WEBVTT 00:00:00.000 --> 00:00:05.400 Szanowni państwo za chwilę nastąpi uroczyste wprowadzenie 00:00:05.400 --> 00:00:08.200 sztandaru. Proszę o powstanie. 00:00:09.800 --> 00:00:14.100 Sztandar wprowadzić. 00:00:44.900 --> 00:00:48.200 Prosimy o fanfary. 00:02:00.400 --> 00:02:26.200 Prosimy 00:02:26.200 --> 00:02:28.800 laureatów o zajęcie honorowego miejsca. 00:06:24.500 --> 00:06:33.900 Utworem 00:06:33.900 --> 00:06:39.100 „Alleluja” Leonarda Cohena w wykonaniu solistki Klaudii Trzasko 00:06:39.100 --> 00:06:43.500 powitała państwa Capella Gedanensis pod dyrekcją Rafała Kłoczko. 00:06:43.500 --> 00:06:43.900 00:06:47.300 --> 00:06:53.700 Szanowni państwo, serdecznie witamy naszych 00:06:53.700 --> 00:06:57.700 dostojnych laureatów, panią Halinę Winiarską-Kiszkis 00:06:57.700 --> 00:06:59.000 i pana Jerzego Kiszkisa. 00:06:59.000 --> 00:07:30.000 Bardzo 00:07:30.000 --> 00:07:33.800 proszę o zabranie głosu przewodniczącą Rady Miasta Gdańska 00:07:33.800 --> 00:07:39.800 panią Agnieszkę Owczarczak. Szanowni 00:07:39.800 --> 00:07:45.500 państwo, otwieram obrady 27 sesji Rady Miasta Gdańska z 00:07:45.500 --> 00:07:46.800 okazji nadania tytułu Honorowego 00:07:47.300 --> 00:07:51.300 Obywatela Miasta Gdańska. Witam serdecznie jeszcze raz szanownych 00:07:51.300 --> 00:07:54.600 laureatów. Witam panią prezydent Aleksandrę Dulkiewicz. 00:07:54.600 --> 00:08:00.700 Witam panie i panów radnych, drogich gości, rodzinę i 00:08:00.700 --> 00:08:03.900 bliskich naszych laureatów oraz wszystkich, którzy śledzą 00:08:03.900 --> 00:08:08.800 naszą transmisję online. Dzisiaj mamy zaszczyt wręczyć 00:08:08.800 --> 00:08:11.900 najważniejsze wyróżnienia, jakie nadawane są przez Radę Miasta 00:08:11.900 --> 00:08:16.600 Gdańska dwojgu niezwykłym artystom i bohaterom - pani 00:08:16.600 --> 00:08:20.100 Halinie Winiarskiej-Kiszkis i panu Jerzemu Kiszkisowi, 00:08:20.100 --> 00:08:24.400 Honorowym Obywatelom Miasta Gdańska. Wniosek o nadanie 00:08:24.400 --> 00:08:28.300 tego tytułu państwu Kiszkisom podpisany został przez znamienite 00:08:28.300 --> 00:08:31.600 grono artystów i działaczy społecznych, i państwo pozwolą, 00:08:31.600 --> 00:08:37.000 że ja teraz odczytam tę listę nazwisk osób, które wnioskowały 00:08:37.000 --> 00:08:40.500 o ten zaszczytny tytuł dla państwa Kiszkisów. Byli to 00:08:40.500 --> 00:08:45.000 Mieczysław Abramowicz, Mirosław Baka, Krystyna Chwin, Stefan 00:08:45.000 --> 00:08:46.900 Chwin, Anna Czekanowicz, 00:08:47.200 --> 00:08:52.300 Ewa Dyk, Bożena Grzywaczewska, Aleksander Hall, Jacek Jassem, 00:08:52.300 --> 00:08:56.300 Dorota Kolak, Maciej Kosycarz, którego niestety nie ma 00:08:56.300 --> 00:09:01.700 dzisiaj już z nami, Ewa Kowalska, Bogdan Lis, Igor Michalski, Krzysztof 00:09:01.700 --> 00:09:06.500 Niedałtowski, Roman Nowosielski, Marek Ponikowski, Katarzyna 00:09:06.500 --> 00:09:10.000 Rozmarynowska, Małgorzata Rybicka, Dorota Starościak, 00:09:10.000 --> 00:09:15.900 Jacek Starościak i Jacek Taylor. Dla nas, Radnych Miasta Gdańska, nie 00:09:15.900 --> 00:09:19.800 było wątpliwości, że to najlepszy wybór, powiedziałabym 00:09:19.800 --> 00:09:22.600 wręcz, że to konieczność, aby w ten sposób podziękować 00:09:22.600 --> 00:09:27.700 pani Halinie Winiarskiej-Kiszkis i panu Jerzemu Kiszkisowi za niezwykłą, 00:09:27.700 --> 00:09:30.900 wzorową obywatelską postawę w trudnych momentach historii 00:09:30.900 --> 00:09:35.200 Polski i historii Gdańska, za dzielenie się ich miłością do 00:09:35.200 --> 00:09:40.400 słowa, sztuki, teatru, za obronę podstawowych wartości, takich 00:09:40.400 --> 00:09:44.500 jak prawa człowieka, wolność i troska o właściwie rozumiane 00:09:44.500 --> 00:09:46.700 dobro naszego miasta i kraju. 00:09:47.200 --> 00:09:51.500 Rada Miasta Gdańska ten tytuł państwu przyznała już jakiś 00:09:51.500 --> 00:09:57.700 czas temu, ze względu na trudną i niezwykłą sytuację pandemiczną, 00:09:57.700 --> 00:10:02.300 z jaką mamy teraz do czynienia, dopiero dzisiaj możemy państwu uroczyście 00:10:02.300 --> 00:10:06.000 ten tytuł wręczyć. Jeszcze raz serdecznie państwu dziękuję 00:10:06.000 --> 00:10:09.300 i gratuluję tego najwyższego gdańskiego wyróżnienia. 00:10:09.300 --> 00:10:10.400 00:10:10.400 --> 00:10:20.000 korzystając, 00:10:20.000 --> 00:10:24.600 że jestem już tu przy głosie, zostałam poproszona o odczytanie listu 00:10:24.600 --> 00:10:27.900 od wicemarszałka senatu Bogdana Borusewicza, który nie 00:10:27.900 --> 00:10:31.200 mógł przybyć na dzisiejszą uroczystość. List jest krótki, państwo 00:10:31.200 --> 00:10:36.200 pozwolą, że go przeczytam. Szanowni państwo, z wielką radością przyjąłem 00:10:36.200 --> 00:10:39.500 decyzję Rady Miasta Gdańska o nadaniu państwu tytułów 00:10:39.500 --> 00:10:43.000 Honorowych Obywateli Miasta Gdańska. Dla mnie, tak jak 00:10:43.000 --> 00:10:46.300 dla większości gdańszczan Halina Winiarska i Jerzy Kiszkis 00:10:46.300 --> 00:10:46.800 to nie tylko wspaniali 00:10:47.200 --> 00:10:51.800 aktorzy, ale też wzór zaangażowania obywatelskiego. Pamiętam, 00:10:51.800 --> 00:10:54.900 jak ważne było państwa wsparcie dla ruchu Solidarność, 00:10:54.900 --> 00:10:59.000 które opłaciliście internowaniem w stanie wojennym. Wzorem 00:10:59.000 --> 00:11:03.100 zaangażowania obywatelskiego jesteście państwo również dziś stając 00:11:03.100 --> 00:11:06.100 w obronie naszych demokratycznych zdobyczy. Witam w gronie 00:11:06.100 --> 00:11:08.300 Honorowych Obywateli, Bogdan Borusewicz. 00:11:14.800 --> 00:11:20.000 Bardzo proszę panią prezydent miasta Gdańska Aleksandrę 00:11:20.000 --> 00:11:20.100 Dulkiewicz. 00:11:20.100 --> 00:11:30.100 Szanowni 00:11:30.100 --> 00:11:32.900 obywatele Gdańska, bohaterowie dzisiejszej uroczystości, 00:11:32.900 --> 00:11:38.600 pani Halino, panie Jerzy, rodzino, 00:11:38.600 --> 00:11:44.100 przyjaciele, także Honorowi Obywatele Miasta Gdańska, 00:11:44.100 --> 00:11:48.800 którzy jesteście na tej sali, ale przede wszystkim Wysoka 00:11:48.800 --> 00:11:53.500 Rado, gdańszczanki i gdańszczanie, ci wszyscy, którzy także śledzicie 00:11:53.500 --> 00:11:58.400 naszą uroczystość za pomocą internetu. Dziś wyjątkowe 00:11:58.400 --> 00:12:04.700 święto, bo przybywa nam nie jeden, a dwoje Honorowych Obywateli 00:12:04.700 --> 00:12:08.400 naszego Gdańska, do tego małżeństwo. 00:12:08.700 --> 00:12:14.800 A nadto gdańszczanie z wyboru, przychodźcy, którzy 00:12:14.800 --> 00:12:19.600 tutaj założyli dom, poczuli się jak u siebie, ofiarowali 00:12:19.600 --> 00:12:24.800 naszemu miastu to, co mieli najlepszego. Uroczystość 00:12:24.800 --> 00:12:28.700 nadania Honorowego Obywatelstwa Miasta Gdańska to 00:12:28.700 --> 00:12:34.200 zawsze moment podniosły, wzruszający. Często spotykamy się tutaj 00:12:34.200 --> 00:12:39.400 w Dworze Artusa, raz zrobiliśmy wyjątek i byliśmy w Europejskim 00:12:39.400 --> 00:12:44.500 Centrum Solidarności. Ale za każdym razem czekam na ten 00:12:44.500 --> 00:12:49.600 dzień ciesząc się, że spośród grona różnych obywateli 00:12:49.600 --> 00:12:54.900 zasłużonych i bezcennych dla naszego miasta wskazujemy 00:12:54.900 --> 00:13:00.700 osobę rzadko nie pojedynczą, której życie i 00:13:00.700 --> 00:13:05.000 praca materializują się w tym, co wyraża gdańskiego ducha, 00:13:05.000 --> 00:13:08.600 co jest godne zauważenia, pochwały, 00:13:08.700 --> 00:13:14.200 promowania, a uniwersalizmem może służyć jako wzór dla 00:13:14.200 --> 00:13:20.000 nas, gdańszczanek i gdańszczan. W świątecznym dniu nie wypada 00:13:20.000 --> 00:13:26.200 epatować datami, szczególnie wobec kobiety, ale pozwólcie państwo, 00:13:26.200 --> 00:13:30.300 że przywołując kilka faktów oddam upływ czasu i zmiany, 00:13:30.300 --> 00:13:35.000 jakie dokonały się w naszym mieście za obecności 00:13:35.000 --> 00:13:38.800 tutaj Haliny Winiarskiej-Kiszkis 00:13:38.800 --> 00:13:44.100 i Jerzego Kiszkisa. Gdy przybyli do miasta, na Targu Węglowym 00:13:44.100 --> 00:13:49.700 dobiegała końca budowa nowej siedziby Teatru Wybrzeże. Na 00:13:49.700 --> 00:13:53.500 Podwalu Grodzkim stanęły super nowoczesne 16-metrowe 00:13:53.500 --> 00:13:59.100 stalowe maszty wyposażone w 10-ramienne korony rtęciowych 00:13:59.100 --> 00:14:04.900 żarówek dużej mocy. W hali Stoczni Gdańskiej koncert dała 00:14:04.900 --> 00:14:08.400 Marlena Dietrich, która uskarżała się potem na hałas 00:14:08.600 --> 00:14:13.000 przejeżdżających pociągów i żałowała, że nie spotkała Zbyszka Cybulskiego. 