga rząd. Czy jakaś zorganizowana pomoc, 00:17:41.610 --> 00:17:45.630 Ludzie mają swój odruch serca, ja to rozumiem, 00:17:45.640 --> 00:17:49.730 ale przecież dla każdego jest jasne, że nie będą tak pomagać 00:17:49.740 --> 00:17:54.270 cały czas. Oczywiście, że nie. No bo 00:17:54.280 --> 00:17:56.690 po prostu nie ma środków. Dlaczego nie ma systemu? 00:17:56.970 --> 00:17:59.640 Jak mogą być ludzie głodni? 00:17:59.650 --> 00:18:03.600 Przecież w Polsce jest jakiś system pomagania, także pomocy 00:18:03.610 --> 00:18:04.160 socjalnej. 00:18:04.490 --> 00:18:06.140 Dlaczego to nie działa w tym przypadku? 00:18:07.790 --> 00:18:13.360 Ja nie nie wiem Ja też nie jestem w stanie zrozumieć działań rządu naszego. Chwalenia 00:18:13.370 --> 00:18:18.100 się tego, co zrobili, a nie zrobili. A żywności u nas na stadionie już od prawie 00:18:18.110 --> 00:18:21.860 dwóch tygodni nie ma, są tylko środki czystości i i rzeczy. 00:18:21.870 --> 00:18:26.000 My nie obawialiśmy nikomu jedzenia, bo do nas nawet przychodziły 00:18:26.010 --> 00:18:29.180 osoby, które znalazły powiedzmy po tygodniu. tak jak pytałaś, 00:18:29.190 --> 00:18:31.840 czy te osoby wracały? Wracały bardzo często, też i pytały się, 00:18:31.850 --> 00:18:34.440 czy mogą dostać na przykład herbatę, kawę. 00:18:34.650 --> 00:18:39.040 Robiliśmy im takie wyprawki, nie odmawialiśmy nikomu jedzenia. 00:18:39.290 --> 00:18:42.820 Nigdy. Nawet na Krewetkę jak teraz przychodzą, to też się pytają, 00:18:42.830 --> 00:18:44.930 czy mogą na przykład iść po zupę na górę. 00:18:46.150 --> 00:18:46.880 Także. 00:18:48.290 --> 00:18:51.960 I rozumiem, że, nie wiem, tak jak się znacie na ludziach, a z ludźmi 00:18:51.990 --> 00:18:54.840 pracujecie, to są ludzie, 00:18:55.010 --> 00:18:57.840 macie takie poczucie, że oni faktycznie potrzebują? 00:18:57.850 --> 00:19:01.160 Nie tak jak niektórzy, sobie tam przychodzą i sobie 00:19:01.170 --> 00:19:05.430 tam biorą. Już takie komentarze słyszałam. A nie potrzebują. U nas są 00:19:05.460 --> 00:19:09.370 wszyscy zarejestrowani, przychodzą, rejestrują się nawet 00:19:09.380 --> 00:19:13.330 jak chcą posiłek, jak chcą zostawić na chwilę dzieci pod opieką, 00:19:13.340 --> 00:19:16.880 bo idą pracy poszukać albo mają rozmowę, więc 00:19:17.780 --> 00:19:22.810 Prosić o pomoc to nie jest łatwe. Oni są bardzo honorowi i nawet 00:19:22.820 --> 00:19:25.710 przyjść i poprosić o tę zupę ciepłą, 00:19:25.720 --> 00:19:28.410 to jest naprawdę dla nich duży wysiłek psychiczny. 00:19:28.920 --> 00:19:32.450 To nie można tak, nie można tak generalizować, że im się wszystko 00:19:32.460 --> 00:19:36.050 należy albo komentarze, że jeżdżą za darmo komunikacją miejską. 00:19:36.300 --> 00:19:40.430 Naprawdę ktoś chciałby w jednej reklamówce całe swoje mieszkanie 00:19:40.480 --> 00:19:41.330 zmieścić? 00:19:42.820 --> 00:19:45.670 Jak dzisiaj można by tak 00:19:45.680 --> 00:19:51.090 najlepiej, najlogiczniej, najwłaściwiej pomagać? 00:19:51.100 --> 00:19:52.670 Na co zwróciłybyście szczególnie uwagę? 