00:14:13.000 --> 00:14:17.900 Na uroczystości z okazji tysiąclecia Chrztu Polski 00:14:17.900 --> 00:14:23.000 przybył kardynał Stefan Wyszyński i arcybiskup Wojtyła, a 00:14:23.000 --> 00:14:26.500 niedługo potem doszło do wielkiej manifestacji sprzeciwu 00:14:26.500 --> 00:14:30.600 obywateli wobec komunistycznej propagandy i po raz pierwszy 00:14:30.600 --> 00:14:35.200 do akcji wkroczyły jednostki ZOMO. Zaczęła też wyrastać z ziemi 00:14:35.200 --> 00:14:40.200 pierwsza wieża Zieleniaka, najwyższego wtedy wieżowca 00:14:40.200 --> 00:14:46.200 w Trójmieście. Odwiedził nas szachinszach Iranu z małżonką, 00:14:46.200 --> 00:14:51.000 a młody gdański skrzypek, tak bliski sercu naszej Cappelli 00:14:51.000 --> 00:14:55.300 Gedanensis, Konstanty Andrzej Kulka, zdobył pierwsze międzynarodowe 00:14:55.300 --> 00:15:01.300 laury, zaś na Westerplatte odsłonięto Pomnik Obrońców 00:15:01.300 --> 00:15:07.200 Wybrzeża. Tak, to było dawno temu, gdy nasi Honorowi Obywatele 00:15:08.600 --> 00:15:14.300 wybrali Gdańsk na swój dom, a dziś już od ponad pół wieku są z nami. 00:15:14.300 --> 00:15:20.000 Z wdzięcznością myślę o galerii kreacji teatralnych, 00:15:20.000 --> 00:15:26.200 jakie macie państwo na swoim koncie, o niezliczonych wzruszeniach artystycznych, 00:15:26.200 --> 00:15:31.800 jakich nam dostarczaliście i wciąż dostarczacie. Dziękuję 00:15:31.800 --> 00:15:36.500 za wasz wkład w życie kulturalne miasta, gdy komunistyczna 00:15:36.500 --> 00:15:40.400 władza robiła wszystko, aby obywatele nie oddychali powietrzem 00:15:40.400 --> 00:15:45.600 wolności, Mickiewicza, Wyspiańskiego i Herberta. 00:15:45.600 --> 00:15:49.900 Dziękuję za wasze niesłabnące zaangażowanie na rzecz 00:15:49.900 --> 00:15:54.900 dobra naszej ojczyzny, tak samo cenne kiedyś, gdy przyszło 00:15:54.900 --> 00:15:59.600 wam zapłacić internowaniem, jak i teraz, gdy w jesieni życia 00:15:59.600 --> 00:16:03.900 nadal stajecie po stronie Konstytucji i wolnych sądów. 00:16:03.900 --> 00:16:07.900 Dziękuję za czytelność waszych postaw i bezkompromisowość, 00:16:08.600 --> 00:16:14.800 gdy idzie o wartości, za cichą modlitwę u 00:16:14.800 --> 00:16:19.200 Świętego Jana, za czytanie poezji w bibliotece na Mariackiej, 00:16:19.200 --> 00:16:24.400 za obronę dobrego imienia Lecha Wałęsy, gdy jest taka potrzeba. 00:16:24.400 --> 00:16:28.800 Dziękuję, że wybraliście Gdańsk i pokochaliście go, 00:16:28.800 --> 00:16:33.800 tak jak pomogliście zadomowić się innemu, nieżyjącemu już 00:16:33.800 --> 00:16:38.200 Honorowemu Obywatelowi naszego miasta, a wtedy młodemu 00:16:38.200 --> 00:16:42.200 rektorowi gdańskiego seminarium Tadeuszowi Gocłowskiemu. 00:16:42.200 --> 00:16:47.900 Tak i dziś wasze życie niech będzie dowodem dla nowych 00:16:47.900 --> 00:16:53.500 mieszkańców Gdańska, naszego miasta, że pięknie i 00:16:53.500 --> 00:16:59.500 mądrze można tu żyć, rozwijać się, realizować marzenia i 00:16:59.500 --> 00:17:04.100 wpływać na kształt codzienności w powojennej historii 00:17:04.100 --> 00:17:07.700 Gdańska. Jesteście państwo trzeci małżeństwem, 00:17:08.500 --> 00:17:12.200 jakie otrzymało tytuł Honorowych Obywateli Miasta Gdańska. 00:17:12.200 --> 00:17:15.600 Dwa pierwsze, to działacze Wolnych Związków 00:17:15.600 --> 00:17:19.600 Zawodowych i sygnatariusze Porozumień Sierpniowych, 00:17:19.600 --> 00:17:25.200 Joanna Duda-Gwiazda i Andrzej Gwiazda, oraz świętej pamięci 00:17:25.200 --> 00:17:28.900 Alina Pienkowska i Bogdan Borusewicz, od którego list 00:17:28.900 --> 00:17:32.000 przed chwilą pani przewodnicząca przeczytała. Wszyscy 00:17:32.000 --> 00:17:37.500 zostali uhonorowani w sierpniu 2000 roku, w dwudziestolecie 00:17:37.500 --> 00:17:42.600 wydarzeń sierpniowych, strajku sierpniowego. Także w waszych 00:17:42.600 --> 00:17:48.000 biografiach sierpień, Solidarność, zapisała się bardzo 00:17:48.000 --> 00:17:53.000 silnie. Gdyby nie ludzie, tacy jak wy, którzy 40 lat temu 00:17:53.000 --> 00:17:59.000 zawierzyli sile idei, losy naszego kraju mogłyby potoczyć 00:17:59.000 --> 00:18:04.200 się zupełnie inaczej. To kolejny wielki powód do wdzięczności. 00:18:04.200 --> 00:18:08.100 Wyrażam tę wdzięczność w imieniu wszystkich 00:18:08.500 --> 00:18:12.800 gdańszczanek i wszystkich gdańszczan, a myślę, że ta wdzięczność sięga 00:18:12.800 --> 00:18:18.600 dużo, dużo dalej. Szanowni państwo, życzę wszystkim 00:18:18.600 --> 00:18:23.000 gdańszczankom i gdańszczanom, ale i sobie samej, takich 00:18:23.000 --> 00:18:26.200 obywateli miasta jak bohaterowie dzisiejszej uroczystości. 00:18:26.200 --> 00:18:32.900 Im będzie ich więcej, tym nasze miasto i dziś, i jutro, 00:18:32.900 --> 00:18:37.100 będziemy widzieli w jaśniejszych barwach. Dziękuję. 00:18:37.100 --> 00:18:54.500 Prosimy 00:18:54.500 --> 00:18:56.500 ojca Ludwika Wiśniewskiego. 00:19:04.500 --> 00:19:17.200 Bardzo 00:19:17.200 --> 00:19:20.600 dziękuję za udzielenie głosu. 00:19:23.800 --> 00:19:29.500 Drodzy państwo, ja tu nic nadzwyczajnego nie powiem. Powiem, 00:19:29.500 --> 00:19:32.600 że jestem szczęśliwy, że tu jestem. 00:19:33.900 --> 00:19:38.600 Po pokonaniu różnych trudności. 00:19:40.100 --> 00:19:42.300 To miejsce 00:19:43.300 --> 00:19:45.200 i to miasto 00:19:48.400 --> 00:19:53.300 - nic nowego nie powiem - kocham. Ale 00:19:53.300 --> 00:19:59.800 takie miejsca 00:19:59.800 --> 00:20:03.700 kocha się dzięki ludziom, których się kocha. 00:20:04.600 --> 00:20:10.700 Właściwie prawie w 00:20:10.700 --> 00:20:14.400 ciągu całego mojego życia kapłańskiego, a w przyszłym roku 00:20:14.400 --> 00:20:20.900 60 lat tego będzie, prawie przez wszystkie te lata znam 00:20:20.900 --> 00:20:25.000 i ośmielam się powiedzieć przyjaźnię się 00:20:26.900 --> 00:20:32.200 Z Haliną i Jurkiem. Są oni dla mnie 00:20:34.200 --> 00:20:39.400 uosobieniem tego, co jest najpiękniejsze w Gdańsku, 00:20:39.400 --> 00:20:44.000 najprawdziwsze, najładniejsze. 00:20:45.400 --> 00:20:49.200 Tym oni są dla mnie. 00:20:50.200 --> 00:20:51.700 I dlatego 00:20:55.500 --> 00:20:57.000 ogromnie się cieszę, 00:20:59.100 --> 00:21:00.200 że 00:21:02.400 --> 00:21:05.800 mogę to wyrazić publicznie, ale że wszyscy właściwie 00:21:05.800 --> 00:21:10.000 dzisiaj to publicznie wyrażamy i dziękujemy wam 00:21:10.000 --> 00:21:18.600 Wysoka 00:21:18.600 --> 00:21:23.800 Rado. Nic lepszego nie mogliście uczynić, jak 00:21:23.800 --> 00:21:29.900 obdarować honorem Obywatelstwa Miasta 00:21:29.900 --> 00:21:30.500 Gdańska. 