00:19:54.230 --> 00:19:54.720 Dzisiaj. 00:19:55.570 --> 00:19:59.760 Ja bym najpierw przestała hejtować, bo hejtu zaczyna być coraz więcej. 00:20:00.330 --> 00:20:06.180 Dwa, zobaczmy wokół nas, czy nie ma pani Iriny Margarity, która 00:20:06.190 --> 00:20:10.040 robi pierogi. Jest mnóstwo pań 00:20:10.050 --> 00:20:13.350 okazuje się, panów, którzy też mają po sześćdziesiąt parę lat. 00:20:13.530 --> 00:20:18.500 Oni są sprawni i chcą pracować i możemy im pomóc, dając im drobne 00:20:18.580 --> 00:20:20.380 rzeczy do zrobienia w domu. 00:20:20.570 --> 00:20:22.800 Opiekę nad starszymi osobami. 00:20:23.190 --> 00:20:25.570 Wiem, że to nie jest kropla w morzu potrzeb. 00:20:25.620 --> 00:20:29.640 Ale myślę, że nawet skopanie ogródka, dbanie o tereny zielone. 00:20:29.670 --> 00:20:34.720 Ktoś jest konserwatorem, więc, nie wiem, naprawy hydrauliczne, 00:20:34.730 --> 00:20:38.990 cokolwiek. Te osoby nawet jak ja im daję schronienie 00:20:39.000 --> 00:20:42.610 w jakimkolwiek hostelu, mieszkaniu prywatnym, to pierwsze 00:20:42.640 --> 00:20:47.070 jest tak: ja potrafię gotować, ja dobrze prasuję, ja dobrze sprzątam, 00:20:47.300 --> 00:20:52.510 ja byłam nauczycielką, ja tu pomogę w ogródku. Oni sami dostając 00:20:52.520 --> 00:20:56.460 to skierowanie już oferują swoje usługi. Mówią: my tam za darmo 00:20:56.510 --> 00:21:00.800 mieszkać nie będziemy. Więc najprostsze. 00:21:00.830 --> 00:21:04.530 Dajmy im szansę, tak jak dajemy swojemu sąsiadowi, znajomemu 00:21:04.540 --> 00:21:07.640 koledze. Dajmy im po prostu szansę, innym pracy nie zabiorą. 00:21:08.260 --> 00:21:13.170 A macie w sobie dużo obaw o to, jak będzie 00:21:13.200 --> 00:21:18.560 jak oni sobie poradzą, jak będą z nami, a my z nimi tutaj żyli? 00:21:20.040 --> 00:21:25.110 Ja się nie boję, jeżeli chodzi o to. Ja uważam, że Polacy są bardzo 00:21:25.120 --> 00:21:29.930 dobrymi ludźmi, ale boję się ile, tak jak zaczęłaś mówić o tym 00:21:29.940 --> 00:21:34.430 braku jedzenia, ile można nie mieć poczucia stabilności w kraju, 00:21:34.440 --> 00:21:38.950 w którym się przebywa, czyli bez mieszkania, bez pracy i bez 00:21:38.960 --> 00:21:41.850 jedzenia, mając dzieci. Bo tak jak ustaliłyśmy, są to kobiety 00:21:41.860 --> 00:21:45.250 z dziećmi, są to ludzie starsi. Ludzie starsi to już jest w ogóle 00:21:45.280 --> 00:21:48.070 całkiem inna kategoria, która nie zacznie tutaj od nowa życia. 00:21:49.120 --> 00:21:50.040 Nie pójdzie do pracy. Nie pójdzie do pracy. 00:21:50.090 --> 00:21:53.580 Nie nauczy się języka, więc tutaj scentralizowana pomoc powinna 00:21:53.590 --> 00:21:54.430 być odgórna. 00:21:55.460 --> 00:21:57.350 Nie 00:21:57.360 --> 00:22:01.570 nasza w tym też rola, żeby ludzie, powiedzmy z ulicy Jagiellońskiej 00:22:01.580 --> 00:22:06.110 czy z ulicy Górskiej, szukali teraz pracy i się skrzykiwali, 00:22:06.120 --> 00:22:09.310 bo oni powinni jakoś te parę miesięcy bezpiecznie. 