00:21:47.600 --> 00:21:53.200 Laudację na cześć naszych dostojnych laureatów wygłosi 00:21:53.200 --> 00:21:55.200 pani Barbara Szczepuła-Ponikowska. 00:22:03.400 --> 00:22:09.800 Odpowiednie dać rzeczy słowo - ta 00:22:09.800 --> 00:22:13.000 norwidowska fraza szczególnie mocno zabrzmiała pewnego 00:22:13.000 --> 00:22:18.700 sierpniowego dnia 80 roku, gdy kilkoro aktorów postanowiło iść 00:22:18.700 --> 00:22:23.000 do Stoczni Gdańskiej imienia Lenina poprzeć strajkujących 00:22:23.000 --> 00:22:29.600 robotników. Wśród nich byli Halina Winiarska i Jerzy Kiszkis. Na 00:22:29.600 --> 00:22:34.000 hasło "Aktorzy idą" rozwarła się stoczniowa brama. Ku 00:22:34.000 --> 00:22:37.500 czemu otworzyła się brama z prętów żelaznych i kwiatów, 00:22:37.500 --> 00:22:43.200 pytał poeta Kazimierz Nowosielski w wierszu "Sierpień". Ku wolności 00:22:43.200 --> 00:22:48.000 się otworzyła. Nie na oścież jeszcze, ale wystarczająco 00:22:48.000 --> 00:22:53.100 szeroko, by ożywcze powietrze popłynęło ze stoczni i zaczęło 00:22:53.100 --> 00:22:57.000 zmieniać ludzi. Była w tym duża zasługa naszych dzisiejszych 00:22:57.000 --> 00:23:02.300 bohaterów. Imperatyw obywatelski kazał aktorom stanąć 00:23:02.300 --> 00:23:03.300 u boku ludzi, którzy odważyli 00:23:03.300 --> 00:23:08.600 się powiedzieć "nie" systemowi komunistycznemu. Gdy zaczęli 00:23:08.600 --> 00:23:12.800 szukać odpowiednich tekstów okazało się, że najlepiej 00:23:12.800 --> 00:23:17.800 do tego, co się wówczas działo w Polsce pasuje poezja romantyczna: 00:23:17.800 --> 00:23:23.200 Mickiewicz, Słowacki, Norwid, ale też 00:23:23.200 --> 00:23:29.700 Wyspiański, Herbert, Wierzyński, a nawet Broniewski. No i Miłosz, w 00:23:29.700 --> 00:23:31.700 PRL zakazany. 00:23:32.700 --> 00:23:36.600 "Ważne było wszystko, co mogło dźwigać, co dawało nadzieję", 00:23:36.600 --> 00:23:41.300 wyjaśniła mi później Halina Winiarska. "Przygotowaliśmy 00:23:41.300 --> 00:23:44.100 między innymi fragmenty z Ksiąg narodu i pielgrzymstwa 00:23:44.100 --> 00:23:50.000 polskiego. Jakież to było aktualne. W systemie, który opierał 00:23:50.000 --> 00:23:54.700 się na kłamstwie, zmieniał znaczenie słów, odwracał je i 00:23:54.700 --> 00:24:00.300 przekręcał, tym donośniej brzmiały słowa prawdy wypowiedziane 00:24:00.300 --> 00:24:05.200 publicznie. Otwórz nam Polskę, jak piorunem otwierasz niebo 00:24:05.200 --> 00:24:10.700 zachmurzone - modlili się aktorzy słowami Juliana Tuwima, lecz 00:24:10.700 --> 00:24:15.000 nade wszystko słowom naszym zmienionym chytrze przez 00:24:15.000 --> 00:24:20.500 krętaczy jedność przywróć i prawdziwość, niech prawo 00:24:20.500 --> 00:24:25.800 zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość." 00:24:26.500 --> 00:24:30.500 Halina Winiarska po strajku w stoczni uczestniczy w strajku 00:24:30.500 --> 00:24:33.100 pracowników kultury w gdańskim Urzędzie Wojewódzkim 00:24:33.100 --> 00:24:37.300 i zostaje przewodniczą Solidarności w Teatrze Wybrzeże. 00:24:39.000 --> 00:24:44.400 W grudniu '80 roku podczas uroczystości odsłonięcia pomnika 00:24:44.400 --> 00:24:49.000 Poległych Stoczniowców Jerzy Kiszkis odczytuje nazwiska 00:24:49.000 --> 00:24:49.900 zamordowanych. 00:24:50.400 --> 00:24:55.300 Cisza, jak makiem zasiał, ciarki przechodzą po plecach 00:24:55.300 --> 00:24:58.800 i robi się gorąco, choć to mroźny dzień. 00:25:01.200 --> 00:25:07.600 W nocy 13 grudnia '81 roku zomowcy pakują Halinę 00:25:07.600 --> 00:25:11.700 Winiarską i Jerzego Kiszkisa do milicyjnej nysy, 00:25:11.700 --> 00:25:17.900 jadą w niewiadomym kierunku. Przed komisariatem MO w 00:25:17.900 --> 00:25:22.700 Pruszczu wita ich szpaler funkcjonariuszy w hełmach z 00:25:22.700 --> 00:25:28.900 tarczami i wałkami. I tym szpalerem dostojnie, jak 00:25:28.900 --> 00:25:33.500 po scenie, idzie Halina Winiarska, gwiazda pierwszej wielkości. 00:25:33.500 --> 00:25:38.900 Idzie wraz z postaciami, w które się wcieliła. 00:25:38.900 --> 00:25:44.500 Oto Maria Stuart, królowa Szkocji. Oto Gertruda, 00:25:44.500 --> 00:25:50.200 matka Hamleta. Elektra, Ifigenia, piękna Helena. 00:25:50.200 --> 00:25:55.700 Lubow Raniewska, właścicielka wiśniowego sadu. Alicja 00:25:55.700 --> 00:26:01.000 ze sztuki Albeego, matka z dramatu Witkacego i spiskująca 00:26:01.100 --> 00:26:07.400 z księciem ruskim Bazylissa Teofanu w fenomenalnym kostiumie 00:26:07.400 --> 00:26:12.100 zaprojektowanym przez Mariana Kołodzieja. No i przede 00:26:12.100 --> 00:26:16.700 wszystkim Molly Bloom z Ulissesa Jamesa Joyce'a w reżyserii 00:26:16.700 --> 00:26:21.600 Zygmunta Hubnera. To było wydarzenie teatralne sławne 00:26:21.600 --> 00:26:26.500 w całej Polsce, a nawet w Europie. Pokazywano je na biennale w Wenecji, a pamiętajmy, 00:26:26.500 --> 00:26:31.900 że w PRL pozwolenia na wyjazdy za żelazną kurtynę były niezmiernie 00:26:31.900 --> 00:26:36.100 rzadkie. Halina Winiarska jako Molly była rewelacyjna, 00:26:36.100 --> 00:26:42.200 a nawet genialna - pisali krytycy. Wzniosła się w rejony metafizyczne, 00:26:42.200 --> 00:26:46.900 zachwycała, ale i pomagała widzom zrozumieć Ulissesa, 00:26:46.900 --> 00:26:48.800 który nie jest lekturą łatwą. 00:26:54.700 --> 00:27:00.700 Między szpalerami zomowców idzie też Jerzy 00:27:00.700 --> 00:27:04.700 Kiszkis, znakomity aktor, jeden z filarów Teatru Wybrzeże 00:27:04.700 --> 00:27:10.700 mający na swoim koncie wiele świetnych ról w sztukach Claudela, 00:27:10.700 --> 00:27:16.500 Ibsena ,Gogola, Żeromskiego, Sofoklesa. Był Benią Krzykiem 00:27:16.500 --> 00:27:22.200 w spektaklu według Izaaka Baabla, był Homerem, Kreonem, Horodniczym, 00:27:22.200 --> 00:27:25.600 tragicznym Hiobem, który na długo pozostał w pamięci 00:27:25.600 --> 00:27:26.300 widzów. 00:27:27.900 --> 00:27:33.200 Oboje, Winiarska i Kiszkis, zostali internowani za, cytuję 00:27:33.200 --> 00:27:38.100 "podejmowanie działań o skutkach anarchizujących społeczeństwo 00:27:38.100 --> 00:27:42.200 województwa gdańskiego. Pozostawienie ich na wolności 00:27:42.200 --> 00:27:46.700 zagrażałoby bezpieczeństwu państwa" zanotowali esbecy. 00:27:46.700 --> 00:27:51.700 W obozie dla internowanych w Strzebielinku Halina pisze 00:27:51.700 --> 00:27:57.100 szminką na ręczniku zakazane słowo "Solidarność" i na spacerniku 00:27:57.100 --> 00:28:00.800 ku wściekłości strażników rozwija ręcznik jak sztandar. 00:28:00.800 --> 00:28:05.800 Oklaskuje ją za to solidarnościowa elita. W Strzebielinku siedzą 00:28:05.800 --> 00:28:10.500 w tym momencie Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, Aram Rybicki, 00:28:10.500 --> 00:28:15.400 Jacek Merkel, Lech Kaczyński. Creme de la creme, jak 00:28:15.400 --> 00:28:21.300 się wówczas mówiło. Wkrótce potem Winiarską przenoszą do więzienia w 00:28:21.300 --> 00:28:26.300 Fordonie. Cela zimna i brudna. Na Wigilię aresztowane kobiety 00:28:26.300 --> 00:28:27.200 składają sobie życzenia 00:28:27.800 --> 00:28:33.600 "Zima wasza, wiosna nasza, wrona skona, a Solidarność zmartwychwstanie 00:28:33.600 --> 00:28:38.000 i ziści się piękny sen, który Polacy śnili przez kilkanaście 00:28:38.000 --> 00:28:43.400 miesięcy, Polska będzie niepodległa i demokratyczna, wolni obywatele 00:28:43.400 --> 00:28:48.600 będą tworzyć dobrobyt kraju, a pisarze, dziennikarze i 00:28:48.600 --> 00:28:54.200 aktorzy będą cieszyć się słowem, którego nie krępuje kaprys 00:28:54.200 --> 00:28:59.500 władzy". Któregoś ranka komunikat: "Jedziecie na białe niedźwiedzie". 00:28:59.500 --> 00:29:05.500 Kobiety wylądowały w ośrodku dla internowanych w Gołdapi. I kto 00:29:05.500 --> 00:29:09.700 wychodzi im na powitanie? Halina Mikołajska, inna wielka 00:29:09.700 --> 00:29:13.000 dama polskiego teatru, która także zagrażała bezpieczeństwu 00:29:13.000 --> 00:29:19.100 państwa. Halinę Winiarską zwolniono z ośrodka w Gołdapi 00:29:19.100 --> 00:29:23.000 19 stycznia, Jerzego Kiszkisa z ośrodka w Strzebielinku 00:29:23.000 --> 00:29:26.500 dwa dni wcześniej wskutek interwencji biskupa Kaczmarka 00:29:26.500 --> 00:29:27.800 z jednej strony, 00:29:27.800 --> 00:29:32.500 a z drugiej Stanisława Michalskiego, który po linii partyjnej 00:29:32.500 --> 00:29:37.600 bombardował sekretarza Fiszbacha, zaś prezes ZASP-u 00:29:37.600 --> 00:29:42.300 Andrzej Szczypiorski chciał się dać internować w zamian za 00:29:42.300 --> 00:29:43.400 Halinę Winiarską. 00:29:45.900 --> 00:29:50.600 W kościołach podczas mszy za ojczyznę Halina Winiarska i 00:29:50.600 --> 00:29:55.700 Jerzy Kiszkis znowu recytują wielką polską poezję, przede 00:29:55.700 --> 00:29:59.200 wszystkim Miłosza i Herberta, bo ich wiersze dobrze 00:29:59.200 --> 00:30:03.700 wyrażają to, co ludzie czują, dodają ducha, leczą rany. 00:30:03.700 --> 00:30:08.600 "Który skrzywdziłeś człowieka prostego idź wyprostowany 00:30:08.600 --> 00:30:13.500 wśród tych co na kolanach", to najczęściej powtarzane frazy, 00:30:13.500 --> 00:30:18.600 które wchodzą do języka potocznego. A na koniec dodają 00:30:18.600 --> 00:30:24.400 dodają zebranym otuchy Hemerem: "Z takich setek i setek 00:30:24.400 --> 00:30:28.500 tysięcy klęsk bezimiennych wielkie kiedyś powstanie 00:30:28.500 --> 00:30:29.600 zwycięstwo". 00:30:29.800 --> 00:30:35.200 W esbeckich raportach Winiarska nosi kryptonim Antygona, 00:30:35.200 --> 00:30:41.800 nawet dowcipnie, choć nigdy Antygony nie zagrała. Dramat 00:30:41.800 --> 00:30:45.300 Karola Wojtyły "Przed sklepem jubilera", w którym oboje grają 00:30:45.300 --> 00:30:49.200 przyciąga widzów, trudno o bilety, bo to teksty naszego 00:30:49.200 --> 00:30:53.100 papieża, ale i dlatego, że nie podoba się towarzyszom z Komitetu 00:30:53.100 --> 00:30:57.600 Wojewódzkiego, choć to nie spektakl polityczny, a medytacja 00:30:57.600 --> 00:31:02.300 na temat miłości i małżeństwa. Jeżdżą z tym przedstawieniem 00:31:02.300 --> 00:31:07.100 po Polsce, grają w wypełnionych po brzegi salkach parafialnych. 00:31:07.100 --> 00:31:11.700 A proszę sobie wyobrazić, że Halina i Jerzy Kiszkisowie 00:31:11.700 --> 00:31:17.200 zaczęli swoje małżeństwo od grzechu - od sztuki "Grzech" 00:31:17.200 --> 00:31:21.300 Żeromskiego, w której zagrali po raz pierwszy razem jako mąż 00:31:21.300 --> 00:31:22.200 i żona. 00:31:23.400 --> 00:31:27.400 Do Gdańska przyjechali w połowie lat 60. 00:31:28.400 --> 00:31:32.900 "Gdańsk okazał się dla nas prawdziwym darem losu, nigdzie 00:31:32.900 --> 00:31:37.500 nie przeżylibyśmy tego, co tutaj. Byliśmy świadkami i uczestnikami 00:31:37.500 --> 00:31:41.300 najważniejszych wydarzeń naszej historii" mówił Kiszkis. 00:31:41.300 --> 00:31:45.900 Także i my, gdańszczanie, mieliśmy szczęście, że państwo 00:31:45.900 --> 00:31:50.600 Kiszkis sobie wybrali nasze miasto. Dali nam wiele, pomagali, 00:31:50.600 --> 00:31:54.800 gdy było ciężko i źle, dodawali odwagi i wiary w zwycięstwo, 00:31:54.800 --> 00:32:00.500 uczyli kultury słowa. Są aktorami, ale i obywatelami 00:32:00.500 --> 00:32:05.400 zaangażowanymi w życie kulturalne i społeczne, dla których pojęcia 00:32:05.400 --> 00:32:10.100 takie, jak wolność, prawda, prawa człowieka mają podstawowe 00:32:10.100 --> 00:32:16.000 znaczenie. Są ludźmi, którzy mówią tak - tak, nie - nie. W ostatnich 00:32:16.000 --> 00:32:19.800 latach spotykaliśmy ich na manifestacjach Komitetu Obrony 00:32:19.800 --> 00:32:25.100 Demokracji, bo znów pojawił się język pogardy, znów odwraca 00:32:25.100 --> 00:32:28.300 się znaczenie słów, zalewa nas potok hejtu. 00:32:28.700 --> 00:32:34.800 Znów ważna stała się norwidowska fraza "odpowiednie dać 00:32:34.800 --> 00:32:40.300 rzeczy słowo", i dlatego kłaniamy się pięknie pani Halinie 00:32:40.300 --> 00:32:44.700 Winiarskiej i panu Jerzemu Kiszkisowi, Honorowym Obywatelom 00:32:44.700 --> 00:32:46.400 Miasta Gdańska. 00:34:33.700 --> 00:34:39.100 Gratulujemy serdecznie. 00:34:39.100 --> 00:34:44.900 Serdecznie gratulujemy. Szanowni państwo 00:34:44.900 --> 00:34:50.500 oddajemy głos Honorowym Obywatelom Miasta 00:34:50.500 --> 00:34:51.400 Gdańska. 00:35:05.900 --> 00:35:11.800 Szanowna pani prezydent, 00:35:11.800 --> 00:35:17.900 szanowna pani przewodnicząca, prześwietna Rado 00:35:17.900 --> 00:35:23.700 Miasta Gdańska, dziękujemy. Dziękujemy 00:35:23.700 --> 00:35:28.900 bardzo za ten niezwykły zaszczyt, jaki nas dzisiaj spotyka 00:35:28.900 --> 00:35:34.500 na mocy podjętej przez państwa decyzji o nadaniu nam 00:35:34.500 --> 00:35:40.200 tytuł tytułów Honorowych Obywateli Miasta 00:35:40.200 --> 00:35:46.600 Gdańska. Przyjmujemy ten tytuł oboje 00:35:46.600 --> 00:35:52.000 z wielką pokorą, ale nosić je, 00:35:52.000 --> 00:35:55.700 te tytuły, będziemy z dumą. 00:36:05.900 --> 00:36:11.800 Dumą, która nie pozwoli nam jednak zapomnieć o tej 00:36:11.800 --> 00:36:16.100 herbertowskiej przestrodze Pana Cogito: 00:36:16.100 --> 00:36:22.300 "strzeż się jednak dumy niepotrzebnej. Zostaliście wybrani, 00:36:22.300 --> 00:36:28.900 czyż nie było lepszych?" Byli, a przypominać 00:36:28.900 --> 00:36:34.900 nam o tym będą również głosy tych pań i panów radnych, 00:36:34.900 --> 00:36:40.500 którzy głosowali przeciw naszym kandydaturom. I za to im 00:36:40.500 --> 00:36:45.000 chcemy bardzo podziękować. To dobrze, że się tak się stało. To 00:36:45.000 --> 00:36:50.000 bardzo ważne dla nas, żebyśmy nie nabrali zbyt wysokiego 00:36:50.000 --> 00:36:54.900 mniemania o sobie, żeby się nam na starość nie zakręcu głowach, 00:36:54.900 --> 00:37:00.600 żebyśmy nie stracili równowagi i utrzymali jako taki pion. 00:37:05.900 --> 00:37:14.900 00:37:14.900 --> 00:37:20.800 A poza tym, to takie właśnie głosowanie państwa ma jeszcze swego 00:37:20.800 --> 00:37:24.800 rodzaju wartość dodaną - państwo nie zawiedli naszych oczekiwań 00:37:24.800 --> 00:37:26.900 i za to też bardzo dziękujemy. 00:37:26.900 --> 00:37:37.900 Dziękujemy bardzo 00:37:37.900 --> 00:37:43.100 tym, którym zaświtała w głowach ta myśl, żeby wystąpić 00:37:43.100 --> 00:37:49.300 do rady miasta z tym szalonym wnioskiem, żeby nas uhonorować 00:37:49.300 --> 00:37:54.800 tak wielkim tytułem, zaszczytnym 00:37:54.800 --> 00:38:00.800 tytułem, który onieśmiela w istocie A, kiedy przeczytałem 00:38:00.800 --> 00:38:05.800 w internecie listę nazwisk, które poprzedzają nas do długie 00:38:05.800 --> 00:38:11.900 się nogi pode mną i zrobiło się bardzo, bardzo nieswojo. 