00:22:09.520 --> 00:22:14.350 Boże, daj Boże miesięcy, przeczekać. Ja się obawiam 00:22:14.360 --> 00:22:18.590 tej niepewności na zasadzie, że oni nie wiedzą na czym 00:22:19.430 --> 00:22:22.480 stoją po prostu. Nie ma, nie ma tej stabilizacji. 00:22:22.490 --> 00:22:25.600 To jest dla nich przejściowe i oni też nie wiedzą, na ile mogą 00:22:25.610 --> 00:22:27.380 sobie tutaj pozwolić. 00:22:27.390 --> 00:22:29.680 Czy ta praca będzie tylko na 00:22:29.690 --> 00:22:32.300 pół roku czy na rok i zostaną wydaleni. 00:22:32.310 --> 00:22:33.740 Dla nich to jest wielka niepewność. 00:22:33.750 --> 00:22:38.300 My nie mamy tutaj zapewnionych prawnie tych kroków 00:22:38.430 --> 00:22:43.940 i oni może tego się boją. Czego was wolontariat nauczył, 00:22:43.950 --> 00:22:48.680 ten kontakt z ludźmi z ogarniętego wojną kraju? 00:22:50.510 --> 00:22:53.700 Spakowałaś walizkę, bo ja spakowałam walizkę. 00:22:54.050 --> 00:22:57.540 Od razu najpotrzebniejsze rzeczy. Mam spakowaną. Ja pierwsze 00:22:57.550 --> 00:22:59.100 co pomyślałam ... Nie jest to histeria? Nie. 00:22:59.790 --> 00:23:03.420 Po prostu jest to racjonalizm, żeby mieć w razie co, to pod ręką. 00:23:03.610 --> 00:23:05.960 Czego mnie nauczył? Że nie jest frazesem. 00:23:06.370 --> 00:23:08.980 Życie jest jedno i jest nieprzewidywalne. 00:23:09.730 --> 00:23:12.040 Nie będziemy wiecznie młodzi, piękni i bogaci. 00:23:12.050 --> 00:23:16.100 I niestety może być tak, że z minuty na minutę zostaniemy bez niczego. 00:23:16.310 --> 00:23:20.930 Ja po prostu mam też spakowaną walizkę, biorę walizkę, psa i dzwonię 00:23:20.980 --> 00:23:22.390 po najbliższych. 00:23:23.940 --> 00:23:27.580 Nie powiem, że to jest takie zapobieganie, ale 00:23:28.610 --> 00:23:32.640 niestety możemy się obudzić któregoś dnia i Gdańska 00:23:32.650 --> 00:23:35.280 może nie być. Tym bardziej, że mieszkamy, 00:23:35.290 --> 00:23:38.600 no niestety, w niedalekiej odległości od Kaliningradu. Musimy 00:23:38.610 --> 00:23:41.780 naprawdę uważać. I chciałoby się powiedzieć, oby to się nigdy 00:23:41.790 --> 00:23:45.780 nie sprawdziło i nie musiałybyście targać tych walizek. 00:23:45.850 --> 00:23:49.540 I żebyśmy nie były też po tej drugiej stronie, że my będziemy uciekać do innego 00:23:49.550 --> 00:23:53.100 kraju i tam będziemy chciały trafić na takie wolontariuszki 00:23:53.110 --> 00:23:55.430 jak my. Tego akurat należy sobie życzyć. 00:23:55.650 --> 00:23:58.210 Bardzo wam dziękuję za tę rozmowę, dziękuję państwu. 00:23:58.300 --> 00:24:04.750 Naszym ukraińskim współobywatelom i przyjaciołom 00:24:04.760 --> 00:24:09.910 życzymy spokojnych, dobrych świąt. Ja nie spróbuję po ukraińsku, 00:24:09.920 --> 00:24:15.590 nie umiem. Stella po rosyjsku, jakby było wesołych 00:24:15.600 --> 00:24:17.330 świąt Wielkanocnych? 00:24:17.340 --> 00:24:17.810 Nie będę teraz. 00:24:17.820 --> 00:24:22.470 Spokojnych świąt i do usłyszenia, do zobaczenia. 00:24:22.480 --> 00:24:26.570 Podcasty są do oglądania i słuchania na gdansk.pl i na profilu 00:24:26.580 --> 00:24:27.870 Miasta Gdańska na Spotify. 00:24:28.310 --> 00:24:28.710 Do zobaczenia.