00:38:11.900 --> 00:38:17.000 Bardzo, bardzo państwu dziękujemy 00:38:17.000 --> 00:38:21.300 przewodnicząca. Tutaj troszkę odebrałam i dalszy ciąg 00:38:21.300 --> 00:38:27.700 mego przemówienia, bo powiedziała o tym, co ja 00:38:27.700 --> 00:38:32.200 chciałem, ale troszeczkę inaczej to interpretując. Mianowicie 00:38:32.200 --> 00:38:37.300 pani przewodnicząca wymieniła nazwiska wszystkich tych 00:38:37.300 --> 00:38:40.600 znakomitych gdańszczan, gdańszczanek, którzy popierali 00:38:40.600 --> 00:38:46.300 nasze nazwiska. Ja myślałem, że nie bardzo mogę to robić, 00:38:46.300 --> 00:38:52.800 ale miałem ten zamiar, ze względu na RODO i nie chciałem wchodzić 00:38:52.800 --> 00:38:57.500 w konflikt z RODO. A poza tym jak państwo pamiętają z listami 00:38:57.500 --> 00:39:00.100 poparcia to jest jednak pewien problem, bo nie tak dawno 00:39:00.100 --> 00:39:05.100 nie wolno było upubliczniać list poparcia i poparte to. 00:39:05.800 --> 00:39:15.700 poparte 00:39:15.700 --> 00:39:19.400 to zostało jeszcze przecież stanowiskiem inspektora ochrony 00:39:19.400 --> 00:39:25.500 danych osobowych, więc poczułem się trochę nieswojo i nie 00:39:25.500 --> 00:39:28.700 wiedziałem, czy mogę wchodzić w konflikt z RODO, 00:39:28.700 --> 00:39:31.900 ale skoro pani przewodnicząca to zrobiła, to znaczy 00:39:31.900 --> 00:39:37.700 jest to oficjalne, jakby ten zakaz został 00:39:37.700 --> 00:39:43.400 odpuszczony nam. Bo ja się w tym już pogubiłem, nie widziałem od 00:39:43.400 --> 00:39:47.300 kogo i od czego to zależy, że raz wolno raz nie, ale mogę 00:39:47.300 --> 00:39:50.300 tylko o jednym państwa zapewnić, i to na pewno 00:39:50.300 --> 00:39:56.600 wiem, że moja żona mnie, a nie ja mojej żonie 00:39:56.600 --> 00:39:59.200 tego poparcia nie udzielaliśmy sobie nawzajem. 00:40:05.800 --> 00:40:10.300 Dziękować chcę 00:40:10.300 --> 00:40:16.400 pani redaktor Barbarze Szczepule. Basiu dziękuję, 00:40:16.400 --> 00:40:22.100 jak wiesz, nie raz miałem okazję o tym mówić i ci gratulować, 00:40:22.100 --> 00:40:28.000 że twoje laudacje, a słyszałem ich wiele, adresowanych 00:40:28.000 --> 00:40:34.800 do innych, zawsze imponował mi. Zawsze niesłychanie mi się 00:40:34.800 --> 00:40:40.800 podobały twoją dbałością o formę, twoją precyzją, twoją 00:40:40.800 --> 00:40:46.700 erudycją, twoją literacką stroną. 00:40:46.700 --> 00:40:52.700 Basiu dziękuję, mimo że widzę, że z trudem pokonywałaś 00:40:52.700 --> 00:40:58.900 opór strun głosowych, bardzo ze wzruszeniem oboje to przyjmujemy 00:40:58.900 --> 00:41:04.900 i tak właściwie, to myślę, że to jest bardzo trudno siedząc 00:41:05.800 --> 00:41:10.600 na widoku publicznym znaleźć odpowiedni sposób zachowania 00:41:10.600 --> 00:41:14.300 się i przyjmowania tego, bo nie wiem, czy udawać, że to 00:41:14.300 --> 00:41:18.900 mnie nie dotyczy, że to jest albo za mało, albo za dużo może 00:41:18.900 --> 00:41:23.200 to powiedziane, w każdym razie tak myślę, że taką laudację, 00:41:23.200 --> 00:41:28.100 to z pocałowaniem ręki mógłby przyjąć, bo ja wiem kto, 00:41:28.100 --> 00:41:32.900 Andrzej Seweryn, Krystyna Janda, to jest z górnej półki ktoś w 00:41:32.900 --> 00:41:37.400 każdym razie. Bardzo serdecznie dziękuję wreszcie wam 00:41:37.400 --> 00:41:41.300 wszystkim. Drodzy państwo drodzy przyjaciele, którzy 00:41:41.300 --> 00:41:47.400 podjęliście nie bacząc na ryzyko zdrowia 00:41:47.400 --> 00:41:53.800 i życia podjęliście trud i wysiłek i te odważną decyzję 00:41:53.800 --> 00:41:59.200 tutaj być z nami i świętować z nami tę niecodzienną 00:41:59.200 --> 00:42:04.700 uroczystość. Ona jest niecodzienna dla nas obojga, to oczywiste, 00:42:04.700 --> 00:42:05.800 ale myślę, że 00:42:05.700 --> 00:42:11.200 niecodzienna dla nas wszystkich, dla państwa. Bo kiedy 00:42:11.200 --> 00:42:17.000 mam państwa całą salę przed oczami, widzę państwa 00:42:17.000 --> 00:42:21.100 zamaskowanych, to mam wrażenie, że uczestniczymy nie 00:42:21.100 --> 00:42:25.700 tyle w uroczystej sesji rady miasta co w jakimś konspiracyjnym 00:42:25.700 --> 00:42:30.800 zgromadzeniu albo nie przymierzając w scenie prezesa, 00:42:30.800 --> 00:42:38.100 tylko 00:42:38.100 --> 00:42:40.400 ja nie wiem, czy państwo mnie dobrze zrozumieli, 00:42:40.400 --> 00:42:44.900 bo ja miałem na myśli spisku prezesa z Kordiana Słowackiego 00:42:44.900 --> 00:42:50.800 okazuje się prezesi byli 00:42:50.800 --> 00:42:56.500 znani już w XIX wieku tak że to nic nowego. Proszę 00:42:56.500 --> 00:43:02.100 państwa no wreszcie dziękować chcemy i musimy naszemu 00:43:02.100 --> 00:43:05.700 wspaniałemu, wyjątkowemu miastu, 00:43:05.700 --> 00:43:11.300 naszemu Gdańskowi. Podejmując 00:43:11.300 --> 00:43:15.500 tę decyzje ponad pół wieku temu. 00:43:15.500 --> 00:43:21.900 o wyborze tego miejsca nie zdawaliśmy, bo nie 00:43:21.900 --> 00:43:25.600 mogliśmy przecież sobie wyobrazić, co nas tutaj czeka, 00:43:25.600 --> 00:43:30.700 ile w tym Gdańsku przeżyjemy, ile doświadczymy, jak to miasto 00:43:30.700 --> 00:43:36.700 nas zmieni, ile ono nam da. 00:43:36.700 --> 00:43:41.600 I patrząc na te przeżyte tutaj lata, 00:43:41.600 --> 00:43:47.800 myślę, że przede wszystkim powinniśmy dziękować 00:43:47.800 --> 00:43:52.100 bożej opatrzności, że natchnęła nas myślą o wyborze tego 00:43:52.100 --> 00:43:58.300 wyjątkowego miejsca, więc dziękujemy Panu Bogu, że nas tutaj 00:43:58.300 --> 00:44:04.900 przysłał, że pozwolił nam tutaj znaleźć port 00:44:04.900 --> 00:44:05.600 naszego przeznaczenia 00:44:05.700 --> 00:44:11.300 i zacumować tutaj już na stałe. 00:44:11.300 --> 00:44:17.600 I niech to będzie rodzaj naszego małego Te Deum wdzięczność 00:44:17.600 --> 00:44:23.800 Panu Bogu za te lata, za Gdańsk. Za Gdańsk, który nas 00:44:23.800 --> 00:44:29.600 pociągał, uwodził i uwiódł. Uwodził 00:44:29.600 --> 00:44:35.700 urodą swoją historią swoimi zabytkami w swoim wyjątkowym 00:44:35.700 --> 00:44:40.400 przepięknym położeniem między wzgórzami morenowym i 00:44:40.400 --> 00:44:46.700 i morzem, ale przede wszystkim wówczas uwodził 00:44:46.700 --> 00:44:51.800 i uwiódł teatrem. Teatrem Wybrzeże, o którym było głośno 00:44:51.800 --> 00:44:57.000 w Polsce, który słynął swoimi spektaklami, nazwiskami 00:44:57.000 --> 00:45:02.200 twórców, reżyserów, scenografów, aktorów 00:45:02.200 --> 00:45:05.200 i 00:45:05.600 --> 00:45:11.700 tym, o czym też była mowa, dźwigającym się 00:45:11.700 --> 00:45:16.900 z ruin powojennych gmachem na Targu Węglowym. 00:45:16.900 --> 00:45:22.300 Gmachem, który wówczas, jak słyszeliśmy, ma być wyposażony w 00:45:22.300 --> 00:45:26.300 najnowocześniejsze urządzenia techniki teatralnej. 00:45:26.300 --> 00:45:31.700 Więc radość była spotkać 00:45:31.700 --> 00:45:37.900 miasto, teatr, wybrać takie miejsce do pracy. 00:45:37.900 --> 00:45:43.900 Szczęśliwie zostaliśmy przyjęci przez parę rządzących 00:45:43.900 --> 00:45:49.300 wówczas teatrem ludzi, których wspominam z sympatią wielką: 00:45:49.300 --> 00:45:53.000 Jerzy Goliński, znany reżyser, aktor; 00:45:54.100 --> 00:45:59.700 dyrektorem naczelnym i budowniczym czy odbudowniczym 00:45:59.700 --> 00:46:05.000 moglibyśmy powiedzieć, tego teatru był Antoni Biliczak, 00:46:05.000 --> 00:46:11.300 którego też wspominam z szacunkiem i sympatią wielką, bo był to człowiek 00:46:11.300 --> 00:46:17.700 wielkiej pasji, energii, sił twórczych i 00:46:17.700 --> 00:46:21.900 był także aktorem, a jednocześnie miał jeszcze jedną bardzo 00:46:21.900 --> 00:46:26.800 ciekawą i wyjątkową w czasach PRL-u cechę, mianowicie 00:46:26.800 --> 00:46:31.600 wyróżniał się na tle tysięcy ludzi na kierowniczych stanowiskach, 00:46:31.600 --> 00:46:35.000 ponieważ był człowiekiem bezpartyjnym. W PRL-u to był 00:46:35.000 --> 00:46:41.600 ewenement. Nie będę już rozwijał wątku teatralnego, 00:46:41.600 --> 00:46:47.200 bo już zrobiła to wspaniale Barbara, więc 00:46:47.200 --> 00:46:53.900 chcę jeszcze wrócić do tego, co było naszym doświadczeniem, 00:46:54.100 --> 00:46:59.800 naszym życiem płynącym równolegle do teatru. 00:46:59.800 --> 00:47:05.000 Tutaj przede wszystkim chciałbym powiedzieć parę 00:47:05.000 --> 00:47:11.900 słów o tych, co nazwałbym kamieniami 00:47:11.900 --> 00:47:17.200 milowymi w naszej drodze do 00:47:17.200 --> 00:47:23.800 wolności, do Solidarności, w naszym takim wzrastaniu, 00:47:23.800 --> 00:47:28.400 bo Gdańsk był naszym wychowawcą, edukował, 00:47:28.400 --> 00:47:34.700 prowadził niejako. My poddawaliśmy się temu i 00:47:34.700 --> 00:47:40.700 pozwólcie państwo, że wymienię kilka tych, bo 00:47:40.700 --> 00:47:44.900 za naszego życia tutaj właściwie, w Gdańsku, działo się 00:47:44.900 --> 00:47:48.600 wszystko to, co najważniejsze było w ostatnim półwieczu 00:47:48.600 --> 00:47:53.000 naszej polskiej historii. I myśmy byli 00:47:54.000 --> 00:47:59.600 obserwatorami najpierw, świadkami, w końcu staliśmy się 00:47:59.600 --> 00:48:04.800 uczestnikami aktywnymi tych wydarzeń. A sięgając tak 00:48:04.800 --> 00:48:10.800 do samych początków, pani prezydent wymieniła tutaj bardzo 00:48:10.800 --> 00:48:14.700 wiele zdarzeń, które się działy, nawet nie miałem tej świadomości, 00:48:14.700 --> 00:48:20.000 że, to aż tyle już w Gdańsku się działo takich ważnych 00:48:20.000 --> 00:48:25.100 historycznych wydarzeń. To, co ja zapamiętałem z tych, 00:48:25.100 --> 00:48:30.000 właśnie prowadzących do naszej przyszłej wolności, 00:48:30.000 --> 00:48:31.700 to pierwsze byłoby 00:48:33.000 --> 00:48:39.500 marzec '68 rok. Wiemy, co ta data znaczy i oczywiście nie będę 00:48:39.500 --> 00:48:44.500 o każdej opowiadał, bo to właściwie jak hasła z encyklopedii 00:48:44.500 --> 00:48:49.300 natychmiast rezonują w nas, wiemy, co te daty znaczą i tym w 00:48:49.300 --> 00:48:52.900 tym wypadku dramat tych wielu Polaków żydowskiego pochodzenia 00:48:52.900 --> 00:48:58.800 skazanych na emigrację, na szykany, na upokorzenia. 00:48:58.800 --> 00:49:04.700 No a potem niewiele minęło i ten straszny grudzień 00:49:04.700 --> 00:49:10.400 '70 roku, tragiczny, bolesny, krwawy. 00:49:10.400 --> 00:49:16.700 Ale tak się dziwnie działo, że przeplatały się te daty dramatyczne, 00:49:16.700 --> 00:49:19.600 bolesne, straszne, krwawe 00:49:19.900 --> 00:49:25.900 z jasnymi, radośniejszymi. I tutaj w '71 00:49:25.900 --> 00:49:31.300 roku zapamiętałem sprowadzenie prochów bohatera narodowego 00:49:31.300 --> 00:49:37.100 Majora Sucharskiego. Tłum na starych zdjęciach, to można 00:49:37.100 --> 00:49:40.000 zobaczyć, bo pewno większość z państwa już tego nie pamięta, 00:49:40.000 --> 00:49:44.900 ale ten tłum tutaj idący właśnie za oknami przed Dworem 00:49:44.900 --> 00:49:50.700 Artusa, paradujących gdańszczan, którzy spontanicznie 00:49:50.700 --> 00:49:55.800 szli, żeby ukłonić się majorowi Henrykowi Sucharskiemu. 00:49:55.800 --> 00:49:59.000 To był koniec sierpnia i września 00:49:59.000 --> 00:50:05.600 '71 roku. Zostały prochy złożone jego na 00:50:05.600 --> 00:50:11.500 Westerplatte. Polak, bohater, nasz właśnie, 00:50:11.500 --> 00:50:16.600 nie stamtąd, nie ze Wschodu, nieskażony żadnymi 00:50:16.600 --> 00:50:19.900 relacjami, żadnymi podejrzanymi koneksjami. 00:50:19.900 --> 00:50:25.900 Taki czysty, szlachetny. I gdańszczanie to doskonale 00:50:25.900 --> 00:50:30.000 rozumieli. Stałem też tam w kolejce, godzinami się czekało, 00:50:30.000 --> 00:50:36.600 żeby tylko ukłonić się, żeby oddać mu hołd. '71 00:50:36.600 --> 00:50:37.000 rok. 00:50:39.300 --> 00:50:45.100 '76 może mniej wyrazisty w Gdańsku, ale 00:50:45.100 --> 00:50:50.500 doświadczyłem go na sobie, w pewnym sensie razem z Haliną, 00:50:50.500 --> 00:50:56.100 bo nas rozdzielili w czasie, kiedy małżonkowie cieszą się 00:50:56.100 --> 00:51:02.200 raczej wspólnym spędzaniem urlopów, wolnych 00:51:02.200 --> 00:51:08.200 chwil. Ja zostałem oddelegowany czy wezwany, bo to był nakaz 00:51:08.200 --> 00:51:14.800 na poligon w Drawsku i nawet wspomniany przeze mnie dyrektor 00:51:14.800 --> 00:51:20.700 Biliczak, który był człowiekiem dużych możliwości, wyciągał 00:51:20.700 --> 00:51:24.500 wielokrotnie wielu moich kolegów z wojska, tym razem mu 00:51:24.500 --> 00:51:28.000 się nie udało, rozłożył ręce - wie pan ja nie wiem, co to za 00:51:28.000 --> 00:51:31.100 akcja, nie wiem o co chodzi. No ja potem się zorientowałem, jak 00:51:31.100 --> 00:51:34.800 już się tam znalazłem, że to była prewencyjna 00:51:35.000 --> 00:51:40.600 branka no elementów socjalistycznych. Tylko, że wtedy 00:51:40.600 --> 00:51:46.400 panująca władza źle obstawiła tereny, bo wzięli z Gdańska, 00:51:46.400 --> 00:51:51.500 wzięli z południa Polski, brali ze Śląska, a raptem wybuchł im 00:51:51.500 --> 00:51:56.900 Radom i Ursus nieoczekiwanie. Oczywiście zaczęły się 00:51:56.900 --> 00:52:02.400 potem szykany, zwolnienia z pracy, prześladowania 00:52:02.400 --> 00:52:08.100 i powstał Komitet Obrony Robotników z panem 00:52:08.100 --> 00:52:14.300 między innymi Bogdanem Borusewiczem, który tak pięknie tutaj do nas 00:52:14.300 --> 00:52:18.000 zechciał się zwrócić swoim listem. 00:52:18.000 --> 00:52:23.500 '76. No potem ten cały 00:52:23.500 --> 00:52:29.900 sierpień '80, no o tym też już wszystko chyba zostało 00:52:29.900 --> 00:52:34.500 powiedziane, niedawno obchodziliśmy 40 rocznicę, znowu 00:52:34.500 --> 00:52:35.000 radość, znowu 00:52:35.000 --> 00:52:41.300 euforia, znowu przypływ nowych energii patriotycznych, 00:52:41.300 --> 00:52:47.000 narodowych, ludzkich. No i tu też warto, było wspomniane już 00:52:47.000 --> 00:52:53.200 tutaj odsłonięcie pomnika - grudzień, też '80 roku. 00:52:53.200 --> 00:52:58.900 Ten pomnik, owoc tej nieprawdopodobnej 00:52:58.900 --> 00:53:03.000 determinacji stoczniowców, który stanął jak podpis, 00:53:03.000 --> 00:53:09.600 jak pieczęć na tym placu, też zroszonym krwią, i stoi 00:53:09.600 --> 00:53:15.500 do dziś czcząc ich pamięć, będąc memento, upamiętnieniem dla 00:53:15.500 --> 00:53:17.100 wszystkich, którzy chcieliby 00:53:19.700 --> 00:53:25.400 chcieliby właśnie.. już dopowiedzcie państwo co. No 00:53:25.400 --> 00:53:30.800 i potem znowu. Jak to się przeplata właśnie, tak 00:53:30.800 --> 00:53:35.700 jak te tajemnice i te bóle, i te radości, 00:53:35.700 --> 00:53:41.600 radosne, bolesne, chwalebne. Przychodzi ta noc 00:53:41.600 --> 00:53:47.500 stanu wojennego. Też już było o tym mówione, ale w tej 00:53:47.500 --> 00:53:53.300 nocy minęły 2 lata, '83 00:53:53.300 --> 00:53:59.300 rok, październik, rozbłyska światło, znowu coś 00:53:59.300 --> 00:54:04.100 jak z północy zorza polarna, która nam niesie wiadomość 00:54:04.100 --> 00:54:08.900 o nagrodzie Nobla dla Wałęsy. Znowu jaka radość, jakie prostowanie 00:54:08.900 --> 00:54:13.300 kręgosłupów, ile manifestacji na ulicy Pilotów na Zaspie 00:54:13.300 --> 00:54:17.100 pod domem państwa Wałęsów. 00:54:19.700 --> 00:54:25.300 Potem znowu śmierć, morderstwo księdza Jerzego Popiełuszki 00:54:25.300 --> 00:54:31.600 w '85, ale znowu dźwigamy się - na Zaspie staje 00:54:31.600 --> 00:54:35.800 długo oczekiwany w Gdańsku, po raz trzeci w Polsce, a po raz pierwszy 00:54:35.800 --> 00:54:41.900 w Gdańsku papież Jan Paweł II, staje na tym cudownym dziele 00:54:41.900 --> 00:54:45.000 sztuki zbudowanym, zaprojektowanym przez Mariana Kołodzieja, 00:54:45.000 --> 00:54:49.300 naszego scenografa. Staje na mostku kapitańskim i mówi 00:54:49.300 --> 00:54:55.600 do nas i za nas, a my wołamy: nie ma wolności bez Solidarności. 00:54:55.600 --> 00:55:00.700 I potem rok 00:55:00.700 --> 00:55:06.900 '89. No znowu wiemy, co to znaczy, 4 czerwca, znowu 00:55:06.900 --> 00:55:12.000 kolejna radość, duma, euforia, koniec komunizmu, 00:55:12.000 --> 00:55:18.900 zwycięstwo wolności i Solidarności. I za chwilę, 00:55:18.900 --> 00:55:19.600 po dwóch miesiącach 00:55:19.600 --> 00:55:25.500 nasz prezydent. No znowu idzie ciąg wielu 00:55:25.500 --> 00:55:30.800 radosnych wydarzeń. Ale 00:55:30.800 --> 00:55:36.100 toczy się dalej historia. Po 12 latach 00:55:36.100 --> 00:55:42.500 przyjeżdża znowu papież, staje na hipodromie i 00:55:42.500 --> 00:55:47.600 wypowiada, nawiązując do swoich słów z Zaspy, 00:55:47.600 --> 00:55:53.800 do tego, cośmy tam przeżyli: wołaliście, że nie ma 00:55:53.800 --> 00:55:58.400 wolności bez Solidarności, a teraz musimy powiedzieć 00:55:58.400 --> 00:56:03.300 raczej nie ma solidarności bez miłości. 00:56:03.300 --> 00:56:09.700 5 słów, a jaka waga, jaki ciężar. I 00:56:09.700 --> 00:56:15.000 myślę, że, tak to czuję, że te słowa nabierają jeszcze większej 00:56:15.000 --> 00:56:19.200 wagi, jeszcze większego znaczenia dzisiaj, one się nie zestarzały. 00:56:19.700 --> 00:56:25.700 To jest w moim odczuciu jak temat do rachunku sumienia, do 00:56:25.700 --> 00:56:31.300 tej głębokiej refleksji dla każdego, już niezależnie od barw politycznych, 00:56:31.300 --> 00:56:37.900 że każdy 00:56:37.900 --> 00:56:38.600 z nas chyba 00:56:39.400 --> 00:56:44.300 ma coś tutaj w swoim sumieniu i w swoim sercu, jak jest z tą 00:56:44.300 --> 00:56:50.900 moją solidarnością, z tym rozumieniem przeze mnie i z 00:56:50.900 --> 00:56:56.300 tym tego świętego przecież dla nas wszystkich słowa. 00:56:56.300 --> 00:57:01.700 I jeżeli mogę tu jeszcze dopowiedzieć, bo 00:57:01.700 --> 00:57:06.500 wydaje mi się, że to słowo, nie tylko to słowo, 00:57:06.500 --> 00:57:12.000 zostało no tak spostponowane, jakoś 00:57:12.000 --> 00:57:17.800 sponiewierane, ale jest tyle innych słów, które 00:57:17.800 --> 00:57:23.000 zostały zafałszowane. To, co mówiła 00:57:23.000 --> 00:57:28.100 Barbara w laudacji cytując Tuwima, ja też miałem ochotę 00:57:28.100 --> 00:57:34.900 to zrobić - to wołanie Tuwima, które też znowu jest ciągle 00:57:34.900 --> 00:57:39.300 aktualne, proszenie do Boga, panie, lecz nade wszystko słowom naszym, 00:57:39.400 --> 00:57:44.900 tak przekręconym przez krętaczy jedyność przywróć i 00:57:44.900 --> 00:57:50.700 prawdziwość. Ile też słów, jak głęboko sięga w tkankę 00:57:50.700 --> 00:57:55.900 języka, w strukturę języka to niszczenie 00:57:55.900 --> 00:58:01.200 tego, co dla nas wszystkich jest drogie. Dlaczego tak my 00:58:01.200 --> 00:58:05.400 się nie możemy porozumieć, tak myślę często, dlatego że dla 00:58:05.400 --> 00:58:11.900 niektórych ludzi słowa, które znaczą to, co znaczą, zaczęły 00:58:11.900 --> 00:58:14.900 znaczyć zupełnie coś innego. My mówimy tym samym językiem, 00:58:14.900 --> 00:58:19.900 a przestajemy się rozumieć, bo rozumiemy zupełnie 00:58:19.900 --> 00:58:25.700 co innego. Straszne to jest, bolesne, i tak mając ojca 00:58:25.700 --> 00:58:31.600 Ludwika przed sobą, jego siwą głowę, którą widzę, przeczytałem, 00:58:31.600 --> 00:58:37.800 że odbierając niedawno swoje obywatelstwo 00:58:37.800 --> 00:58:38.700 lubelskie, honorowe, 00:58:39.300 --> 00:58:44.000 powiedział, znowu jak to Ludwik mocno, ale Ludwiku miałbym 00:58:44.000 --> 00:58:48.400 ochotę też nawiązać do tego i powtórzyć prawie za tobą, że 00:58:48.400 --> 00:58:53.900 jest hańbą, jeżeli w tym czasie też, w okresie 00:58:53.900 --> 00:58:59.000 obchodzenia 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych 00:58:59.000 --> 00:59:05.000 pomijamy, zostają wykreślani z historii świadomie i z premedytacją 00:59:05.000 --> 00:59:09.400 ludzie, którzy tworzyli tę historię, którzy tworzyli 00:59:09.400 --> 00:59:15.300 Solidarność, którzy tworzyli wolność. Bardzo to bolesne 00:59:15.300 --> 00:59:21.600 i przykre. I żeby już 00:59:21.600 --> 00:59:27.300 dalej tego nie rozwijać, no, ale znowu jeszcze 00:59:27.300 --> 00:59:32.500 dwie rzeczy, o których no muszę powiedzieć, że ta tragedia 00:59:32.500 --> 00:59:36.500 straszna, kwiecień, jeżeli tyle tych miesięcy wymieniałem, 00:59:36.500 --> 00:59:39.300 kwiecień 2010 roku. No wiemy też, 00:59:39.300 --> 00:59:44.500 co znaczy i jak konsekwencje tego trwają w dalszym ciągu, 00:59:44.500 --> 00:59:50.800 jak one dalej ranią nas ludzi, jak to niby według zapewnień 00:59:50.800 --> 00:59:56.900 autorytetu znanego nam mieliśmy już być 00:59:56.900 --> 01:00:01.200 tak blisko prawdy, szliśmy do tej prawdy, już ta prawda się 01:00:01.200 --> 01:00:05.200 objawiała, już była za horyzontem, już była w drzwiach prawie, tuż tuż, 01:00:05.200 --> 01:00:08.100 i ta wielka prawda okazała się wielkim kłamstwem 01:00:08.100 --> 01:00:13.900 i wielką nieprawdą. No i ostatnia rzecz. 01:00:13.900 --> 01:00:19.700 No nie mogę też nie powiedzieć o tym. Śmierć prezydenta, 01:00:19.700 --> 01:00:25.200 styczeń 2019 roku, naszego prezydenta Pawła Adamowicza. 01:00:25.200 --> 01:00:27.300 Znowu, Basiu, 01:00:28.000 --> 01:00:34.600 twoje zdanie jedno zacytuję, bo tak głębokie, mądre: ta 01:00:34.600 --> 01:00:36.700 śmierć ciągle boli. 01:00:37.500 --> 01:00:43.400 Boli. I składam jeszcze raz hołd 01:00:43.400 --> 01:00:48.900 naszemu wspaniałemu Pawłowi Adamowiczowi, prezydentowi 01:00:48.900 --> 01:00:52.500 naszego miasta. Proszę państwa, jeszcze 01:00:54.100 --> 01:00:58.400 pewno za długo już, ale dziwię się, że, tak moja żona potwierdza, 01:00:58.400 --> 01:01:01.400 ale muszę jeszcze o jednej rzeczy powiedzieć, bo mówiłem 01:01:01.400 --> 01:01:05.800 o tym nurcie szerokim, rozległym, społecznym, politycznym, 01:01:05.800 --> 01:01:11.200 ale jeszcze o tym nam bliższym, bo, przecież Gdańsk, mówiąc 01:01:11.200 --> 01:01:17.400 o Gdańsku, o tej jego wyjątkowości, o tym jego 01:01:17.400 --> 01:01:21.500 niezwykłym miejscu, i o tym, czym on był dla nas, muszę 01:01:21.500 --> 01:01:24.900 powiedzieć o ludziach trochę, zwłaszcza, bo Gdańsk to też byli 01:01:24.900 --> 01:01:29.500 ludzie, a zwłaszcza jedna osoba i nie mogę o nim nie powiedzieć - 01:01:29.500 --> 01:01:35.500 to był ksiądz, to był pallotyn, Jan Pałyga. 01:01:35.500 --> 01:01:40.300 On odegrał bardzo znaczącą rolę w naszym życiu. Kapłan o 01:01:40.300 --> 01:01:45.600 niezwykłej energii, pasji, o bardzo niekonwencjonalnych 01:01:45.600 --> 01:01:51.600 metodach docierania do ludzi. Krzewiciel idei domów otwartych. 01:01:51.600 --> 01:01:53.700 Człowiek, taki rodzaj 01:01:54.100 --> 01:01:59.300 pontifeksu takiego, który budował mosty między ludźmi, 01:01:59.300 --> 01:02:03.100 budował relacje, zbliżał, w tym zatomizowanym społeczeństwie 01:02:03.100 --> 01:02:09.500 PRL-u, to miało ogromne znaczenie, bo byliśmy 01:02:09.500 --> 01:02:14.300 podzieleni, nieufni wobec siebie. Niestety miejscami to 01:02:14.300 --> 01:02:20.500 to ciągle wraca jak bumerang do nas znowu. A tam było 01:02:20.500 --> 01:02:24.500 budowanie więzi, tworzenie wspólnot nieformalnych, i 01:02:24.500 --> 01:02:29.100 Jan, dzięki niemu poznaliśmy bardzo wielu gdańszczan z 01:02:29.100 --> 01:02:34.000 różnych zawodów i różnych środowisk, między nimi wybitnego 01:02:34.000 --> 01:02:37.900 pisarza Zbigniewa Żakiewicza, z którym serdecznie potem 01:02:37.900 --> 01:02:43.400 zaprzyjaźniliśmy się. Sprowadzał też ludzi z kręgu Tygodnika Powszechnego, 01:02:43.400 --> 01:02:47.400 tutaj tak poznaliśmy Jerzego Turowicza, księdza Adama 01:02:47.400 --> 01:02:51.900 Bonieckiego, Tadeusza Mazowieckiego, Wilkanowicza, Andrzeja 01:02:51.900 --> 01:02:54.000 Wielowieyskiego. I to on właśnie, 01:02:54.100 --> 01:02:59.900 Jan Pałyga, sprowadził pewnego dnia do naszego domu nieznanego 01:02:59.900 --> 01:03:04.800 nam wówczas księdza Tadeusza Gocłowskiego. Halinko 01:03:04.800 --> 01:03:09.800 już zaraz kończę, bo kręci głową. I 01:03:09.800 --> 01:03:14.500 zaraz przyszedł do nas z szokującą propozycją objęcia zajęć, 01:03:14.500 --> 01:03:19.600 wykładów, ćwiczeń z zakresu kultury mowy. No i tak zaczęła się nasza 01:03:19.600 --> 01:03:23.300 wiele lat trwająca przygoda pedagogiczna, która potem 01:03:23.300 --> 01:03:28.600 jeszcze przeniosła się na Pelplin i jeszcze na Liceum 01:03:28.600 --> 01:03:33.800 Jezuitów, i z księdzem arcybiskupem, 01:03:33.800 --> 01:03:39.300 który też był tutaj tak wspominany z szacunkiem przez panią 01:03:39.300 --> 01:03:44.600 prezydent, zachowaliśmy serdeczny kontakt do jego śmierci. 01:03:44.600 --> 01:03:49.400 I, Halinko, jeszcze, już prawie, parę zdań tylko 01:03:49.400 --> 01:03:51.600 jeszcze. 01:03:54.000 --> 01:04:00.600 Gubię wątek powoli, może słusznie. 01:04:00.600 --> 01:04:05.800 Aha, jeszcze o Janie, że to on, bo to bardzo ważne, 01:04:05.800 --> 01:04:09.900 że on rozpoczął, więc zupełnie też nowy rozdział w naszym 01:04:09.900 --> 01:04:14.500 życiu jeszcze jedną rzeczą, mianowicie sprowokował nas 01:04:14.500 --> 01:04:18.900 do przeniesienia naszych, czy wykorzystania, naszych zdolności 01:04:18.900 --> 01:04:23.800 zawodowych w przestrzeni sakralnej. Innymi słowy mówiąc 01:04:23.800 --> 01:04:28.300 poprosił, żebyśmy mu nagrali trochę poezji, trochę wierszy, 01:04:28.300 --> 01:04:34.100 które on wykorzystywał głosząc swoje rekolekcje dla ludzi z pogranicza, 01:04:34.100 --> 01:04:37.900 jak to określał, wiary i niewiary, bo to była jego pasja też 01:04:37.900 --> 01:04:40.700 właśnie, tacy ludzie, których często określał mianem 01:04:40.700 --> 01:04:44.800 cichociemnych, bo głosił tylko przy zapalonej lampce na 01:04:44.800 --> 01:04:50.500 ambonie, w całym kościele było ciemno. No i myśmy też 01:04:50.500 --> 01:04:53.000 tam włączali swoje głosy i potem 01:04:54.000 --> 01:04:58.300 mogę powiedzieć, że stworzyliśmy pewien precedens i byliśmy 01:04:58.300 --> 01:05:02.600 prekursorami tego, co potem szeroką falą się rozlało 01:05:02.600 --> 01:05:07.300 po Polsce jako dni i tygodnie kultury chrześcijańskiej. 01:05:07.300 --> 01:05:13.400 No a potem już, jeszcze 01:05:13.400 --> 01:05:19.000 ostatnie zdanie, bo teraz muszę do Ludwika jeszcze nawiązać, tak sobie myślę, 01:05:19.000 --> 01:05:23.700 że, kim ojciec Ludwik był dla pokolenia Aleksandra Hala, 01:05:23.700 --> 01:05:27.700 Bożeny Grzywaczewski i dla ruchu Młodej Polski, tym ksiądz 01:05:27.700 --> 01:05:33.500 Jan Pałyga był właśnie dla nas, trochę starszych. 01:05:33.500 --> 01:05:37.700 A potem potem już byli dominikanie, w stanie wojennym bardzo 01:05:37.700 --> 01:05:43.200 prężnie działający ośrodek intelektualno-artystyczno- 01:05:43.200 --> 01:05:47.900 duszpasterski, w którym gwiazdą był ojciec Sławomir, pamiętają 01:05:47.900 --> 01:05:53.900 go niektórzy. No i już już, zupełnie zaraz powiem amen, 01:05:54.000 --> 01:06:00.900 tylko jeszcze jedno. Dwoje znakomitych 01:06:00.900 --> 01:06:05.200 dziennikarzy gdańskich: Henryka Dobosz i 01:06:05.200 --> 01:06:11.200 Tadeusz Skutnik na przyjazd papieża w 01:06:11.200 --> 01:06:15.900 '87 roku przygotowali publikację, która składała się z 01:06:15.900 --> 01:06:20.600 wierszy, prozy, wywiadów, tekstów pisanych na zamówienie, 01:06:20.600 --> 01:06:26.100 i dali temu, ukazało się to w książce, w drugim 01:06:26.100 --> 01:06:32.200 obiegu, dali temu tytuł "Dojrzewanie". Kończąc, powiedziałbym 01:06:32.200 --> 01:06:37.600 tak, że to było też nasze dojrzewanie. Gdańsk dla nas, to 01:06:37.600 --> 01:06:41.100 nie tylko miasto wolności i Solidarności, ale, to także 01:06:41.100 --> 01:06:46.800 miasto naszego dojrzewania. No, a jak państwo wiecie 01:06:46.800 --> 01:06:51.700 rezultatem dojrzewania jest spadanie. 01:06:51.700 --> 01:06:53.900 No więc spadam już. 01:06:53.900 --> 01:06:59.100 I kończę, ale jeszcze naprawdę jedno zdanie, żeby to nie 01:06:59.100 --> 01:07:03.100 zabrzmiało zbyt minorowo na koniec, to chcę jeszcze przywołać 01:07:03.100 --> 01:07:09.600 zdanie niemoje, ale ono mi się bardzo podoba. To jest 01:07:09.600 --> 01:07:15.400 zdanie, które pochodzi od ojca mego przyjaciela, Jacka 01:07:15.400 --> 01:07:21.700 Szymczaka, którego tutaj mam naprzeciw siebie, i tata 90- 01:07:21.700 --> 01:07:27.200 paroletni pan Szymczak na pytanie jak pan się czuje, odpowiada, 01:07:27.200 --> 01:07:32.500 jeżeli się nie pogorszy, ciężko będzie umierać. 01:07:32.500 --> 01:07:51.400 Więc 01:07:51.400 --> 01:07:53.500 życzę wszystkim państwu, żeby 01:07:53.900 --> 01:07:58.900 się nie pogorszyło, nam i sobie. Szczęść Boże wszystkim. 01:07:58.900 --> 01:08:02.000 Dziękujemy bardzo. 01:08:02.000 --> 01:08:10.000 Dziękujemy 01:08:10.000 --> 01:08:11.100 bardzo serdecznie. 01:08:11.100 --> 01:08:43.800 Dziękuję bardzo za te brawa, 01:08:43.800 --> 01:08:48.200 za zrozumienie tego wszystkiego, co on mówił. 01:08:53.900 --> 01:09:14.700 Cieszę się, że się tak wygadał, że będę miała trochę spokoju w domu. Dziękujemy 01:09:14.700 --> 01:09:14.900 bardzo. 01:09:14.900 --> 01:09:24.800 (niezrozumiałe). Wysłuchajmy 01:09:24.800 --> 01:09:29.600 teraz ulubionych utworów naszych dostojnych laureatów 01:09:29.600 --> 01:09:33.300 w wykonaniu Cappelli Gedanensis pod dyrekcją Rafała Kłoczko. 01:09:33.300 --> 01:09:39.700 Utwór "Chór niewolników" z opery Giuseppe Verdiego wykona 01:09:39.700 --> 01:09:44.700 solistka Klaudia Trzasko - sopran, następnie wysłuchamy utworu 01:09:44.700 --> 01:09:48.100 "Dla Elizy" Ludwiga van Beethovena. 01:09:50.300 --> 01:10:08.100 01:11:16.900 --> 01:11:47.100 01:12:16.900 --> 01:12:25.200 01:12:25.200 --> 01:12:27.900 01:13:16.900 --> 01:13:48.400 01:13:48.400 --> 01:13:59.600 01:13:59.600 --> 01:14:00.000 01:17:35.100 --> 01:18:07.400 01:18:07.400 --> 01:18:10.600 Szanowni państwo, za chwilę nastąpi odprowadzenie sztandaru, 01:18:10.600 --> 01:18:35.100 (proszę państwa o powstanie. Sztandar wyprowadzić) 01:18:35.100 --> 01:19:27.100 Szanowni 01:19:27.100 --> 01:19:32.700 państwo, zamykam uroczystą sesję Rady Miasta Gdańska. Jeszcze raz serdecznie gratuluję laureatom. 01:19:35.000 --> 01:19:49.300 Dziękuję wszystkim znamienitym gościom za przybycie na 01:19:49.300 --> 01:19:53.800 uroczystość, bardzo dziękuję artystom za uświetnienie naszej sesji. 01:19:53.800 --> 01:19:58.600 Na koniec chciałabym zaprosić laureatów, zaprosić państwa, żeby państwo tutaj zostali 01:19:58.600 --> 01:20:04.100 do wspólnego zdjęcia, a po zdjęciu wzniesiemy toast na cześć 01:20:04.100 --> 01:20:05.700 naszych laureatów. Dziękuję bardzo.